vrinks82 Opublikowano 19 godzin temu Opublikowano 19 godzin temu witam poszukuje wzgklednie uniwersalnego roweru. Troche miasta. wycieczki rowerowe typu Alpe Adria. Co dla mnie wazne to komfort jazdy mozliwosc zamontowania bagaznika pod wycieczke, prosta kierownica i gdyby miał sztywne osie to tez duzy plus. znalazłem taki model - prosze o opinie i ewetualnie co w zamian https://www.trekbikes.com/pl/pl_PL/rowery/rowery-hybrydowe/rowery-fitness/fx/fx-sport/f/F421-1/fx-sport-sl-5/47263/5324010
jajacek Opublikowano 14 godzin temu Opublikowano 14 godzin temu Ten to tragedia a nie uniwersalny rower. Miałem podobny, Specialized Sirrus. Najbardziej uniwersalnym rowerem jest lekki, szybki hardtail MTB na szybkich oponach. Mam Speca Epica ważacego poniżej 10 kg i własnie siedzimy z kolegą na urlopie koło Suwałk i smiejemy sie z tych masochistów na gravelach i fitnessach katujących się po okolicznych kamienistych szutrach pełnych tłucznia i ostrych niebezpiecznych zjazdów. Jechałem kawałek Adria Trail jak mieszkalismy koło Villach. To łatwa, w miarę gładka trasa. Natomiast hardtail pozwala zapuscić się w tamtej okolicy na trasy górskie po bezdrożach. Piękne trasy są w okolicy mojej ulubionej doliny Kaunertal. Mieszkalismy też na trójstyku Austrii, Włoch i Szwajcarii, w Nauders i też było super. Z rowerów, które bym polecał: Specialized Chisel Expert 2018, aluminiowy, lekki, najwygodniejszy jakim jeździłem. Z napędem 1x na zwykłych dętkach i kołach producenta (2100 gramów) w rozmiarze L, ważył 11,0 kg. Kupujesz lekkie aluminiowe koła Newmen na których jeżdżę (1500-1600 gramów) i zmieniasz dętki na TPU i masz rower ważący deczko ponad 10 kg. Nie ma mocowania pod bagażnik ale można kupić bagażnik mocowany na obejmy. Albo usztywnioną sakwę podiodłową. Kolega sakwiarz, co zawsze jeździł z sakwami pojechał ostatnio do Portugalii na lekko hardtailu MTB z namiotem i powiedział, że do sakw już nie wróci. Miał sakwe podsiodłowa, chyba 13 litrów i na zamówienia uszył obie torbę za 500 zł zakrywającą cały trójkąt ramy. Drugi kandydat to karbonowy Cube Reaction C:62 Race. Testowałem. Super wygodny i super wyposażony rower.
jajacek Opublikowano 13 godzin temu Opublikowano 13 godzin temu Tak mój kolega jeździł (pierwszy z lewej) a tak jeździ teraz.
dfq Opublikowano 11 godzin temu Opublikowano 11 godzin temu @jajacek to masz na myśli ? 😃 : Specialized Chisel Expert 2X 2018 na kołach DT Swiss XM421, Pirelli Scorpion 2.25 (mleko) lub Fast trak Control 2Bliss Ready 2.35 Specialized Chisel Expert 2X 2018 na kołach "gravelowych" DT swiss XR361, opony IRC Boken 40mm. Do wyboru do koloru. Mój ma 21 tysi na liczniku, żona ma taki sam (czerwony, rozmiar M). Świetne rowery 👍
jajacek Opublikowano 10 godzin temu Opublikowano 10 godzin temu Dokładnie 🙂 I napęd 2x uważam za lepszy do turystyki niż 1x. Ta korba którą masz, RaceFace Aeffect umożliwia też łatwe przechodzenie pomiędzy 1x i 2x. Jeszcze moglibysmy dodać mój czyli Specialized Epic z lat 2017-2019.
dfq Opublikowano 9 godzin temu Opublikowano 9 godzin temu też piękny rower. Co do napędu mam podobną opinię. Na 1x mam tez Speca Chisela z 2023, ale abstrahując od osprzętu, to już nie to. Inna geometria, bardziej ścieżkowiec. Trochę ją zmieniłem - węższa, prosta kiera i dłuższy mostek o 2cm by upodobnić do 2018.
Szwedacz Opublikowano 4 godziny temu Opublikowano 4 godziny temu 9 godzin temu, jajacek napisał(a): Jechałem kawałek Adria Trail jak mieszkalismy koło Villach. To łatwa, w miarę gładka trasa. Natomiast hardtail pozwala zapuscić się w tamtej okolicy na trasy górskie po bezdrożach. Na AA, to i szosa z szerszym kapciem spokojnie wystarczy jeśli chodzi o komfort. Najwyżej przełożeń do nielicznych podjazdów braknie. Generalnie większość jest płaska jak stół, z bardzo dużym udziałem asfaltowej DDR oraz pewną ilością szutrów premium, ale też dokładnie nie powiem, bo jechałem fragmentami, a sporą część sąsiednimi trasami, inaczej. Z zapuszczaniem z kolei ostrożnie, bo jest u nich globalnie zakaz jazdy po bezdrożach. Wolno jedynie na explicite oznakowane trasy rowerowe wjechać, poza drogami publicznymi. Ot, uroki ustawy o lasach sprzed pół wieku, traktującej rower jak samochód 😉 Niby pracują nad zmianami, ale wciąż nic nie zmienili w przepisach. 9 godzin temu, jajacek napisał(a): (...) można kupić bagażnik mocowany na obejmy (...) Ale to nie jest opcja na żadne wertepy. Może pancerny (i dużo cięższy) Tetrarack wytrzyma więcej, ale znajomy w niecałe 3 dni skasował takiego SKS'a i to na zwykłych, pieszych szlakach, bez konkretnej rąbanki. Jak nie ma mocowań pod klasyczny bagażnik, to otwieramy szeroko portfel i bawimy się w przedłużaną oś i bagażnik mocowany do osi (w EU chyba tylko Ortlieb ma w ofercie, reszta to import z USA). Geometrią bym sobie aż tak nie zawracał głowy - te nieco bardziej progresywne XCki jakie ostatnio weszły w katalogi swobodnie się nadają do uniwersalnej jazdy. Przy prędkościach osiąganych na HT, to i tak dominuje wpływ opon, ew. szerokość naszej pozycji, kiedy pojawi się wmordewind (ale tu możemy sobie pomóc wewnętrznymi rogami czy nawet lemondką). Jedyne co trzeba faktycznie sprawdzić, to kąt rury podsiodłowej oraz możliwość cofnięca siodełka (żeby efektywnie zredukować ten kąt). Roscoe 3. generacji miał fajną ramę do takich kombinacji, bo był projektowany pod amor aż 140mm, więc tam chyba koło 65 stopni było z przodu, a podsiodłowa wciąż ~72 stopnie (a nie np. 75) -- ale nie miał punktów montażowych pod bagażniki. W stronę bardziej progresywnej geo, zostają wyższe Grand Canyony i Procaliber 8. Dla konserwatystów - szukać niedobitków Cannondale Trail SL 1. Cube ze swoimi hybrydami crossa i MTB zatrzymał się w przeszłości i większość, mimo względnie dużej ceny, wciąż szła na starych ramach z QRką z tyłu, niczym w Rose Countach. A co do sakw i pakowania, to wszystko jak zawsze zależy. Ile kto maneli targa ze sobą, jaką trasą jedzie. Sakwy są w zasadzie jedyną opcją kiedy ktoś potrzebuje 60+ L na spakowanie wszystkiego na rower. Sakwy wygodnie i szybko się pakuje, szuka w nich rzeczy czy ściąga z roweru. Równie łatwo odpadają na jakichkolwiek wertepach, co najczęściej oznacza przerywanie zjazdu i butowanie po sakwę. Taka pakowana objętość zazwyczaj też idzie w parze z dużą wagą bagaży, którą trzeba na górę wciągnąć, nie wspominając o saltach w tył na podjazdach, jeśli nie jeździmy z 4 sakwami i lowriderem. Podsiodłówka z kolei musi być na lekko spakowana, żeby się nie bujała oraz nie jest kompatybilna z dropperem. Znacznie stabilniejszy (i nie raz tańszy) będzie zwykły worek 15-20L położony wzdłuż lekkiego bagażnika. Wór na kierownicy też się świetnie sprawdza, w szczególności w MTB o szerokiej kierownicy. W tych 2 torbach potem mamy większość dostępnej objętości, reszta to upychanie drobiazgów (no może duże XC i crossy o kwadratowej geometrii te 8L w porywach do 10L w ramę wcisną, ale tracimy miejsce na wodę).
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się