Skocz do zawartości

Warszawa lub zachodnie okolice


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Lekcja na przyszłość. Nie zakładać, że się nie uda. Przeciągnięcie linek na nowo zajęło mi mniej czasu niż sklejanie starej z nową... tj jakieś 2 minuty na obie...

Opublikowano

A tak z czystej ciekawości, jaki masz konkretnie rower? Zauważyłam, że producenci różnie te wewnętrzne prowadzenia linek rozwiązują. Czasem są tak puszczone w samopas, że mordęga nieziemska, innym ma to jakieś ręce i nogi.

 

Super, że się udało trochę przyoszczędzić :) Plus bezcenna satysfakcja ;)

Opublikowano

Trek DS.

 

Po prostu wkładasz linkę i wychodzi ona z drugiej strony... :) 

Tylko wszystkie moje gówniane szczypce do cięcia drutu zawiodły... No kicha straszna, ale teraz już z górki. 

Opublikowano

Właśnie też zauważyłam, że dużo niestety zależy od linek - jak jest prosta i ładnie ucięta, wychodzi "ino mig", ale z używaną zaczyna się droga przez mękę.

Ja mam do linek takie pomarańczowe szczypce z Castoramy za 49zł i jestem bardzo zadowolona. Nieco gorzej jest z pancerzami, bo potrafi przymiażdżyć końcówkę czasem, ale bez dramatu. Firmy niestety nie sprawdzę, bo jestem poza domem do końca tygodnia.

 

Tak marginesie linki się tnie ma samym samym końcu, właśnie aby uniknąć takich przepraw. Najlepiej już po przykręceniu wszystkich śrub w przerzutkach i hamulcach :)

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Skończony :) Jazda testowa parę km zaliczona. Jest fajnie i na razie nie brakuje blatu większego jak 38. 

Zobaczymy co będzie na dłuższej trasie, ale podejrzewam że też spoko. Teraz poluje na szosę, tj chce  pożyczyć sobie na tydzień i zobaczyć co i jak.

 

A dziś miałem jechać rowerem do roboty, ale zapomniałem podnieść ciśnienia w oponach i nie miałem czasu na szukanie pompki. Na trasie, którą jeżdżę (główna wlotówka do Warszawy od Pruszkowa) o godzinie, o której powinienem tam być potrącono rowerzystę. Chyba śmiertelnie. 

 

i-oszukac-przeznaczenie-final-destinatio

 

edit: jednak nie śmiertelnie 

 

 

rowerzystka trafiła w stanie ciężkim do szpitala
Opublikowano

Wczoraj wracając z wyścigu na Służewcu, gość jechał S8 na szosie, przez węzeł Konotopa. No niestety ludzie nie mają rozumu. W sobotę jest wyścig w Teresinie jeśli Cię to interesuje. Najpierw zawodowcy, potem młodzicy i amatorzy.

Opublikowano

Dzięki Jacku, ale ja to chyba jestem jestem za miękka faja na takie atrakcje, ale pewnie z czasem chętnie się pobawię :)

 

Dziś wrzucę foto mojego rowerka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...