Skocz do zawartości
ArturKrk

Narzędzia rowerowe do domowego warsztatu?!

Polecane posty

Dokładnie masz rację. Ja będę jedynie serwisował swoje dwa rowerki:). Jak już pisałem w innym temacie, nieprzyjemne sytuacje z serwisami rowerowymi, przekonały mnie, że warto zainwestować kupić sprzęt i uczyć się samemu. Zwłaszcza że dłubanie przy rowerze daje mi dużo przyjemności. Jestem pedantyczny i wkurzają mnie niedoróbki, za które muszę płacić. Kupię coś w miarę rozsądnego, nie mam zamiaru kupowac klucza z ryżu za 10zł... Jeszcze raz dzięki.

Udostępnij ten post


Link to postu

Takie małe info dla wszystkich. Jak przy produktach Neo znajdziecie "made for topex" , "desing for topex" , albo przy Yato podobnie "for toya" , nie przejmujcie się. Narzędzia tych marek do domu mają odpowiednią jakość, porównywalną ze Stanleyem żółto-czarnym. Po prostu i Topex, i Toya zdawali sobie sprawę jaką renomę maja narzędzia pod ich głównymi marklami. Chcieli wejść półkę wyżej, więc aby pozbyć się negatywnego "spojrzenia klienta", wymyślili inne marki. Spokojnie można kupować.

Udostępnij ten post


Link to postu

Heh, a ja kiedyś kupiłem nieświadomie zestaw imbusów Bondhusa (z czerwonym plastikiem mocowania, bez tych kulek na dłuższych końcach - tak w sumie to po co one są?). Komplet nie do zdarcia - do wszelkich cięższych robót go używam. Do większości drobnicy - zwykłego multitoola...

 

Inna sprawa, że sterów lub supportu nie rozbierałem już ze 20 lat... Teraz, Panie, to insza technika jest :P

Udostępnij ten post


Link to postu

Ja mam dostęp własnie do narzędzi yato, king tony, toya co najlepiej wybrać jeśli chodzi o grzechotkę i klucze płasko-oczkowe, czy to jeden wuj?:)

Udostępnij ten post


Link to postu

Ja mam dostęp własnie do narzędzi yato, king tony, toya co najlepiej wybrać jeśli chodzi o grzechotkę i klucze płasko-oczkowe, czy to jeden wuj? :)

Yato.  Dwie pozostałe, to "jednorazówki" .

 

Heh, a ja kiedyś kupiłem nieświadomie zestaw imbusów Bondhusa (z czerwonym plastikiem mocowania, bez tych kulek na dłuższych końcach - tak w sumie to po co one są?). Komplet nie do zdarcia - do wszelkich cięższych robót go używam. Do większości drobnicy - zwykłego multitoola...

 

Inna sprawa, że sterów lub supportu nie rozbierałem już ze 20 lat... Teraz, Panie, to insza technika jest :P

"Kulkli" są do kręcenia pod kątem. Jak ich nie masz to imbus musi być prostopadle do osi śruby.

Udostępnij ten post


Link to postu

Fajnie sprawę rozwiązuje decathlon, bo mam stamtąd rower. Dołączają do danego roweru coś o wyglądzie scyzoryka, gdzie znajduje się właściwie wszystko do naprawy danego roweru (oprócz pompki oczywiście). 

Udostępnij ten post


Link to postu

Fajnie sprawę rozwiązuje decathlon, bo mam stamtąd rower. Dołączają do danego roweru coś o wyglądzie scyzoryka, gdzie znajduje się właściwie wszystko do naprawy danego roweru (oprócz pompki oczywiście). 

Taki multitul kupisz w każdym sklepie i stoisku rowerowym. Różne , różniste. Od kilkunastu złociszy, za marnej jakości stal i kilka narzędzi, do nawet 200 PLN-ów za 20-sto kilkunarzędziowy z porządnej stali, który nawet w serwisie by sobie poradził. Po za tym , oprócz tych najdroższych, żaden multitul nie zastąpi zestawu narzędzi. Multi to po za domem się nada, jak trzeba cos awaryjne zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu

 żaden multitul nie zastąpi zestawu narzędzi. Multi to po za domem się nada, jak trzeba cos awaryjne zrobić.

AMEN

 

A co do grzechotek to również polecam YATO, jedna jatowska grzechotka 3 inne przetrzyma. I kulka co nasadki trzyma się nie wyrabia zbyt szybko, bo w niektórych to zaraz się wyciera i nasadki spadają. Dobrze jest mieć jedną dużą grzechotkę (ramie z 20cm) i jedną małą do trudniej dostępnych miejsc, czy zwyczajnie do mniejszych śrub. Bo dużą łatwo przesadzić ;) Sprawdzone empirycznie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu

AMEN

 

A co do grzechotek to również polecam YATO, jedna jatowska grzechotka 3 inne przetrzyma. I kulka co nasadki trzyma się nie wyrabia zbyt szybko, bo w niektórych to zaraz się wyciera i nasadki spadają. Dobrze jest mieć jedną dużą grzechotkę (ramie z 20cm) i jedną małą do trudniej dostępnych miejsc, czy zwyczajnie do mniejszych śrub. Bo dużą łatwo przesadzić ;) Sprawdzone empirycznie ;)

Wcześniej napisałem, że Yato, Neo, Coval, Kuźnia, Stanley, to dobre marki narzędzi do domowego użytku. Oczywiście że mała grzechotka się przyda, ale jak ktoś chce mieć jedną, to lepiej taką 200mm ramię niż maleńtasa.  W pracy miałem fajną Covala, nie dość że miała dwa trzpienie 1/4 i 1/2 cala, to jeszcze zginane ramię. Ilością zębów nie powalała ( jak pamiętam 42), ale do drobnych i średnich prac się nadawała. Do ciężkich długa 250mm Wiha, ale to niepotrzebny wydatek jak do domu.

Udostępnij ten post


Link to postu

^^A powiem Ci szczerze że ja nigdy nie wiedziałem nawet że grzechotki się różnią ilością zębów. U taty na warsztacie duża jatowska chodzi już chyba ze 4 lata. I uważam że to jest najlepszy dowód jakości. Mała się rozpadła chyba z rok temu, no ale małej używamy 5x cześciej. Od tamtej pory to już 5 czy 6 jakichś noł nejmów, topexów i top toolsów zdążyło się rozsypać także nie warto ich kupować. Jak mówi powiedzenie: "biednych nie stać na tanie rzeczy"

Udostępnij ten post


Link to postu

^^A powiem Ci szczerze że ja nigdy nie wiedziałem nawet że grzechotki się różnią ilością zębów. U taty na warsztacie duża jatowska chodzi już chyba ze 4 lata. I uważam że to jest najlepszy dowód jakości. Mała się rozpadła chyba z rok temu, no ale małej używamy 5x cześciej. Od tamtej pory to już 5 czy 6 jakichś noł nejmów, topexów i top toolsów zdążyło się rozsypać także nie warto ich kupować. Jak mówi powiedzenie: "biednych nie stać na tanie rzeczy"

 Nie mówie że Yato jest złe, jest dobre i nie będę odwodził od kupowania. Ja jednak jakoś bardziej do Neo i Covala, a w młotkach, przecinakach i innych bezmechanizmowych narzędziach nie do cięcia Kuźnie wole. Choć w pracy mam i płaskoszczypy Yatowskie, oraz Wihy. Nie licząc mocniejszego ścisku to Yato nie odbiega od Wihy. No jeszcze stal, Wiha jest nierdzewna, a mimo to odpowiednio twarda, a Yato potrafi rudzielca złapać.

Ilość zębów, to chodzi o mechanizm grzechotki. Im więcej zębów tym mniejszy ruch ramienia potrzeba aby "cykneło" , przydatne w bardzo wąskich miejscach. Ta moja Wiha długa ma ząbków 60, a są sprzęty o większej jeszcze ilości.

Udostępnij ten post


Link to postu

 Nie mówie że Yato jest złe, jest dobre i nie będę odwodził od kupowania. Ja jednak jakoś bardziej do Neo i Covala, a w młotkach, przecinakach i innych bezmechanizmowych narzędziach nie do cięcia Kuźnie wole. Choć w pracy mam i płaskoszczypy Yatowskie, oraz Wihy. Nie licząc mocniejszego ścisku to Yato nie odbiega od Wihy. No jeszcze stal, Wiha jest nierdzewna, a mimo to odpowiednio twarda, a Yato potrafi rudzielca złapać.

Ilość zębów, to chodzi o mechanizm grzechotki. Im więcej zębów tym mniejszy ruch ramienia potrzeba aby "cykneło" , przydatne w bardzo wąskich miejscach. Ta moja Wiha długa ma ząbków 60, a są sprzęty o większej jeszcze ilości.

Ja również nie mówię że yato jest jedyne słuszne itd, z grzechotkami innych porządnych firm nie miałem do czynienia, także jestem w stanie jedynie powiedzieć że yato w moim odczuciu długo się trzyma w całości. 

Jeśli chodzi o zęby to już rozumiem, Dzięki!

Ogólnie narzędzia super temat, tylko ciężko jakiś konsensus osiągnąć w poleceniu wyboru, bo co człowiek to inne podejście i inne firmy, a sam przyznasz że firmy używanych narzędzi rzadko się zmienia jeśli coś jest dobre ;) więc mało kiedy się znajdzie osoba która np. używała (do zajechania) grzechotek choćby części wymienionych firm.

Udostępnij ten post


Link to postu

Ja również nie mówię że yato jest jedyne słuszne itd, z grzechotkami innych porządnych firm nie miałem do czynienia, także jestem w stanie jedynie powiedzieć że yato w moim odczuciu długo się trzyma w całości. 

Jeśli chodzi o zęby to już rozumiem, Dzięki!

Ogólnie narzędzia super temat, tylko ciężko jakiś konsensus osiągnąć w poleceniu wyboru, bo co człowiek to inne podejście i inne firmy, a sam przyznasz że firmy używanych narzędzi rzadko się zmienia jeśli coś jest dobre ;) więc mało kiedy się znajdzie osoba która np. używała (do zajechania) grzechotek choćby części wymienionych firm.

Tak, co człowiek to doświadczenia z inną firmą. Ja z mojego doświadczenia mogę powiedzieć:

- do domu Yato, Neo, Stanley, Kuźnia, Coval

-drobnica do lekkich prac w domu, np. wkrętaki przecyzyjne/zegarmistrzowskie, to nawet Topex, Toya, czy Proline się sprawdzą. Mam właśnie topexa precyziony( 3 torxy, 2 ph, i 3 płaskie) komplecik kosztował marne 20pln ale się sprawdza.

-do pracy :wkrętaki, szczypce, cęgi, zaciskarki itp.: Wiha, Knipex, Haupa. Klucze, młotki, przecinaki, piły itp. do pracy Kuźnia, Coval, Stanley.

Wymieniłem najpopularniejsze marki, praktycznie wszędzie dostępne. Jest też sporo innych i domowych i profesjonalnych.

Udostępnij ten post


Link to postu

Oczywiście że mała grzechotka się przyda, ale jak ktoś chce mieć jedną, to lepiej taką 200mm ramię niż maleńtasa.

 

Oj, nie do końca się zgodzę, że jedna wystarczy. Za długie ramię może nam czasami przeszkodzić, żeby się dostać w trudno dostępne miejsce, gdzie długim ramieniem ciężko operować.

 

Jeżeli chodzi o narzędzia rowerowo-domowo-uniwersalne, to ja korzystam od kilku lat z zestawu Honiton i bardzo sobie chwalę. Akurat przy takich narzędziach jestem za zakupem zestawu, bo sztukowanie tego jest upierdliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu

Oj, nie do końca się zgodzę, że jedna wystarczy. Za długie ramię może nam czasami przeszkodzić, żeby się dostać w trudno dostępne miejsce, gdzie długim ramieniem ciężko operować.

 

Jeżeli chodzi o narzędzia rowerowo-domowo-uniwersalne, to ja korzystam od kilku lat z zestawu Honiton i bardzo sobie chwalę. Akurat przy takich narzędziach jestem za zakupem zestawu, bo sztukowanie tego jest upierdliwe.

Ależ, ja nie napisałem że jedna wystarczy. Chodziło mi o to, że jak ma kupić jedną , to lepiej z długim ramieniem, niż z krótkim. Bo tak na prawdę to z grzechotkowych narzędzi powinno się mieć: klucz z długim ramieniem, klucz z krótkim, uchwyt wkrętakowy , i giętką przedłużkę.

Ja mam ten komfort, że narzędzi ma sporo, inne mogę z pracy pożyczyć, więc do obsługi roweru to tylko specjalistyczne: do suportu, kaset, szprych, i wąskie klucze. Więc dla mnie kupowanie zestawu nie ma sensu.

Jednak jak ktoś nie ma narzędzi, lub ma bardzo skromny "zestaw" w domu, to kupowanie dobrze skompletowanego zestawu ma sens.

Udostępnij ten post


Link to postu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Wczytywanie...

×
×
  • Utwórz nowe...