Skocz do zawartości

Sztyca regulowana, jaka?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hej, stanąłem przed zakupem droppera. Szukam czegoś nie za miliony, sprawdzony sprzęt średniej klasy 500-600 zł. Jeżdżę trochę xc ale nie jest to wymagający teren. Mam 186 cm wzrostu, rower canyon exceed rozm L hardtail. Pytanie jaki skok? Polecicie coś. 

Opublikowano

Najdłuższy pasujący w danym budżecie (ewentualnie weź pod uwagę warunki gwarancji, co jest potem w cenie i przez jaki czas). Zmierz ile masz wysuniętej sztycy, zobacz jak głęboko sztyca może się schować w rurze podsiodłowej (bez kolidowania z ew. śrubkami od bidonu lub zwężeniem / gięcie rury). Reszta to przeliczenie tego i zestawienie z danymi katalogowymi wybranych sztyc.

Przewiń w dół do tabelek dla sztyc: https://www.1enduro.pl/rozmiar-ramy-enduro-trail-2021/

Opublikowano

Kupujesz najtańsza możliwa sztycę pożyje tyle samo co droga. Serwisuje sztyce Fox, bikeyoke,yep reverb, one up,, tranz-x, KS. Lecz kupując sztycę bez rozbieranego kartridża zepsuje się to kupujesz nowa i dalej jest taniej niż serwis z wymianą kitow/lub dobieranie.

Wysłane z mojego Pixel 8a przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Tranz-x i klony bywają do zdobycia w dobrej cenie (od 200zł czasami się widuje). Są łatwo serwisowane (bez zdejmowania z roweru jest dostep do ślizgów i prowadnic), stosunkowo tanie części eksploatayjne.

Opublikowano

Tranz-x do 170mm to kopia one up v2 , a on up to zaś kopia starego race face aeffect. Powyżej 170mm to scierwo z kadridzem nie serwisowalnym

Wysłane z mojego Pixel 8a przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Sztyca ma średnicę 31,6 w rurę wejdzie 28 cm, jak nie wkręcę koszyka to wejdzie więcej. Jeżdżę po terenach lesnych wymagających ale nie ektremum. Wydaje mi się że skok 10-12 cm byłby dobry. Polecicie coś około 5 stówek?

Opublikowano

Więcej niż 100 mm nie wydaje się być potrzebne.
Ja mam 35 mm i na płaskopolskę jest w pełni wystarczające.
Natomiast co do modeli to nie jestem na bieżąco.
Kupiłem używaną sztycę Specialized Command Post za 400 zł.
Ale jak mam podsiodłówkę 27,2 mm.

Opublikowano
W dniu 28.08.2026 o 12:19, akir19 napisał(a):

Tranz-x do 170mm to kopia one up v2 , a on up to zaś kopia starego race face aeffect. Powyżej 170mm to scierwo z kadridzem nie serwisowalnym

Wysłane z mojego Pixel 8a przy użyciu Tapatalka
 

Każdy t-x ma cartridge nieserwisowalny o przeżywalności co najmniej 2 kompletów ślizgów i prowadnic - to jakieś 20 tysięcy km w zastosowaniach AM/Trail. Poza tym jak wspomniałem sztycę można kupić w okolicy 200zł, na dzisiaj na ali widuję za 315zł+15zł cła. Jeśli padnie kupuje się kolejną. Serwisowanie niektórych sztyc (np. Reverb) jest droższe niż amortyzatorów 😉

Opublikowano
3 godziny temu, jajacek napisał(a):

Więcej niż 100 mm nie wydaje się być potrzebne.
Ja mam 35 mm i na płaskopolskę jest w pełni wystarczające.
Natomiast co do modeli to nie jestem na bieżąco.
Kupiłem używaną sztycę Specialized Command Post za 400 zł.
Ale jak mam podsiodłówkę 27,2 mm.

Skok zawsze daje się max jaki wlezie. 35mm nic nie zmienia. Sztyca to jak dla mnie element bezpieczeństwa.

Opublikowano

Najmniejsze koszty serwisowe raczej będziesz miał tam, gdzie w razie jakichkolwiek problemów wymieniasz całą sztycę, albo ewentualnie sam ją rozłożysz w kilka minut, a części zamienne pokrywa gwarancja producenta przez okres eksploatacji.

Opublikowano
Godzinę temu, jajacek napisał(a):

A jakie są najmniej zawodne i jakie generują najmniejsze koszty serwisowe?

Jak @Szwedacz wspomniał - jakiś większy serwis dzisiaj sensu nie ma. Podstawowy, czyli rozbebeszenie, wymiana uszczelki kurzowej, teflonowych ślizgów i ew. brązowych prowadnic w tranz-x-podobnych robi się w 20-30min (dostęp do ślizgów i prowadnic jest bez wyciągania sztycy z roweru więc nawet co kilka tygodni można sobie wytrzeć stary smar i zaaplikować świeżynkę). Service kity to koszt 50-100zł (w zależności od sklepu i konkretnego modelu), cartridge  od 50 do 70EUR więc zupełnie się nie opłaca wymieniać (w pierwszych modelach t-x były stosowane popularne wkłady z foteli biurowych dostępne po kilka EUR ;)). 

W przypadku tych w pełni serwisowalnych (RS, FOX, BikeYoke, OneUp, część KindShox) IMO częściej występują problemy typu zapowietrzenie, utrata części skoku, blokada w jednej pozycji itd.  Niby można naprawić ale nie na trasie ;). Serwis zwykle w cenie dampera ze średniej półki. Kity są też sporo droższe niż w przypadku tych popularnych, tanich sztyc.

Bywają też sztyce niepotrzebnie udziwniane - np. niektóre modele PRO mają plastikowe i bardzo małe prowadnice (zamiast wykonanych z brązu). Działa ale szybko siodło zaczyna się majtać wokół osi. Tanie KSy i ich kopie rozbiera się młotkiem. Po rozmontowaniu zwykle do wymiany jest kurzówka i górny ślizg. 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...