Skocz do zawartości

NoOnesThere

Użytkownicy
  • Postów

    1 027
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez NoOnesThere

  1. Musisz wpisać w licznik odległość w milimetrach jaką pokonuje koło przy jednym obrocie (w przybliżeniu jest to obwód koła). Aby podać odległość dość dokładnie, napompuj koła do ciśnienia na którym zazwyczaj jeździsz, wsiądź na rower i na jakimś płaskim odcinku (można w domu na podłodze) przetocz się na rowerze o jeden obrót koła. Mierzysz pokonaną drogę i wartość wpisujesz do licznika. Pomiar możesz wykonać kilka razy, najlepiej używając różnych "metrów"  i wynik uśrednić. Jeśli się przyłożysz to błąd licznika nie będzie większy niż 0,2%-0,3% (czyli nie więcej niż 2-3m na odległość 1km).

  2. Ponad miesiąc temu (po wielu wewnętrznych oporach) wreszcie zdecydowałem się na pedały i buty SPD. Kupiłem pedały Shimano M520 i buty Shimano SH-XC31 (koszt razem 392zł). Taki zestaw poleca wielu sprzedających ze względu m.in. na kompatybilność (zresztą Łukasz też o tym gdzieś tu pisał). Mogę potwierdzić, że zdecydowanie jest to prawda. Pedały proste w montażu i regulacji. Buty bardzo wygodne (mnie w nich nic nie uwiera, drętwieje, itp.). W przypadku butów Shimano jest tak jak podają sprzedawcy, trzeba kupować o nr większe (ja normalnie mam 43, wiec kupiłem 44 i są idealne). Jedyne czego żałuję to tego, że nie zdecydowałem się na SPD o wiele wcześniej :rolleyes:

     

    Przekonałeś mnie! Nie będę kombinował i dzisiaj zamawiam zestaw M520 + XC31.

  3. Pozwolę sobie podpiąć się pod temat. Nadszedł czas bym kupił swoje pierwsze buty i pedały spd. Jeżdżę po szosie. Na początek zależy mi na wygodzie i poczuciu bezpieczeństwa. Z informacji wyczytanych w sieci wynika, że powinienem szukać wśród pedałów i butów mtb. Często polecane są pedały shimano M520. A Wy co możecie polecić? Budżet ~500zł.

  4. Na początek 1-1,5h to będzie bardzo dobrze :) Po jeździe staraj się zjeść posiłek bogaty w węglowodany z domieszką białka (np. kanapki z biały serem, najlepiej niezbyt tłustym oczywiście, ). Obecność białka przyspieszy odbudowę zapasów glikogenu. Do jazdy możesz sobie przygotować dwa bidony - jeden z wodą, drugi z sokiem. Jak łykniesz co 15 minut soku będziesz miał cały czas trochę cukru w krwiobiegu co pozwoli nieco oszukać mózg i nie poczujesz zbyt szybko głodu. A tłuszczyk będzie w tym czasie ładnie się spalał. Jak będziesz regularny to przez cały sezon zrzucisz sporo kilogramów. 

  5. Wszystkie z wymienionych rowerów są bardzo podobne (kands avangarde ma dodatkowo hamulce tarczowe). Myślę, że każdy z nich będzie dla Ciebie dobrym wyborem.

    Jeśli chcesz zrzucić trochę kilogramów to pamiętaj, aby jeździć na niskim tętnie. Zbyt wysokie tętno spowoduje, że będziesz spalał tylko węglowodany (a po przekroczeniu progu tlenowego jedynie zapasy glikogenu z mięśni i wątroby), natomiast zapasy tłuszczu zostaną nietknięte. Do tego wrócisz do domu potwornie głodny i wyczerpany. Dlatego sugeruję spokojne tempo i czas jazdy powyżej 30 minut, bo wtedy dopiero uruchomisz spalanie tłuszczów. Jeśli dałbyś radę kręcić po 2,5-3h (na początku mało prawdopodobne) i w trakcie wysiłku jeść tylko węglowodany (niestety trudno mi powiedzieć ile byś potrzebował, strzelam że maksymalnie 30g/h, czyli jakiś banan albo trochę rodzynek) to Twoja masa będzie spadała w sposób wręcz drastyczny.

  6. Pod górę waga ma niesamowite znaczenie. Ja to czuję na podjazdach co mają ledwie 2-3km (ważyłem w zeszłym roku 73kg przy wzrości 180cm + 14kg rower, obecnie 65kg +9kg rower), a cóż dopiero na podjazdach o trudności Stelvio, które jest dla mnie niewyobrażalne. Na 30x29 to bym musiał po 1/3 już dobrze tam przepychać :D 

  7. Z moich życiowych doświadczeń (zarówno za kierownicą samochodu jak i roweru) wynika, że najwięcej niebezpiecznych sytuacji wywołują osoby w podeszłym wieku. Nie ważne czy w samochodzie, czy rowerze czy jako piesi. Wchodzą pod koła, dają kierunkowskaz w lewo, a skręcają w prawo, zatrzymują się w miejscach niebezpiecznych. Czasem pewnych sytuacji nie przewidzimy, musimy wzajemnie na siebie uważać.

  8. Nie ma powodu aby sprzedawca Cię wyśmiał. Poskładanie roweru na jednej grupie osprzętu daje pewność, że wszystkie elementy są kompatybilne i reprezentują równą jakość. Rowery, które widziałeś mają pomieszane różne grupy ze względu na oszczędności i marketing w jednym. Z pewnością spotkałeś ogłoszenia gdzie sprzedający chwali się w opisie, że sprzedaje rower na osprzęcie deore, a po wejściu w szczegóły okazywało się, że deore to jest co najwyżej przerzutka, a cała reszta osprzętu to jakaś taniocha.

  9. Rowery do jazdy na czas dla typowych rozmiarów 54-58 mają kąt nachylenia podsiodłówki 77-78 stopni, a główki ramy 72-73 stopnie.

    Rowery szosowe wyścigowe dla typowych rozmiarów 54-58 mają kąt nachylenia podsiodłówki i główki ramy po 73-73,5 stopnia.

     

    To są takie elementarne parametry, które możesz porównać w różnych rowerach. Ogólnie temat geometrii i aerodynamiki roweru jest niesamowicie obszerny. Naczytałem się o tym w zeszłym roku dosyć dużo, ale i tak moją wiedzę mogę określić jako co najwyżej podstawową. 

     

    Co do korby to przeczytaj np.:

    http://akademiatriathlonu.pl/rower/poradnik/rower/2575-dlugosc-ramion-korbowodu-w-rowerach-czasowych

  10. Miałeś niezłego pecha z tą korbą. Raczej spotykałem się z przypadkami, że użytkownicy skarżą się, gdyż nie mogą korby ściągnąć :D

     

    Ja na Twoim miejscu kupiłbym korbę Shimano Tourney za ~50zł (zrobiłem na takiej korbie około 5tys.km i wciąż się kręci), do tego suport maszynowy np. Accent BB-40 (30zł). Jeśli masz zużyty łańcuch i kasetę to również kup nowe (wydatek około 60zł). Łącznie za niecałe 150zł będziesz miał nowy napęd i gwarantuje Ci, że do jazdy raz w tygodniu w zupełności Ci wystarczy.

  11. Ramę mam aluminiową. Natomiast widelec, kierownica i sztyca są karbonowe. Porównując do poprzedniego rowerka, który miał stalowy widelec i resztę z aluminium to... nie ma porównania. Teraz tłumienie drgań jest duuuużo lepsze. Jeśli jeszcze obniżę nieco ciśnienie zgodnie z tym co sugerujesz to będzie dla mnie już mega komfort.

     

    Próbuję znaleźć Roubaix Pro ("Piekło Północy" działa na wyobraźnię :D ) w cenie którą podałeś (129zł), ale gdzie nie wejdę cena wynosi 149zł. Jesteś w stanie podlinkować sklep? Trochę mnie to pociągnie po kieszeni, ale wezmę dwie i mam nadzieję, że trochę na nich pośmigam.

     

     

    /// udało się, znalazłem w cenie 129zł :) ///

  12. Szukam opon o zastosowaniu treningowym. Ponieważ do tej pory skorzystałem ze 100% Twoich podpowiedzi Jacku i wszystkie były trafne to i tym razem nie będę kombinował. Kupię Continental Gatorskin albo Specialized Roubaix Pro. Pozostaje jeszcze kwestia rozmiaru. Mam koła poskładane na obręczach DT Swiss R460 622x18. Continentale których używałem w rozmiarze 23C układają się na nich kapitalnie i mają szerokość faktyczną ~25mm. Stosuję ciśnienie 100-105PSI, ważę obecnie nieco poniżej 65kg. Subiektywne odczucia z jazdy mam takie, że czuję się przyklejony do drogi, ale równocześnie mam łatwość przyspieszania, czuję się komfortowo. Artykuł, który podlinkowałeś potwierdza moje odczucia. Próbować mimo wszystko rozmiar 25C? Jak sądzisz?

  13. Dzisiaj po powrocie z wycieczki zauważyłem, że mam uszkodzoną oponę (coś w rodzaju dziury/wyrwy, jeśli coś drobnego tam się dostanie to kapeć pewny). Opony, których używam to zwijane Continental Ultra Sport (kupiłem okazyjnie obie za 60zł). Innych jak do tej pory nie miałem, więc porównania brak (dopiero zaczynam przygodę z rowerem szosowym). No i nie wiem czy zostać przy tym modelu czy może na rynku jest coś lepszego w kategorii cena/jakość. Jeśli macie rozeznanie to proszę o podpowiedź.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...