Piszczące siodełko rowerowe

Zapraszam do obejrzenia najnowszego odcinka Rowerowych Porad na YouTube. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał :)



W dobrze wyregulowanym i nasmarowanym rowerze, nie ma prawa nic piszczeć. Chyba, że lubisz „lansować się” na skrzypiącym rowerze. Prawdopodobne przyczyny skrzypienia, piszczenia, cykania znajdziesz w tym wpisie. Gdy już nasze podejrzenia padną na siodełko, warto sprawdzić, czy to aby na pewno ono przysparza nam hałaśliwego problemu. Najlepiej po prostu stanąć na pedałach i jechać dalej – jeżeli skrzypienie ustało, to można z dużą dozą pewności powiedzieć, że problem leży po stronie siodełka. Najczęstszą przyczyną skrzypienia siodełka, jest tarcie metalowych prętów o plastikowy korpus siodła. Bardzo łatwo naprawić tą irytującą usterkę.

siodelko-rowerowe-piszczace

Najlepiej będzie odkręcić siodełko, wytrzeć je dokładnie suchą szmatką z zabrudzeń, które zapewne się na nim zebrały, a następnie wkroplić trochę oleju do łańcucha w miejscu gdzie pręty stykają się z plastikiem. Z przodu często to miejsce jest schowane pod osłonką, którą można zazwyczaj odkręcić – co polecam uczynić.

piszczace-siodelko-rowerowe

Natomiast nie polecam prób całkowitego rozebrania siodełka. Zapewne będzie to niemożliwe, ponieważ część (bądź całe) poszycie będzie przymocowane za pomocą zszywek. A mało kto ma w domu sprzęt, by potem z powrotem te zszywki umieścić na swoim miejscu :) Gdy wkroplimy olej najlepiej zostawić siodełko na kilka minut, a potem ew. wytrzeć jego nadmiar z zewnątrz. Zamiast oleju do łańcucha można oczywiście użyć innego gęstszego oleju, ewentualnie można próbować ze smarem stałym i używając szpilki próbować go wepchnąć między pręt a plastik.

W ten sposób potraktowane siodełko powinno przestać piszczeć. Przy okazji odkręcania siodełka oczywiście warto przeczyścić również jego mocowanie do sztycy, a także zdjąć zacisk (również go przeczyścić), a także wyjąć samą sztycę z ramy i również przejechać ją szmatką. Sztycę można również zabezpieczyć preparatem przeciwko zapiekaniu, który opisałem tutaj. To da nam pewność, że irytujące dźwięki nie dobiegały przypadkiem z tych miejsc.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

11 komentarzy

      • wlalem smaru miedzy te otwory co wchodza te metalowe widelki z przodu i z tylu siodelka gowno pomoglo moze za malo dokrecone siodelko? tak to jest kupic uzywane siodelko od jakiegos wegra kupilem pewnie sie pozbyl klopotu :/

    • Spróbowałbym albo wkropić w newralgiczne miejsca trochę oleju do łańcucha (i potem zebrał z wierzchu nadmiar), albo dał trochę smaru stałego, jeżeli można się gdzieś tam dostać. Można też spróbować smarem w spray’u (z wyczuciem).

      • Dzięki za pomoc. Posmarowałem w miarę możliwości we wrażliwe miejsca smarem stałym zobaczymy jak będzie jutro na trasie. Mam nadzieję, że w wyniku ruchu siodełka w trakcie jazdy smar chociaż trochę wniknie wgłąb.

  • Stary wpis, ale odkopuję, ponieważ mam nadal nie rozwiązany problem ze swoim siodłem ;) Siodło marki Oval, kupiłem jako używane. Waży około 262 gramy. Ja ważę około 100 km. Siodło jest dosyć wygodne, boki są dość giętkie (a propos tej giętkości – nawiąże do tego później). Siodło ogólnie nie wygląda na zużyte.

    Problem jest taki, że skrzypi w „gniazdach” z tyłu – tam, gdzie wchodzą pręty. Wracając do wspomnianej giętkości – czy owe pręty winny być zamocowane na sztywno? Czy ma prawo tam być trochę luzu (pręt przy obciążeniu rusza się w swoim „gnieździe”, stąd wspomniana giętkość boków). Próbowałem już: oleju do łańcucha Finish Line (na suche warunki) oraz smaru grafitowanego (za pomocą sprężone powietrza wdmuchałem smar do wnętrza „gniazd” – oczywiście małymi podmuchami) – oba sposoby pomogły, ale tylko na chwilę. Po około 10 km skrzypienie powraca z taką samą intensywnością jak wcześniej.

    Wczoraj dość konkretnie zalałem owe gniazda WD-40, jeszcze nie miałem okazji go testować.

    Zastanawiam się głównie nad tym, czy pręty siodła ( w moim przypadku cro-mo) powinny być sztywno zamocowane w swoich „gniazdach”, oraz czy po prostu nie jestem za ciężki do tego siodła :D

    Za wszelkie sugestie będę wdzięczny!

    • Hej, pręty powinny być zamocowane na sztywno w siodełku. Ale pewnie w miarę jego zużywania, coś się wyrobiło. Co z tym teraz zrobić? Jeżeli smarowanie nie pomaga, to ja nie mam pomysłów. Jeżeli to piszczą ruszające się pręty, to można kombinować z zalaniem ich czymś płynnym, co potem stwardnieje, jakąś żywicą. Ale to już zabawa ostatniej szansy :)

      • Na razie 10 kilometrów bez dodatkowych efektów dźwiękowych, siodło zalewałem WD-40 w niedzielę, jeździłem na nim dopiero dzisiaj rano. Jeżeli nie pomoże to na dłuższą chwilę, to niestety poszukam sobie czegoś innego, bardziej miękkiego (już mam upatrzone Accent Derry lub Veno), a z tym może się ktoś inny pobawi ;)