Pablito Opublikowano 23 Listopada 2016 Opublikowano 23 Listopada 2016 Jeżeli na 29 czujesz się lepiej niż na crossie, to bierz 29. Twoje odczucia są najważniejsze. Rozważ jeszcze: https://sklep.konaworld.pl/pl/p/Rower-Ghost-Tacana-5-2016/743(fajna geometria, 12.90 kg i amor powietrzny za 3400 zł)
jajacek Opublikowano 23 Listopada 2016 Opublikowano 23 Listopada 2016 Nie dałbym 3400 za rower na amorze Suntour i osprzęcie Deore. Swego czasu, na początku jesieni, za 3500 można było kupić ze dwa modele na powietrznym Rockshoxie i SLX.
Pablito Opublikowano 23 Listopada 2016 Opublikowano 23 Listopada 2016 Można było kupić Jajacku (chociażby ten Talon na Rockshoxie), ale chyba teraz już nie ? Na ogół do 29erów w cenie do 3,5 tys. wrzucają sprężynowce XCR lub RS TK30, a i acerka się zdarzy tudzież alivio :) 12,90 kg 29era za 3400 zł to nie jest dramat. ps. Orkan 5 też jest na Suntourze i Deore, a kosztuje 3499 zł. ps. sorry jest okazja : http://allegro.pl/focus-black-forest-pro-xt-reba-29-er-i6618054760.html#thumb/1(tylko to jest aluminiowa rama, a nie karbon jak w opisie :) )
jajacek Opublikowano 24 Listopada 2016 Opublikowano 24 Listopada 2016 Orkan 5 można znaleźć bez problemu poniżej 3000 i tyle uważam można dać. Ja w 10 sekund znalazłem za 2799. Bardzo dobry cross Radon Scart 7 kosztuje obecnie 600 Euro. Oba mają amor Suntour NCX D-RL, który w crossach jest jednym z najlepszych bo konkurencja nie jest specjalnie zainteresowana tym rynkiem. Jedynie Rockshox ma rzadko spotykanego konkurenta Paragon. Ale w crossie amor nie ma dużego znaczenia i nie potrzebuje wielkiej filozofii. Co innego w MTB. Amor do MTB pełni kluczową rolę jeśli chodzi o zawieszenie. Tu Suntour nie dorasta konkurencji do pięt. Najlepsze amory Suntoura zbliżone są do najgorszych i najtańszych Rockshoxa. Focus Black Forest, który zalinkowałeś ma amor Rockshox Reba, który jest jednym z najbardziej uznanych amorów do XC. W wersji RL, która występuje w tym rowerze kosztuje w detalu 2400 zł. Dla porównania Suntour Raidon kosztuje ok. 600 zł. Więc sama cena pokazuje jak dramatyczna jest przepaść miedzy tymi dwoma produktami.
Pablito Opublikowano 24 Listopada 2016 Opublikowano 24 Listopada 2016 Nie przesadzaj Jajacku :) Najgorsze Rockshoxy to seria xc. Trochę czytałem na forach mtb i zawodnicy mówią, że np. xc 30 (sprężyna) jest podobny do xcr suntoura, a raidona się porównuje do powietrznych xc, które są w cenie 1000-1200 zł. Raidon jest lżejszy o kilkaset gram od np. XC 32 tk solo air. Azja po prostu jest tańsza od produktów USA. Masz trochę rację, bo na wszystkich forach chwalona jest Reba. Wszyscy radzą, aby na nią składać. Słyszałem, że firma RST zaczyna gonić RockShoxa :)
jajacek Opublikowano 24 Listopada 2016 Opublikowano 24 Listopada 2016 Mam wrażenie że ludzie głupi nie są i gdyby coś było tańsze i lepsze to by nie kupowali gorszego i droższego. Nie mam wystarczająco doświadczenia jeśli chodzi o MTB żeby porównywać Raidona do RS XC Solo Air tym bardziej zę na nich nie jeździłem. Ponieważ unikam czytania polskich forów mtb, gdyż duża część wypowiadających się to idioci, bazuję na opinii z uznanych for zagranicznych. A tam Raidon jest oceniany niezbyt wysoko. Jestem zdania że uznane produkty markowe najczęściej obronią się przed tanią chińszczyzną. Dziś właśnie czytałem wątek na FB, dotyczący połamanych, tanich, chińskich kół karbonowych. Niektórzy twierdzą że prawie niczym się nie różnią od markowych. Ale jak zwykle to prawie robi wielką różnicę. Jak wpadniesz w dziurę w jezdni przy 60 czy 80 km/h to chcesz być pewien że koła to wytrzymają a obręcze nie połamią się od uderzenia w dziurę czy też na zjazdach od przegrzania. I tak jest w markowych kołach. A w tanich chińczykach nie. A życie i zdrowie warte więcej od zaoszczędzonych paru złotych. Mam wrażenie że dotyczy to w jakimś stopniu Suntoura. Gdyby był dobry to byś widział dziesiątki ludzi jeżdżących na nim na maratonach MTB. A jednak widać w większości RS i Foxy. Niewątpliwie jest po temu przyczyna.
Pablito Opublikowano 24 Listopada 2016 Opublikowano 24 Listopada 2016 Nie mogę jednak złego słowa o Suntourze powiedzieć. Przez ostatnie dwa lata użytkowałem jeden z najtańszych amorów tej firmy - xcm 29 i chociaż kowadło, to dosyć solidne kowadło. Dwa lata jeżdżenia po wszystkich możliwych dziurach, kamieniach, wycieczkach na Śnieżkę, Wielką Sowę czy Ślężę i amortyzator działa nadal bez zarzutu,bez jakichkolwiek luzów. Miałem okazję jeździć kilka razy też na raidonie i mam bardzo pozytywne odczucia. Kolega jeździ na nim od roku i amor spisuje się dobrze. Miałem nawet kupić raidona, ale ostatecznie mój wybór padł na Manitou M30 i jestem bardzo zadowolony :) Wiesz ja w maratonach raczej startował nie będę, a waga części i ich cena są dla mnie istotne. Na miejscu osób, które biorą udział w zawodach też bym kupował amory za min. 2 tys.np. Rebę.
Zenek Opublikowano 25 Listopada 2016 Autor Opublikowano 25 Listopada 2016 Kupiłem rower ! To Author Instinct 29 :) Jestem strasznie podjarany. Dzisiaj pierwsza jazda. Krótko, ale jutro będę jeździł chyba cały dzień. Rower ma przyspieszenie. Na asfalcie w ogóle nie czuć, że to góral. Pozdrawiam i dziękuję za wszelkie porady :)
Pablito Opublikowano 26 Listopada 2016 Opublikowano 26 Listopada 2016 Gratuluję nowego rowerku !!! :D
michalpolo Opublikowano 29 Listopada 2016 Opublikowano 29 Listopada 2016 http://www.rowerymerida.pl/produkt1308/speeder-200-rower-merida.html co na ten temat powiecie ? 10.9 kg!
Pablito Opublikowano 1 Grudnia 2016 Opublikowano 1 Grudnia 2016 http://www.rowerymerida.pl/produkt1308/speeder-200-rower-merida.html co na ten temat powiecie ? 10.9 kg! Aluminiowy widelec, korba 50-34 - nie zachęca do podjazdów. W tej cenie można mieć już karbonowe widły :)
NoOnesThere Opublikowano 1 Grudnia 2016 Opublikowano 1 Grudnia 2016 W tym budżecie też bym szukał sprzętu z karbonowym widelcem. Natomiast ilość zębów na korbie (i kasecie) to zawsze będzie rzecz dyskusyjna. Każdy z nas ma inne możliwości i preferencje.
Pablito Opublikowano 1 Grudnia 2016 Opublikowano 1 Grudnia 2016 W tym budżecie też bym szukał sprzętu z karbonowym widelcem. Natomiast ilość zębów na korbie (i kasecie) to zawsze będzie rzecz dyskusyjna. Każdy z nas ma inne możliwości i preferencje. Racja, jednak spotykam szosowców w Sudetach i jeszcze nie widziałem, aby któryś z nich robił strome podjazdy na siedząco. Przy trzech blatach na korbie i 11-34/11-36 na kasecie jest to normą.
jajacek Opublikowano 1 Grudnia 2016 Opublikowano 1 Grudnia 2016 Ja tam większość podjazdów robię na siedząco podobnie jak moi kumple z którymi jeżdżę. Głównie alpejskie, bo większość najcięższych polskich już przejechałem. Ale mamy typowo górskie przełożenia jeżdżąc po górach. Ja mam 52x39x30 z przodu i 13-29 z tyłu, nasz kolega, ksywka Cyborg, typ górska kozica, ma 52x42x30 z przodu i 13-29 z tyłu a trzeci ma 48x32 z przodu i 11-34 z tyłu. Na stojaka to robimy podjazd jak jest krótki i bardzo sztywny, typu 20%. Resztę raczej na siedząco. Ale jak ktoś ma najmiększe przełożenie 34x28 to musi jechać na stojąco bo ma kadencję typu 25-30 i na siedząco nie przepchnie.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się