Skocz do zawartości

Ponownie otwieram sezon


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

:)

 

Uprzejmie donoszę, że znowu jeżdżę. Wystarczyło 4 tygodnie w gipsie (10 dni -reszta ortezy) i znowu mogę jeździć. Przedramię zrośnięte już na gotowo -obie kości. Trochę jeszcze boli na nierównościach, ale da się jeździć bez problemu. Obojczyk w pełni sprawny, chociaż wystaje i bedzie wystawał, ale ruchomość jak przed wypadkiem. :)

Opublikowano

To życzę suchej drogi i zdrówka Szybko doszedłeś do siebie. To fajnie. A ja pomału zamykam sezon. W najbliższy weekend planuję pojechać do Kielc i z moim młodym na ostatni wyścig szosowy sezonu a potem już zamierzam wskoczyć na siłkę, jogę i spalanie sadła. W przyszłym sezonie chcę startować na szosie  i w maratonach MTB. Trzeba się zacząć przygotowywać. Jeździł oczywiście będę ale do wiosny rekreacyjnie. Aha, mój młody został Mistrzem Mazowsza na szosie :)

Opublikowano

Ja miałem kiedyś nieprzyjemny wypadek. Uśliznęło mi się koło na zakręcie przy 60 km/h  na asfalcie w turcji. Tam mają taki asfalt z dużymi kamyczkami, bardzo szorstki a nie w miarę gładki jak u nas. Walnąlem obojczykiem i zeszłifowałem się do gołego mięcha. Nic sobie nie złamałem ale ja miałem bardzo duże umięśnienie koło barku od trenowania sportów siłowych za młodu które ochroniło bark i obojczyk. Ale przez miesiąc nie mogłem się sam ubrać, moja dziewczyna musiała mnie ubierać. Obojczyk doskwierał mi mniej lub bardziej chyba jeszcze z 10 lat.

Opublikowano

No jeszcze październik-listopad pojeżdżę, a jak będzie ciepło to i dłużej. Na razie tylko enduro w weekendy. Dojazdy do pracy odpuszczam do nowego roku, nie ma sensu obciążać ręki i barku codziennie, a przynajmniej nie teraz.

Opublikowano

Ja to śmigam do tego momentu gdy spadnie pierwszy śnieg. Szkoda mi rumakiem po soli ganiać. Zresztą miałem kiedyś glebę w zimie. Ręka w gipsie. Innym razem noga. Było trochę tego... Wszystkim użytkownikom rowerów bezwypadkowej i przyjemnej jazdy życzę zawsze i wszędzie.

Opublikowano

Zimą miałem wiele gleb. Na szczęście głównie zbite i oszlifowane biodra. Podstawa to nie puścić kierownicy. Więc po szosie przede wszystkim nie jeżdżę zimą jak jest lód na poboczu i raczej nie jeżdżę we wpinanych pedałach, żeby można było się szybciej nogą podeprzeć. No i jak zima to przechodzę głównie na MTB na szerokich oponach 2,3 i niskim ciśnieniu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...