Schwalbe Kojak – test opony

Mam Kojaka od Schwalbe od czerwca zeszłego roku. Zdążyłem go już przetestować w różnych warunkach, był ze mną min. na wyjeździe Świnoujście-Hel. Piszę w liczbie pojedynczej, ponieważ na razie mam jedną taką oponę. Z racji tego, że niedługo będę musiał kupić drugą – dokupię na pewno Kojaka. Opona występuje w wielu rozmiarach (16″, 20″, 24″ i oczywiście 26″, 28″), w różnych szerokościach, z drutem lub na kewlarowej lince. Tak więc każdy znajdzie dla siebie coś odpowiedniego. Niestety Kojaka próżno szukać w sklepach rowerowych, o sklepach sportowych już nie wspominając. A przynajmniej ja w Łodzi, nie mogłem takowych znaleźć. Pozostały zakupy przez internet – może i lepiej, bo to zawsze jakaś oszczędność czasu i pieniędzy.

Mój Kojak
(700x35C) to idealny kompromis pomiędzy oponą typowo szosową (szerokości 23 mm i węższych), a oponą typowo turystyczną. Jest to opona na kewlarowej lince, dzięki czemu jej waga wynosi katalogowo 330 gramów i moja mniej więcej również tyle waży.

Test Schwalbe Kojak 28
Używałem jej w przeróżnych warunkach. Oczywiście jazda po piasku jest praktycznie niemożliwa, ale to chyba oczywiste. Na kamieniach radzi sobie całkiem nieźle – choć nie poszalejemy. Oczywiście pełnię możliwości rozwinie na asfalcie – w końcu to opona szosowa. I tutaj nie ma się do czego przyczepić. Opona klei się do asfaltu, nie zdarzyło mi się by miała jakiś uślizg, nawet podczas jazdy w deszczu. Na Kojaku testowałem jak opona zachowuje się przy hamowaniu z różnym ciśnieniem. Wyniki są zaskakujące.

Chętnie znalazłbym jakieś wady tej opony, ale żadna nie przychodzi mi do głowy. Oczywiście cena mogłaby być niższa ;) Ale 100 zł za wersję zwijaną to cena porównywalna do opon konkurencyjnych firm.

Edit 2013: Kojaków używam już od 4 sezonów, dopiero teraz zauważyłem, że tak długo :) Czasami zmieniałem je na CX Compy, głównie na wyjazdy bardziej terenowe, bo tam Kojak zdecydowanie się nie nadaje. Cóż mogę powiedzieć po takim czasie? Bardzo się cieszę, że opony tyle czasu wytrzymały, choć zbliża się nieuchronnie moment, że będę musiał je wymienić – bo już się sporo zużyły. I wymienię je najprawdopodobniej na… Kojaki :) Zwycięskiego składu się ponoć nie zmienia, a mi te opony najbardziej odpowiadają.

Jaką oponę kupić na asfalt

Od dawna chodzi mi po głowie drugi komplet kół, by móc bardzo szybko założyć drugie opony, ale niestety ogranicza mnie miejsce jakie posiadam w mieszkaniu :) Więc pozostaje zmienianie opon od czasu do czasu.

Pod tym linkiem, znajdziecie mój długodystansowy test opon Schwalbe Kojak.

 
  • Anonymous

    hej, a jak z odpornością na przebicia? waham się między kojakiem a marathon supreme’m – jazda trekingowa po polskim (dziurawym) asfalcie. bart

  • Łukasz – Rowerowe Porady

    Jeszcze nigdy nie udało mi się przebić Kojaka. Za to kupiłem ostatnio Schwalbe CX Comp (test znajdziesz na stronie) i nie wiedzieć czemu złapałem już ze dwa razy kapcia.

    Pamiętaj tylko, że Kojaki są suuuper na asfalt, ale nie są zbyt komfortowe na krawężnikach itp.

  • Anonymous

    OK, dzięki!
    jeżdżę między wiochami więc raczej krawężniki mi nie grożą ;-), ew. przejazdy kolejowe.

    pzdr
    B

  • Fizik

    szkoda ze nie ma wersji 700x23c bo właśnie zastanawiam się nad zakupem czegoś nowego do szosy w miejsce lekko poprutych schwalbe lugano, a do mojej szosy nie wejdzie raczej nic grubszego niż 700x28c. W MTB bylem bardzo zadowolony z tych opon;)

    pozdrawiam

  • W szerokości 700x23c masz bardzo, ale to bardzo bogaty wybór po prostu opon szosowych :)

  • adam

    A ja swoje schwalbe kojak wrzuciłem do śmietnika po może dwóch miesiącach. Pomiędzy drutem a oponom pojawiły się rozstępy i bąble które potwornie biły i zarzucaly podczas bardzo szybkiej jazdy. Oczywiście reklamacja, i ten sam problem, pompowałem zawsze zalecane psi. co do odporności na przebicia to owszem grzbiet mają dosyć gruby ale boki normalna guma. przesiadłem się na continental super sport plus, i jestem zachwycony, na jesień zmieniłem na continental contact II, które zmieniłem zimą na continental top contact Winter II. W tej chwili znowu mam założone contacty, ale z myślą o słonecznej pogodzie zamówiłem conti GP 4000s2. Używałem różnych modeli schwalbe, ultremo, durano plus, kojak, marathon, ale conti najbardziej mnie przekonuje swoją odpornością na przebicie, przyczepność, siłą oporu i przede wszystkim ceną. Schwalbe straciło moje zaufanie, albo przebijaly się albo bąble albo zła przyczepność, za takie pieniądze nigdy więcej schwalbe, tylko conti

  • Napisałeś o reklamacji, nic z tego nie wyszło? Tak nie powinno się dziać z oponą. Widocznie kupiłeś jakiś felerny egzemplarz.

    Conti Super Sport Plus spoko opona, ale maksymalna szerokość to 28, więc to zupełnie inna opona niż Kojak.

  • Tytus

    A mnie dziwi bo nikt nie napisał ze Kojak ma wkładkę anty przebiciową wiec złapać gumę przy prawidłowym napompowaniu jest trudno. Ja bije w nie 6 atm i latam po Warszawie.

  • Taaaak, ma coś co się nazywa Race Guard. Ale nie przesadzałbym, że jest to tak samo wytrzymałe co w cięższych modelach opon :) Ja na przebijanie nie narzekam, ale bardzo uważam na to gdzie i jak jeżdżę.

  • Tytus

    Coś za coś (co do Race Guard) albo Kojak 330 gr albo Marathon Plus 850 gr :)
    tez się rozglądam za czymś 700×35 do miasta ale Kojaki raczej nie maja w tym segmencie konkurencji.

  • Adam

    Mają konkurencję i to dużą. Chociażby continental grand prix 4000s2. Ale nie wiem tylko dlaczego kupujecie takie szerokie. Akurat w 35 mm, 32 mm, jest ogromny wybór opon. Moje kojaki miały 27 mm, fabrycznie założone do cannondale.

  • Z tym ogromnym wyborem bym nie przesadzał. Slicków nie ma aż tak dużo. I Kojaki w szerokości 27 mm? Hmmm… może produkowane specjalnie dla Cannondale, bo w oficjalnej sprzedaży nie kojarzę ich w tej szerokości.

  • Adam

    Zgadza się, szukałem właśnie w tych wymiarach i nie mogę znaleźć, jedynie przy rowerach w sklepach, i pomyliłem się nie 27 a 28 mm.bez bieżnika jest cała rodzina grand prixow, z w miarę gładkich schwalbe supreme, ale właśnie większość kończy się na 28mm. Chociaż continental sport contact mają więcej niż 28mm

  • Adam
  • O, fajnie wiedzieć, że takie powstawały/powstają. Nie ma ich na oficjalnej stronie producenta, ale z drugiej strony nie ma tam również modelu 700x35c z drutem. A takie też można kupić.

  • Tytus

    Potrzebuje opony do jazdy po mieście dla ciężkiego kolarza, przerabialem juz wiele opon no name i te testy sa zbyt drogie zebym mogł znów sobie na nie pozwalac. :)
    Na Kojakach jeździ mi się fajnie tyle ze jest problem z ich dostępnościa – w sklepach internetowych czas realizacji zamowienia 5-7 dni czyli tak naprawde nie maja ich na stanie. Opcja sa Marathon Racer bo Maraton Plus jest strasznie cieżki…

  • Ja kupowałem w niezłej cenie w sklepie internetowym u Formickiego. Mają od ręki.

  • Tytus

    Rzeczywiscie – dzieki :)

  • Tytus

    No i potwierdziła się stara zasada – potrzebujesz szybko kupuj w sklepach stacjonarnych.
    Formicki ma towar na stronie ale potrzebuje aż 4-5 dni na wysyłke – realnie oznacza to, że opony będą szły gdzieś z hurtowni do mnie. Mam nadzieje ze trafia pod właściwy adres…

  • Uuuu, mi przysłali szybko, być może mieli na stanie. Zresztą kilka dni to nie jest żadna tragedia.

    Miałem kiedyś Marathon Racer – niestety bardzo szybko poprzecierały się po bokach i musiałem je wyrzucić. Być może miałem jakieś wadliwe egzemplarze, ale mimo wszystko niesmak pozostał.

    • Maciek

      Hmm – mam podobny problem z Marathon Racer 26×1,5 – są poprzecierane po bokach, fakt że dużo już przeszły – 10kkm przynajmniej. Czy kojaki 26×1,35 wg Ciebie będą bardziej wytrzymałe ? Bo sie waham czy właśnie nie spróbować Kojaków. Jeżdżę 80 km dziennie do pracy (tzn w dwie strony) – głównie ścieżki rowerowe i szosa. Racery były OK niby ale …

      • 10 tysięcy kilometrów na tego typu odchudzone opony to i tak sporo. Ciężko mi powiedzieć ile wytrzymały mi ostatnie Kojaki, ale obstawiam, że też ok. 10 tysięcy.

        • Maciek

          Łukasz – wg ciebie które są mocniejsze ? Bo się waham pomiędzy tymi dwoma gumami. Mi sie wydają mocniejsze Racery ze względu na bieżnik którego brak w Kojakach.

          • Bieżnik, czy jego brak nie ma większego wpływu na wytrzymałość opon. Ja Racery miałem raz, dobrych 6-7 lat temu. I jedna dość szybko rozdarła mi się od obręczy. To była zapewne wina obręczy, nie pamiętam już, ale tak czy owak niesmak pozostał :P

            Ale nie skreślam tych opon, po prostu wtedy chciałem coś innego i kupiłem Kojaki. Od tego czasu nie miałem z nimi żadnego problemu. Złapałem kilka kapci, ale żebym Ci nie skłamał, może to są statystycznie ze dwa w roku :)

            • Maciek

              miałem na myśli odporność na przebijanie w stwierdzeniu „mocniejsze” oczywiście :-) Dzięki za pomoc. Musze przemyśleć sprawę. Na razie 50/50 Racery/Kojaki.
              Bieżnik wg mnie dodatkowo chroni przed przebiciem w przypadku Racerów…

  • Tytus

    Zasada działania dzisiejszych sklepów internetowych to pozycjonowanie sklepu i czyste pośrednictwo. Pół biedy jeśli to działa sprawnie. boje się tylko ze może być inaczej bo dostałem informacje iż wysyłka wyjdzie koło czwartku piątku…
    Kilka dni to i tak dużo codziennie jeżdżę ok 50 km do i z pracy a rano zauważyłem brzydkie pękniecie boku przedniej opony. Będę ja traktował delikatniej i miał nadzieje że da radę :)

  • Adam

    A co sądzicie o nowych conti gp4000s2 ?
    Ewentualnie gp 4season. Jazda po mieście, czasem las park, krawężniki kostka brukowa i ogólnie ścieżki rowerowe.

  • Tytus

    To ultra lekka szosowa opona – najlepsza na jakiej jeździłem. Na miasto brałbym raczej coś mocniejszego…

  • Adam

    Dzięki, czyli biorę gp 4season

  • Kowal

    Witam
    Potrzebuję porady, dotyczącej zmiany opon. Nie jestem jakimś zawodowcem, ale jak jest tylko okazja i chwila czasu siadam na rower. Jak już jadę to robię ok. 30 km, ale apetyt rośnie:) Chciałbym trochę powiększyć swój dorobek km:) W moim rowerze są opony firmy Hutchinson Python 26×2.00. W terenie spoko ale na asfalcie nie idzie się rozpędzić, trzeba się trochę na pedałować. I tu moje pytanie jakie oponki na jazdę po drogach, byłbym skłonny zainwestować w polecane Kojaki, ale jaki rozmiar na moje koło? Pozdrawiam

  • Tytus

    Zaczynam odnosić wrażenie ze Kojak to jednak bardzo wszechstronna opona na prawie każde warunki. Wróciłem właśnie z Czech gdzie trochę pokręciłem się po Praskch brukach i okolicznych trasach rowerowych i jestem naprawdę zadowolony z tej opony. Świetnie jeździ się na niej również po twardych szutrach czy kamienistych podłożach. Mówię oczywiście o turystyce nie o ściganiu.

    Na mokrym tez daje radę ale uwaga do czasu, bo jak zrywa przyczepność to jak po lodzie się leci. Nowy komplet już czeka wiec obchodzę się ze starymi mniej ostrożnie, ale one wciąż dają radę …

  • @Kowal – jeśli chcesz Kojaki, to albo 26×2.00, albo 26×1.35, bo innych rozmiarów nie ma. 2.0 na pewno będą pasować. 1,35 niekoniecznie, ale jest duża szansa, że tak :)
    Sprawdź jaką masz szerokość wewnątrz obręczy i porównaj z tą tabelką:
    https://roweroweporady.pl/wp-content/uploads/2011/09/szerokosc-obreczy-a-opona.jpg

    @Tytus – ale jaką masz szerokość 1.35 czy 2.0? Bo kurczę 1.35 nie uważałbym za „wszechstronną”. Wszechstronny jest z pewnością CX Comp, ale jazda na Kojaku 1.35 po kamienistym podłożu (bez amortyzatora) to nie jest to na co człowiek czeka z utęsknieniem :)

  • Kowal

    rozumiem, że jak kupię Kojaki 26×2.00 to i tak odczuję różnicę w jeździe? Znaczy się, że będzie lżej do pedałowania? Wolałbym szerszą oponkę, wyglądają kozacko:) I która lepsza: zwijana czy drutowa?

  • Tytus

    Jazda hardtailem ogolnie nie jest super komfortowa ale roznica miedzy 35×700 (takie mam) a 2,00 mysle jest niezauważalna bo sama opona ma dosc wysoki profil.
    Dodatkowo ja ze względu na wagę jeżdzę na ciśnieniu pow. 6 atm wiec rzeczywiście troche trzęsie – ale wszystkie te wady zapomina sie kiedy trzeba przyspieszyć i utrzymywać wysokie tempo.

  • W porównaniu z Pytonami, na asfalcie odczujesz kolosalną różnicę. Nie zgadzam się z Tytusem, że między 35 a 50 mm nie będzie różnicy. Moim zdaniem będzie, oczywiście nie kosmiczna, ale mimo wszystko będzie.

    Jeśli chodzi o to czy zwijaną czy drutową, to pisałem o tym tutaj:
    https://roweroweporady.pl/opona-drutowa-czy-zwijana/

    Generalnie jeśli nie zależy Ci aż tak bardzo na masie i nie będziesz przewoził tych opon gdzieś potem, to wystarczy drutowa.

  • Paweł

    Kupiłem właśnie dwie nowe opony 26″ na szosę – continental sportcontact. Jedna ma drobą wadę, rozdarcie na zewnętrznej stronie wielkości paznokcia małego palca. Proszę o poradę czy można jeździć czy lepiej reklamować/wymieniać. Kupiłem przez internet, więc wiadomo że z reklamacją wiążą się koszty wysyłki i czas oczekiwania.
    http://oi58.tinypic.com/15g36lx.jpg
    http://oi62.tinypic.com/2rpwoi8.jpg
    http://oi62.tinypic.com/okaovr.jpg

  • Tytus

    Ja bym reklamował – nowa opona ma byc bez wad…zwłaszcza ze niewiadomo jak opona bedzie sie zachowywać pod obciążeniem…

  • Mało przyjemna sprawa, ale oczywiście bym reklamował. Tak jeździć nie polecam, ponieważ dziurka z malutkiej szybko może pod wpływem ciśnienia, stać się dużo większa.

  • Paweł

    Koledzy, serdeczne dzięki za podpowiedzi. Wobec tego spróbuje wymienić. Szkoda, bo tę sprawną na tył już zamontowałem i fajnie wygląda.

  • Mariusz

    A co na to Policja, gdy widzi opony bez bieżnika?

  • Maciek

    Hmm – mam podobny problem z Marathon Racer 26×1,5 – są poprzecierane po bokach, fakt że dużo już przeszły – 10kkm przynajmniej. Czy kojaki 26×1,35 wg Ciebie będą bardziej wytrzymałe ? Bo sie waham czy właśnie nie spróbować Kojaków. Jeżdżę 80 km dziennie do pracy (tzn w dwie strony) – głównie ścieżki rowerowe i szosa. Racery były OK niby ale …

  • Marek

    Kojaki przy hamowaniu w deszczu nie sprawdzają się, nosi dupę strasznie.
    Macie jakieś dobre opony na wodę?

    • Hmmm… to ja mam inne doświadczenia i według mnie Kojaki trzymają się naprawdę dobrze na mokrym. Oczywiście na mokrych liściach jedzie się jak po lodzie. No i blokowanie kół też nie jest dobrym pomysłem z tymi oponami. Ale do normalnego hamowania wystarczają.

      Inna sprawa, że nie wiem czy są gładkie opony, które na mokrym nie wpadłyby w poślizg przy ostrym hamowaniu. Fizyki się nie przeskoczy.

  • Phoe

    Łukaszu, mam pewne pytanie. Posiadam podobne opony do Kojaka (Giant SR4) i przy hamowaniu tylna opona ślizga się nawet na suchym (asfalt). Ten problem występuje przy hamowaniu tylko tylnym hamulcem – jeśli hamuję obydwoma, tylne koło nie pływa. Ale nawet bez hamowania one potrafią się slizgać, a na mokrym to już w ogóle mam łyżwy. Aż strach jeździć. To są nowe opony, które otrzymałam z rowerem, więc teraz mam zonka. Wywalić tamte i kupić Kojaki czy może czymś je przemyć (benzyna ekstraktycjna?), bo czytałam, że niektóre opony rowerowe są usyfione śliskim po produkcji i to powoduje takie cyrki. Choć może to być też taka feralna mieszanka gumy :( Do tego nie wiem, na ile mam problem z hamulcami, a na ile z samą oponą, bo gdy hamuję na lekko, droga hamowania jest tak długa, że nie ufam sobie, czy wyhamuję na czas, a gdy ściskam mocniej hamulce, to mnie szarpie, co niesie za sobą niebezpieczeństwo przekoziołkowania przez kierownicę :/ Szczególnie że obecnie kuruję się po wywrotce, więc nie chcę po powrocie znowu zrobić sobie kuku. Miał w ogóle ktoś taki problem? Posiadam hamulce tektro v-brake. Co ciekawe w starym rowerze mam też tektro i wszystko jest ok.

    • Cześć, mycia opon benzyną ekstrakcyjną nie polecam. Jeżeli chcesz je odtłuścić, lepiej spróbuj po prostu wody z dodatkiem niewielkiej ilości płynu do mycia naczyń.

      Co do hamulców, to może być kwestia albo lichych klocków, albo po prostu musisz lepiej wyregulować hamulec.