Skocz do zawartości

boatman

Użytkownicy
  • Ilość treści

    34
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O boatman

  • Ranga
    Forumowicz

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Jeżdżę na Gravelkingach Plus, 35 mm. Jak wnoszę po stronie Panaracera od węższych krewniaków różnią się obecnością dodatkowej warstwy przeciwprzebiciowej i możliwością montażu bez dętki (z czego chętnie skorzystałem). Dość lekkie, 350 gram sztuka. Węższe będą lżejsze (brak wkładki) ale chyba nie są dostosowane do bezdętki (czyli plus masa dętki). Łatwo się założyły, jeżdżą przyjemnie, dobrze trzymają w zakrętach i na zjazdach ale sypkie podłoże zdecydowanie nie dla nich. Nie narzekam, problemów nie widzę. Pomimo dość intensywnego użytkowania na podłych asfaltach i poza nimi nie zauważyłem przy
  2. Myślałem, że zobaczę jakąś hybrydę MTB z barankiem, a tu rower jak rower 😄 I baran całkiem ładny. Wzrost nie ma tu nic do rzeczy, chyba że w ogóle rama jest za duża lub za mała na ciebie. Na zdjęciu siodełko jest sporo wyżej od kierownicy - to wymusza pochyloną pozycję. Jak napisał kolega wyżej - przydałoby się zdjęcie rowerzysty na rowerze, albo informacvja o rozmiarze ramy 😉
  3. Miałem od nich rower. Ramy z Tajwanu albo Chin, sami zaplatają koła i montują podzespoły. Ogólnie bardzo przyzwoicie wyposażone w stosunku do ceny. Na swoim zrobiłem 10000 km i nie rozpadł się, teraz jeździ na nim teść. W modelu który podlinkowałaś najtańsze hamulce - dookoła komina i po leśnej ścieżce wystarczą ale jak jesteś cięższy i masz zamiar pojechać ostrzej to do wymiany.
  4. Źle ustawiona kierownica, albo ogólnie zła pozycja na rowerze wynikająca z geometrii roweru. Zbyt duży ciężar ciała opiera się na dłoniach. Co to za rower?
  5. Kluczowe pytanie - "wydaje mi się, że lepiej czułem się na L" - dlaczego? Nie doradzę, być może jeżdżę inaczej niż ty i mam inne preferencje, proporcje ciała itd. itp. Z zasady jak miałem wątpliwości to jeździłem na mniejszym bo jestem zwolennikiem koncepcji, że łatwiej mały rower powiększyć niż za duży zmniejszyć, ale znów - wróć do poprzedniego zdania. Sam jeżdżę na rozmiarze S, ale z dłuższym mostkiem. Jestem niższy od ciebie i z krótszą nogą (171/78), na takim samym rozmiarze, z fabrycznym mostkiem jeździ mój Dziedzic (163/76), ale on ma znowu ręce długie jak u naczelnych 😉
  6. Kellys Soot - napęd z plastelinowego Clarisa; Boreas 1 - cena Tribana, napęd chyba najtańszy ze Sram Boreas 2 - tysiąc złotych droższy od Tribana, napęd nadal gorszy Marin Gestalt - tragiczny napęd, jak w Soot Ogólnie porównujesz rowery, które zostały wycenione odwrotnie proporcjonalnie do ich realnej wartości z rowerem pełnym kompromisów, ale za to bardzo sensownym i do jazdy na co dzień, i do treningu, a nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że da się na nim pojechać na ustawkę i odpaść dopiero po 10 kilometrach 😉😄 Dodatkowo w wielu zestawieniach (na road.cc, bikeradar i innych) wygr
  7. Taniej wyjdzie kupowanie tego, co jest potrzebne na bieżąco. Natomiast w kwestii ściągnięcia korby Hollowtech - wystarczy imbus. Plus ewentualnie klucz do suportów, gdybyś chciał wymieniać łożyska.
  8. Jeszcze zwróciłbym uwagę na fakt, że Attention SL nie jest przeznaczony do "hopania" - tu cytat: Jak do skakania jak na zdjęciu, to jeszcze drożej i raczej z pełnym zawieszeniem. Więc raczej opcja: jeden rower do szurania we dwoje i drugi do szaleństw w pojedynkę.
  9. Z tych które wymieniłeś - zdecydowanie Triban jeśli nie masz wstrętu do baranka po pierwszym kontakcie. Zmieścisz opony 36 i po ich rozsądnym wybraniu (np. Schwalbe G-One, albo Panaracer Gravelking - i jeszcze najlepiej bez dętki) będziesz mieć rozsądny cenowo, wygodny rower na lata. Hamulce są w nim bardzo mocno takie sobie (ale za to banalne w regulacji) a same koła jak kowadła, ale rower to więcej niż suma części. Plus Decathlonowe raty 0% żeby nie bolało bardzo jednorazowo tylko po troszku dłużej 😉 Jeśli używka - rowery fitnessowe bardzo mocno tracą z czasem na wartości i w kwocie, k
  10. Zanim pofrunie na OLX umieszczę tu. Do sprzedania buty Shimano XC5, rozmiar 41. Kupiłem w zeszłym roku dla Dziedzica. Dziedzic miał je na nogach z tuzin razy i wyrósł, tak więc stan jest bliski bardzo dobremu (co zresztą widać po wkładkach i spodach). Ze strony Shimano zniknęły, więc jak rozumiem zostały zastąpione przez nowe XC5 ze "sznurowaniem" na Velcro i Boa. Nowe 400, te - 250 złotych. Uwaga o rozmiarze: mam wrażenie, że Shimano zaniżyło tu rozmiarówkę, więc polecam raczej komuś z nogą 40. Pozdrowienia dla wszystkich! 🙂
  11. Jak na nowicjuszkę w kategorii rowery szosowe to chyba usiłujesz pogodzić ogień z wodą: z jednej strony ma być do jazdy rekreacyjnej a z drugiej do triathlonu - no takiego "one-in-all" to możesz nie znaleźć 😉 Jak do rekreacji, to raczej geometria endurance, z nieco bardziej wyprostowaną pozycją. Jak do triathlonu to sztywna, niewygodna szosa race, że nie wspomnę o modelach dedykowanych. Druga sprawa - "damski model". Bardzo często ten damski model to dokładnie taka sama szosa jak męska, ale z innym siodełkiem, wystarczy spiojrzeć np. na geo Trek Domane w wersji damskiej i męskiej. Giant
  12. W zeszłym roku jeździłem po Szwecji na tym rowerze z dwiema sakwami zapiętymi na bagażniku z Deca, o takim Ma tę zaletę, że jest stosunkowo lekki i niedrogi, ale raczej nie zmieścisz już nic na górze.
  13. Proponowałbym skontaktować się z infolinią Deca, bardzo możliwe że zaraz będą mieli dostawę do magazynu centralnego. Zauważyłem, że dostępność rowerów faluje u nich bardzo często.
  14. Przy Twoim wzroście wziąłbym mniejszy, jestem wyznawcą zasady, że łatwiej mały rower powiększyć, niż za duży zmniejszyć. Jeśli do rekreacji, to w mniejszym rozmiarze masz krótszy Reach i mostek, czyli pozycja będzie bardziej wyprostowana.
  15. Drodzy forumowicze, wiosna to porządki - także rowerowe. Zostało mi trochę części od rowerów, wyrzucić szkoda, może kogoś zainteresują: - opony Schwalbe Smart Sam, 2 sztuki; 27,5 cala, grubość chyba 2,2 (zapomniałem sprawdzić, ale uzupełnię), druciaki, wyjeżdżone może 200 kilometrów więc właściwie jak nowe. 60 złotych za parę. - opony Schwalbe Marathon GT, 2 sztuki; 37-622 (28x1,4), druciaki, ciężkie jak kowadła ale pancerne; mają nakręcony jeden rajd po Szwecji, może z 300 kilometrów. Myślę że 100 złotych za parę nie będzie rozbojem. - opony Decathlonowe od Tribana 520RC, 28-62
×
×
  • Utwórz nowe...