W co się ubrać na rower? Spodenki rowerowe

Spodenki rowerowe to temat najczęściej poruszany na forach o tematyce rowerowej. Schemat jest zawsze ten sam. Początkujący rowerzysta pyta : „Jakie są najlepsze spodenki rowerowe dla mnie?”. Czasem dorzuci swoje typy znalezione w jakimś sklepie internetowym. Przeciętny budżet wynosi gdzieś między 100 a 200 zł. Najczęściej takiej osobie poleca się konkretny model spodenek, reklamując go słowami „ja jeżdżę w takich i są ok” (zapewne w imię przysłowia „Każda sroczka swój ogonek chwali”). Ciężko jest również znaleźć porady na temat wyboru wkładki, kroju czy jakości wykonania konkretnych spodenek. Dziś nadszedł czas, aby to zmienić.

Dlaczego tyłek boli?

Dłonie, pupa oraz stopy to trzy punkty podparcia. To właśnie na nich opiera się ciężar Twojego ciała gdy pedałujesz. Największy nacisk przypada na pupę. Siedząc na siodle, około 60% masy twojego ciała opiera się na dwóch punktach miednicy zwanych guzami kulszowymi. Gdy po treningu lub przejażdżce będziesz odczuwać pieczenie, wiedz, że bolą Cię mięśnie pośladków, które były ściskane pomiędzy powierzchnią siodełka i guzów kulszowych. Mam rower szosowy oraz MTB.  Jeżdżę na krótkie wycieczki, w podróż z sakwami, albo na dystanse rzędu 200 kilometrów czy nawet 300 kilometrów w jeden dzień.

Na co zwrócić uwagę przy zakupie spodenek na rower?

  • szelki wykonane z siatki
  • kształt wkładki
  • materiał z jakiego uszyta jest wkładka
  • materiał z jakiego uszyte są spodenki
  • technologia bezszwowa
  • jakość wykonania
Spodenki rowerowe
Po lewej Pearl Izumi Elite, po prawej Mimo Design Label

Spodenki rowerowe z szelkami zwiększają komfort jazdy i basta! Nie wierzysz? Spróbuj. Pamiętaj tylko, żeby wybrać spodenki z szelkami wykonanymi z siatki. Zwiększa ona odprowadzanie potu w stosunku do szelek wykonanych z jednolitego materiału. Kształt wkładki oraz materiał z jakiego jest ona uszyta to w zasadzie najważniejszy aspekt zakupu spodenek. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem wkładek Coolmax’owych, które mają problem odprowadzaniem potu.

Po kilku godzinach jazdy moja wkładka była mokra, co prowadziło do odparzeń moich czterech liter. Tolerowałem ten stan, będąc zupełnie nieświadomy, że może być inaczej. Było to kilka lat temu i nie wiem jakie postępy w ostatnich latach osiągnięto w tej dziedzinie, natomiast chętnie poczytam wasze spostrzeżenia na ten temat. Spodenki powinny być obcisłe, nie tylko do pierwszego prania. Jeśli kupujesz produkt markowy (nawet ten z dolnej półki) to nie masz się czego bać. Fajnie jeśli spodnie uszyte są z jak największej liczby paneli, ponieważ zwiększa to stopień dopasowania kroju do sylwetki. Zwróć tylko uwagę na ich łączenia.

Jeśli zobaczysz w środku szwy, wykreśl ten model z listy. Wyobraź sobie kawałek lekko szorstkiego materiału ocierający się 20 tysięcy razy o twoje udo. Masz już przed oczami zaczerwienioną skórę? Wyobraź sobie, że przejechałeś dopiero pierwszy dzień swojej 5. dniowej wycieczki i czeka Cię jeszcze 80 tysięcy powtórzeń. Na koniec zostawiam jakość wykonania. Mało kto chciałby kupić spodenki rowerowe wiedząc, że się niebawem rozprują.  Sprawdź przed zakupem czy ze spodenek „nie wychodzą” pojedyncze nitki. Rozciągnij je i posprawdzaj łączenia paneli. Taki prosty zabieg da Ci jakieś pojęcie na temat jakości oglądanego ciucha.

Zapraszam do obejrzenia odcinka Rowerowych Porad, z którego dowiesz się więcej o spodenkach rowerowych i różnicach między wkładkami. Zapraszam także do zasubskrybowania kanału.

Spodenki rowerowe damskie, spódniczki i bielizna z wkładką

Dobra piszę tutaj tylko o męskich spodenkach, a co z kobietami? Dla pań producenci spodenek rowerowych przewidzieli inny krój szelek oraz zupełnie inny kształt wkładki. Niestety na polskim rynku, wybór sensownych spodenek dla pań jest dość ubogi. Myślę tutaj tylko i wyłącznie o spodenkach z szelkami. Wybierając się na majówkę w ubiegłym roku, moja dziewczyna musiała zakupić spodenki rowerowe. Wtedy dopiero zobaczyłem na własne oczy, jak ciężko jest być dziewczyną, która lubi jeździć na rowerze.

Spodenki rowerowe
Porównanie męskich i damskich wkładek Pearl Izumi

W cenie do 150 złotych znaleźliśmy tylko jedne damskie spodenki rowerowe z szelkami. W cenie do 180 zł, można było zamówić u dwóch producentów spodenki damskie (inny krój, inna wkładka), jednak tylko jeden z nich oferował wszycie damskich szelek zamiast męskich. W okolicach 200 do 250 zł można było znaleźć  kilka spódniczek rowerowych, oraz kilka par spodenek z szelkami i przyzwoitą wkładką (najczęściej były to końcówki kolekcji w obniżonej cenie).

Damskie bokserki rowerowe oferuje na naszym rynku tylko kilka firm, a połowa z nich nie jest warta uwagi. Jest to jednak świetna alternatywa, ponieważ na wierzch możemy założyć legginsy, czy ulubioną sukienkę. Spódniczki rowerowe również są ewenementem na polskim rynku i do wyboru mamy kilka sztuk na krzyż. Niestety nie miałem z nimi żadnej styczności, nie znam też osób, które by z takowych korzystały. Spotkałem się natomiast z opiniami kobiet, które jeżdżą w męskich spodenkach i są z nich bardzo zadowolone. Jest to jednak bardzo mały procent pań i nie łudź się, że Ty też będziesz do nich należeć, ponieważ męskie wkładki mają być wygodne dla mężczyzn.

Największym problemem w przypadku damskiej odzieży jest ignorancja producentów oraz sprzedawców, objawiająca się w postaci braku opisu oraz zdjęć wkładki jaka została zastosowana w spodenkach/ bokserkach/spódniczce. Są natomiast piękne opisy jak pięknie będą w nich wyglądać, są duże obrazki ukazujące piękne kwiatowe wzory itd. Sorry, ja tego nie kupuję. Podejdźcie do tematu porządnie, a obrót damskimi spodenkami podskoczy wam o kilkaset procent. Paniom polecam napisanie maila do rodzimego producenta odzieży rowerowej. Z większością z nich można się nieźle dogadać odnośnie kroju, szelek oraz wszycia damskiej wkładki, o której z reguły nie ma ani słowa na stronie www.

Technologia z kosmosu

Wydajesz gruby hajs na ciuchy, więc fajnie żeby miały jakieś ultra bajery. Jednak wysuwane rakietnice, schowek na kanapkę z dżemem czy trójwidlasta samobieżna kosiarka do betonu nie zrobią na nikim takiego wrażenia jak (proszę o werble, uwaga, tramtraatadaaam!) NANOSREBRO. To niesamowita technologia polegająca na wszyciu srebrnych nitek, które zapobiegają wydzielaniu brzydkich zapachów. Coś mi tu śmierdzi, pewnie marketingowa blablanina… No cóż ani nanosrebro, ani super  naturalne (uwaga, uwaga, znów proszę o werble, tramtraatadaaam!) MERYL SKINLIFE nie usuną brzydkich zapachów.

Są to bajery, którymi można się pochwalić znajomym, bo na nikim innym nie powinno to robić żadnego wrażenia. Dlaczego? Jadąc na jednodniową przejażdżkę/trening, możemy wieczorem wyprać spodenki. Jadąc cztery dni w tych samych spodenkach (myjąc się każdego dnia) śmierdzimy tak bardzo, że ludzie odsuwają się od nas. Na to nie pomoże ani MERYL SKINLIFE ani NANOSREBRO. Tutaj może pomóc jedynie pranie i kąpiel.

Jak nosić spodenki rowerowe?

Podczas jazdy ciało zaczyna wydzielać zwiększoną ilość ciepła. Aby ułatwić jego transfer, skóra pokrywa się potem. Wraz z jego odparowaniem, usuwany jest nadmiar ciepła. Każda warstwa odzieży (nawet termoaktywnej) zakłóca i spowalnia proces odprowadzania ciepła, dlatego więc – spodenki rowerowe nosimy na gołą pupę.

Jeśli mi nie wierzysz, to spróbuj przejechać pierwszego dnia dystans, który według Ciebie jest duży (50,80, 100, 150 km) w samych spodenkach, a następnego dnia załóż majtki pod spodenki i przejedź tyle samo.

Które wkładki są wygodne?

Prezentuję listę wkładek ogólnie uznawanych za wygodne :

Jeżeli zamierzasz kupić spodenki, sprawdź czy wybrany przez Ciebie model na pewno posiada wyszczególnioną przeze mnie wkładkę! Np. Spodenki firmy Mimo, model Design miały wkładkę HT90GEL, a teraz posiadają TEOSPORT HT300L lub TMF 3FUN, z wyjątkiem modelu Mimo Design Body, który posiada wkładkę HT90II.

Spodenki rowerowe
Po lewej Mimo Design Label, po prawej Pearl Izumi Elite

Wkładki wyszczególnione zostały według alfabetu, dlatego nie sugeruj się, że te w górnej części listy są lepsze od tych znajdujących się niżej. Niestety nie ma reguły i jednemu wystarczy tani HT90 GEL, a drugi będzie zadowolony dopiero z hi-endowego ERGO 3D PRO czy ELITE 3D. Mówi się, że racja jest jak pupa i każdy ma swoją, a to przysłowie idealnie pasuje do dzisiejszego wpisu. Szukając w sieci informacji na temat spodenek rowerowych, spotkałem się z opiniami, że wkładka Crafta szybko się uklepuje, wkładka Endury 400-series wcale nie jest wygodna, a spodenki Mavica są dość delikatne.

Wkładka HT90 GEL (w kolorze szarym) jest gruba, zawiera elementy żelowe i posiada dużo paneli. Okazuje się jednak, że jest mniej wygodna niż ELITE 3D Chamois® (pomarańczowa). Chcesz kupić tylko jedne spodenki? Zainwestuj w jak najlepszy model. Jeśli wiesz, że prędzej czy później kupisz następne, zaryzykuj i kup na początek coś tańszego, np. spodenki z wkładką HT90 GEL. Ja jeżdżę w obu modelach od wakacji 2013 roku i jestem bardzo zadowolony. W Pearl’ach przejechałem już ponad 200 km w jeden dzień i tyłek mnie nie bolał (no bolał, ale marginalnie, to w końcu duży dystans).

Jak prać spodenki rowerowe?

Mam taką regułę, że każdy ciuch wykonany z „technicznych tkanin” piorę w szarym mydle. Robię tak z bielizną termoaktywną, kurtkami typu softshell oraz membranami wodoodpornymi. Szare mydło nie zawiera związków, które mogłyby wpłynąć negatywnie na membranę czy tkaninę termoaktywną. Ubrania piorę ręcznie, w letniej wodzie, a jeśli mam możliwość, to sprawdzam czy temperatura wody wynosi nie więcej niż 40 stopni Celsjusza. Jest to ważne szczególnie w przypadku odzieży przeciwdeszczowej, ponieważ zbyt wysoka temperatura może uszkodzić membranę.

Ważne jest również bardzo dokładne wypłukanie spodenek w czystej wodzie, zwłaszcza jeśli prane były w proszku, ponieważ nasiąknięta detergentami pielucha zwiększa ryzyko odparzeń. Pranie w mydle ma swoją dodatkową zaletę. Jadąc w podróż zabierasz tylko mydło, które będzie służyło zarówno do mycia jak i prania. Pamiętaj tylko o porządnym wypłukaniu, aby Twoje spodenki rowerowe nie pokryły się pianą podczas deszczu. Jeśli chcesz bardziej zgłębić temat prania odzieży termoaktywnej to zerknij do poradnika, który przygotowałem: Jak prać odzież termoaktywną lub z membraną?

Higiena w podróży, odparzenia i maści

Przede wszystkim po każdym dniu jazdy, należy obmyć pupę, krocze i pachwiny, a następnie dokładnie wytrzeć do sucha. Gdy już się umyjemy, należy założyć luźną, przewiewną bieliznę. Teraz możemy posmarować cienką warstwą kremu miejsca narażone na odparzenia (z niedrogich, a dobrych kremów polecam Sudocrem). Następnego dnia, tuż przed jazdą znów smarujemy pupę i krocze, lecz tym razem nakładamy więcej kremu i nie wcieramy go zbyt mocno w skórę.

Najpopularniejsze kremy to: Assos Chamois, Sixtus, Nalini Basic Relief, Sportique Century Riding Cream, Xenofit Second Skin, Ozone Endurance Protect Cream. Posiadają one składniki zmniejszające tarcie, antybakteryjne, a nawet chłodzące. Tanią alternatywą są Alantan czy Sudocrem, Oceanic Oillan Baby czy Alezin. Nie sprawują się one tak dobrze jak droższe kremy,  jednak są tańsze i łatwiej dostępne. Jeśli pomimo tych zabiegów, doznajesz mocnych odparzeń, spróbuj jechać z większą kadencją. Jeżeli i to nie pomoże, najpewniej czeka Cię wymiana siodełka na węższe.

Wkładka, a siodełko

Same spodenki rowerowe nic Ci nie dadzą jeśli, będziesz jeździć na niewygodnym siodełku, wiem o tym ponieważ sam przez to przechodziłem. Pomimo wygodnej wkładki, czułem prawdziwy ogień na pośladkach, dlatego że poprzednie siodełko okazało się zbyt miękkie do jazdy w spodenkach z wkładką. Zakupiłem nowe, dużo twardsze i nie odczuwam już dyskomfortu. Starego siodła używam w rowerze miejskim i na krótkich dystansach spisuje się bardzo dobrze. Jak już jesteśmy przy siodełkach, to zobacz jak prawidłowo ustawić siodełko w rowerze, bo źle wyregulowane (nie tylko na wysokość!) również może powodować problem z otarciami.

Podsumowanie

Przed zakupem spodenek rowerowych, poświęć czas na odwiedzenie kilku sklepów, podpytanie znajomych i poczytanie opinii w internecie. Nie oszczędzaj pieniędzy na wygodne spodenki. Gdy je kupisz, pamiętaj aby nie zakładać nic pod spód! Dbaj o higienę podczas jazdy, pamiętaj o antybakteryjnych kremach na odparzenia, a do prania spodenek i bielizny nie używaj detergentów.

 

Autorem tego wpisu oraz zdjęć jest Maciej Sobol.



Aby napisać komentarz pod wpisem, nie musisz się rejestrować! Wystarczy, że podasz swoją nazwę i e-mail oraz zaznaczysz ptaszkiem "Wolę pisać jako gość". Trzeba odhaczyć jeszcze dwa okienka od góry, gdzie zgadzacie się na przetwarzanie Waszych danych. Zapraszam do komentowania - odpisuję na wszystkie pytania, nawet w starych wpisach.