Rower z silnikiem elektrycznym

Na przestrzeni ostatnich kilku lat rowery elektryczne (inaczej pedelec albo e-bike) stały się bardzo popularne. Na rynku pokazało się kilkanaście systemów elektrycznego wspomagania rowerzysty w pedałowaniu. Są to głównie autorskie konstrukcje małych producentów, ale także więksi producenci (np. Bosch) mają w ofercie rozwiązania przeznaczone dla rowerów elektrycznych. Konstrukcje te są coraz bardziej dopracowane i wydajniejsze. Co ciekawe, pojawiły się nawet rowery górskie z napędem elektrycznym. Silnik elektryczny to świetna alternatywa dla rowerów z silnikiem spalinowym. Warto pamiętać, że rowery elektryczne według ustawodawcy mają wspomagać jazdę, ale nie da się całkowicie zrezygnować z pedałowania. Jest to korzystne nie tylko ze względów bezpieczeństwa, ale także zdrowotnie. Przecież rower na którym nie trzeba pedałować, to już nie rower :)

Zastosowanie roweru elektrycznego

Napęd elektryczny jest najczęściej używany w rowerach miejskich. Elektryczny silnik pomaga pokonywać bardziej strome podjazdy bez wysiłku, co jest bardzo istotne zwłaszcza dla osób starszych. Także osoby, które nie lubią, bądź też nie mogą pozwolić sobie na nadmierne zmęczenie się na rowerze (dojazd do pracy) – często decydują się na tego typu napęd.

Rower na baterie

Założenia e-bike’a są bardzo proste i w zasadzie takie same dla wszystkich. Każdy rower elektryczny powinien posiadać akumulator, silnik elektryczny, czujnik sterujący pracą silnika oraz komputerek, który montuje się na kierownicy do sterowania całym systemem.

Przy okazji zapraszam do obejrzenia odcinka Rowerowych Porad, w których rozwiewam mity, dotyczące elektryków. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał.

Jednak jeżeli chodzi o system montażu, każdy producent ma swoje własne podejście do tego tematu. Napęd może być umieszczony w przedniej lub tylnej piaście albo w suporcie. Akumulator jest instalowany na bagażniku, pod siodełkiem, pod ramą lub nawet w plecaku rowerzysty.

Ładowanie akumulatora

Akumulator (litowo-jonowy) najczęściej ładowany jest z normalnego gniazdka elektrycznego i trwa ok. 2-3 godziny. Koszt naładowania takiego akumulatora nie przekracza 0,5-1 zł (dziękuję Bogumiłowi za zwrócenie uwagi na ten fakt). Zasięg roweru elektrycznego zależy od wielu czynników, takich jak pojemność akumulatora, masa rowerzysty, prędkość jazdy itd. Zasięg w typowych rowerach waha się od 30 do 120 kilometrów.

Dość poważnym minusem elektrycznego napędu roweru jest masa całego systemu. Akumulator razem z silnikiem waży ok. 5-7 kilogramów, co dość znacznie obciąża rower.

Unia Europejska swoimi przepisami reguluje sprawę rowerów elektrycznych. Pedelec oraz e-bike to typy rowerów opisane rozporządzeniami. Moc silnika elektrycznego w takim rowerze nie może przekraczać 250W, wspomaganie może działać jedynie do prędkości 25 km/h oraz załączać się jedynie podczas kręcenia pedałami przez rowerzystę. Mocniejsze i szybsze konstrukcje, powinny być rejestrowane jak skutery.

Oczywiście prawodawstwo mówi swoje, a praktyka swoje. I spokojnie można kupić rower, który ma mocniejszy silnik i którym można pojechać szybciej.

Na blogu przeczytasz więcej o prawnych aspektach jazdy rowerem elektrycznym.

Rower z napędem elektrycznym

Czy kupowanie roweru elektrycznego ma sens?

Opinie są podzielone. Wydaje się, że taki rower najlepiej sprawdzi się na krótkich wycieczkach i dojazdach do pracy czy sklepu na zakupy. Waga roweru pozwala przypuszczać, że trzymanie go w bloku wyżej niż na parterze, może oznaczać zmaganie się z nim podczas wychodzenia z domu. Najlepiej zatem taki rower trzymać w garażu. Pamiętajmy, że rower z silnikiem elektrycznym powinien nam pomagać, a nie wyręczać w jeździe. Na razie rowery ze wspomaganiem elektrycznym nie są tanie (tu sprawdzisz aktualne ceny rowerów), ale z roku na rok ceny spadają i niewykluczone, że za jakiś czas takie rowery staną się bardzo, bardzo popularne.

Ten wpis został rozszerzony przeze mnie na blogu w tym tekście, do lektury którego serdecznie zapraszam.



Aby napisać komentarz pod wpisem, nie musisz się rejestrować! Wystarczy, że podasz swoją nazwę i e-mail oraz zaznaczysz ptaszkiem "Wolę pisać jako gość". Trzeba odhaczyć jeszcze dwa okienka od góry, gdzie zgadzacie się na przetwarzanie Waszych danych. Zapraszam do komentowania - odpisuję na wszystkie pytania, nawet w starych wpisach.