Skocz do zawartości

Koronawirus.


Polecane posty

Ja w każdym razie nie potrafię jeździć, ani biegac z zakrystym nosem i ustami. Wolę już w ogóle nie jeździć. W każdym razie póki będzie obowiązek jeżdżenia z zakrytą twarzą to dam sobie spokój. Szkoda, bo w zeszłym roku bardzo wkręciłem się w rower szosowy, coraz lepiej mi szło i miałem takie bogate plany na ten rok, gdzie to ja nie pojadę. W szczególności planowałem Włochy - Toskania, okolice Jez. Garda, już wszystkie trasy miałe opracowane w najdrobniejszych szczegółach. I masz babo placek :)

Ja też osobiście nie znam nikogo zakażonego tym wirusem, ale dalsza rodzina kolegi się na niego rozchorowała i najcieżej przeszedł go ten wydawało się najsilniejszy, dwudziestoparolatek. Był nawet pod respiratorem. Co do samego wirusa to się nie wypowiadam, bo się nie znam, ale mam kolegę w USA i mówi, że tam się dzieją wręcz apokaliptyczne sceny. Wiec chyba żartów nie ma.

Link to postu
  • Odpowiedzi 65
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

8 godzin temu, jajacek napisał:

Każdy niech się stosuje jak uważa. Ja się nie stosuję bo mam te przepisy gdzieś jeśli chodzi o rower. Dziś kolega zamieścił test z pulsoksymetrem. Saturacja po kilkunastu minutach jazdy w maseczce zagrażała zdrowiu.

Natomiast inne pytanie brzmi na ile zakaźny jest wirus i czy mamy podawane prawdziwe informacje. Z ciekawości czy w Waszym otoczeniu macie kogoś kto zachorował i w jakich okolicznościach? Ja znam jedną osobę, zawodniczkę, która przywiozła wirusa ze zgrupowania z Hiszpanii. Miała robiony test. Miała wirusa. Przechorowała jak ciężką grypę. Nie była hospitalizowana.

Mój kolega zna jedną osobę. Jego kumpel miał wypadek samochodowy, został przewieziony do szpitala i tam zarażony wirusem.

Mam znajomą, renomowaną profesor wirusologii. Robiła kiedyś badania w warszawskich szpitalach. Twierdzi, że nastąpiła w nich taka kolonizacja bakterii że przy dłuższym pobycie niemal nie sposób się czymś dodatkowym zarazić.  Wiele osób umiera np. w szpitalu na sepsę. Więc cholera wie czy to jest faktycznie epidemia czy tylko trochę bardziej agresywna odmiana grypy. Nie bardzo już wiadomo komu wierzyć. Tu ciekawy artykuł na ten temat:

https://tysol.pl/a46755-Dr-Martyka-Patomorfolodzy-twierdza-ze-nie-mieli-ani-jednej-osoby-zmarlej-z-powodu-koronawirusa-

W Warszawie mieszka ok.       1 700 000 osób. Chorych jest 2 000, co stanowi ok. 0,11% czyli jedna na 850 osób. Nie tak łatwo je spotkać. Nie bez powodu mówi się też, że zdecydowana większość zmarłych to osoby z chorobami współistniejącymi.  Jeżeli którejś z tych osób wirus przyspieszył śmierć to co było faktyczną przyczyną zgonu? Choroba pierwotna czy wirus? Dla mnie wirus. A to, że śmiertelność tego wirusa nie jest jakaś porażająca, przynajmniej dotychczas, też jest wiadome. 

Teorii na temat wirusa jest mnóstwo a szary człowiek zawsze będzie zagubiony w natłoku informacji. Informacje w obecnych czasach w większości przypadków prowadzą do ogłópiania ludzi a nie do dojścia do prawdy. 

Link to postu
20 godzin temu, jajacek napisał:

Z ciekawości czy w Waszym otoczeniu macie kogoś kto zachorował i w jakich okolicznościach?

U mnie w bloku (50 mieszkań, większość to kilkuosobowe rodziny) - jedna osoba z rodziny sąsiada - ok 60 lat, niestety przebieg choroby śmiertelny. O innych nie mam informacji

Link to postu

Róbcie jak chcecie, dzisiaj podobnie jak wczoraj zrobiłem krótką trasę po skończeniu pracy, niecałe 15 km, większość w terenie. Chusta na twarzy przez około połowę trasy. Fakt, jest to pewna niedogodność. Ale i tak lepiej niż przesiedzieć ten czas w domu oglądając kolejne odcinki seriali o narkotykach czy innych seryjnych mordercach na znanym serwisie streamingowym. Albo co gorsza dołować się mało wiarygodnymi wiadomościami z TV.

Link to postu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Wczytywanie...

×
×
  • Utwórz nowe...