Indiana X-Pulser 3.7 – test optymalnego górala

Znacie moje zamiłowanie do rowerów fitnessowych. Sztywny widelec i dość wąska opony z gładkim bieżnikiem, to sprzęt na którym jeżdżę najczęściej. Dlatego za każdym razem, gdy wsiadam na rower górski, odkrywam oczywistą oczywistość – jakie one są wygodne! :) Szerokie opony i amortyzator, nawet jeżeli są cięższe, to jednak dają więcej komfortu podczas jazdy i umożliwiają bezproblemowe zjechanie z asfaltu. Co oczywiście uczyniłem. Jak rower Indiana X-Pulser 3.7 wypadł w teście? Zapraszam do lektury.

Test powstał przy współpracy z marką Indiana.

Rowery Indiana MTB

Kto robi rowery Indiana

Rama w tym modelu jest aluminiowa i może się podobać. Napisy pod lakierem są bardzo dobrze położone, wszystko prezentuje się nowocześnie i po prostu tak jak powinno być. Podoba mi się, że wszystkie linki, nawet ta od tylnej przerzutki, zostały poprowadzone górą. Dzięki temu będą się mniej brudzić od błota i piasku, które lecą spod kół.

Sama rama ma komfortową geometrię. Rower jest nastawiony na amatorsko-rekreacyjną jazdę, zdecydowanie mniej na ściganie. Dzięki temu siedzi się na nim wygodnie i ból pleców nikomu nie grozi.

Według wyliczeń producenta, idealna rama dla mnie, to coś pomiędzy 17, a 19 cali. Ostatecznie zdecydowałem się przetestować „dziewiętnastkę” i przy moich 175 cm wzrostu i nodze 79 cm (mierzonej po wewnętrznej stronie) – rama pasowała akurat. Pozycja za kierownicą nie była ani nadmiernie wyprostowana, ani nadmiernie pochylona. Było w sam raz.

Schwalbe Smart Sam

Rower stoi na kołach 27.5 cala, na które założono opony Schwalbe Smart Sam o szerokości 2.1 cala. Dostępny mamy zakres ciśnienia od 2 do 4 barów.

Jak zachowują się Smart Samy? Zjeżdżając z asfaltu, nie miałem najmniejszego problemu z jazdą po leśnych bezdrożach. Korzenie, płytki piasek, luźne kamyki – to wszystko nie robi większego wrażenia na tych oponach, oczywiście przy założeniu, że zejdziemy z ciśnieniem bliżej dolnej granicy. Natomiast na asfalcie, co było do przewidzenia – bo każda terenowa opona tak ma – jest trochę ciężej. Opór toczenia, jakie stawiają opony od Schwalbe nie jest mały. Ale i to można poprawić – pompując je do czterech barów :) Wtedy i po asfalcie da się jeździć całkiem przyjemnie. Natomiast jeżeli ktoś z Was, będzie planował dalsze, głównie asfaltowe wyjazdy – warto zastanowić się nad zakupem drugiego kompletu opon, z delikatniejszym bieżnikiem. Sam tak robię i polecam to rozwiązanie :)

Co mnie trochę zaskoczyło, zastosowano tutaj wentyle Presta, kojarzone bardziej z rowerami szosowymi czy trekkingowymi. To absolutnie nic złego, po prostu trzeba pamiętać, że jeżeli nie macie własnej pompki dopasowanej do tego typu wentyli, potrzebna będzie przejściówka, aby napompować taką dętkę na stacji benzynowej.

Suntour XCT

Znajdziemy tutaj amortyzator Suntour XCT o skoku 100 mm. Do jego pracy nie miałem większych zastrzeżeń. Nie ma on żadnej skomplikowanej regulacji, tak naprawdę możemy tylko ustawić naprężenie sprężyny – ale to rekreacyjnej jazdy to w zupełności wystarczy. W połączeniu z szerokimi oponami, widelec daje sporo komfortu i bezpiecznie utrzymuje przednie koło na ziemi.

Jest też możliwość zablokowania amortyzatora, co przydaje się podczas jazdy po asfalcie. Widelec wtedy nie ugina się i nie tracimy energii na jego „bujanie” podczas dynamicznego przyspieszania.

Indiana X-Pulser 3.7 Test

Napęd został oparty o podzespoły Shimano, z grup Tourney/Acera/Altus. Korba to trzyrzędowy model FC-M171 z tarczami 42/34/24, natomiast z tyłu kręci się 8. rzędowa kaseta CS-HG41 z rozstawem zębatek 11-34. Taki zakres przełożeń daje nam sporo możliwości. Na stromym podjeździe na pewno nie zabraknie biegu, a i na prostej można śmiało się rozpędzić do 40 km/h, czy przy wyrobionej nodze, nawet 50 km/h.

Bardzo podoba mi się fakt, że użyto w tym rowerze kasety, a nie wolnobiegu. Nadal można kupić rowery do 2000 złotych, które są wyposażone w wolnobieg. A to niestety ogranicza późniejszą możliwość wymiany części na inne.

Shimano Altus

Przerzutki pracują sprawnie. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony, że grupa Altus/Acera, tak może działać. Biegi wchodzą pewnie i z niezłą szybkością. Przerzutka nie błądziła z łańcuchem po kasecie, od razu trafiała w odpowiednie położenie.

Jeżeli chodzi o manetki i klamki hamulcowe (tak, są oddzielnie i to spory plus), to ich ergonomia jest przyzwoita. Na tej półce cenowej manetki Altus w zupełności wystarczają i są nawet ładne :) Dostęp do klamki hamulcowej jest wygodny, dłoń dobrze na niej leży i z wyczuciem hamulca nie miałem najmniejszego problemu.

A jeżeli o hamulcach mowa – to był mój pierwszy, dłuższy kontakt z mechanicznymi hamulcami tarczowymi. Wcześniej miałem okazję takie testować tylko przez chwilę, a w pozostałych przypadkach tarczówki były hydrauliczne. Trochę obawiałem się tego, że hamulce sterowane tradycyjną linką nie będą działać tak jak trzeba. Ale przyszło całkiem miłe zaskoczenie. Oczywiście, do hydraulików jeszcze trochę im brakuje, chociażby pod względem modulacji (dozowania) siły hamowania, ale z drugiej strony, jeżeli do tej pory jeździłeś z hamulcami V-Brake, to tu poczujesz się jak w domu. Tektro Aquila w połączeniu z tarczami o średnicy 160 mm, mocowanymi na sześć śrub – śmiało dają sobie radę. Nie są to hamulce do ostrych, wielokilometrowych zjazdów w terenie, ale do typowej jazdy – w zupełności wystarczają i byłem z nich zadowolony.

Indiana X-Pulser 3.7

Z siodełkiem, wiadomo – każdy ma swoje indywidualne preferencje i przyzwyczajenia. W X-Pulserze zastosowano bardzo uniwersalne siedzisko, o średniej szerokości i twardości. Nie jest to ani turystyczna, miękka kanapa, ani sportowa, twarda deseczka. Siedzi się na nim przyjemnie i trasy po kilkadziesiąt kilometrów nie powodowały, żebym potem narzekał na ból tego czy owego. Siodełko nie ma dziury odciążającej miejsca intymne, ale przez środek poprowadzono dość głębokie wcięcie, które spełnia swoje zadanie. Po poprawnym ustawieniu siodełka – komfort jazdy był na dobrym poziomie.

Indiana X-Pulser 3.7

Jak się jeździ na X-Pulserze? To bardzo uniwersalny rower, dobry na lekkie, leśne ścieżki i bezdroża, ale także dla tych, którzy chcieliby komfortowo dojeżdżać rowerem do pracy, a weekendowo ruszyć gdzieś poza asfalt. Prowadzi się bardzo stabilnie, nie jest nerwowy, a pozycja za kierownicą nie sprawi, że będziecie cierpieli na ból pleców. Niektórzy mogą się zapytać – a gdzie wady tego roweru? Czemu w zasadzie ich nie wymieniłem? Bo po prostu nie ma się w tym rowerze za bardzo do czego doczepić. Myślałem, że skrytykuję hamulce, ale nie dały mi ku temu powodu. Reszta osprzętu też działa po prostu tak jak trzeba. Za 1700 złotych Indiana X-Pulser 3.7 to naprawdę ciekawa oferta.

 

Rowery Indiana x Rowerowe Porady – Indiana X-Pulser 3.7 M – Re…

🚲WIDEO RECENZJA🚲
Niedawno mieliście okazję przeczytać recenzję Łukasza z Rowerowe Porady, dotyczącą naszej Indiany X-Road 4.0. Dzisiaj wracamy do Was ze świeżutką wideo-recenzją naszego roweru MTB – Indiany X-Pulser 3.7!

Podoba się? Klikajcie tu: https://goo.gl/381dan

Opublikowany przez Rowery Indiana na 28 marca 2017

 

Zapraszam Was również na test roweru Indiana X-Road 4.0

 


 
  • Gienek

    a waga nadaje się pod krytykę?

  • paweł

    „Niszowe” marki mają się w Polsce coraz lepiej. To już drugi test Indiany jaki pojawia się w internecie (tamten był dla 29-era). Obydwa mówią o rowerze pozytywnie. Trochę martwi sieć dystrybucji tych rowerów (elektro markety) ale z drugiej strony rower można przymierzyć i jest gdzie ewentualnie reklamować. Do rekreacji taki rower jak znalazł.

  • Fryderyk Przybycin

    Rower jaki jest każdy widzi. Natomiast dlaczego w opisie pojawia się wielokrotnie odmiana słowa GÓRSKI? Przecież to jest rower rekreacyjny. Nazywajmy rzeczy w końcu po imieniu. Ani jeden element nie predestynuje tego roweru do użycia w górach.

    • Mateusz Pączek

      Zapewne chodzi o to, że tak się przyjęło. Rower z przerzutkami, nie będący typową szosą, cross, miejskim, czy trekingiem, to rower górski.

    • W tekście użyłem dwukrotnie stwierdzenia „rekreacyjna jazda”.

      • Mariusz Rybacki

        Komentuję coś na blogu po raz pierwszy. Odnosząc się do określenia „górski”, mogę odpowiedzieć, że nie trzeba mieć wypasionego górala za min. 3000 zł. Kilkanaście lat temu w Beskidzie Śląskim i Żywieckim jeździłem starym mongoosem bez jakiegokolwiek amora na hamulcach cantilever. Obecnie na giancie, ale bez większych rewelacji. I zapewniam, że nie były to równiutkie szutry, ale bardzo kamieniste ścieżki. Moim zdaniem, jeśli ktoś nie ma ambicji ścigać się w górach i zjeżdżać na „skręcenie karku”, rowery „górskie do 2-2,5 tys. są zupełnie wystarczające.

    • Maciek Lewandowski

      Bo jest górski? Może nie wyścigowy ale górski na pewno. Przejedzie każdą trase XC, może trochę wolniej i nie rozpadnie się. Obładowany sakwami też przejedzie pół świata w każdym trudnym terenie dostępnym dla najdroższych górali, więc jest to rower GÓRSKI. A jak się komuś wydaje że GÓRSKI zaczyna się od jakiejś sumy pieniędzy to jest skrajnym ignorantem.

      • Robert Walczak

        Jak dla mnie górski, patrząc choćby na opony czy geometrię ramy. Taki bieżnik i szerokość opon nie są potrzebne do jeżdżenia po mieście ;-)

  • Mariusz

    W tej cenie powinien mieć nieco lepszy uginacz :) Za 1300zł byłby ciekawą ofertą, a tak jest za drogi na to co oferuje.

    • Jaki amortyzator chciałbyś widzieć w tym budżecie? Jedyne co mogłoby się pojawić to Suntour XCM, ale różnica między XCT a XCM jest minimalna.

      • Mariusz

        Spokojnie Suntour XCR by się zmieścił w tej kasie. Sprężynowo-olejowy kosztuje poniżej 400zł, a powietrzny – 600zł w detalu. Producenci na pewno mają znacznie niższe ceny. Ale już nawet sprężynowy XCR byłby o niebo lepszy.

        • Jacek Kapela

          Niestety rowery z XCR są sporo droższe. Ale też sądzę że w cenie 2000 mógłby być albo na XCR i Acera albo na Alivio i XCM. Mam rower zimowy, niemal identycznej specyfikacji co ta Indiana. Z tym że kosztował poniżej 1000 zł. I nie jest to Kands czy Lazaro. Tylko Specialized Hardrock. Ale na v-brake. Wyprzedaż posezonowa :)

          • Adrian ELSNER

            Ten rower nie kosztuje 2000 lecz sporo mniej – zastanów się nad tym co mówisz . To jest fajnie wyposażony rower z Gwarancją jak za tą kasę którą sobie za niego życzą, zresztą to jest Kross tylko z innym malowaniem i tyle 100 czy 200 zł taniej za to że na ramie nie pisze Kross. Proste i logiczne to nie rower do sportu a do rekreacji, a co do tych linkowych tarczówek to ten model jest ok i nie porównujcie tego do tarczówek w tanich marketowych rowerach za 600zł bo to zupełnie co innego.

  • Damian Urbaniak

    Witam mam prośbę o krótki komentarz na temat roweru marki Unibike model Fusion 29 z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam!!!😎

    • paweł

      Jeśli chcesz mogę na PW wysłać obszerny test swojego Fusiona (27.5) po ok. 3 tys. km.

    • W tym budżecie to bardzo fajnie skonfigurowany rower. Nie siedziałem jeszcze nad zestawieniem rowerów do 2500 zł, ale jest szansa, że Fusion się tam pojawi.

      • Patryk

        Proszę o recenzje Cube Analog27,5′ z 2016 mieści się do 2500pln

  • KazaDH

    Od niedawna jestem szczęśliwym (przypadkowym) posiadaczem bajka Indian X-Pulser 2.9. Przypadkowym, ponieważ nabyłem go z drugiej ręki(bardzo mało używany) a szczęśliwym ponieważ nabyłem go w bardzo okazyjnej cenie. Na początku podszedłem do tematu bardzo sceptycznie, (Indiana? co to jest?), (koła 29 cali?, po co?, to wygodne w ogóle?, 27,5 to max). I bardzo pozytywnie się zaskoczyłem, solidnie wykonana rama, komponenty to co prawda wymagane minimum, no i przekonałem się do kół 29 cali w sztywnym rowerze (w fulu raczej bym tego nie chciał). Rower idealnie trafił w moje wymagania, czyli turystyczno/treningowy(robię na nim treningi wydolnościowo-wytrzymałościowe, na codzień latam freeride na fullu i slopestyle na sztywnej dirtówce. Rower świetnie się spisuje w warunkach łódzkich(Krajobrazowy Park Wzniesień Łódzkich, zarówno asfalt jak i las) i myślę ze spokojnie poradzi sobie na jakimś wypadzie górskim. Waga customowego setu to ok 13,8 kg, ale sporo można zejść wymieniając kilka podzespołów. Ja na dzień dobry seryjne pedały zastąpiłem plastikowymi platformami z metalowymi pinami z pod znaku HT, oraz seryjne smart samy zastąpiłem zwijanymi racing ralphami. Tym samym zmniejszyła się waga a walory użytkowe roweru wzrosły. W planach mam jeszcze wymianę korby na jakąś Shimano w systemie Hollowtech (Deore,SLX), zyskamy kolejne cenne gramy i sztywność.

  • Zbigniew Dejewski

    Typowy rower do typowo rekreacyjnej jazdy.

  • Największy ból dupy dotyczy dwóch spraw: hamulce i amortyzator. przy 2000zl można znaleźć takie z dobrymi i prostymi hamulcami hydraulikami.

    • Zawsze można dołożyć trochę do lepiej wyposażonego modelu :) Indiana miała w zeszłym roku wyższe modele, w tym myślę, że też się pojawią.

    • Przy takiej cenie, pierwszy lepszy Kross jest na lepszym osprzęcie i prawie 2 kilo lżejszy . To samo z Kellysami w podobnej cenie ( nawet taniej )
      No i kupujesz rower w sklepie rowerowym a nie w markecie .

      • Ciekawostka – co już wypatrzył ktoś przy teście trekkinga, sporo rowerów Indiany jest robione przez Krossa :) Co do „pierwszego lepszego” Krossa, to sto złotych droższy jest Kross HEXAGON R5 i patrząc całościowo, nie ma lepszego osprzętu.

        • Sorki…nie zauważyłem że mowa o rowerze w cenie do 1700 a nie 2000 . Ja miałem właśnie na myśli Krossa HEXAGON R6 czyli model wyższy i za 1999 ..
          Ogólnie to tak jak napisał powyżej bobiko, hamulce w tym rowerze to jest wielki minus . Lepiej byłoby dać normalne dobre V-ki , byłyby pewniejsze a do tego ile by zaoszczędził na wadze…
          Rowery Indiany może i są składane przez Kross ale napewno nie robione :)

          • Sławomir Majak

            co wy wszyscy z ta waga tak dziczycie?te 300 gram nie zrobi roznicy jak sie nie scigacie a bardziej was wytrenuje

          • Adrian ELSNER

            Są składane i robione te słowa to niemal synonimy. Powiem więcej są składane robione i projektowane przez Krossa i powiem jeszcze więcej – to Kross jest gwarantem dla tych rowerów i co kopara opadła !!! Wystarczy podjechać do Media Expert i poprosić o to by dali Kartę Gwarancyjną do poczytania a nie się domyślać!!

  • tomeqn1

    Sorry, ale ostatnio się Szajbajka i Janka Piątkiewicza naoglądałem, to w ogóle jest rower górski ;). Hmm, mechaniczne hamulce tarczowe, korba na 3 tarcze, fe;). A ciekawe że w przełaju, albo gravelu takie hamulce są ok….

  • Artur Latuszek

    Tylko niewiem czy wiecie indiane produkuje kross

  • Mieczysław Jakubowicz

    Nie bardzo wiem jak to powiedzieć. Zaznaczam, że jestem amatorem. Z tego co dotychczas wyczytałem, to linia siodełka powinna pokryć się z linia kierownicy. W „góralach” kierownica jest nawet niżej. Patrząc na ostatnie zdjęcie, w którym siodełko jest znacznie niżej niż kierownica odnoszę wrażenie, że mam do czynienia z rowerem trekingowym a nie góralem. A może się mylę? Jak zaznaczyłem wcześniej – jestem tylko amatorem, który od pewnego (przynajmniej dwuletniego) czasu czyta i podziwia :-) te artykuły. Pozdrawiam mjak

    • Cześć, zacznijmy od podstaw. Siodełko ustawia się na wysokości odpowiedniej do nogi, a nie patrząc na kierownicę: https://roweroweporady.pl/jak-ustawic-siodelko-w-rowerze/

      To jak jest ustawiona kierownica możesz regulować wymieniając mostek na taki z innym wzniosem, ewentualnie obracając go (ale nie zawsze jest to dobre rozwiązanie). Można też wyjąć podkładki spod mostka.

      A cała sprawa rozbija się o geometrię ramy oraz o jej rozmiar. W teście napisałem, że ten rower ma komfortową geometrię ramy, co znaczy, że właśnie siedzi się na nim trochę bardziej wyprostowanym, niż na rowerze do ścigania. Ale do wyprostowanej pozycji z trekkinga, to jeszcze wiele mu brakuje. Na to wpływa nie tylko układ siodełko-kierownica.

      Natomiast co do rozmiaru, to jeżeli wybierzemy ciut większy rozmiar (zwłaszcza w przypadku gdy wypada się idealnie pomiędzy dwoma rozmiarami), a główka ramy będzie wyższa, to naturalne jest, że siodełko pójdzie niżej w stosunku do kierownicy. I odwrotnie, wybierając ciut mniejszą ramę, z niższą główką ramy, siodełko automatycznie będzie trochę wyżej, patrząc po kierownicy.

  • Nanimnieposkakasz

    Lepsze dobre zaciski jak tarcze na linkę :/ Przecież to nie ma żadnej siły hamowania….

  • Kristo X

    Albo rowery zdrożały, albo ten model jest po prostu za drogi. Nie widzę w nim nic, co wyłoby warte wydania 1700 zł. Wg mnie wart jest ok. 1400.

    • Rowery z roku na rok drożeją, tak to niestety wygląda.

    • Kristo X

      Tym bardziej atrakcyjne wydaja się używane, bez wielu śladów eksploatacji…
      Sprawdziłem ceny tu i tam, rzeczywiście drożej.

  • Sławomir Majak

    to ja na swoim goralu sie tylko zblizalem do 50km/godzine z gorki i sredniej troche powyzej 20 na godzine jazdy a mialem 48 zebow z przodu i 12 albo 13 z tylu

  • murzyn_polak

    dziś chcę kupić X-Pulser wersję 5.9 z 2017 roku – co sądzisz o tym modelu ??

    • To najfajniej wyposażony model od Indiany i w tej cenie to będzie bardzo, bardzo dobry zakup.

  • Przemek

    Witam
    Czy będzie tez test indiany x-pulser 5.9???
    Bardzo mnie ciekawi jak on wypadałby w teście.
    Pozdrawiam,

    • Hej, niestety na razie nie mam w planach takiego testu. Ale to bardzo fajnie wyposażony rower i ma dobrą cenę.

      • Przemek

        Czy coś w podobnej cenie jest możliwe do znalezienia na takim osprzęcie (mowa o 5.9)?

        • W tej cenie może być ciężko, a przynajmniej w katalogowej cenie, bez żadnych przecen.