Skocz do zawartości
karpiu

Wyposażenie rower

Polecane posty

O ile dobrze pamiętam - to droga wojewódzka.

Ostatni raz jechałem nią jakoś rok temu. Wieczorem, śnieg z deszczem, ruch samochodów - niemal zerowy. Latarnie są, ale po wioskach. W lesie - już nie.

I w tym cała rzecz. Kierowca samochodu zobaczy w swoich światłach jakikolwiek odblask (choćby w pedałach), ale w zupełnej ciemności. Jak świecą latarnie, podświetlane reklamy, albo duży ruch samochodów i widać tylko ich światła, to odblaski zupełnie nie spełniają swojej roli. Nawet standardowych, rowerowych lampek diodowych niektórzy nie widzą :(

Udostępnij ten post


Link to postu

Jak przyświecą światła z przeciwka, najlepiej jakieś ksenony, to w zasadzie nic nie widać i tylko się zostaje modlić, żeby nikt nie wlazł w takim momencie pod koła. Niestety, ale większość kierowców kompletnie nie umie ustawiać świateł na drogę, tylko najlepiej, żeby waliły jak najdalej. Jeśli natomiast mówimy o normalnych warunkach, to odblaski mają swoje zalety i również poprawiają widoczność. Co oczywiście nie sprawia, że można wywalić światełka, wierząc, że kawałek tasiemki załatwia wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu

O ile dobrze pamiętam - to droga wojewódzka.

Ostatni raz jechałem nią jakoś rok temu. Wieczorem, śnieg z deszczem, ruch samochodów - niemal zerowy. Latarnie są, ale po wioskach. W lesie - już nie.

I w tym cała rzecz. Kierowca samochodu zobaczy w swoich światłach jakikolwiek odblask (choćby w pedałach), ale w zupełnej ciemności. Jak świecą latarnie, podświetlane reklamy, albo duży ruch samochodów i widać tylko ich światła, to odblaski zupełnie nie spełniają swojej roli. Nawet standardowych, rowerowych lampek diodowych niektórzy nie widzą :(

Ale o której drodze wojewódzkiej wspomniałeś, w Pionkach? Droga z Pionek do Garbatki, przez wieś Laski, nie jest drogą gminną? Przecież to jest wąska droga, wiejska?

Chyba wszystkie, wąskie drogi są w Polsce gminne? Wojewódzka droga to może być ta, która prowadzi w kierunku Zwolenia, bo do Zwolenia też z Pionek jeździłem rowerem.

Czyli, trasa: Radom - Zwoleń.

Mieszkasz gdzieś tu, w pobliżu? I jechałeś akurat z Pionek do Garbatki rowerem, tak?

Ja mieszkam w Pionkach.

Co do odblasków, to zależy, czy rowerzysta ma tylko jeden odblask, czy ma ich więcej.

Im rower jest wyposażony w więcej takich światełek, tym jest lepiej wieczorem widoczny przez kierowców.

Udostępnij ten post


Link to postu

 

Co do odblasków, to zależy, czy rowerzysta ma tylko jeden odblask, czy ma ich więcej.

Im rower jest wyposażony w więcej takich światełek, tym jest lepiej wieczorem widoczny przez kierowców.

Wszystko to prawda, ale cały czas mówimy o tym, że one nie wystarczą. Coś musi świecić własnym światłem. Zresztą tego wymagają przepisy.

Udostępnij ten post


Link to postu

Wszystko to prawda, ale cały czas mówimy o tym, że one nie wystarczą. Coś musi świecić własnym światłem. Zresztą tego wymagają przepisy.

I ja się zgadzam z tym.

Same, odblaskowe światła, to świecą tylko wtedy, gdy nadjeżdża samochód wieczorem, na drodze, ale widoczność takiego rowerzysty nie jest zbyt dobra i wyraźna. Przepisowo, każdy rowerzysta, na jakimkolwiek rowerze ma obowiązek mieć oświetlenie i być wieczorem, czy w nocy widoczny.

 

Tu sprawa wygląda tak, że, mając nawet w rowerze zamontowane lampy, rowerzysta nie włączy ich podczas jazdy, wieczorem, a zatrzyma go policja drogowa, to już jest podstawa do mandaciku za brak włączonych świateł.

Chyba że trafią się policjanci wyrozumiali, którzy tylko pouczą, nie dadzą mandatu i przypomną o włączeniu świateł? Zależy od samych policjantów.

Udostępnij ten post


Link to postu

 

Tu sprawa wygląda tak, że, mając nawet w rowerze zamontowane lampy, rowerzysta nie włączy ich podczas jazdy, wieczorem, a zatrzyma go policja drogowa, to już jest podstawa do mandaciku za brak włączonych świateł.

Chyba że trafią się policjanci wyrozumiali, którzy tylko pouczą, nie dadzą mandatu i przypomną o włączeniu świateł? Zależy od samych policjantów.

Żeby mieć lampy zamontowane na rowerze i ich nie włączyć po zmroku, to już chyba trzeba być dobrze nawalonym ;), a więc mandat - raczej za jazdę pod wpływem alkoholu :D

Inna sprawa: kiedyś w mieście zostałem zatrzymany. Policjant stwierdził, że wprawdzie oświetlenie mam, ale jest słabo widoczne i nakazał mi jazdę chodnikiem (!)

Udostępnij ten post


Link to postu

Lampki uważam za obowiązkowe. Odblaski niekoniecznie ale sam używam. Niektóre mam ponieważ posłuchałem opinii znajomych, którzy czasem mijają mnie samochodem w drodze do pracy. I tak założyłem odblaski na koła - pałeczki zakładane na szprychy, dzięki temu rower widać też z boku. Mam opaski na nadgarstkach - widać jak sygnalizuję skręt. Lampkę przednią włączam też w dzień - dzięki temu jestem widoczny z daleka dla jadących z naprzeciwka. 

Może i do nas wejdą kiedyś normy dot. przedniego oświetlenia jak np. niemiecka StVZO. Tylko kto tego będzie przestrzegał i kto egzekwował...

Udostępnij ten post


Link to postu

I ja też sobie założyłem odblaski na szprychy, razem 4 odblaski.

Rower powinien być z każdej strony, wieczorem i w nocy. Jak kupiłem, kilkanaście lat temu rower, to on nie miał odblaskowych świateł na szprychach.

Ale można dokupić w rowerowym, bez żądnego problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu

Może i do nas wejdą kiedyś normy dot. przedniego oświetlenia jak np. niemiecka StVZO. Tylko kto tego będzie przestrzegał i kto egzekwował...

 

Nie ma opcji w ciągu następny nastu lat, przynajmniej ja tak obstawiam. Problem jest ze zwykłymi światłami, a co dopiero tymi z normami jakimiś. Druga rzecz, co wtedy ze "zwykłymi" światłami ? Ktoś mi np. odda za moją kupioną miesiąc wcześniej np. za 200 zł ale bez certyfikatu ? Ktoś kto prowadzi sklep, ma tego pełno to ma nagle wywalić ? Jak ludzi ledwo stać na rower za 200 - 300 zł to mają sobie sprawić lampkę za około 100 zł ? Bo certyfikat producent też za darmo nie dostanie. Za dużo jest "ale" aby to wprowadzić, a co dopiero egzekwowanie tego. 

Udostępnij ten post


Link to postu

Choćbyś miał najlepszą lampkę z certyfikatem (ale taką, żeby nie oślepiała), to i tak w końcu trafisz na ślepego, nieuważnego, takiego, któremu się spieszy, albo po prostu uważa, że rowerzysta nic mu nie zrobi i niech on uważa.

Mam już taki odruch: jak widzę samochód wyjeżdżający z ulicy podporządkowanej, parkingu, posesji itp. - zwalniam i zbliżam się do lewej krawędzi swojego pasa ruchu. No ale trudno, żebym w takiej sytuacji się zatrzymywał i zachęcał kierowcę gestem, żeby jechał.

Proszę uprzejmie, Panu się spieszy, ja zaczekam ;)

Efekt? Kilka tygodni temu wyjechał mi z pod Żabki. No cóż... trzeba człowieka zrozumieć. Spieszyło mu się, żeby skonsumować zakupy :D

Pęknięte żebro, ale rower - prawie nie uszkodzony :) Zdarta owijka. Było trochę ślisko i poleciał na chodnik po drugiej stronie ulicy :)

Udostępnij ten post


Link to postu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Wczytywanie...

×
×
  • Utwórz nowe...