Skocz do zawartości

Koła szosowe Berg prośba o opinie


Rekomendowane odpowiedzi

Pro Way nie słyszałem.

Z opisu: Obręcze: Carbon T800. Czyli chińczyk open mould
Powierzchnia hamująca:AERO ! (z wycietymi rowkami)
Hmm, ja bym chciał powierzchnie co dobrze hamuje, bo od tego zdrowie i życie może zależeć a nie z rowkami aero, które mam gdzieś. A jak ma ona napisane że jest aero to od razu zamykam stronę tego produktu i o nim zapominam.

To są koła typu full carbon clincher. Jak ktoś chce je użytkować to musi sobie zdać sprawę że na zjazdach przy hamowaniu, taka obręcz się bardzo mocno rozgrzewa. W zakresie 100-250, może 280 stopni w zależności od wagi i warunków. Osobiście nigdy bym nie jeździł w górach na tego typu kołach nieznanego pochodzenia. Koła te ważą według opisu 1655 gram. Zwykle podaje się tę wagę bez opasek i zwykle jest ciut zaniżona. Więc 1700 gram. Moje koła alu-carbon ważą 1800 gram a hamowanie na nich jest znakomite. Po jaką cholerę miałbym życiem ryzykować jeżdżąc na kołach nieznanego chińskiego producenta? Dla ich wyglądu? Dziękuję, postoję. Powierzchnia hamująca w takich kołach się też zużywa dużo szybciej niż aluminiowa. Jak szybko? Zależy od jakości. Znam 2 przypadki w kołach Reynolds, że zużyła się akurat dwóm znajomym dziewczynom w ciągu 2 lat. Po ok. 10 tys km. To są koła dodawane do rowerów Canyon. Koszt regeneracji jednej strony 400 zł. Za komplet 2 kół 1600 zł. Jak szybko zużyje się w chińczykach? Cholera wie.

Mamy też 5 kompletów kół karbonowych czołowych producentów. Zipp, Roval, FFWD. Komplet Zippa pod oponkę ma super powierzchnię hamującą ale wiadomo że są to bardzo drogie koła, poza zasięgiem przeciętnego użytkownika. Jeden komplet to Roval CL 50 mm  pod oponkę, który ma dobrą powierzchnię hamującą. Koła Roval są produkowane w fabryce DT Swiss. To są nasze koła treningowe. Młody ścigał się już na nich w górach ale ze względu na to że są pod oponkę będą raczej używane tylko po płaskim. Ze względów bezpieczeństwa. Pozostałe komplety są pod szytkę i będą używane po górach. Koła pod szytkę mają inną budowę. Nie mają bocznych rantów do zazębiania opony, więc obręcze są mniej podatne na uszkodzenia mechaniczne. Z tego samego też powodu nie nagrzewają się tak i jest dużo mniejsza szansa na wybuch dętki. Dzięki temu że szytka jest przyklejona, w przypadku gwałtownej dekompresji, nie zleci ona z obręczy i nie spowoduje wypadku. No i koła pod szytki są lżejsze. Nasze na obręczach 50mm ważą ok. 1300 gram.

Bardzo dobre koła alu-carbon to Vision Trimax 45. Kosztują ok. 3000. Zawsze wybrałbym je zamiast nieznanych karbonowych chińczyków.

Odnośnik do komentarza
  • 2 miesiące temu...
  • 2 miesiące temu...

Cześć @Jajacek widzę że jesteś wprawnym i wylewnym forumowym pisarzem, nie masz obaw przed rzucaniem nazwiskiem, oczywiście nie swoim o nie to było by zbyt bohaterskie. Chwaląc koła FFWD wydałeś sobie dla osób znających branżę świadectwo ostateczne . To po prostu kolejna firma oferująca również  w swojej ofercie obręcze Open Mould ubrane  w piasty i szprychy DT Swiss, która to marka robi jej marketing. Obręcze przez wiele lat w czasie gdy konkurencja była już zupełnie gdzie indziej oferowała  w szerokości 21 mm. Temat FFWD na zachodzi wiele razy był poruszany w kontekście open mould. Z angielskim pewnie sobie poradzisz, czytaj do końca na forum Weight Weenies-Starbike Tobie pewnie przedstawiać nie trzeba klikaj i czytaj do końca wątku proszę .https://weightweenies.starbike.com/forum/viewtopic.php?t=116521.  

Nie będę się wdawał  w internetową pyskówkę, nie miaszaj początkującym kolarzom  w głowach.

Rozumiem żebyś jako przykłady wymienił Campagnolo,  Fulcrumy, Zippy sprzed 2018,nowe serie DT Swiss  czy Corimy (na wszystkich wymienionych miałem przyjemność jeździć) to są produkty wyjątkowe. To są autorskie Projekty od A do Z 

Jako niezakompleksiony Polak mam odwagę polecić Polskie koła, które są tak samo Polskie  w pozytywnym sensie jak FFWD są Holenderskie. Czyli u nas dobór i złożenie surowce import. tu w w sumie mała róznica DT nie jest importowane jest produkowane na miejscu

Uwaga do żywic upraszczasz sprawę temperatur  w której pracuję system, czyli rekomendowany klocek i obręcz nie powinna byc oceniana wyżej niżej lepiej gorzej. Jest taki producent którego obręcz rozgrzewa się najbardziej a mimo to się nie delaminuje Koła te wygrały test Przeprowadzony  w górach, przez jeden  z magazynów. Te koła To Campagnolo Bora. Były również  w tym teście koła które się zdelaminowały co nie dziwi patrząc na procedurę testu. Wszystko zależy od możliwości technologicznych firmy i jakości wykonania.

Oglądałem ostatnio certyfikowane przez UCI No Limitedy pod szytke na DT 180 pod disc  u mojego kolarza wyglądały super jakościowo. Obrażając No Limiteda piszesz pewnie o starszych kolekcjach z Profilem V Zerknij gdzie teraz jest No Limited. Pozdrawiam i podtrzymuję każde słowo i przecinek  z zimowego filmu. . Życzę wiary  w swój kraj i ludzi którzy tu pracują. Życzę też nie oceniania kół po naklejkach 😉

Odnośnik do komentarza

Na zdjęciu Jeffrey Hoogland. Mistrz Świata. Na kołach FFWD. To myślę wystarczy za posumowanie. Jak mi pokażesz Mistrz Świata na kołach NoLimited to będzie co porównywać. Na FFWD jeździły zarówno teamy World Tour, Pro Conti jak i najlepsi kolarze torowi na świcie. Więc nie ma tu kompletnie co porównywać. FFWD również robi autorskie projekty takie jak Falcon 2.

A poza tym nie będziesz mi mówił  co mam pisać. Mamy w domu Rovale, Zippy i różne inne koła. Firma NoLimited jest branderem. Nic nie tworzy. Składa koła z gotowych elementów. Jak się otrzymuje certyfikat UCI? Płaci się 250 CHF i się wysyła info z własnych testów że są zgodne.
https://www.uci.org/docs/default-source/equipment/approval-protocol-for-wheels.pdf

Potrzebujesz moje nazwisko? Proszę bardzo. Jacek Kapela. Ja się nie mam czego wstydzić i mogę się pod wszystkim podpisać. Podasz swoje?

Mamy NoLimited 90 w klubie. Ocena innych trenerów na ich temat wprost wyglądała tak: "a po co kupiliście to gówno"? Nie potrzebuję nikogo obrażać. Rozmawiam z użytkownikami i wiem że są tacy którym NoLimited wysłał co innego niż zostało zamówione, nie uznał reklamacji i robił z klienta idiotę. Amatorzy mają te koła i czasem chwalą. Ale nie mają porównania do innych i doświadczenia żeby je porównać. Chcesz inną opinię? Proszę bardzo. Kolega mojega syna, junior z pierwszej 20 na Mistrzostwach Polski. Miał NoLimited 38 mm. Twierdzi że jeździło się na nich jak na zwykłych aluminiakach. Miał problem żeby je sprzedać za 1500. Obecnie ma karbonowe DT Swiss 35 czy 38 mm, które dawano do jego BMC. Też chłam. Nie hamują i aerodynamika też do kitu. Mieliśmy DT Swiss, bodajże RRC 55. Też nie hamowały, brake track tragiczny, w bocznych wiatrach też były tragiczne.



EE2VkspW4AM2Su9?format=jpg&name=large

Odnośnik do komentarza

Jacek ja również jak pewnie wiesz nie wstydzę się swojego nazw3iska wybór sprzętu kolarzy zawodowych nie jest dla mnie wyznacznikiem niczego osobiście znam byłych kolarz Procontinental a i bez tego wiem że wybór kolarze mają rzadko i  w bardzo określonych sprzętach typu siodło. Nie jestm ambasadorem żadnej  z Polskich marek współpracuję  z Evanlite i wg mnie nie powinniśmy niszczyć ich aspiracji w cywilizowanym świecie popiera się rodzime firmy. Francuzi naprawdę jeżdżą francuskimi autami niezależnie od tego co o tym sądzimy.

Jeśli chodzi o No Limited również ich ciemną stronę. Napisałem tu o udanym modelu który poddano certyfikacji UCI. Produkują też bardziej upośledzone koła które również widziałem. Seria RRC to historia już  w Dt Swiss wąskie delikatne obręcze. Praktycznie do pewnego czasu powierzchnia hamująca  z UD wyglądała tak jak reszta koła, u mnie RRC 32 żywota dokonały poprzez wyrwanie nypla podczas jazdy  z obręczy. DT dziś jest  w zupełnie innym miejscu produkuje bardzo udane serie kół o mega jakości i sprawdzonym sero ( przez Swiss Side firmę  z stażem  w F1).

Całe życie jest przy wyborach sprzętowych jedno pytanie: proporcja ile dajesz- do tego co otrzymujesz. W Polsce wielu kolarzy nie może pozwolić sobie na koła  z listy które przytoczyłem uprzednio, bo wydatek 1800 Euro + przerasta ich finansowo. Stąd mamy firmy które rozwijają  w PL swoje produkty Polskie Odpowiedniki np Brytyjskiego Hunta . Firmy te się rozwijają i ja trzymam za nie kciuki. Co nie znaczy że bezkrytycznie wychwalam.

Mimo pierwszej wypowiedzi doceniam poziom drugiej i pozdrawiam.

Odnośnik do komentarza

Evanlite też ewoluował. Kiedyś bym nie polecił bo na moje zapytanie odnośnie profilu obręczy i użytych żywic, firma zamiast odpowiedzieć, zdecydowała się zapytanie usunąć, co bardzo kiepsko o niej świadczy. Dla porównania Vinci na podobne zapytanie przesłało mi nawet part numbery producenta używanych żywic, ich wytrzymałość termiczną i nie miało żadnych problemów z podaniem odpowiednich informacji odnośnie obręczy. Obecnie jak obserwuję Evanlite  to ze względu na gwarancję crash protection, mógłbym polecić. Natomiast nie są to koła stosowane przez żadnych mi znanych wyczynowych kolarzy, więc trudno mi się wypowiadać o ich jakości. Nie wiem też skąd pochodzą obręcze a wiadomo że są to obręcze Open Mould.

Kontaktowałem się swego czasu z Hunt, który również bez problemu udzielił informacji że używają obręczy Open Mould w wielu modelach. Zatrudnili natomiast Product Managera, pracującego uprzednio w Campagnolo. I zaczęli tworzyć własne projekty, dzięki czemu obecnie będą dostawcą kół do jednej z ekip World Tour, Qhubeka Assos. Bez problemu udostępniają badania z tunelu aero, gdzie ich koła są testowane w porównaniu do trzech innych marek, które Hunt uważa za najlepsze. Zipp, Enve i Roval. Roval w zasadzie opędził te wszystkie testy ja chciał, nawet na modelu CL zbudowanym na piastach DT 350 i okrągłych , stalowych szprychach DT Competition. Mamy akurat te koła w wersji CL50 i poleciłbym je każdemu amatorowi jak i wielu ścigantom. Mamy też CLX, które amatorowi są kompletnie niepotrzebne. Bo nie potrzebuje dających pół wata łożysk Ceramic Speed czy piast DT 180 na łożyskach ceramiczno-hybrydowych. Zyski są kompletnie nie warte tej ceny. Mamy też ważące 1000 gram Jagu, które są ewenementem na naszych rynku. Pod szytki, 30 mm, karbonowe szprychy. Mój młody za chwilę będzie je testował na wyścigu w Belgii.

Czy chociaż jedna polska firma posiada dane porównawcze z tunelu aero albo crash testy swoich kół? Bardzo wątpię.

Kompletnie mnie nie interesuje co kto popiera. Jakby Kross miał rowery podobnej jakości jak Specialized , podobny poziom obsługi gwarancyjnej i pogwarancyjnej, to byśmy używali. Ale ponieważ tak nie jest to używamy czego innego. Tak się akurat składa że w większości Speców. Od której to firmy nie dostałem nigdy ani jednego procent rabatu, mimo że się ubiegałem :) Nic nie sprzedaję i nie muszę niczego reklamować. Nie żyję z kolarstwa. Polecam to co uważam za słuszne i co się sprawdziło. Jestem na dziesiątkach wyścigach juniorów i paru elity. Obecnie niemal cała czołówka naszych juniorów jeździ na Specach. Prawie wszystkie one są kupione za ich prywatne pieniądze. Kluby mają głownie Gianty i Meridy, parę Scottów i trochę tego co odziedziczyły po swoich byłych zawodnikach. Czy Guerciotti jak Copernicus odziedziczone po CCC. Koła dominują zdecydowanie FFWD. Z których duża ilość pochodzi od Antkowiaka. NoLimited też występuje bo oferują klubom duże rabaty. Oczywiście kluby kupują najniższe modele, które są najtańsze i najniższej jakości. I oczywiście nie przeżywają one intensywnej eksploatacji. Jak wiadomo juniorzy nie jeżdżą na tarczach. Na tarczach jeździ teraz natomiast już zapewne połowa amatorów a większość nowo kupowanych rowerów jest pod tarcze. Junior i doświadczony zawodnik jeździ na szytkach, amator na oponkach.

Ze Swiss Side też miałem do czynienia. Aerodynamicznie mają bardzo udany design. Jeśli chodzi o jakość laminatu karbonowego mniej. Znam takich co się im SwissSide w Alpach zdelaminowało. Wiadomo że w cenie detalicznej Zipp, Enve, Roval i Bontrager, DT Swiss są dla amatora ciężkie do przełknięcia. Ale FFWD jak się wie skąd można często kupić za 4k z fakturą i jakimś tam ograniczonym crash protection. I za cholerę w tej cenie nigdy nie polecę nikomu NoLimited. I nie poleciłbym Evanlite, dopóki nie wprawdzili 100% crash protection. Mam nadzieję że to działa. Prędzej czy później od kogoś się dowiem jak u niego wyglądała procedura i nie omieszkam o niej napisać.
 

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...