Skocz do zawartości
kudl4t4

[Pedały] Look X-Track

Polecane posty

Look stworzył pedały na... SPD: https://www.lookcycle.com/en/mtb-pedals/ a ja akurat SPD nie-szosowe szukałam. Do zestawu dołączają bloki X-Track Cleat ale oferują również "łatwiejszą" wersję:

https://www.lookcycle.com/en/mtb-cleats/.

 

Osobiście skusiłam się na:

Look_pedal_01s.jpg

 

Skusiło mnie to, że ma więcej podparcia niż "normalne" SPD od Shimano. Właściwie się tym chwalą. 

Carbon w nazwie dotyczy właśnie tej obudowy. Ciężko mi powiedzieć czy warto za to dopłacać.

 

Natomiast to na co trzeba zwrócić uwagę to to:

Look_pedal_02s.jpg

Postanowiłam przy okazji również zmienić buty, padły na takie właśnie z taką podeszwą http://www.giro.com/eu_en/products/clearance/women-s/shoes/civila-8.html. Musiałam się sporo namęczyć, aby dołączane bloki jakoś sensownie ustawić w bucie.

Podejrzewam, że ta miła niespodzianka była spowodowana właśnie większą powierzchnią styku pedała, z podeszwą buta w którym miało się swobodnie również chodzić. Mimo, że starałam się przejrzeć recenzję tych pedałów, i w szczególności zwracałam uwagę na zdjęcia pedała z butami ( nie udało znaleźć jakiś informacji od użytkowników niesponsorowanych, może nie szukałam dosyć głęboko ). Pedał ten przewidziany jest do MTB, a tam tego typu podeszwy nie są mało spotykane, więc tym bardziej mnie to zaskoczyło.

W końcu zmieniłam bloki na wersję EASY i po przejechaniu jakiś drobnych 100 km razem, myślę, że w końcu ten zestaw się wpasował, albo ja się wpasowałam do zestawu. ;-)

 

W każdym razie, jakby ktoś szukał informacji w Internecie na temat tych pedałów, i chciał zdjęć jak to może wyglądać przypięte, to dorzucam również swoje zdjęcie.

Udostępnij ten post


Link to postu

Ile?! No to faktycznie trzeba mieć zacięcie, aby do normalnej jazdy zakupić cztery razy droższe pedały.

Nie no, oczywiście bardzo się cieszę, że Ci odpowiadają i że było Cię na nie stać :) Wydaje mi się jedynie, że w przypadku większości rowerzystów rezygnujących z platfrom, jest to cena trochę zaporowa i warto przeznaczyć te 300zł chociażby na same buty.

Udostępnij ten post


Link to postu

Czy się ścigasz w MTB? Bo te pedały kosztują 400 zł a są nieznacznie cięższe niż tyle samo kosztujące pedały Shimano XTR...

 

 

Ile?! No to faktycznie trzeba mieć zacięcie, aby do normalnej jazdy zakupić cztery razy droższe pedały.

Nie no, oczywiście bardzo się cieszę, że Ci odpowiadają i że było Cię na nie stać :) Wydaje mi się jedynie, że w przypadku większości rowerzystów rezygnujących z platfrom, jest to cena trochę zaporowa i warto przeznaczyć te 300zł chociażby na same buty.

Tak. 

Tyle kosztuja. I tak, wiecej od moich butow. ;-P

Nie scigam sie. Jezdze rekreacyjnie. ;-)

Po prostu spodobala mi sie idea wiekszego podparcia, i coz, chcialam sprawdzic w rzeczywistosci.

Tak, wiem, ze sa spd bardziej platformowe, ale te sa juz ogolnie znane.

No bo wlasnie, poniewaz tyyyle kosztuja, nikt ich nie uzywa, nie ma informacji na forach. 

Nie wspominajac juz o tym, ze zwyczajnie mi sie spodobaly.

Udostępnij ten post


Link to postu

No i właśnie dlatego fajnie, że Cię stać :) Ja się tak cieszę z moich kół, których teoretycznie wcale wymieniać nie musiałam. Albo z licznika-kombajnu, który do rekreacji tak potrzebny, jak gajowemu ponton ;)

Udostępnij ten post


Link to postu

Idąc w off-top, w świecie rowerowym istnieje taki podział, że jak nie jesteś zawodowcem to nie powinieneś kupować nic więcej jak Deore / 105. Bo po co? Nie wykorzystasz.

 

Jednocześnie nigdy się nie spotkałam z takim czymś w środowisku np. samochodowym (chłopie nie kupuj Lambo, bo i tak nie będziesz potrafił nim jeździć) albo gdy chce się kupić telefon (po co ci ten Note, i tak nie będzie ci potrzebna połowa funkcji).

 

Przynajmniej się z takimi komentarzami nie spotkałam, poza swiadkiem rowerowym.

 

W zwiazku z czym przez wiele lat właśnie tak też to odczuwałam. Po co jak nie mam potrzeby się ścigać. A i sami producenci chyba poszli w: tansza wersja o geometrii nie do scigania, drozsza wersja z geometria do scigania.

 

Zapominamy, że rower to nie tylko rzecz użytkowa, ale i coś z czego lubimy być dumni.

 

Kolejny raz zastanawiam się dlaczego taaa cała gravelowa otoczka do mnie trafiła. I może to jest kolejny prztyczek? Bo gravel z założenia ma być czymś fajnym, czym chcesz aby był, a nie że jest podział amator / wyścig i nic pomiędzy.

Kiedyś widziałam na blogu wpis a propo gravel: pasuje i do lajkry i do luźnych szortów.

Ciekawe jak długo ta otoczka zostanie taka. Mnie się podoba.

 

Wysłane z mojego G8142 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij ten post


Link to postu

Jak się coś komuś podoba i go na to stać to jego sprawa. Ja też mam dwie szosy karbonowe mimo że się nie ścigam. Natomiast idea tych pedałów jakoś do mnie nie przemawia. Przeczytałem ze dwa zagraniczne review z których wynika, że nie wydają się być w niczym lepsze niż Shimano. Podobno producent deklaruje że ma lepsze łożyska ale jest to dość iluzoryczne. Natomiast nikt w żadnym review nie wspomniał o lepszym podparciu. Natomiast wspomnieli ze przez inną budowę łatwiej zatyka się błotem niż Shimano.

 

Mnie trochę bardziej interesują pedały szosowe. Ale po rozmowach z kolegami mającymi różne modele Look Keo, doszedłem do wniosku że nic prócz ciut niższej wagi nie mam do zyskania. A te kilka gram zupełnie mnie nie interesuje. Mam więc model bez carbon i bez aero w nazwie. Dlatego bardziej zwracam uwagę na praktyczne aspekty. Mam drogie karbonowe kierownice i karbonowe sztyce podsiodłowe bo poprawiają komfort redukując drgania. Natomiast w jednym z rowerów mam karbonową korbę bo mi się podobała ale też była za śmieszne pieniądze na wyprzedaży. W rowerze mtb mam prawą manetkę i przednią przerzutkę XTR mimo że się nie ścigam, ale nie dlatego że są lżejsze tylko dlatego że są lepsze i kupiłem je tanio na wyprzedaży.

Udostępnij ten post


Link to postu

 

 

Jak się coś komuś podoba i go na to stać to jego sprawa. Ja też mam dwie szosy karbonowe mimo że się nie ścigam. Natomiast idea tych pedałów jakoś do mnie nie przemawia. Przeczytałem ze dwa zagraniczne review z których wynika, że nie wydają się być w niczym lepsze niż Shimano. Podobno producent deklaruje że ma lepsze łożyska ale jest to dość iluzoryczne. Natomiast nikt w żadnym review nie wspomniał o lepszym podparciu. Natomiast wspomnieli ze przez inną budowę łatwiej zatyka się błotem niż Shimano.[...]

Faktycznie, nie wydają się być lepsze od Shimano. Tak jak pisałeś, tańsze i lżejsze są Shimano.

A jednak Look się chwali, że zrobił większe podparcie. Oprócz wyglądu to była rzecz która mnie przyciągnęła. Wydawało mi się, że na to położyli akcent i to miało ich niby wyróżniać. Oprócz ceny. ;-)

Czasami wydaję się mi, że faktycznie odczuwam. Nie mam podeszwy, która by była mocno sztywna. Zobaczę. O tyle to dla mnie ważne, że pobolewają mnie stopy. Nie chcę się pchać w bardzo sztywne buty, bo chcę w nich też móc chodzić. Nie chcę się pchać w platformowanie.

 

Nie dziwię się, że się zatyka błotem, jeżeli wpakowali więcej materiału. Ważne jeżeli faktycznie chcę się z nich korzystać w MTB.

Szczerze powiedziawszy o łożyskach słyszałam tyle, że w najwyższej wersji wpakowali TI ośkę. Nie wiedziałam, że się tym Look jakoś chwali... Ewentualnie czytałam, że ktoś się skarżył, że wpakowali plastikową zatyczkę. Zgadzam się. Myślałam, że nie będzie mi to przeszkadzać, a jednak ciut denerwuje.

 

Fajnie, że jest na ten temat rozmowa na PL forum. :-)

Rozumiem, dlaczego nie było wcześniej. ;-P Nawet jak się jakiś ryzykant pojawił i zakupił. ;-P

 

PS. Nie mam karbonowych sztyc i kierownic. Jeszcze się do tego muszę sama przekonać. ;-)

 

 

Wysłane z mojego G8142 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij ten post


Link to postu

@kudl4t4 masz sporo racji w tym co piszesz choć porównanie z samochodami nie jest do końca trafione. Samochodem możesz pochwalić się znajomym, rodzinie, widać go na ulicy, ludzie mogą się za nim oglądać. Rowerem się tak nie da, bo mniej osób się na tym zna i mniej jest zainteresowanych oglądaniem i podziwianiem. A z tym kupowaniem "Lambo" czy "Harleya" to niestety ludzie mają rację. Nie każdy się nadaje do takiego sprzętu i nie każdy sobie poradzi. A to, że się z tym nie spotkałąś... bo ludzie to generalnie gadżeciaże i "zbieracze - śmieciarze" (bez obrazy kogokolwiek ;) ). Zobacz ile mamy przedmiotów dookoła siebie, ile gromadzimy niepotrzebnych rzeczy, ciuchów, czy części rowerowych - bo "możesięprzydadzą" lub "szkodamiwyrzucić"

Wielu na tym forum pyta o najlepszy rower ale w danej kwocie, stąd bardzo często porady typu "nie kupuj, bo się nie opłaca". W sensie zakupu, różnic w odczuciach z jazdy i w późniejszym serwisie.

Sama idea posiadania jak najlepszego roweru do mnie akurat przestaje przemawiać i skupiam się na walorach czysto użytkowych ale niech każdy ma to na co ma ochotę. :) I to też plus bo biznes się kręci, a ci mniej zasobni w gotówkę z czasem jeżdżą na coraz lepszym sprzęcie, który z wyższych grup schodzi do niższych.

Udostępnij ten post


Link to postu

@rowerowy365

U mojego Mężczyzny w pracy, jeden kolega szuka samochodu, konkretnego, jakieś Audi sportowe. Jest w stanie wydać 15o.ooo pln. I za taką kwotę kupi się oczywiście wersję używaną, wieloletnią. Zdecydowana większość kolegów odniosła się ze zrozumieniem.

A ja sobie myślę, kurczę, za taką kwotę to można jakąś, oczywiście mniej "sportową", nówkę z salonu. Która nie będzie się psuć przez najblizsze 3-5 lat a jedynie trzeba będzie wydawać na przeglądy.

Ale kolega ten jest "maniakiem" samochodowym. Samochód to jego hobby. On nie chce mieć coś wyłącznie użytkowego, on chce mieć takiego, którym się będzie również mógł pochwalić, co da mu nie tylko walory użytkowe ale również w jakiś sposób estetyczne.

 

Zawsze się śmieje, że najszybszy rower to ten który się w danym momencie podoba. Nieważne ile kosztuje.

Znajomy u mnie w pracy szukał roweru, do 15oo max, na dojeżdżanie, niż jeżdżenie. Pierwsza moja myśl: sprawdzić geometrię, podzespoły, który jest najbardziej sensowny za taką kwotę. Miał na oku dwa. W końcu wskazałam, o ten Kross jest najbardziej opłacalny. Hahaha! Dumnam z analizy, i jak to się mogłam wykazać wiedzą! Wszystko poszło o kant d. potłuc. Ten Kross mu się w ogóle wizualnie nie podobał! Co z tego, że najbardziej opłacalny? Jemu się podobał inny rower, w podobnej kwocie, ale z pkt widzenia opłacalności i geometrii gorszy. Nie wiedział co zrobić. Jedynie mu zrobiłam mętlik w głowie. W końcu zrozumiałam, że najlepiej będzie się mu jeździć na tym, który mu się podoba. Będzie miał najwięcej frajdy. A co by miał z tego, że by kupił według niego brzydki, ale najbardziej opłacalny według mnie? Pewnie rzuciłby go szybciej w kąt, niż kupił.

 

 

Ciekawe jakby świat wyglądał, gdybyśmy wszyscy kupowali, wytwarzali przedmioty które są wyłącznie użytkowe.

W PRL chyba mieliśmy takie historie.

Marketingowcy jednak już dawno odkryli naturę ludzką.

Z drugiej strony, czy powstałaby wtedy sztuka?

 

kudl4t4

 

Wysłane z mojego G8142 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij ten post


Link to postu

Jak najbardziej zgadzam się z @rowerowym. Moje doświadczenia są raczej dość odmienne, niż Twoje, @kudl4t4. Po pierwsze rowerem to się można pochwalić jedynie na takim forum albo w rowerowej grupie. Rodzina, znajomi, a nawet sąsiedzi czy przygodnie spotkani ludzie za nic w świecie nie mogą wiedzieć, ile wywaliłaś kasy na "zwykłe dwa koła napędzane siłą mięśni". Kluczowy jest właśnie ten ostatni człon - każdy idiota, który wsiądzie do Lambo, osiągnie np. na autostradzie prędkość z dwójką na przodzie. Znikomy odsetek wsiadających na karbonowy rower na Di2 wyciągnie 50 bez pomocy wiatru i górki. Więc po co wywalać tyle kasy, skoro wszyscy jeździmy tak samo? Różnice takie jak wygoda są niezauważalne i kompletnie niezrozumiałe, bo i tak najtańszy szerokosiodłowy holender za 1000zł w przedbiegach wygrywa z S-Worksem. I tak można by to mnożyć.

A czy o Lambo czy innym Harley'u nikt nie mówi, że trzeba być głupim, aby je kupić? Hm, tu też mam zgoła odmienne doświadczenia. Może jak się ma 20 lat i jest się pustą blondynką (też bez urazy dla kogokolwiek), to taki sprzęt imponuje. Ale generalnie spotykam się w najlepszym razie z politowaniem dla kogoś, kto sięga po sportowy samochód jako pierwszy i jedyny. Panuje powszechne stwierdzenie, że ktoś sobie nadrabia kompleksy, że przedłuża męskość i tym podobne. Bo faktycznie, bez żadnej zazdrości, nie wiem na co komu Ferrari na polskich drogach, iMac z dedykowaną grafiką do zrobienia przelewu z banku, cyfrowa lustrzanka za kilka tysięcy do zdjęć z wakacji w trybie auto czy flagowiec Samsunga do pokazywania znajomym śmiesznych filmików na YouTubie. Tymczasem dokładnie taki przykład mam w dość bliskim otoczeniu. No, z wyjątkiem Ferrari, ponieważ akurat gość ma tylko Forda Kugę. Do wszystkich tych rzeczy dorabiana jest ideologia, że są wygodne, a dziwnym trafem idzie to w parze z ceną. Pewnie, jakby było go stać na Forda czy coś jeszcze bardziej prestiżowego z salonu, też bym usłyszała, że decydowała jedynie wygoda. Czy to znaczy, że wszyscy się z gościa śmieją? Nie, jest wielu, którzy mu zazdroszczą i stawiają, jako wzór jakiejś tam klasy.

Podobnie jest z rowerami - część powie, że lansik - z zazdrości, część powie, że lansik, ale naprawdę z takiego przekonania, część będzie zwyczajnie zazdrościć i podziwiać. A że będzie tego mniejszy odsetek? Być może dlatego, że ludzie jednak traktują rower jako n-tą rzecz w swoim gospodarstwie, typowo użytkową. To jest tak, jakbyś chciała popisywać się kosiarką z odtwarzaczem mp3 i wciskając, że dużo kosisz. No może, ale nie dość, że trawę kosi niewielu, to jeszcze większość z nich ma jedynie mały trawniczek wokół domu. I teraz jak taki ktoś kupuje kosiarkę z mp3, to budzi powszechne zdziwienie, niczym nietrenujący rowerzysta zaopatrzony w pomiar mocy (bo na cholerę mu to?!). Nie wydaje mi się to niczym zaskakującym ani wyjątkowym, a dużo zależy właśnie od naszej perspektywy. Ja na przykład nie rozumiem ludzi kupujących telewizory 4K czy kino domowe ze wzmacniaczem oraz kolumnami większymi od sześciolatka - taka dziwna jestem.

 

Co do wyboru przeze mnie roweru, to mam takie wymieszane poglądy między @rowerowum i @jajackiem - z jednej strony coraz mniej przemawia do mnie idea lepszości, bo ma być przede wszystkim wygodnie (co można szeroko rozumieć), z drugiej też się kiedyś sądzę na karbonową ramę i kierownicę, bo jest to zwyczajnie wygodniejsze w sensie amortyzacji. Albo kupiłam nowe koła do nowego roweru, bo musiały być łożyska maszynowe i już ;) Są z drugiej strony rzeczy, których potrzeby zmian kompletnie nie dostrzegam, na przykład koszulek rowerowych z Deca za 20zł za sztukę, bo nie mam im nic do zarzucenia. Tak samo skądinąd mam z opisywanymi przez Ciebie pedałami, które traktuję jako pewną egzotykę. Mam najtańsze buty za niespełna 200zł, trekkingowe, więc do chodzenia się nadają, ale na tyle twarde, że nigdy nie czułam potrzeby szukania większego oparcia. Więc działa to na takiej zasadzie, że w ogóle nie rozumiem problemu (nie ze złośliwości, tylko dlatego że syty głodnego nigdy nie rozumie, co najwyżej jeśli kiedykolwiek był głodny) i jedynie przyjmuję, że ktoś może tak ma i trochę fajnie, że wreszcie czegoś nie mam i nie muszę kupować takich drogich pedałów ;) Bo trochę to tak wygląda - nigdy na wszystko nas nie stać i czasem naprawdę wolałabym wydać sobie coś dla lansu (nawet we własnych oczach), a oszczędzić na czymś innym. Ale niestety muszę przyjąć, że są ludzie, którym na przykład każda ramanw dobrym rozmiarze odpowiada, podczas gdy ja mam kombinacje nieziemskie i każde zachwanie geometrii zaraz odczuwam. Z drugiej strony mogą mi zazdrościć ci, którzy nie wyobrażają sobie jazdy poniżej 105. Jeżdżę ostatnio na Clarisie i o ile akurat jego bym wymieniła przy jakiejś sposobności, to jakoś nowa Sora w zupełności mnie satysfakcjonuje.

Udostępnij ten post


Link to postu

Każdy z nas ma takie momenty, że chciałby coś extra, coś czym mozna się pochwalić (grzech pychy ;) ). Ja również się na tym łąpię kupując czasem coś lepszego do roweru bo akurat to jest moim hobby. Jak już się nakręcę, popatrzę, poczytam i przeliczę to biorę czasem gazetę "Rowertour" i oglądam sobie na zdjęciach na jakich rowerach ludzie przemierzają świat. I wtedy przychodzi chwila refleksji. I owszem nie można przesadzać w drugą stronę i iśc maksymalnie po taniości, bo nie po to zapieprzam żebym nie mógł zafundować sobie czegoś co będzie przyjemniejsze, wygodniejsze itd. Trzeba po prostu znaleźć złoty środek dla siebie.

Co do samochodów to u mnie się akurat poprzestawiało i nie ma dla mnie znaczenia czym jeżdżę, byle był sprawny. To żona ma większe parcie na auto :P.

Dla mnie smutne jest to, że świat jest taki cholernie materialny. Wszędzie tylko słyszę kup, weź, nowe, lepsze, jeszcze lepsze. To Ci się przyda, tego potrzebujesz, bez tego żyć się nie da. Pomożemy - weź kredyt, płać za rok. Kiedyś moja córka pokazywała mi swój najnowszy telefon - wow jaki bajer, jaka rozdzielczość ekranu, a jaki szybki procesor... Pytam po co? No bo jest taki super. Minął rok - pokazuje mi kolejny jeszcze lepszy, bo tamten to w ogóle do niczego, nie da się tam nic zrobić... po prostu złom. Nie skomentowałem - niech się cieszy.

Jeśli ktoś chce, ma pieniądze - proszę bardzo niech sobie kupuje, niech ma radochę. Czy to rower czy samochód, czy telefon. Amen. :D 

Udostępnij ten post


Link to postu

Tak.

Rozumiem.

A się ucieszyłam jak został wrzucony ten rowerek Kinesis. Widać było, że został zrobiony dla frajdy. A i samej ramy tak łatwo w PL się nie dostanie, przypuszczam.

 

I już wiem, że swojego nigdzie nie wrzucę.

Jest nie w pełni użyteczny, plus doświadczenie przy jego budowaniu, nie przyda się zbyt wielu osobom. A jeżeli takie osoby są to będą szukać informacji na forach zagranicznych. Albo w ogóle nie będą szukać bo zwyczajnie są na takim poziomie, że sami wiedzą co i jak.

 

Szkoda. Bo jak go zaczęłam składać to właśnie brakowało mi takich informacji na PL forach i to mocno. Gdybym wiedziała to co wiem teraz, pewnie wiele rzeczy zrobiłabym inaczej, na przykład. Albo wielu rzeczy dowiadywałam się przypadkiem (np. są widelce z rurą sterową karbonową, ja się wcześniej spotkałam jedynie z wersją karbo ale z alu rurą i radośnie zakupiłam przyrząd do nabijania gwiazdki! w końcu przyuważyłam, że ups... istnieją expandery!. Ale ile osób ma taki w pełni karbonowy widelec? I jeszcze go sam chce skrócić i nabić? Sama miałam obawy...A może to jest tak oczywista oczywistość, że tylko ja byłam głupia i nie wiedziałam. Kurczę.)

Stąd ten temat o takich pedałach.

Temat Elle a propo standardów sztywnych osi był bardzo ciekawy. Mój obecny rower to mój pierwszy rower ze sztywnymi osiami. Nigdy wcześniej się nie spotkałam.

Na szczęście support mam "normalny" a nie wpychany. ;-)

 

I nie piszę tego wszystkiego z przekąsem! Zbudowała rower i rozumy pozjadała. Pfff...

Rozumiem co do mnie piszecie... Spoko. :-)

 

Wysłane z mojego G8142 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij ten post


Link to postu

Nikt nie miał na myśli, że pozjadałaś rozumy (nie powinienem mówić o innych...  :D ). Każda taka dyskusja wnosi coś nowego. Pochwal się rowerem. Zbudowałaś go, jesteś z niego dumna to wrzuć coś o nim.

Udostępnij ten post


Link to postu

A ja się z kudl4t4 zgodzę z tą analogią do samochodów. Wcale nie chodzi o to, że ktoś musi wiedzieć, że Ty posiadasz coś wyjątkowego. Ważne, że Ty wiesz, że to pasuje do Twojego konceptu i tak sobie wymarzyłas/wymysliłaś.

 

Wiadomo, że najprościej byłoby wziąć xtr-y albo w ogóle 520, bo sprawdzone, każdy poleci, a po wpisaniu w googla 476 pozytywnych recenzji na youtube. Ale ile więcej satysfakcji daje znalezienie czegoś niszowego, wybranie pod siebie, przetestowanie i podzielenie się opinią na publicznym forum. To trochę jak z topowymi telefonami. Jak szukasz takiego to każdy powie ci Samsung Galaxy albo iphone. To jest naturalny wybór: sprawdzony, rozreklamowany, solidny. Potrzebujesz, kupujesz, cieszysz się. Ale to nie znaczy, że nie istnieją inne firmy posiadające porównywalnych telefonow w porównywalnych cenach. Może akurat masz czas i interes w tym, żeby zbadać inne opcje. Nie każdy musi podążać za tłumem.  

 

Internet to wspaniały wynalazek. Daje nam dostęp do wszelkiego rodzaju recenzji, opisów, tutoriali. Internet daje dostęp do rowerów, części, ubrań z drugiej części świata, których nigdy nie znaleźlibyśmy w sklepie za rogiem. Bez internetu  w życiu nie złożyłbym sam roweru, nie odpowietrzył hamulców. Pewnie miałbym problem ze zwykłą regulacją przerzutek. Doceńmy to, że ktoś chce się z nami podzielić własną wiedzą i doświadczeniem. Pewnie i tak 99% kupi te 520-tki, czy xtr-y, ale może ktoś się akurat tymi pedałami zainteresuje.

 

P.S. Ja również chętnie przeczytałbym opis co tam fajnego sama zbudowałaś.

Udostępnij ten post


Link to postu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Wczytywanie...

×
×
  • Utwórz nowe...