Skocz do zawartości
JezdziecBezGlowy

Romet Rambler 29 3 czy Kross Hexagon 6.0/7.0

Polecane posty

Witam,

Bardzo proszę o doradzenie, który z poniższych rowerów lepiej kupić. Poszukuję roweru MTB 29er z jak najbardziej wyprostowaną pozycją ze względu na powracające problemy z kręgosłupem szyjnym (nie mogę zadzierać głowy do góry). Wzrost 179, w kroku 81 cm. Jeżdżę do 300km/mies. w sezonie, głównie po typowych podmiejskich szosach, usłanych połatanymi (lub nie) dziurami ;) i po ścieżkach leśnych (czasem z korzeniami), drogach polnych, szutrach - umiarkowany teren, nie zapuszczam się w totalne bezdroża. Teren równinny, w góry się nie wybieram, jeżdżę przede wszystkim w celu spalania kalorii, głównie na siedząco (wahania wagi 95-105kg), bez zbytnich szaleństw, ale mam "ciężką nogę". Zawęziłem swoje pole manewru do kilku modeli, które póki co są dostępne w mojej okolicy w podanych cenach:

1. Kross Hexagon 6.0 za 1800 zł  [ https://www.kross.pl/pl/2019/mtb/hexagon-6-0 ]  (lub Hexagon 7.0 za 2250 zł). [ https://www.kross.pl/pl/2019/mtb/hexagon-7-0 ] (rozmiar M) Warto dopłacić do 7.0?

Przy okazji - jeśli chodzi o roczniki, to czy w ogóle czymś się różnią te z 2019 od tych z 2018 oprócz lakieru?? Można trafić lepszą cenę przy starszym roczniku, a i ten 7.0 z 2018 r. zdecydowanie lepiej mi pasuje wizualnie od 2019.

2. Romet Rambler 29 3 (2018) [ https://www.ceneo.pl/59224633#tab=spec ] (2 wymiary ramy, ta większa jest za wysoka

W zasadzie "walka" toczy się między tymi dwoma (de facto trzema) modelami, ale mam jeszcze alternatywnie opcje:

3. Merida Big Nine 100 (2018) za 2339 zł [ https://www.rowerymerida.pl/produkt1435/bignine-100-rower-merida.html ]

4. Giant Talon 3 (2019 r., możliwe że 2018 też dostępny) [ https://www.giant-bicycles.com/pl/talon-29-3-2019 ].

Wstępnie udało mi się usiąść na Hexagona (i przejechać po parkingu) i pozycja jest bardzo ok. Na Meridzie tylko siedziałem w sklepie (niby wydaje się ok, ale zapewne bez modyfikacji mostka itp. się nie obejdzie). Podobnie z Giantem - kombinowanie z mostkiem prawie pewne... Niestety nie wiem jak będzie z Rometem (a nigdzie nie ma rozpiski geometrii). Porównując geometrie z opisów i tak za wiele się nie wyjaśnia - gdzie jedna wielkość jest większa, to inna znów trochę mniejsza, nie potrafię wprost przełożyć liczb na pozycję w jakiej będę. W końcu zgłupiałem i dalej nic nie wiem, a samo siedzenie przez 5min w sklepie nie oddaje realnego komfortu - dopiero "w praniu" wychodzi czy jest wygodnie czy nie... Dlatego proszę specjalistów na tym forum: może potraficie choćby po opisach, zdjęciach, wymiarach tych modeli powiedzieć, który z nich będzie najłaskawszy dla kręgosłupa (wyprostowana pozycja).

Podsumowując: Hexagon pod względem komfortu mi pasuje, ale może polecacie wybrać inny z tej listy, nawet z dopłatą, ze względu na jakość/wyposażenie? Może któryś z nich ma element, którego klasa jest istotniejsza (a przy moich wymaganiach kluczowa) niż pozostałe elementy, jakie przeważają w innych? (np. słaba rama do mojej wagi, słabe obręcze - akurat pamiętam obręcze Gianta Talona 3 z 2014 r., z których byłem bardzo zadowolony - jak jest z tymi modelami, które podałem?)

Zakładam, że ewentualną wymianą mostka uda się osiągnąć taką pozycję jak w Hexagonach - jeśli nie, to wyprowadźcie mnie z błędu. Co o tym sądzicie? Mam mało czasu na decyzję, lada chwila mogą mi je sprzątnąć sprzed nosa :) Wybaczcie przynudzanie, proszę o wyrozumiałość i z góry dziękuję za sugestie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Polecam Cube Attention. Ewentualnie Cube Analog. Rowery które mają stosunkowo krótką górna rurę dającą dosyć komfortową pozycję i mające "prawdziwy amortyzator" firmy RockShox a nie ten chłam Suntoura będacy atrapą amortyzatora. Wchodzi w grę Romet Mustang 29 1 i kilka modeli Ghost i kilka Krossa. Ale żaden z Rambler i Hexagon w nazwie bo to kompletne chłamy.

Talon 3, napiszę wprost, jest to gówno a nie rower mtb. Widelec XCT to zwykła stalowa sprężyna. Czyli jest w nim amortyzacja jak w samochodzie Polonez, uznanym za najgorszy samochód na świecie a w Cube jak w Grand Voyager. XCM w Meridzie jest to podobna atrapa tylko z elastomerem, który zamraża się w niskich temperaturach.

Jeśli szanujesz swój kręgosłup to kup rower z amortyzacją. Czyli najtańszy amor to Suntour XCR Air i Suntour Raidon. Długo nie pożyją ale amortyzują. Potem idą już prawdziwe amortyzatory firm RockShox czy Manitou. A jak kupisz produkt roweropodobny z tych co wymieniłeś to szybko szukaj rehabilitanta. Bo długo nie potrwa zanim będzie potrzebny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tańsze modele Cube mają bardzo wygodną geometrię. Mam Cube Ltd Pro 2015 29er. Mostek mam ustawiony na negatyw, wyjęte podkładki spod mostka a i tak jest wygodnie. W oryginalnym ustawieniu pozycja była zbyt wyprostowana jak dla mnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za zainteresowanie. Jednak proszę przez chwilę założyć, że rowery, które wymieniłem są jedynymi na świecie 😉 - to spośród nich mam coś wybrać i żaden inny, ponieważ czas goni, okazje przepadają i zwyczajnie nie chcę już od nowa poszukiwać. Oczywiście zdaję sobie sprawę z ograniczeń tych rowerów jeśli chodzi o tzw. poważne MTB, tymczasem ja jak pisałem nie jestem zawodowcem - zeszły sezon przetrwałem na pożyczonym Talonie 3 (model z 2014) i tej klasy rower w zupełności mi wystarcza. Amortyzacja w nim to zdaje się XCT a może max XCM i nie stanowiło to dla mnie problemu, wydaje mi się że przy moich przebiegach i raczej mało wymagających trasach nie padnie tak szybko. A przesiadając się na tamtego Talona z ponad 20-letniego Gianta GSR 100 na sztywnym widelcu i tak był to wielki skok jakościowo-komfortowy. Jedynie problemem okazała się być, mimo jego raczej rekreacyjnego przeznaczenia, zbyt pochylona pozycja - to wyszło dopiero po dziesiątkach kilometrów, absolutnie nie czuć tego przymierzając rower w sklepie. Stąd też poniekąd moje zainteresowanie Hexagonem, bo wiem, że on jest wybitnie wygodny dla karku.

Jeśli chodzi o budżet, to absolutną górną granicą jest 2500 zł. Stać mnie na lepszy rower, ale w obliczu problemów z kręgosłupem (nie tylko szyjnym), nie chcę się pchać w koszty, bo nie wiem ile jest mi dane jeszcze pojeździć, a szkoda by było stracić coś lepszego i droższego w razie konieczności pożegnania się z jazdą w ogóle. Zakładam, że jeśli po paru latach wciąż będę sprawny to pomyśle na wymianą na na prawdę porządny model. Na dzień dzisiejszy wybór zawężony do powyższych.

Tak więc który z nich, patrząc całościowo na osprzęt, renomę marki, moją masę, niewymagające trasy i KONIECZNIE mega wyprostowaną pozycję ciała, wybrać? Czy potraficie Państwo odczytać ze specyfikacji geometrii, na którym z nich rowerzysta jest najbardziej wyprostowany? (rozmiary pode mnie to na pewno: Giant - M, Merida - L, Romet - 18, Kross - M). No i czy ewentualne dopasowanie mostka zdoła je tak do siebie upodobnić, że jedyny dylemat pozostanie w kwestii osprzętu oraz samej jakości ramy? Który w takim wypadku?

Pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×