Skocz do zawartości

Szwedacz

Użytkownicy
  • Postów

    598
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Szwedacz

  1. 183 / 83, Ape Index 1.01 - jeżdżę Bonero M i jest mi bardzo dobrze. Zniżka do 1100 EUR w sklepie producenta na dwójkę jest praktycznie non-stop od roku, warto na spokojnie monitorować i czekać aż się pojawią inne rozmiary.
  2. To ja w temacie worów na plecy dorzucam USWE. Ceny katalogowe zostawiam bez komentarza (choć zestawione z Evociem już tak nie rażą), ale u mnie się sprawdziło w tym sezonie. Podstawowy, najtańszy hajker faktycznie jest wodoszczelny (więc nie trzeba pakować rzeczy w dodatkowe dry bagi czy śmieciówki), paski wygodnie przenoszą ciężar (jeździłem z 5-7kg na plecach max) i prawie eliminują podskakiwanie plecaka przy niezłej wentylacji. Krój pasków na ramiona jest jednocześnie minusem, bo jeśli nie zapnie się klamry piersiowej (bez dobrego wyregulowania systemu nośnego ma tendencję do wbijania się krawędzią w mostek), to mają tendencję do ześlizgiwania się na zewnątrz i z ramion (co zwłaszcza przy pieszych wypadach i na mieście daje się we znaki). Drobny ale wciąż dla mnie minus, to fakt, że Hajkery są za niskie, aby wygodnie oprzeć na nich niesiony rower. Mogły by spokojnie mieć kilka cm więcej, a przy tym wciąż nie haczyć o kask podczas jazdy w agresywnej pozycji. Jeśli kogoś nie odstraszają ceny katalogowe, to zostawiam (mi zbędne) kody na nieprzecenione rzeczy w ich sklepie: 4QGU0824, N3XU0824
  3. No i chyba sklep rozwiał wątpliwości za ciebie ?
  4. Każdemu według potrzeb. Jeździć, regulować, jeździć, regulować i tak do skutku. Ja sobie nie wyobrażam jazdy terenowej z krótką i mocno giętą kierownicą, zdarzało mi się na pożyczanym MTB, przerabianym na trekkinga, krótsze przejażdżki z taką holenderką robić i wymuszane przez kierownicę zawężanie łokci (by nie wykręcać nienaturalnie nadgarstków) utrudnia manewrowanie. Krótkie rogi są super, ale to rozwiązanie na przydługie odcinki drogami lub w prostym terenie. Na kierownicy 72cm miałem rogi od zewnątrz (i na nich większość czasu w łatwym terenie spędzałem), teraz na 80 - od wewnątrz (i raczej po to, by móc zmienić chwyt, a nie być podstawowym, najwygodniejszym, zwłaszcza na łatwych i stromych podjazdach). Kierownica ma niewielki, 15mm wznios i 6° gięcie. Rozstaw chwytu (zewnętrzne krawędzie dłoni) wychodzi mi zatem koło 75cm, więc teoretycznie te 2-3cm z każdej strony bym mógł urwać, by nie mieć wystającej poza dłonie kierownicy i zmniejszyć szansę uderzeń o przeszkody. Manetki tak ustawione, aby po wstaniu z siodełka mieć mniej więcej proste nadgarstki. To jest konfiguracja, która u mnie się sprawdza na wielogodzinne jazdy, zarówno leśnymi drogami, jak i po górskich szlakach. Nie uważam tego za zaślepienie modą, a zdecydowany upgrade w komforcie. (Choć nie jest to dobre porównanie z wyizolowaną jedynie tą, konkretną zmianą). Badania siłą rzeczy muszą jakoś uogólniać wyniki na standardową osobę, a kiedy my szukamy komfortu, to musimy dobrać i wyregulować wszystko pod siebie i naszą jazdę. Wskazówki na pewno pomagają szybciej znaleźć tą naszą optymalną, ale ostatecznie i tak sprowadza się to do iluś prób, iluś ustawień i iluś godzin w siodle. A skoro i tak poruszamy się bardziej czy mniej po omacku, to fajnie popróbować dobrać pasujące ustawienia na tym co już mamy, zanim zaczniemy wymieniać i kupować części.
  5. No i czasami taki przetuneluje przez barierę potencjału. https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2024-10-21/poniosla-go-fantazja-mezczyzna-chcial-wjechac-rowerem-na-giewont/
  6. Do tego, GC9 to jeden z niewielu dzielniejszych rowerów, który wciąż oferuje możliwość zamontowania bagażnika. Niestety zaczęli montować Foxa 32 zamiast 34, ale w tej cenie i tak rewelka.
  7. Kąt główki i 120mm skoku pasują do siebie. Obręcz 23mm nie pasuje do nich za bardzo. Jest na tyle wąska, że już opony 2.35-2.4" mogą się średnio układać jeśli zrobisz tubeless (Scott w budżetowych Aspectach twardo daje 19mm i 2.4" na dętce ? ), zatem na ambitniejsze traski po górach nie wrzucisz szerszej opony, a na leśne ścieżki (choć w niczym nie przeszkadza), nie potrzebujesz takiego skoku i łagodniejszego kąta główki.
  8. Bo różnica w geometrii może być subtelna, a w cenie znaczącą.
  9. Ale to geometria była dramatyczna, czy opony/zawieszenie?
  10. Bez przesady z tym nie bardzo. Będzie ciężej, będziemy wisieć za rowerem, ale swobodnie lwią część naszych gór się i takim rowerem zjeździć. Natomiast nie zmienia to faktu, że wypłaszczenie główki w parze z przesunięciem podsiodłowej bardziej do pionu subiektywnie wypłaszcza stoki. Łatwiej się strome fragmenty pokonuje. Jednocześnie, przy przeskoku z XC (74 / 70) na Trailówkę (76 / 65) nie zauważyłem minusów takiej zmiany w jeździe rowerem (bo transport pociągami czy autem takiego kloca to już inna historia).
  11. Są jeszcze cuda mocowane do osi (Old Man Mountain, Tailfin itd). Minusem jest niska dostępność w Polsce i wysokie ceny. Za to nie obciąża się karbonowych elementów ramy i nie trzeba wrzucać koniecznie alu sztycy.
  12. Szwedacz

    Atak SDR na Shimano Di2

    Tu natomiast oryginalna publikacja: MakeShift: Security Analysis of Shimano Di2 Wireless Gear Shifting in Bicycles Maryam Motallebighomi, Northeastern University; Earlence Fernandes, UC San Diego; Aanjhan Ranganathan, Northeastern University https://www.usenix.org/conference/woot24/presentation/motallebighomi
  13. Szwedacz

    Atak SDR na Shimano Di2

    Pomijając to, na ile łatwo to w firmwarze producent będzie mógł załatać (zmieniając w deterministyczny sposób parametry transmisji tak, by zagwarantować, że każda kolejna transmisja będzie 'inna'), sam atak byłby trudny do przeprowadzenia w warunkach polowych. W jakiś sposób trzeba odizolować transmisje ofiary od transmisji innych kolarzy używających Di2 - albo ofiara jedzie względnie samotna, albo jesteśmy w stanie ustawić bardzo mocno kierunkową antenę, celując w ofiarę. Dalej musimy nagrać transmisję ofiary z komendami sterującymi do przerzutki. Dopiero wtedy mamy wsad, który możemy złośliwie odtworzyć, pod warunkiem, że podążamy za ofiarą. Jak w warunkach dużej imprezy ma się odbywać podążanie za ofiarą? Dronem chcemy latać nad peletonem? W aucie technicznym chcemy mieć sprzęt? Detali ANT+ nie znam, ale BLU (Bluetooth Low Energy) ma bodaj 40 kanałów i wykorzystuje tzw frequency-hopping, bardzo często zmieniając kanały, w których transmituje dane. Skutkuje to tym, że o ile nie znamy dokładnego schematu takiego przełączania dla atakowanego urządzenia (czego ustalenie jest potencjalnie żmudnym procesem), to musimy zagłuszać wszystkie kanały, co dalej oznacza zagłuszanie wszystkich urządzeń, a nie wybranego.
  14. Tu masz chyba najświeższą recenzję: https://www.cyclingabout.com/vibration-testing-pnw-coast-suspension-dropper-post-review/
  15. Z tego co kojarzę, tylko PNW oferowało takie coś (typu 100mm skoku + 30mm amortyzatora). Z opinii w sieci natomiast wynika, że amortyzacja nie bardzo działa - potrzeba przekroczyć względnie sporą siłę początkową, by zaczęło pracować jako amortyzator. Zatem wszystkie kamyki, korzenie i tak czujesz, a tam gdzie ona zapracuje, z dużym prawdopodobieństwem i tak już na stojąco będziesz jechał.
  16. Znam tę recenzję, chyba był pierwszym, który recenzował to urządzenie. Konkluzja pozostaje bez zmian - obserwować na przyszłość, ale na chwilę obecną (niestety) nie podburza ani trochę monopolu dużych Edge'ów do dłuższych włóczęg bez prądu.
  17. https://pl.aliexpress.com/item/1005003201002673.html Tu jest aktualnie po 57zł. U nich niestety trzeba się trochę naszukać, żeby znaleźć tanią ofertę. Ten sklep ma w miarę stabilną cenę - w czerwcu podobnie za nią płaciłem.
  18. Karoo dyskwalifikuje u mnie względnie krótki czas pracy na baterii - 15h to niewiele więcej niż z komórki jestem w stanie osiągnąć, w warunkach gdzie nie na każdym noclegu będzie prąd to duży kłopot. eTrex32 oferuje 25h i jest zasilany z 2x AA, co się kompletnie rozjeżdża z moim zestawem. Całą elektronikę obecnie ładuję po USB-C, albo chodzi na cylindrycznych li-ionach, więc do nawigacji musiałbym osobne zapasowe akumulatory brać, bo nawet nie wcisnę ich do powerbanko-ładowarki. Nie wiem jak rozmiar ekranu. Etrex solar z kolei nadawałby się wyłącznie jako rekorder GPS, z najwyżej nawigacją po śladzie, bez topo. Coros z pierwszych recenzji na razie wygląda na makietę nawigacji. Ogromną wadą jest brak możliwości tworzenia nieoficjalnych map do wgrania na niego. A oficjalne bazują na Google Maps (!!!) zamiast OSM i wszystko idzie pośrednio przez komórkę cały czas, więc trochę przypadek Trimma. Wychodzi na to, że jak zawsze, jak chce się mieć coś pasującego, to trzeba robić samemu - a tutaj to bardzo duży nakład czasu by był.
  19. U mnie przy dużym cegłofonie problem bezpiecznego montażu załatwiała tania torba ze wschodu mocowana na górze ramy, zaraz za mostkiem. Jedyny problem to ładowanie (no i delikatne obcieranie kolanami na podjazdach) - żeby zmieścić w takiej torbie duży (a więc wygodny do nawigowania) telefon, kabel USB był wyginany zaraz za gniazdem i dość szybko wibracje na wybojach robiły swoje ukatrupiając kable. Moje wymagania są bardzo proste, a jednocześnie niekompatybilne z obecnym rynkiem. Oczekuję nawigacji o maksymalnie długim czasie pracy na baterii, z możliwie dużym ekranem do wyświetlania mapy turystycznej oraz rejestracją śladu GPS. Korespondowałem z developerami od Trimma (choć oni chyba się translatorem wspierali przy wymianie maili), ale w ich dwójkę ciężko będzie nawet sensowną mapę topo wcisnąć, do tego dochodzi kwestia czasu pracy smartfona na baterii, przy tak znaczącym offloadzie obliczeń na niego (komputerkowi bliżej do bezprzewodowego wyświetlacza, niż nawigacji). Garmin z 1030+/1040 to z kolei przerost formy nad treścią (choć z braku laku się na to zdecydowałem). Bardzo chaotyczne menu, kupa zbędnych z mojej perspektywy bajerów treningowo-sportowych, ClimbPro ma masę profili wziętych z dolnej części pleców. Na podjazdach potrafił wyświetlać zjazdy, albo na zjazdach przełączać się z mapy na ClimbPro, bo w pamięci mu siedział w danym miejscu podjazd. Średnia mapa (wbudowana, nie podmieniałem na żadną z dokładniejszymi poziomicami czy oznaczeniami turystycznymi) i fatalny silnik nawigacji do MTB (choć w przypadku MTB dobre nawigowanie na podstawie OSM jest z definicji bardzo trudnym zadaniem). Gravelowy konfig nawigacji wciąż unika jazdy terenem i mocno ciągnie ku bocznym asfaltom, z kolei MTB (nie miałem okazji sprawdzić jeszcze w dłuższej trasie MTB z dodatkową opcją by unikać najwęższych ścieżek) prowadzi absolutnie każdym śladem, który jest na OSM zaznaczony, co skutkuje regularnym forsowaniem chaszczy po śladach ścieżek, które istniały lata temu. Dynamiczne przeliczanie trasy działa zazwyczaj zadowalająco - choć zdarzyło mi się, że urządzenie głupiało jak nie potrafiło wyznaczyć alternatywnej trasy i potrafiło przerwać nawigowanie oraz zapis aktywności na skutek jakiegoś błędu. Jakąś trasę alternatywną wyznacza w kilka, kilkanaście sekund, a po powrocie do oryginalnego śladu przełącza się na niego. Skrajnie niewygodne tworzenie ścieżek na urządzeniu, import gpxów stworzonych na telefonie czasochłonny i wymagający ręcznej żonglerki plikami, a nie wiem czy i nie dostępu online do sieci. W praktyce nawigowanie u mnie kończyło się odpalaniem czeskich map z nawigacją na głośnik w telefonie, a na Garminie tylko wyświetlałem mapę. Ale czas pracy na baterii to rewelacja. Ekran czytelny w słońcu, choć po ciemku trochę automatyczna regulacja jasności szaleje (i za mało podświetla). Sterowanie dotykowe wzorcowo działa w deszczu. No i cena korelująca z de facto monopolem na rynku na nawigacje z takim czasem pracy. Jedyne co pozostaje, to czekać na rozwój Coros Dura z nadzieją, że może za sezon Garmina się puści jako używanego, a Coros zacznie być użyteczny do włóczęg w terenie.
  20. Storm X9 to potencjalnie całkiem dobra propozycja w kategorii gravela z amortyzatorem i prostą kierownicą. Poprzedni sezon spędziłem na Indianie X8 (po odrobinie dłubaniny związanej z dobraniem rogów i pozycji, wymianą i mleczeniem opon oraz dorzuceniem droppera) - zdarzało mi się ze znajomymi szosiarzami/gravelowcami latać na południe asfaltami ze średnią rzędu 27-28km/h (na dłuższych odcinkach, powyżej 30 na Barzo+Mezcal w wersji Trail było poza moim zasięgiem), a jednocześnie wciąż jeździć tym po pieszych szlakach w Beskidach (choć tu szybko, przy masie mojej i bagażu szybko ograniczenia amortyzatora wychodziły). Jak ty nie chcesz tym po górach latać, a bardziej po ubitych drogach, to możesz kombinować z dobieraniem gravelowych opon. I tak masz względnie wąskie obręcze, a to na oponach ugrasz w pierwszej kolejności największe zyski w redukcji oporów toczenia. Do tego brak punktów montażowych na bagażnik cię nie boli.
  21. Zależnie od promek: Rose Bonero 2/3, Canyon Stoic 4, Orbea Laufey (Roscoe 7-9, Commencal Meta HT AM Race raczej bez szans na promo w budżecie; moooże El Roy znowu gdzieś na zniżce minimalnie ponad budżetem się pokaże?). Może San Quentin na 29?
  22. Wbrew zaleceniom producenta, lepiej mi się jeździło z Extra Chunky niż Chunky. Przy jeździe w rękawiczkach fabryczne Ergony GA-2 też były fajne, ale zaślepki błyskiem do wymiany na jakieś metalowe, mocowane na śrubę.
  23. Na szczęście takie deski u nas to raczej domena bikeparków niż dzikich tras. Z kolei wąskie i mocno eksponowane półki, to już bardziej alpejskie klimaty, a tam bez różnicy w jakich butach zaliczamy lot widokowy obok roweru ?
  24. Zależy jeszcze jakie góry, jakie trasy, jak w planie są wypychy z buta, zwłaszcza po kamieniach, to w butach do SPD może być ciężej / mniej wygodnie. Dobrze dobrane buty do platform mogą bardzo dobrze się na wertepach trzymać, więc tego akurat bym się nie obawiał. Reszta to kwestia przyzwyczajeń - to jest raczej najważniejsze, by w razie potrzeby, bez zwłoki, sprawnie opuścić rower, czy nie zwalić się w dół stoku na postoju, bo się zapomni nogę wypiąć po zatrzymaniu.
  25. Witamy w epoce mediów społecznościowych wypierających fora.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...