Skocz do zawartości

Merida czy Giant a może coś innego?


Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Byłem dzisiaj w 2 sklepach i oglądałem następujące rowery:

https://www.rowerymerida.pl/produkt1232/bignine-300-rower-merida.html

oraz

https://www.giant-bicycles.com/pl/talon-29er-2-ge

 

Cena zbliżona ale na korzyść Gianta 

Podpowie ktoś który lepiej będzie się sprawdzał?

A może jakiś inny w cenie tak około 3 tyś?

Jeżdżę głównie w lekkim terenie (lasy, pola, piasek) czasami asfalt być może jakieś niewysokie góry.

Odnośnik do komentarza

Giant beznadziejny amortyzator. Merida ciut lepszy ale jak to Suntour XCR jest to produkt bardzo niskiej klasy. Może być Attention na który namawia Michał. Oczko wyżej jest Attention SL z amorem powietrznym. Najlepszym rowerem do 4k jest Kellys Gate 50 ale trudno znaleźć. W lekkim terenie Attention w pełni wystarczy. Kellys to bardzo nowoczeny rower i zakup na lata. Tylko warto pamiętać że im lepszy rower tym wyższy koszt utrzymania. Więc warto nie przeszacowywać.

Odnośnik do komentarza

Attensiona SL mogę kupić używanego w bardzo ładnym stanie tylko rama ciut za duża (nawet założyłem wątek do przeduskutowania odnośnie wymiany ramy na inną ale to raczej nie jest sensowne). 

Tak ogólnie to jestem przekonany do Cube i chyba poszukam takiego - jutro wjadę do Skiteamu zobaczę co mają na miejscu.

 

A taki warto przemyśleć?

https://www.olx.pl/oferta/rower-kellys-gate-50-CID767-IDvaFkh.html#7417ac8a99 

Dzięki za info odnośnie tych 2 rowerów 

Odnośnik do komentarza

Nowy Gate 50 to świetny rower. Dwuletni to można kupić za maks 60-65% ceny. Więc powiedzmy 2500. Gość chce przynajmniej 500 za dużo. Problem jest że nie wiadomo w jakim jest stanie. Może się okazać że napęd zajechany i amor do przeglądu. Wtedy dopłacisz 1000 i będziesz miał używany rower w cenie nowego. Jak by był do obejrzenia koło mnie to bym obejrzał i zdecydował. Jak kupno zdalne przez neta to odpada.

Odnośnik do komentarza

Nowy Gate 50 to świetny rower. Dwuletni to można kupić za maks 60-65% ceny. Więc powiedzmy 2500. Gość chce przynajmniej 500 za dużo. Problem jest że nie wiadomo w jakim jest stanie. Może się okazać że napęd zajechany i amor do przeglądu. Wtedy dopłacisz 1000 i będziesz miał używany rower w cenie nowego. Jak by był do obejrzenia koło mnie to bym obejrzał i zdecydował. Jak kupno zdalne przez neta to odpada.

 

Jest koło mnie więc podjadę i obejrzę. Co do ceny to jak na razie mam 2600 dogadane.

Używki powinny być tańsze ale na rynku za wiele ich nie ma.

Jak sprawdzić czy amor jest jeszcze ok?

Odnośnik do komentarza

Amory RockShox to są bardzo dobre i bardzo żywotne konstrukcje. Jest tylko kwestia czy dbano o niego i serwisowano. Jeśli serwisowano to zapewne jest na to faktura. Amor powinien przejść pełen serwis polegający na wymianie oleju, wymianie uszczelek przeciwkurzowych i gąbeczek smarujących według producenta co 100 godzin pracy albo raz na rok. Rzadko kto tego pilnuje ze względu na koszty wynoszące 300 zł. No i amor powietrzny wymaga czyszczenia po każdej jeżdzie. Jeśli wokół uszczelek na goleniach jest brud albo amor ma rysy na goleniach to raczej serwis nie był robiony. Jeśli są rysy to prędzej czy później będą z nim problemy i wtedy odradzam zakup.

Odnośnik do komentarza

1,9 może być ciężko upchnąć do Crossa , tam raczej 1,5. Trzeba sobie zadać pytanie, czy w przyszłości nie zapragniesz jazdy po bezdrożach i jeszcze szosy na asfalt, wtedy cross z roweru do wszystkiego stanie się rowerem do niczego. Sam z perspektywy czasu wybrałbym MTB i wsadził cieńsze opony na miasto, bo po zakupie przełajki mam Crossa w garażu z którym nic nie da się zrobić, nie wsadzę tam większego amora, ani większych opon w teren.

 

Wysłane z mojego TA-1024 przy użyciu Tapatalka

Odnośnik do komentarza

Ja od 8 lat jeździłem na crossie i wbrew panującej opinii nie jest to rower uniwersalny. Cross jest super na asfalt, natomiast gdy wjeżdżasz w leśną drogą szutrową, gdzie na ziemi jest mnóstwo kamieni, korzeni, czasem piachu - rower nie jedzie już tak pewnie i bardzo łatwo o zaliczenie gleby. Po niedawnej przesiadce na 29ER już żadne podłoże mi nie straszne - na asfalcie jest równie szybki jak cross (pomimo szerokich opon), natomiast na gorszej jakości drogach trzyma się bardzo pewnie i można nimi jechać równie szybko co asfaltem. 

Odnośnik do komentarza

Ja od 8 lat jeździłem na crossie i wbrew panującej opinii nie jest to rower uniwersalny. Cross jest super na asfalt, natomiast gdy wjeżdżasz w leśną drogą szutrową, gdzie na ziemi jest mnóstwo kamieni, korzeni, czasem piachu - rower nie jedzie już tak pewnie i bardzo łatwo o zaliczenie gleby. Po niedawnej przesiadce na 29ER już żadne podłoże mi nie straszne - na asfalcie jest równie szybki jak cross (pomimo szerokich opon), natomiast na gorszej jakości drogach trzyma się bardzo pewnie i można nimi jechać równie szybko co asfaltem. 

 

Z grubsza się zgadzam. Pod warunkiem że ten 29er prezentuje pewne minimum przyzwoitości, ma opony z niezbyt agresywnym bieżnikiem i stosujemy odpowiednie ciśnienie. Dopóki nie pojawiły się 29ery, cross był szybszy na asfalcie niż mtb 26 cali ze względu na rozmiar koła. Ja zaczynałem od kiepskiego 29, Specialized Hardrock, którego kupiłem za mniej niż 1000 zł. Ważył prawie 15kg, miał chamski uginacz Suntoura, cieżkie ledwo toczące się koła z ciężkimi oponami. Jazda nim była męką. Używałem go tylko w teren a po mieście jeździłem na crossie. Dopiero jak kupiłem znacznie lżejszy, znacznie lepszy rower na przyzwoitych kołach i dobrym amorze to pojawiła się szybkość i przyjemność z jazdy.

Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...