B’Twin Triban 520 – test roweru szosowego

Niedrogie rowery szosowe cieszą się w Polsce bardzo dużym zainteresowaniem. Ale z drugiej strony – nie ma ich w sklepach aż tak wiele – w zasadzie modele do 2500 złotych można policzyć na palcach jednej ręki. I tu wchodzi Triban 520 (prawie) cały na biało, w dodatku z bezkonkurencyjnym wyposażeniem. Może i brzmi to tak, jakbym cytował ulotkę reklamową, ale jeżeli przyjrzymy się Tribanowi bliżej, okaże się, że tak po prostu jest.

B'Twin Triban 520 test

Rama to dobrze znana konstrukcja, stanowiąca kręgosłup chociażby wyższego modelu Triban 540. Mamy tu wygodną, wyprostowaną (jak na rower szosowy) pozycję za kierownicą, a spora liczba podkładek pod mostkiem, umożliwia łatwiejsze dopasowanie do własnych preferencji.

Rama B'Twin Triban

B'Twin Triban 520 Test

Prowadzenie roweru jest bardzo stabilne, nie mam mowy o nerwowości. Nawet osoby, które nigdy nie jeździły na rowerze szosowym, szybko się tu odnajdą.

Rower szosowy z mocowaniem bagażnika

Karbonowy widelec

Stali czytelnicy dobrze wiedzą, że zawsze bardzo chwalę otwory do montażu bagażnika – czy to w rowerach szosowych, czy górskich. Na tej półce cenowej powinno to być standardem we wszystkich rowerach, w końcu wiele osób kupuje tego typu jednoślad, z myślą o różnorodnym użytkowaniu. A tutaj nie dość, że takie otwory znajdują się na ramie, to dodatkowo producent umieścił je także na (karbonowym) widelcu – dzięki czemu możemy założyć przedni bagażnik.

Osłonki na pancerze w newralgicznych miejscach

Rama jest wykończona w prosty sposób – nie ma tutaj wewnętrznego prowadzenia linek, rozszerzającej się główki ramy czy szlifowanych spawów. Ale być może właśnie dzięki temu, udało się zaoszczędzić budżet na lepszy napęd, którego obecność, początkująca osoba bardziej odczuje, niż „ekstrasów” w ramie.

Shimano Sora korba

A jeżeli o napędzie mowa – B’Twin zastosował tu osprzęt klasy Shimano Sora – w najnowszej wersji R3000. Mamy tu więc czteroramienną korbę z zintegrowaną osią, 9. rzędową kasetę (marki SunRace) oraz klamkomanetki z pancerzami linek schowanymi pod owijką.

Zmiana biegów następuje naprawdę żwawo. Nie jest to poziom znany z grup Shimano 105 czy Ultegra, ale Sora spokojnie daje sobie z tym radę.

Klamkomanetki Shimano Sora R3000

Klamkomanetki, tak jak korba, wreszcie nabrały nowoczesnego, czystego wyglądu. Nie oszukujmy się, „wąsy” wystające z każdej klamkomanetki nie wyglądały zbyt estetycznie, a tu jest już z tym porządek. Może to detal, ale Shimano zarobiło u mnie za to dużego plusa. Samo działanie manetek także zasługuje na uznanie – zmiana biegów jest wyczuwalna, a przypadkowe zrzucenie biegu, może się zdarzyć tylko w zimowych rękawiczkach, które zmniejszają precyzję palców. Jeszcze raz powtórzę – nie oczekujcie działania jak z wyższych grup, ale jest naprawdę dobrze.

Wątpliwość mam głównie do zestopniowania napędu – tylko od razu napiszę, że jest to moje odczucie, każdy musi zastanowić się nad własnymi preferencjami. Zamontowano tu korbę z trzema tarczami – 50/39/30 i do tego ciasno zestopniowaną kasetę 12-25. Wyszłoby na dokładnie to samo, gdyby założono dwurzędową korbę 50/34 oraz kasetę 11-28. Okej, różnice między zębatkami na kasecie byłyby większe, ale za to bardzo uprościłaby się sprawa z przodu. Być może na płaskim, gdzie nie używa się tarczy 30T, nie będzie to problemem, natomiast w górach, zmiana z przodu z 50 na 30 i z powrotem, może na dłuższą metę denerwować.

Ale korbę zawsze można kiedyś zmienić na dwurzędową. A przy okazji, tylna przerzutka umożliwia założenie kasety o zakresie nawet 11-34. Także będziemy mieli pełne pole do popisu, w ramach doboru zakresu przełożeń.

B'TWIN SPORT 32

Koła zastosowane w tym modelu to wyrób własny marki B’Twin. Każde zbudowano na 32 szprychach (oczkowanych przy obręczy) i w sumie mogę powiedzieć tyle, że kręcą się dobrze :) Moim testowym rowerem jeździło wcześniej kilka osób, a koła nie wykazywały większego zużycia. Oczywiście, nie można się nastawiać, że będą one takiej jakości, jak chociażby Mavic Aksium w Tribanie 540, ale zaraz, zaraz… przecież kupujemy szosówkę na nowej Sorze za 2400 złotych – nie można mieć tu absolutnie wszystkiego. Koła są okej i tego się trzymajmy :) Może poza napisem „AERO”, który nijak ma się do profilu obręczy, ale chyba da się go z niej zdjąć :)

Michelin Dynamic Sport

Bardzo fajnie wypadają opony Michelin Dynamic Sport o szerokości 25C. Dają wystarczającą ilość komfortu (jak na opony szosowe oczywiście) i bardzo fajnie toczą się po asfalcie. Choć to podstawowy model w ofercie francuskiego producenta, to sprawdzają się nad wyraz dobrze.

Hamulce B'Twin

Okej, przyznaję, może jestem „rozpieszczony” przez hydrauliczne hamulce tarczowe, które także w rowerach szosowych pojawiają się coraz śmielej. I nie można porównywać ich siły oraz jakości hamowania z szosowymi szczękami. Ale jednak w B’Twinach zastosowanych w Tribanie 520 czegoś mi zabrakło, zresztą tak jak i w hamulcach z Tribana 540. Pod testem tego drugiego, jeden z czytelników argumentował, że „w hamulcach wystarczy, aby potrafił on zablokować koło”. No nie, nie wystarczy. Fajnie jest móc także precyzyjnie dozować siłę hamowania oraz wiedzieć, kiedy koła zostaną zablokowane, tak aby do tego nie dopuścić, ponieważ nie jest to wskazane.

Żebyśmy się dobrze zrozumieli – hamulce w Tribanie 520 działają. I są w stanie zatrzymać rower :) Może po prostu wystarczy wymienić klocki na inne, aby ich działanie było trochę przyjemniejsze. A może to ja zbyt mocno marudzę.

Siodełko B'Twin

Siodełko – to jak wiadomo, rzecz bardzo indywidualna. Każdy musi dobrać je do siebie. Model Sport Ergo Fit, także markowany przez B’Twina, był dla mnie w porządku. Jeździłem w spodenkach z pampersem, więc nie wiem co bym powiedział np. po 100 kilometrach w zwykłych szortach, ale szczerze mówiąc, od dawien dawna nie pokonałem takiej trasy bez wkładki (co i Wam polecam). Generalnie – jeżeli siodełko Wam przypasuje – to super. Jeżeli nie – to po prostu wymienicie je na inne – to naturalna sprawa. W samym Decathlonie jest sporo siodełek (nie tylko ich marki).

B'Twin Triban 520

Czas na kilka słów podsumowania. Zacznę od tego, że Tribanem 520 jeździ się bardzo dobrze. Jest wygodny, wystarczająco sztywny i nieźle tłumi drgania. W prowadzeniu jest bardzo przewidywalny, a kierownica dobrze leży w dłoni (duży plus za jej wygodne wyprofilowanie). Wszystko jest pod ręką i działa dobrze lub bardzo dobrze. Mimo, że rower (w rozmiarze L, bez pedałów) waży ok. 10,3 kilograma, tej wagi wcale nie czuć, a Triban jest wystarczająco zrywny (spora w tym zasługa dobrze toczących się opon). To, że mam pewne zastrzeżenia do hamulców, nie zmienia faktu, że w tym budżecie rower wypada po prostu bezkonkurencyjnie. A może on ewentualnie stanowić bazę do późniejszych drobnych modyfikacji i ulepszeń osprzętu (myśląc o dużych modyfikacjach, lepiej zainteresować się wymianą na model z wyższej półki, np. B’Twinowej serii Ultra).

I choć producent w każdym możliwym miejscu, używa słowa ‚Sport’ – nie dajcie się zwieść. To świetny rower dla osób, które chcą szybko i wygodnie przemierzać krótsze i dłuższe trasy, bez nastawienia na urywanie sekund. Co nie znaczy, że na takim rowerze nie można wystartować na jakiejś imprezie, takiej jak chociażby Piękny Wschód, gdzie sprawdziłby się doskonale. Ale nadal z nastawieniem na przyjemność czerpaną z jazdy, a nie koncentracją na wyniku.

Dodam jeszcze, że oprócz męskiego modelu Triban 520, dostępny jest także Triban 520 D dostosowany do kobiecej budowy ciała (i z trochę innym malowaniem).

 

Dziękuję marce B’Twin za użyczenie roweru do testu.

  • Marcin Mski

    Właśnie na Tribana ostrzyłem sobie zęby, ale czekam aż odświeżysz wpis o polecanych rowerach do 2,5 tysiąca, może coś wpadnie jeszcze w oko. Kiedy można się go spodziewać?

  • Kamil

    Cześć
    Jeszcze standardowe pytanie. Jakie koła maksymalnie zmieszczą się do tribana?

    • Kriss

      Do mojej 540 wchodzą spokojnie 35, a słyszałem że nawet większe ktoś upchnął. To zdaje się ta sama rama co w 520.

    • amigo

      Ja do swojego wsadziłem semislicki Schwallbe cx Comp 30-ki, 32 wejdą spokojnie, czy większe to już chyba kwestia bieżnika, jak będzie duża kostka po bokach to może ocierać. Ale moim zdaniem to nie jest rower do pakowania nie wiadomo jakich opon, w końcu to jednak szosa. Te 30-ki które mam do turystyki są w sam raz, bliżej lata zmieniam je na 25. Jeśli planujesz „ugrawelowić” Tribana to pomysł jest imho taki sobie – strasznie telepie przy szybszej jeździe po leśnych ścieżkach. To zdaje się wina szosowej przerzutki, która ma ponoć słabszą sprężynę niż górskie, i nie napina tak mocno łańcucha. Nie zrozum mnie źle – da się nim bez problemu zjechać z asfaltu, zwłaszcza na semislickach, ale żeby głównie po lasach hasać to raczej na sprzęcie bardziej do tego dedykowanym.

      • Takie opony możesz założyć także z myślą o turystyce, nie tylko o mocniejszym ciśnięciu po lasach :) Też bym celował maksymalnie w 32C (w przypadku opon semi-slick), tak żeby zostało jeszcze ciut miejsca.

    • Do Tribana 540 weszły mi Kojaki 35C. Tutaj też powinny, ale warto to sprawdzić.

      A w przypadku opon semi-slick, celowałbym maksymalnie w 32C, żeby na spokojnie weszły, zwłaszcza z tyłu.

  • meganowak

    Jeśli nie denerwuje użytkownika wiotka rama przez co niemal na każdym biegu podczas mocnego deptania korba z łańcuchem ociera o wózek przerzutki to rowerek jest spoko. Koła są pancerne, toczenie to kwestia ciśnienia. Sora daje radę bez problemu. Jako treningowka idealny. Masa bardzo dobra. Cena jeszcze lepsza. Podsumowanie ok, to nie jest rower do ścigania. To drugi rower albo turystyczny. Jeśli chcesz się nabrać na późniejsze modyfikacje to nie zaczynaj z tej półki, szkoda kasy.

    • Toczenie to nie tylko kwestia ciśnienia, ale także chociażby mieszanki użytej w oponach. Mnie te Micheliny bardzo miło zaskoczyły, na moich Schwalbe, w tych samych warunkach, mam wrażenie, że rower toczy się trochę gorzej.

      Jeżeli chodzi o modyfikacje, to w tekście wyleciało mi jedno słowo – „drobnych” (już dopisałem). Oczywiście – jeżeli ktoś wpadnie na pomysł wymiany całego napędu, kół, hamulców – to lepiej wyjdzie wymienić po prostu rower :) Ale to temat na zupełnie inny wpis, który zresztą gdzieś wisi na blogu.

  • Kriss

    Czekamy teraz na test któregoś z serii Ultra :)

  • Marcin

    Jak z rozmiarówką 520? Na 178 cm wzrostu jaki rozmiar?
    Mogę kupić w dobrej cenie 500 z 2014 na pełnej skórze, tylko to rozmiar 57 i nie wiem czy nie za duży na mnie.

    • Marcin

      Na pełnej sorze oczywiście. Ach ten słownik.

    • Najlepiej przymierzyć się przed zakupem – wiele zależy od proporcji wzrostu do długości nóg. Na mnie dobry jest rozmiar M, ale i na S-ce, może po wymianie mostka na ciut dłuższy, czułbym się dobrze. Mam niestety dość krótkie nogi, w stosunku do wzrostu.

      W każdym razie obstawiam, że 57 może być na Ciebie trochę za duże, albo na styk dobre, co też nie będzie dobre.

  • Marcin Bogucki

    Tanich rowerów jest w Polsce bardzo dużo, ale tanich i dobrych.. niewiele. Wg mnie takie są rowery B’twin. Za relatywnie niską cenę dostajesz rower który nadaje się do jazdy.

  • Cześć! Dzięki za recenzję tego sprzętu, od kilku dni jestem posiadaczem B’Twina 520 FB i jestem z niego bardzo zadowolony. Jedyne co mi w nim przeszkadza (jako totalny amator w szosówkach) to twarde siodełko, ale przeczytałem, że jest to kwestia odpowiednich spodenek.

  • Bartosz

    Witam, mam pytanie jak dobrać ramę do wzrostu do Btwin 520?

    • Hej, najlepiej wybrać się do sklepu i przymierzyć, zwłaszcza dlatego, że wzrost to jedno, ale ważna jest także długość nóg.

    • amigo

      https://szosa.org/topic/15161-btwin-triban-520/
      Kiedyś Dec miał te tabletki dostępne na stronie danego modelu, ale teraz coś ich nie widzę. To jest tabela z edycji 2015/2016, ale rama jest ta sama, po odświeżeniu modelu do aktualnego pojawiła się przy niej uwaga, żeby będąc na granicy rozmiarów wybierać mniejszy do jazdy sportowej a większy do turystyki. Oczywiście nie zastąpi to przymiarki, a przynajmniej nie powinno

      • Bartosz

        super dzięki :) tylko teraz sobie myślę co by było lepsze Btwin 520 czy Specialized Sirrus Elite

        • Chodzi Ci o Tribana 520 FB czyli z prostą kierownicą? Porównywanie roweru za 2000 złotych (Triban) do takiego za 4000 złotych (Sirrus Elite) zwykle może dać tylko jeden wynik – lepiej wypada Specialized.

          • Bartosz

            czytałem ze do Sirrus Elite można też założyć kierownice szosową, i chodziło mi o 520 z kierownicą szosową. Sam już nie wiem …. myślałem nad rowerem szosowym do miasta i poza na dłuższe przejażdżki po szosie( myślałem o jakieś szosie do 3000 zł i głównym kandydatem był btwin 520) , ale wpadł mi w oko ostatnio Sirrus Elite( cena 3500) tylko nie mogę znaleźć nigdzie jego wagi.

            • Ostatnie co mogę Ci polecić, to kupno roweru fitnessowego z myślą o przerobieniu go na szosowy. To nie ma najmniejszego sensu. Rama ma mimo wszystko inną geometrię, trzeba będzie wydać sporo kasy na nową kierownicę, klamkomanetki (Sora R3000 kosztują ponad 500 zł za komplet).

              Szkoda sensu, lepiej kupić sobie po prostu rower szosowy, a jeżeli potrzebujesz ramy do której da się włożyć trochę szersze opony, to rower grawelowy. Za 3500 złotych na pewno znajdzie się coś ciekawego, zwłaszcza na jakiejś wyprzedaży zeszłego rocznika.

  • Grzegorz Chojecki

    (o polecanych rowerach do) to fajna seria można sobie coś tam zawsze podpatrzeć , może np.rowery szosowe pełna grupa 105 , hamulce hydrauliczne shimano coś w tym stylu jakieś takie zestawienie ;)?

    • Hej, chodzi Ci o katalog rowerów z możliwością filtrowania, aby pokazały się jedynie rowery np. na pełnej 105? Niestety, wymagałoby to tytanicznej pracy. Bikeworld ma fajny katalog, ale bez możliwości filtrowania.