RowerowaAmatorka Opublikowano Sobota o 14:19 Opublikowano Sobota o 14:19 Cześć! Od kilku tygodni rozglądamy się za nowymi rowerami. Im więcej ich oglądamy w sklepach i w internecie, im więcej czytamy, tym mniej wiemy. Wybór jest ogromny, jedni mówią "tylko gravel", inni, że gravel bez sensu, tylko MTB. Pomóżcie, proszę. Szukamy dwóch rowerów – kobieta, 165 cm, mężczyzna 185cm wzrostu. Jeździmy przede wszystkim w weekendy - dłuższe (dla nas) trasy do 100 km, a w tygodniu robimy czasem krótsze wypady po 20-30km. Nasz budżet to około 5000 zł na jeden rower. Od 12 lat jeździmy na tych samych rowerach MTB, czas wymienić je na coś lżejszego i bardziej zaawansowanego. Ze względu na przyzwyczajenia celujemy w prostą kierownicę - z barankami nie mieliśmy do czynienia. Jeździmy głównie po drogach żwirowo-szutrowych. Zależy nam na stabilności na gorszych nawierzchniach, jakie dominują w naszych okolicach: sporo tu słabego szutru, luźne kamienie, dziury i klasyczna tarka po traktorach, a asfalt głównie dziurawy 😉 Czasem jeździmy też leśnymi drogami i ścieżkami. Zastanawiamy się, co lepiej sprawdzi się na takie tłuczenie przy zachowaniu prostej kierownicy: Rower crossowy z dobrym amortyzatorem (np. Giant Roam 3 - taki polecono nam w jednym ze sklepów ostatnio) Czy Flat Bar Gravel / rower wyprawowy ze sztywnym widelcem, ale grubą oponą? A może jednak baranek? Romet Aspre 3.1, Kellys Soot X50 czy może Kross Esker 5/6? A może lepiej byłoby zostać przy MTB? Tysiąc pytań! Zależy nam na wygodnej pozycji na dystansie 100 km i bezawaryjnym napędzie. Co Waszym zdaniem lepiej wybrać na nierówności i twardą tarkę w tym budżecie? Będę wdzięczna za podpowiedzi! Dziękuję 🙂
liftlodz Opublikowano Sobota o 15:10 Opublikowano Sobota o 15:10 No i to jest dobre pytanie. Gravel da wam szybkość, lekkość, ograniczy serwis ( bo to sztywniak ) ale też odbierze cześć komfortu. MTB - znacie a więc nie ma co tłumaczyć.Teraz trzeba wybrać pomiędzy szybkością (gravel i polecam jednak z barankiem) a komfortem (MTB).Ja swoje MTB sprzedałem, jeżdżę gravelami i szosami, jak wpadnie to Jacek to napisze że tylko MTB
jajacek Opublikowano Sobota o 15:29 Opublikowano Sobota o 15:29 1 godzinę temu, RowerowaAmatorka napisał(a): Jeździmy głównie po drogach żwirowo-szutrowych. Zależy nam na stabilności na gorszych nawierzchniach, jakie dominują w naszych okolicach: sporo tu słabego szutru, luźne kamienie, dziury i klasyczna tarka po traktorach, a asfalt głównie dziurawy 😉 Czasem jeździmy też leśnymi drogami i ścieżkami. I tu jak dla mnie kończy się temat gravela. Jest to rower, który dla większości użytkowników, szczególnie w średnim wieku kompletnie nie nadaje się na kamieniste drogi, tarkę i dziurawe gruntówki, płyty ażurowe, bruki. Wali po nadgarstkach, łokciach, barkach i kręgosłupie piersiowym. Gravel zwykle wymusza też mocno pochyloną pozycję. Kontrola nad rowerem jest znacznie gorsza na baranku niż przy płaskiej kierownicy. Szczególnie na zjazdach czy kiedy trzeba wykonać szybki, skrętny manewr. Co do baranka to nie jest mi obcy. Mam dwa rowery szosowe ale jeżdżę nimi wyłącznie po asfalcie. Mieliśmy dobrej klasy karbonowego gravela. Ani ja ani syn się nie wkręciliśmy. Został sprzedany. Zostawiliśmy sobie taniego gravela "do jazdy po bułki". Akurat byłem dziś nim w Aldi i w Kauflandzie. Do miasta jest to dobry rower. Jeśli chodzi o dłuższe wyjazdy w nieznany teren to rower MTB jest zawsze bezpieczniejszą i bardziej uniwersalną opcją. Bez względu na to jaki teren napotkasz to bez problemu nim przejedziesz. W tym roku byliśmy z kolega na dwóch wyjazdach rowerowych po szutrach. W Suwałkach i w Starachowicach. Jeździliśmy i po tarce i bo błotach, zjazdy, podjazdy po 60 km/h, kamule, korzenie. Żadnego problemu. Gravelem w takim terenie bym się chyba zapłakał 🙂 Jeśli chodzi o prędkość to mam z grubsza taką samą na MTB i na gravelu. Ok. 20 km/h. Ale to mój punkt widzenia. Jak widać kolega litflodz ma zupełnie przeciwny pogląd. Nie ma kompletnie znaczenia kto z nasz ma rację. Znaczenie ma tylko jaki rower jest lepszym wyborem w WASZEJ KONKRETNEJ SYTUACJI. Najprościej to rozstrzygnąć wypożyczając gravela na cały dzień i robiąc wycieczkę po terenach jakie opisano.
liftlodz Opublikowano Sobota o 16:05 Opublikowano Sobota o 16:05 I tu jak dla mnie kończy się temat gravela. Jest to rower, który dla większości użytkowników, szczególnie w średnim wieku kompletnie nie nadaje się na kamieniste drogi, tarkę i ...Moje 2 gravele 1. Stalowy Hultaj na oponach 700x50c, ciśnienie 1.6 i 1.8 bara - amortyzator jest zbędny - na wyrypy2. Na szybkie trasy asfalt + lekkie szutry - Cannondale Synapse (szosa endurance) na oponach 700x40 CMam 60 lat, nie czuje dyskomfortu na dziurawych drogach i szutrach.Po singlach i kamorach nie jeżdżę, a więc MTB jest mi zbędne.
RowerowaAmatorka Opublikowano Sobota o 16:49 Autor Opublikowano Sobota o 16:49 @liftlodz @jajacek dzięki, no to moje wątpliwości i dylematy pozostają nierozstrzygnięte! Z wypożyczeniem roweru tutaj ciężko - Suwalszczyzna to jednak koniec świata. Decyzje, decyzje!
jajacek Opublikowano wczoraj o 07:26 Opublikowano wczoraj o 07:26 15 godzin temu, liftlodz napisał(a): Moje 2 gravele 1. Stalowy Hultaj na oponach 700x50c, ciśnienie 1.6 i 1.8 bara - amortyzator jest zbędny - na wyrypy 2. Na szybkie trasy asfalt + lekkie szutry - Cannondale Synapse (szosa endurance) na oponach 700x40 C Mam 60 lat, nie czuje dyskomfortu na dziurawych drogach i szutrach. Po singlach i kamorach nie jeżdżę, a więc MTB jest mi zbędne. To jest Camelbak Podium Steel czy Titanium? Ja Race King, które mają 2.0 na mojej obręczy pompuję 1,4 przód, 1,6 tył. Uważam że w pełni wystarczy. 1,6 przód to bym już chyba za twardo dla mnie było. A ile ważysz?
liftlodz Opublikowano wczoraj o 07:55 Opublikowano wczoraj o 07:55 To Camelback Steel, ważę 96 kg. Nie jestem szczupły
RowerowaAmatorka Opublikowano wczoraj o 10:32 Autor Opublikowano wczoraj o 10:32 Północno-zachodnia Suwalszczyzna. Pięknie tu, ruch praktycznie żaden, jest gdzie jeździć.
jajacek Opublikowano wczoraj o 16:20 Opublikowano wczoraj o 16:20 8 godzin temu, liftlodz napisał(a): To Camelback Steel, ważę 96 kg. Nie jestem szczupły To i większe ciśnienie uzasadnione. Też mam te stalowe. To był świetny zakup.
jajacek Opublikowano wczoraj o 16:26 Opublikowano wczoraj o 16:26 5 godzin temu, RowerowaAmatorka napisał(a): Północno-zachodnia Suwalszczyzna. Pięknie tu, ruch praktycznie żaden, jest gdzie jeździć. Nie ma gorszych chyba gorszych dróg niż na północ od Suwałk 🙂 Jeździliśmy po okolicach Puszczy Romnickiej, Stańczyki i takie tam. Kompletna tragedia. Tarka, tarka i więcej tarki i remonty, wykopy itd. Załatwiłem sobie na tej tarce prawe przedramię. Za skarby świata nie chciałbym tam jeździć gravelem. Natomiast okolice i jeziora ładne oczywiście. Ale ta Puszcza Romnicka przereklamowana. Natomiast bardzo mi się podobały okolice Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Co prawda jakiś idiota wyznaczył takie szlaki rowerowe koło jeziora Hańcza, że trzeba było nieść rowery przez kilka km ale i tak było tak ładnie.
RowerowaAmatorka Opublikowano wczoraj o 16:54 Autor Opublikowano wczoraj o 16:54 Otóż to. Krajobraz piękny, ale nawierzchnie beznadziejne. Też myślałam, że gorzej być nie może, dopóki nie pojechaliśmy w lubuskie. Tam do tego wszystkiego dochodzą jeszcze piaszczyste drogi leśne, ale takie, w których się grzęźnie. Ale za to pięknie pachnie sosnami 😉 Puszcza Romincka ma fajne odcinki, lubię ją za spokój - poza zwierzętami i Strażą Graniczną - bo to strefa nadgraniczna - zazwyczaj nikogo nie spotykamy. Co do Hańcza- pełna zgoda, jadąc w tamte rejony zwykle wybieramy asfalty przez okoliczne wioski. SPK bardzo lubimy. No i stąd właśnie moje dylematy dotyczące wyboru rodzaju roweru. A crossowy zdałby egzamin? Kompletnie nie mam rozeznania.
jajacek Opublikowano wczoraj o 17:58 Opublikowano wczoraj o 17:58 Cokolwiek co ma amortyzator trochę wytłumi nierówności drogi. Rower crossowy zwykle da bardziej wyprostowaną pozycję. Natomiast zwykle amortyzatory w takich rowerach są nędzne. Jeździłem rowerami crossowymi przez wiele lat. Ale było to wtedy kiedy crossowe miały koła takie jak teraz, 28 cali a rowery MTB miały małe, beznadziejne kółeczka 26 cali. Po przesiadce na MTB 29 cali okazało się że nie mam już kompletnie zastosowania dla roweru crossowego. Bo MTB 29 cali robi wszystko co crossowy tylko lepiej. Ma lepszy, czulszy amortyzator. A opony można sobie dostosować do tego co kto potrzebuje. Na okolice Suwałk miałem szybkie opony 2 cale czyli z grubsza takiej szerokości jak kolega @liftlodz w swoim gravelu. Ale on ma amortyzację wyłącznie pasywną. Jego opona ugnie się pewnie nie więcej niż 10-15 mm. A w MTB amortyzator w terenie mieszanym ugina mi się 3-4 cm (ma 10 cm całkowitego ugięcia) i jeszcze ugina się sama opona. Więc mam z grubsza ze 4-5x większą amortyzację od niego. Na idealnych szutrach tyle nie jest potrzebne. Ale ja jakoś tych idealnych nie spotykam. Poza zdjęciami w internecie 🙂 Natomiast muszę obiektywnie powiedzieć że jeżdżąc po lesie rowerem crossowym z oponami 2 cale dawałem bez problemu radę i jakoś za bardzo na komfort nie narzekałem. A występują też crossowe z dobrym, powietrznym amortyzatorem. Więc z pewnością jest to opcja którą można rozważyć. Takie rowery są też z damskimi ramami i zintegrowanym oświetleniem i błotnikami. Miałem np. kiedyś taki rower jak tu na OLX. Tylko w męskiej wersji: Specialized/RamaL/2x10DeoreXT/Koła28/Suntour/StanBardzodobry Strzelce Opolskie • OLX.pl
RowerowaAmatorka Opublikowano wczoraj o 19:00 Autor Opublikowano wczoraj o 19:00 Dziękuję Ci bardzo za te wszystkie informacje! My od 12 lat jeździmy na starych MTB, mają właśnie te beznadziejne, małe kółeczka 26 cali 😉Rozumiem, że 29 cali to już teraz standard. Na co powinnam zwrócić uwagę przy wyborze rowerów na te nasze beznadziejne drogi? Amortyzator powietrzny, to wiem. Co poza tym? Mój obecny rower waży ponad 14kg, więc jest dość ciężki. Zauważyłam, ze większość dostępnych teraz rowerów ma napęd 1x, czy to prawda, że jest lepszy?
jajacek Opublikowano wczoraj o 20:20 Opublikowano wczoraj o 20:20 Lepszy może nie. Napęd 1x został stworzony do jazdy pod górę. Jego zaletą jest prostota. Wadą są znacząco większe koszty eksploatacji. Ciężko znaleźć lekkiego crossa. Najważniejsze żeby był w odpowiednim rozmiarze i żeby się Tobie podobał. Amortyzator zawsze można zmienic na inny. Dobrze żeby rower miał dobre hamulce. Tu na forum parę osób ma rowery Rockrider 540 EXPL lub jego klony i są zadowoleni. Np ten: Rower górski MTB XC Rockrider Race 540 29" ROCKRIDER | Decathlon
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się