Jak wybrać rozmiar kasku rowerowego i dobrze go zakładać

Zapraszam do obejrzenia najnowszego odcinka Rowerowych Porad na YouTube. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał :)



Nawet najlepszy kask rowerowy nie będzie chronił naszej głowy, jeżeli będzie leżeć w szafie :) Czemu w szafie? Wystarczy, że go źle dobierzemy i będzie tak niewygodny, że ostatecznie wyląduje na półce. Drugą z przyczyn może być jego złe wyregulowanie, przez co będzie nas tylko denerwować. Tak naprawdę znalezienie i dopasowanie kasku jest z jednej strony proste – jest tylko kilka prostych zasad, których należy się trzymać. Z drugiej strony – znalezienie tego idealnego – czasem zabiera trochę czasu. Na blogu przeczytacie także o tym jaki kask rowerowy wybrać.

Rozmiar kasku rowerowego

Jaki rozmiar kasku jest dla Ciebie? Jeżeli masz taką możliwość, wybierz się do sklepu rowerowego (a najlepiej kilku) i przymierz się do różnych modeli i rozmiarów. Za mały kask rozpoznasz od razu – nawet po maksymalnym odkręceniu pokrętła regulacyjnego (zwykle znajduje się na tyle kasku), nie będzie chciał wejść Ci na głowę. Działa to też w drugą stronę – za duży kask, nawet po skręceniu regulacji, nadal będzie słabo trzymać się głowy.Dopasowanie kasku rowerowegoDobrze dopasowany kask po dokręceniu pokrętła regulacyjnego, nie będzie spadał z głowy, nawet gdy pasek pod brodą nie będzie zapięty (choć podczas jazdy trzeba go oczywiście zapinać!).

Druga istotna sprawa to wygoda. Różnimy się od siebie kształtem głowy, a i kaski są różne. Możesz przymierzyć 5 modeli kasków w tym samym rozmiarze, a wygodny będzie tylko jeden (a może żaden, a może wszystkie). To, że Twój kolega/koleżanka chwali sobie jakiś model kasku, niekoniecznie musi oznaczać, że Tobie też będzie pasować. Jest jedna, święta zasada – kask po założeniu musi być bezwzględnie wygodny! Nie może uciskać nawet odrobinę. Nie myślcie, że jakoś się ułoży, że głowa się przyzwyczai. Nie! Ma być wygodny od samego początku.

Jeżeli kupujesz kask przez internet, zacznij od zmierzenia obwodu głowy. Potrzebna do tego będzie elastyczna miarka. Mierzymy ok. 2 cm nad brwiami i w najszerszym miejscu z tyłu głowy. Można zrobić kilka pomiarów i wybrać największy. Rozmiary kasków podawane są w przedziałach, jeżeli łapiesz się pomiędzy dwoma rozmiarami – raczej zalecałbym wybór większego rozmiaru, ew. zakup obu i odesłanie jednego.

Niestety musicie mieć świadomość – zakup kasku przez internet, przynajmniej dla części osób, to może być długi proces, zwłaszcza jeżeli szukacie nietypowego rozmiaru. Dlatego w tym przypadku niezmiernie zachęcam do wizyty w sklepie rowerowym.

Zapraszam do obejrzenia wideo, gdzie pokazuję jak wyregulować kask. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał.

Jak nosić kask rowerowy

Przejdźmy teraz do drugiej, nie mniej istotnej kwestii. Dobrze dobrany, wygodny kask to podstawa – jednak jeżeli będziemy go źle zakładać – może narobić nam więcej szkód, niż pożytku.

ŹLE


Choć nigdy nie widziałem nikogo w tak założonym kasku (poza celowymi heheszkami), muszę to napisać – zwróćcie uwagę gdzie jest przód, a gdzie tył kasku :) Zwykle plastikowe paski z pokrętłem regulacyjnym znajdują się z tyłu.

Kask na linii brwi

Jak zakładać kask rowerowy
DOBRZE!

Kask musi leżeć na głowie tak, aby przebiegał mniej więcej na linii naszych brwi.

ŹLE!
JESZCZE GORZEJ!

Niestety często widuję osoby, którym kask przesuwa się do tyłu, odsłaniając czoło (jest to nagminne u dzieci). Wynika to albo z niedokręcenia pokrętła regulacyjnego z tyłu kasku, albo jest robione celowo, gdy kupiło się kask z małą liczbą otworów wentylacyjnych i w lato robi się za gorąco pod takim „orzeszkiem”. Dobry, przewiewny kask nie dopuści do przegrzania głowy. A przemieszczający się po głowie kask, może nam w chwili wypadku tylko narobić problemów.

Nie jeździjcie tak i nie pozwalajcie tak jeździć swoim dzieciom.

ABSURDALNIE ŹLE!

To już heheszkowe przejaskrawienie, ale uwierzcie mi, że kilka razy widziałem dzieci jadące w tak założonym kasku :( To prawie tak, jakby w samochodzie owinąć sobie pas bezpieczeństwa wokół szyi.

Paski pod brodą

PASKI SIĘ ZAPINA

Zacznijmy od tego, że paski pod brodą musza być zapięte. Niezapięty kask to praktycznie zerowa ochrona, a i problemów może narobić przemieszczając się bezładnie.

ZBYT LUŹNO ZAPIĘTE PASKI POD BRODĄ Fot. road.cc

Druga sprawa – paski pod brodą muszą być dociągnięte. Niekoniecznie tak, żeby się poddusić, niemniej powinny być ściągnięte tak mocno, jak to tylko możliwe, by pozostawić komfort. Skorzystałem ze zdjęcia z road.cc, ponieważ w swoim kasku paski mam skrócone (żeby nie dyndały końcówki) i nie mogłem pokazać tak dużego luzu pod brodą, jak na zdjęciu powyżej.

Jak zakładać kask rowerowy
A TU JEST DOBRZE

Paski pod uszami

I ostatni, często niedoceniany element, czyli paski pod uszami. Okej, są modele kasków, w których nie ma tam żadnej regulacji. Jeżeli producent tak to zaprojektował – to okej. Grunt żeby paski nie były poskręcane i dobrze układały się na głowie.

Ale jest też grupa kasków, gdzie mamy regulację pod uszami. Musimy je wtedy ściągnąć tak, aby schodziły się możliwie blisko ucha. Oczywiście nie tak, żeby o nie ocierać i przeszkadzać – niemniej warto dociągnąć je możliwie jak najbliżej, ale tak, by było jeszcze wygodnie.

ŹLE – PASKI NIE DOCHODZĄ DO UCHA
DOBRZE – PASKI POD UCHEM

Podsumowanie

Dobrze dopasowany i wyregulowany kask sprawią, że będzie się nam jeździło wygodnie, a w razie czego – będzie bezpieczniej. I tu jeszcze dodam zdanie dla maruderów – nie chodzi o to, aby pieczołowicie, z linijką w ręku dopasowywać kask przed każdą jazdą. Kask nie musi być wyregulowany perfekcyjnie, niemniej jak już się go kupiło – warto aby był ułożony na głowie dobrze, bez niedbalstwa. Tak naprawdę jego późniejsze podregulowanie zajmuje kilkanaście sekund.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

 

13 komentarzy

  • A jeśli w moim kasku Giro Vasona nie ma regulacji w pasku i miejsce gdzie paski się łączą jest trochę pod uszami, choć uklada się w V, to czy tak jest prawidłowo?

    Z góry dziękuję za odpowiedź

    • Cześć,
      tak jak napisałem w tekście:

      „są modele kasków, w których nie ma tam żadnej regulacji. Jeżeli producent tak to zaprojektował – to okej. Grunt żeby paski nie były poskręcane i dobrze układały się na głowie”.

  • Dzięki za cenne uwagi. Z tymi paskami koło uszu to zazwyczaj mam problem, bo się strasznie zawijają, i gdy chcę szybko ściągnąć i założyć kask to nie ma mowy o nie poplątaniu :/ Jest na to jakiś sposób?

  • Dobry artykuł – osobiści wolę mierzyć kask „na żywo” bo przy rozmiarze co najmniej 60cm a nawet takie kaski nie wszystkie pasują.

  • Super porady, fajnie wyjaśnione. Z pewnością szczególnie przydatne są zdjęcia, bo porównam do tego jak kask leży na głowie! Dzięki i czekam na następne wpisy :D

  • Dużo może pomóc fachowa obsługa. Ja na swoje szczęście kask kupowałem w sklepie rowerowym prowadzonym przez eks kolarza, który dobrał mi odpowiedni kask od ręki, udzielił pierwszych wskazówek i dał radę na przyszłość gdybym po kilku latach chciał lub tfu tfu musiał wymienić kask. Jak na razie od 4 lat mam kask Specialized i jestem bardzo zadowolony

  • Podeślę mojej sąsiadce ten tekst może jej pomoże w dobrym zakładaniu kasku. Jak ją czasami widzę w przekrzywionym berecie to może i lepiej jakby bez niego jeździła ;)

  • Ile ja się naprzymierzałem kiedyś kasków! Chyba mam jakąś niestandardową czaszkę bo większość mnie uwierała, a rozmiar był dobry. Do tego jak już znalazłem wygodny to wyglądałem jak z grzybem na głowie :D W końcu znalazłem Bell’a który był i wygodny i nawet ładny, ale co się naszukałem to moje. Przez internet raczej bym nie kupował w ciemno.