Jak wyciągnąć zapieczony wspornik siodełka?

Zaklinowany wspornik siodełka w ramie to jedna z tych awarii w rowerze, których naprawdę nikomu nie życzę. Jeżeli sztyca za żadne skarby nie chce wysunąć się z ramy, musisz być przygotowany na wszystko. Pożegnanie się ze wspornikiem jest prawdopodobne, ale być może dzięki moim poradom uda się przynajmniej uratować ramę. Wszystko zależy od materiału z jakiego jest wykonana sztyca i rama, przyczyny zapieczenia oraz czasu w jakim się to stało. Powodów zakleszczenia może być wiele, ale najczęstszymi są woda, błoto oraz wciśnięcie w ramę sztycę o za dużej średnicy. Pamiętaj, że taka naprawa wiąże się z ryzykiem uszkodzenia sprzętu. Jeżeli nie czujesz się na siłach, oddaj rower do dobrego mechanika rowerowego, zwłaszcza jeżeli rama jest wykonana z karbonu.

Nie mogę wyjąć siodełka z roweru
fot. Cassandra Habel

Zanim przejdę do metod na wyciągnięcie sztycy z ramy, zacznijmy od podstaw czyli sposobów jak zabezpieczyć się przed zapieczeniem. Ta porada przyda Ci się, by problem nie pojawił się kolejny raz. Najważniejsza sprawa to utrzymywanie sztycy i wnętrza rury ramy w czystości, zwłaszcza jeżeli sporo jeździsz w terenie. Sztycę trzeba co jakiś czas wyjąć, dobrze przeczyścić czystą szmatką, tak samo dobrze jest przetrzeć wnętrze rurki ramy, na tyle, na ile to możliwe. Jeżeli jeździsz w deszczu, warto również po wysunięciu sztycy, obrócić rower do góry nogami, by wypłynęła woda, która mogła się zebrać w ramie.

Przed włożeniem sztycy z powrotem do ramy, bardzo dobrym pomysłem jest nasmarowanie jej preparatem przeciwko zapieczeniu. Na filmiku poniżej pokazuję preparat Shimano, ale inne firmy też mają takie pasty w ofercie. Jeżeli posiadasz sztycę karbonową, to zapewne wiesz, że ten materiał jest dość śliski i wymaga użycia specjalnej pasty montażowej do włókna węglowego. Zdecydowanie warto stosować taką pastę, zwłaszcza jeżeli masz ramę aluminiową, a wspornik siodełka karbonowy. Tak przygotowana rama i sztyca da prawie 100% gwarancję, że nic się tam nie zapiecze.

Przejdźmy do konkretów czyli sposobów na wyciągnięcie sztycy. Zacznij od delikatniejszych sposobów, na walenie młotkiem i używanie szlifierki jeszcze przyjdzie czas :) Naprawę zacznij od poluzowania zacisku sztycy. Jeżeli masz stalową ramę i stalowy wspornik siodełka, spróbuj polać sztycę amoniakiem. Pamiętaj, że amoniak jest środkiem drażniącym, dlatego takie rzeczy dobrze jest robić na powietrzu. Niektórzy polecają także wlanie coca-coli lub WD-40 – cóż, nie zaszkodzi spróbować, tylko nie wlewaj wszystkiego naraz. Tak potraktowaną sztycę zostaw na kilka godzin, a następnie spróbuj ją wyjąć. Jeżeli nie chce wyjść możesz spróbować pokręcić siodełkiem na boki. W internecie można znaleźć sporo relacji osób, które wlewały np. WD-40 albo naftę przez kilka dni z rzędu. Tak też możesz spróbować, zwłaszcza, że jest to najmniej inwazyjna metoda i ostatecznie może się udać. Moim zdaniem jeżeli sztyca jest bardzo mocno zapieczona, to warto poświęcić trochę czasu i popróbować właśnie tego sposobu.

Jeżeli natłuszczanie sztycy nie pomogło, możesz spróbować wysokiej/niskiej temperatury. Materiały pod wpływem ciepła i zimna, rozszerzają się lub kurczą, co może ułatwić wyjęcie sztycy. W tym celu najlepiej jest użyć suszarki do włosów oraz lodu lub pompki na CO2, choć czytałem także o kimś, kto użył gaśnicy proszkowej (choć tego akurat nie polecam). Z rozgrzewaniem musisz uważać, żeby nie zniszczyć chociażby lakieru na ramie.

Jeżeli utknęła Ci sztyca karbonowa w ramie stalowej lub aluminiowej, ogrzej suszarką ramę w miejscu gdzie znajduje się sztyca. Rurka ramy powinna się rozszerzyć, co może ułatwić wyciągnięcie sztycy. Jeżeli używasz sztycy aluminiowej, a zakleszczyła się w ramie z karbonu, będziesz musiał schłodzić sztycę. W tym celu wypuść całą zawartość naboju CO2 na sztycę w miejscu gdzie ona wchodzi w ramę. Możesz również użyć sporej ilości kostek lodu, które schowaj do plastikowej torby. Jest szansa, że sztyca się skurczy i pozwoli się wyciągnąć z ramy. Jeżeli sztyca i rama jest zrobiona z tego samego materiału, spróbuj jednocześnie zamrozić sztycę i rozgrzać pionową rurę ramy.

Mam nadzieję, że któryś ze sposobów podanych wyżej Ci pomógł. Jeżeli nie, znów zastanów się czy nie oddać ramy do dobrego mechanika rowerowego. Jeżeli nadal planujesz sam sobie z tym poradzić, jest jeszcze kilka sposobów. Potrzebne będzie do tego kilka narzędzi.

Zardzewiała sztyca i siodełko
Jeżeli Twoja sztyca wygląda tak, to masz niewielkie szanse na jej wyjęcie. Fot. Mary Hutchison

Odkręć siodełko, zdejmij koła, dobrze byłoby również odkręcić amortyzator, kierownicę i łańcuch, tak by nie przeszkadzały. Umieść górną część sztycy w porządnym imadle. Niestety w ten sposób najprawdopodobniej uszkodzisz wspornik, ale mimo wszystko lepsze to niż zniszczenie ramy. Spróbuj znów podgrzać/schłodzić sztycę, następnie zacznij kręcić ramą. Musisz zrobić to z wyczuciem, ponieważ jeżeli sztyca siedzi naprawdę mocno, możesz ją wygiąć lub sprawić, że rama pęknie. Znów polecam cierpliwość, jeżeli nie uda się jej odblokować za pierwszym podejściem, może znowu warto zrobić kurację z nafty lub specjalnego preparatu do zapieczonych śrub. I potem znów kręcenie w imadle.

Kolejne kroki to już w zasadzie pastwienie się nad sprzętem. Ale jeżeli doszedłeś już do tego momentu, przecież się nie wycofasz :) Wywierć w sztycy spory otwór z dwóch stron, wsuń w niego dość długi, twardy pręt i spróbuj go przekręcić. Nadal możesz podlewać sztycę naftą, może coś w końcu się ruszy. Tak naprawdę musi się ruszyć, bo jeżeli nie będzie chciało, to znaczy, że sztyca została zapieczona na amen.

Ostatni krok to próba wycięcia wspornika. Jest to robota o tyle nieciekawa, że przy okazji możesz zniszczyć ramę. Weź piłkę do metalu, zetnij sztycę kilka centymetrów powyżej rurki ramy. Następnie wsuń ostrze do środka sztycy i spróbuj zrobić dwa nacięcia obok siebie, w taki sposób, by potem dało się kombinerkami odgiąć ten kawałek sztycy do środka. Dzięki temu będziesz mógł podważyć i poodginać resztę wspornika i w ten sposób odseparować go od ramy. Jest to żmudne zajęcie i wymaga sporej ostrożności by nie zniszczyć ramy, ale skoro dotarłeś już do tego miejsca, to czemu by nie spróbować.

Mam nadzieję, że udało Ci się wyciągnąć sztycę z ramy i nie musiałeś dotrzeć aż do ostatniego punktu. Pamiętaj by od teraz używać pasty przeciwko zapieczeniom i staraj się nie narażać roweru na bardzo trudne warunki, na przykład zostawiając go na balkonie przez całą zimę. Zapieczenie wspornika w ramie, tak jak pisałem wcześniej, najczęściej bierze się wody i błota, które dostaje się do ramy. Jeżeli będziesz używał pasty i dbał o stan techniczny roweru, to taki problem się nie pojawi.



Aby napisać komentarz pod wpisem, nie musisz się rejestrować! Wystarczy, że podasz swoją nazwę i e-mail oraz zaznaczysz ptaszkiem "Wolę pisać jako gość". Trzeba odhaczyć jeszcze dwa okienka od góry, gdzie zgadzacie się na przetwarzanie Waszych danych. Zapraszam do komentowania - odpisuję na wszystkie pytania, nawet w starych wpisach.