Skocz do zawartości

boatman

Użytkownicy
  • Ilość treści

    41
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O boatman

  • Ranga
    Forumowicz

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Ciągnąc tylko temat kół/opon w Tribanie: wymieniałem w trzech opony fabryczne. Na dętkowe Vittorie Randonneur, takież dętkowe Schwalbe Marathon oraz na bezdętkowe Schwalbe G-One i Panaracer Gravelking. Z dętkowymi nie było w ogóle kłopotu, bezdętkowe wchodzą ciasno, ale paluchów ani łyżek nie połamałem, a mam najzwyklejsze plastikowe (łyżki, nie paluchy :D). Sztywne osie w takim rowerze fajnie mieć, ale chyba raczej z racji bezproblemowego układania się tarczy hamulcowej przy zdejmowaniu, zakładaniu koła. No może jeszcze jak ktoś należy do lokalnej koniny i sztywność oraz przeniesienie mocy ma
  2. W takim razie proponowałbym najprostsze (choć zapewne nienajtańsze) rozwiązanie: wizytę w dobrym serwisie. Obejrzą, doradzą co warto faktycznie wymienić, a co wymaga tylko regulacji lub czyszczenia. Tym bardziej, że jak sam piszesz "nie masz pojęcia" - poświęcisz czas i pieniądze, a efekt może być mizerny. Natomiast moja prywatna opinia jest taka, że ulepszanie tak starych rowerów jest bez sensu. Dbać, konserwować skoro służy - jak najbardziej, natomiast ulepszanie to próba zrobienia z malucha ferrari.
  3. Mam obawy, że te kilka stówek, o których piszesz to pieniądze wyrzucone w błoto. Ceny detaliczne osprzętu są takie, że bardziej opłaca się za "kilka stówek" wyrwać nowszy, używany rower z OLX. A skoro piszesz, że i tak się rozglądasz za czymś innym to tym bardziej bez sensu. Pozycję możesz poprawić regulowanym mostkiem (koszt kilkadziesiąt złotych) ale nie wiem na ile to pomoże bo wygląda na to, że ten rower fabrycznie miał mostek o dużym wzniosie.
  4. @jerzygdi1przymierz się do tego Tribana, o którym wspominał jajacek i @IgorK - jeśli masz niedaleko do Decathlonu. To jest rower mający ograniczenia, ale potrafiący dać dużo frajdy. A jeśli ma być koniecznie fitness (chociaż jak dla mnie to jest to bardzo specyficzny typ roweru, dla świadomego użytkownika i zdecydowanie nie nadający się jako „rower do wszystkiego”) to poszukaj czegoś, co nie ma napędu z plasteliny czyli minimum Tiagrę, sensowne koła i hamulce. I znów, za @jajacek warto poprzeglądać OLX, bo to rowery, które dość szybko tracą wartość na wtórnym rynku. Wartość pieniężn
  5. Skoro po asfalcie, to zwróciłbym uwagę na dwie rzeczy: możliwość założenia szerszych opon (np. 35 mm) dla większego komfortu i perspektywę dopasowania napędu do potrzeb czyli albo wymianę korby na szutrową/grawelową jak pisał wyżej Jajacek, albo możliwość wymiany kasety na zapewniającą większy zakres. Nie przy wszystkich tylnych przerzutkach da się to zrobić, ale np. 105 z długim wózkiem łyka kasetę 11-40 z górskiej grupy SLX. Sprawdzone - działa. A poza tym to słuchać Jajacka 😉 i akceptować ograniczenia roweru. Albo nie akceptować jeśli wygrało się w Lotto 😉
  6. Jeszcze zwróciłbym uwagę, że większość fitnesów/hybryd ma napędy wprost przeniesione z szosówek i w moim przekonaniu pojawia się wątpliwość, czy taka korba 50/34 wraz z kasetą 11/32 nie będzie jednak dawać zbyt twardych przełożeń w „niepłaskim mieście”. A te wycieczki za miasto planujesz po asfalcie, czy po czym się da?
  7. Napis na ramie nie jeździ 😉 Nie wiem, dlaczego ma wywoływać niesmak, za mało pro?
  8. Jeżdżę na Gravelkingach Plus, 35 mm. Jak wnoszę po stronie Panaracera od węższych krewniaków różnią się obecnością dodatkowej warstwy przeciwprzebiciowej i możliwością montażu bez dętki (z czego chętnie skorzystałem). Dość lekkie, 350 gram sztuka. Węższe będą lżejsze (brak wkładki) ale chyba nie są dostosowane do bezdętki (czyli plus masa dętki). Łatwo się założyły, jeżdżą przyjemnie, dobrze trzymają w zakrętach i na zjazdach ale sypkie podłoże zdecydowanie nie dla nich. Nie narzekam, problemów nie widzę. Pomimo dość intensywnego użytkowania na podłych asfaltach i poza nimi nie zauważyłem przy
  9. Myślałem, że zobaczę jakąś hybrydę MTB z barankiem, a tu rower jak rower 😄 I baran całkiem ładny. Wzrost nie ma tu nic do rzeczy, chyba że w ogóle rama jest za duża lub za mała na ciebie. Na zdjęciu siodełko jest sporo wyżej od kierownicy - to wymusza pochyloną pozycję. Jak napisał kolega wyżej - przydałoby się zdjęcie rowerzysty na rowerze, albo informacvja o rozmiarze ramy 😉
  10. Miałem od nich rower. Ramy z Tajwanu albo Chin, sami zaplatają koła i montują podzespoły. Ogólnie bardzo przyzwoicie wyposażone w stosunku do ceny. Na swoim zrobiłem 10000 km i nie rozpadł się, teraz jeździ na nim teść. W modelu który podlinkowałaś najtańsze hamulce - dookoła komina i po leśnej ścieżce wystarczą ale jak jesteś cięższy i masz zamiar pojechać ostrzej to do wymiany.
  11. Źle ustawiona kierownica, albo ogólnie zła pozycja na rowerze wynikająca z geometrii roweru. Zbyt duży ciężar ciała opiera się na dłoniach. Co to za rower?
  12. Kluczowe pytanie - "wydaje mi się, że lepiej czułem się na L" - dlaczego? Nie doradzę, być może jeżdżę inaczej niż ty i mam inne preferencje, proporcje ciała itd. itp. Z zasady jak miałem wątpliwości to jeździłem na mniejszym bo jestem zwolennikiem koncepcji, że łatwiej mały rower powiększyć niż za duży zmniejszyć, ale znów - wróć do poprzedniego zdania. Sam jeżdżę na rozmiarze S, ale z dłuższym mostkiem. Jestem niższy od ciebie i z krótszą nogą (171/78), na takim samym rozmiarze, z fabrycznym mostkiem jeździ mój Dziedzic (163/76), ale on ma znowu ręce długie jak u naczelnych 😉
  13. Kellys Soot - napęd z plastelinowego Clarisa; Boreas 1 - cena Tribana, napęd chyba najtańszy ze Sram Boreas 2 - tysiąc złotych droższy od Tribana, napęd nadal gorszy Marin Gestalt - tragiczny napęd, jak w Soot Ogólnie porównujesz rowery, które zostały wycenione odwrotnie proporcjonalnie do ich realnej wartości z rowerem pełnym kompromisów, ale za to bardzo sensownym i do jazdy na co dzień, i do treningu, a nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że da się na nim pojechać na ustawkę i odpaść dopiero po 10 kilometrach 😉😄 Dodatkowo w wielu zestawieniach (na road.cc, bikeradar i innych) wygr
  14. Taniej wyjdzie kupowanie tego, co jest potrzebne na bieżąco. Natomiast w kwestii ściągnięcia korby Hollowtech - wystarczy imbus. Plus ewentualnie klucz do suportów, gdybyś chciał wymieniać łożyska.
  15. Jeszcze zwróciłbym uwagę na fakt, że Attention SL nie jest przeznaczony do "hopania" - tu cytat: Jak do skakania jak na zdjęciu, to jeszcze drożej i raczej z pełnym zawieszeniem. Więc raczej opcja: jeden rower do szurania we dwoje i drugi do szaleństw w pojedynkę.
×
×
  • Utwórz nowe...