Jak dbać o rower elektryczny

Zapraszam do obejrzenia najnowszego odcinka Rowerowych Porad na YouTube. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał :)



Rowery elektryczne z roku na rok robią cię coraz ładniejsze i bardziej dopracowane. Producenci wkładają w to sporo wysiłku, aby akumulator był zintegrowany z ramą, a przy niektórych modelach niewprawne oko nawet nie pozna, że ma do czynienia z rowerem ze wspomaganiem :) Jazda na elektryku jest prosta i zazwyczaj sprowadza się do włączenia silnika i wyboru siły wspomagania. I tak ma być, to nie prom kosmiczny, żebyśmy musieli wertować grubą instrukcję, żeby w ogóle pojechać. Nie, tu się po prostu wsiada i jedzie. Ale…

Jak ładować akumulator w rowerze elektrycznym

Jak dbać o rower elektryczny

Ale nie polecam traktowania e-roweru po macoszemu. Rower elektryczny trochę kosztuje i warto włożyć choć trochę wysiłku, aby o niego zadbać. Obiecuję, że nie będzie to szczególnie trudne. Najdroższym i najwrażliwszym elementem roweru elektrycznego jest akumulator. Jeżeli ktoś się bardzo “postara”, może go stosunkowo szybko zniszczyć. A zakup nowego tani nie będzie, baterie do elektryków kosztują od kilkuset do ponad trzech tysięcy złotych.

Jeszcze raz podkreślę, nie chodzi o to, aby chuchać i dmuchać na taki rower. To on jest dla nas, nie my dla niego. Niemniej polecam unikać kilku najbardziej rażących błędów podczas używania roweru elektrycznego.

Nie przechowuj całkowicie rozładowanego akumulatora



Akumulator w rowerze elektrycznym

W rowerach elektrycznych znajdziemy dwa typy akumulatorów: żelowe (kwasowo-ołowiowe), które są coraz rzadziej stosowane ze względu na swoją bardzo dużą wagę (rower z takim akumulatorem potrafi ważyć 40 kilogramów) oraz litowo-jonowe, które są relatywnie lekkie (2-2,5 kg) i pozwalają na zbudowanie roweru ważącego 20-25 kilogramów. Te drugie są obecne w zdecydowanej większości rowerów elektrycznych, a na pewno w każdym kosztującym 3000 złotych i więcej.

Niezależnie od rodzaju akumulatora, nie wolno przechowywać go całkowicie rozładowanego! Natychmiast po dojechaniu do celu z rozładowaną baterią (tak, na e-bike’u da się jeździć bez włączonego wspomagania), należy podłączyć ją do prądu.

Jeżeli chodzi o długie przechowywanie (np. zimą), w przypadku akumulatora żelowego zaleca się naładowanie go do pełna i przechowywanie w temperaturze pokojowej maksymalnie przez 6 miesięcy (po tym czasie warto go znów naładować). Jeżeli chodzi o baterię litowo-jonową, zalecane jest naładowanie jej do 60-70% i przechowywanie w temperaturze pokojowej przez maksymalnie kilka miesięcy bez ładowania.

Jak ładować akumulator w rowerze elektrycznym

Nie warto czekać z ładowaniem podczas codziennej eksploatacji, aż akumulator zacznie się o to dopominać. Od częstego ładowania zarówno akumulatorowi żelowemu, jak i litowo-jonowemu nic nie będzie (częste ładowanie jest wręcz zalecane przez wielu ekspertów). Zapewne niektórzy z was pomyślą o tzw. “efekcie pamięci“, ale dotyczy on głównie akumulatorów niklowo-kadmowych, które nie są używane w rowerach elektrycznych. Tak samo nie ma tu zastosowania “formowanie” akumulatora (kilkukrotne rozładowywanie go do zera i ładowanie do 100% by uzyskał pełną pojemność).

Po prostu ładujcie elektryka kiedy jest Wam wygodnie, jedyne co zalecam, to nie czekanie, aż akumulator się rozładuje.

Zapraszam Cię do obejrzenia wideo w którym odpowiadam o dziesięciu mitach dotyczących rowerów elektrycznych. Będzie mi bardzo miło jeżeli zasubskrybujesz mój kanał.

Odłączaj akumulator od ładowarki

Choć w większości ładowarek znajdziemy specjalny układ zabezpieczający, nie powinno się zostawiać akumulatora podłączonego do prądu przez dłuższy czas. Znam przypadki uszkodzenia baterii, po zostawieniu jej podłączonej do prądu na kilka miesięcy.

Nie przechowuj baterii w niskiej lub wysokiej temperaturze

Akumulatory nie przepadają za skrajnymi temperaturami, zwłaszcza jeżeli chodzi o ładowanie i przechowywanie. Na pogodę nie mamy wpływu, ale jazda w wysokiej lub niskiej temperaturze nie powinna zaszkodzić baterii. Natomiast gdy tylko przestajesz jeździć, zadbaj o to, aby akumulator był przechowywany w pokojowej temperaturze (a na pewno nie niższej niż 10 stopni i nie wyższej niż 30).

Nie polecam zostawiania akumulatora w rowerze na mrozie (myślę tu o dłuższym czasie, nie o kilku minutach spędzonych w sklepie), a już w szczególności gdy są upały. Jeżeli nie możesz schować roweru w odpowiednie miejsce, przynajmniej wyjmij baterię (jeżeli to możliwe) i zabierz ze sobą.

Nie oklejaj akumulatora i ładowarki

To drobiazg, niemniej warto o tym wiedzieć. Podczas ładowania zarówno ładowarka, jak i akumulator lubią się nagrzać (choć nie powinny parzyć). Ciepło wytwarzane podczas ładowania usuwane jest w naturalny sposób i nie powinniśmy utrudniać tego procesu. Nie polecam oklejania ładowarki czy akumulatora żadnymi naklejkami czy foliami ochronnymi, ponieważ mogą niepotrzebnie zatrzymywać ciepło na urządzeniu. To samo dotyczy fabrycznych folii, które zabezpieczają urządzenia na czas transportu. Bezdyskusyjnie należy je zdjąć.

Nie męcz silnika

Silnik w rowerze elektrycznym

Silnik elektryczny wspomaga naszą jazdę, ale ma to swoje granice, dlatego nie warto utrudniać mu życia. Chodzi głównie o skrajne sytuacje, gdy pod stromą górę wjeżdżamy mając wrzucone jedno z najtwardszych przełożeń. Mimo, że silnik potrafi “dodać skrzydeł” i nie trzeba redukować biegów tak bardzo, jak na zwykłym rowerze, to nie znaczy, że nie trzeba redukować w ogóle. Jeżeli silnik oprócz siły grawitacji, będzie walczył także z twardym przełożeniem napędu w rowerze i będzie działo się to regularnie, nie wyniknie z tego nic dobrego.

Częściej sprawdzaj łańcuch

W rowerze ze wspomaganiem elektrycznym, zwłaszcza w modelach z silnikiem centralnym, na łańcuch mogą działać większe siły niż w tradycyjnych jednośladach. Dlatego warto częściej sprawdzać wyciągnięcie łańcucha specjalnym przymiarem i wymieniać go na czas, zanim zacznie niszczyć zęby na trybach (to samo dotyczy oczywiście rowerów bez wspomagania!). O tym kiedy i jak wymienić łańcuch w rowerze pisałem w podlinkowanym wpisie.

Niektórzy producenci sprzedają specjalne łańcuchy do rowerów elektrycznych, ponoć bardziej wytrzymałe. Ile w tym prawdy, a ile marketingu, tego nie wiem, ale w dalszych planach mam zamiar przetestować wytrzymałość łańcucha tego typu w zwykłym rowerze (by porównać czy wytrzymał więcej, niż tradycyjny łańcuch).

Zużycie innych elementów

W związku z tym, że rower elektryczny zazwyczaj waży więcej niż tradycyjny rower, szybszemu zużyciu ulegają także klocki hamulcowe. Warto kontrolować je częściej. Zwróciłbym także uwagę na naciąg szprych, a także częściej sprawdzał ciśnienie w oponach.

Uważaj z myjką ciśnieniową

Mycie roweru myjką ciśnieniową wymaga sporej ostrożności, tak by nie wypłukać smaru chociażby z piast czy sterów. W przypadku roweru elektrycznego dochodzi jeszcze elektronika, która choć powinna być odporna na deszcz, może nie przetrwać w spotkaniu z wodą pod wysokim ciśnieniem. Zasadniczo odradzam używanie myjki w przypadku roweru elektrycznego. Jeżeli rower jest naprawdę brudny, lepiej użyć wody z węża lub wiadra, namoczyć go, a potem doczyścić przy użyciu gąbki lub szmatki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

 

6 komentarzy

  • co prawda głównie jeżdżę znakomitym góralem,ale do pracy dojeżdżam elektrykiem krossa ( pańska “wina”-chwalił Pan)
    znakomity środek komunikacji,istotnie 1000 ładowań oznacza 1000 pełnych cykli (od 0 do 100%) i w tych rowerach nie ma “pamięci “ładowania zatem jak mi schodzi do 70% doładowuję.
    cieszę się,że Pan potwierdza.

    • Dokładnie tak :) Ładowanie od 50% do 100% “zużywa” pół cyklu ładowania, tak więc śmiało można tak ładować akumulator, nie przejmując się tym, że się go szybciej zużyje.

  • Dzięki ebikowi zjechałem już prawie cały Beskid Sląski, Żywiecki, Mały & Sląsko-Morawski oraz jeszcze trochę Tatr Słowackich i Orawe. Jest to super sprawa, szczególnie jak ma się 60-tke na karku. Gorąco polecam, zwłaszcza w górach

  • Jeżdżę na moim elektryku już dwa lata i nie zamieniłabym go na żaden inny, zwłaszcza przy moich problemach z kolanami! Zawsze ładuję baterię gdy spadnie poniżej połowy, fajnie wiedzieć że tak ma być :)