jajacek Opublikowano 26 Stycznia 2017 Opublikowano 26 Stycznia 2017 Warto jak się ma do niego cieprliwość. Mi nie starczyło i wolę wyjść na zewnątrz w siarczysty mróz niż umierać z nudów na trenażerze. Ale mój młody odwrotnie. I jeździł dziś godzinę na rolce. Kwestia psyche.
krzysiekw Opublikowano 27 Stycznia 2017 Opublikowano 27 Stycznia 2017 Trenażer nie jest zły,ale nic nie zastąpi jazdy na zewnątrz.Ja go traktuje jako ostateczność kiedy warunki bądź czas nie pozwalają na ''normalną jazdę''.
JakubP Opublikowano 27 Stycznia 2017 Opublikowano 27 Stycznia 2017 Ja również jeżdżę tylko i wyłącznie rekreacyjnie i dla zabawy. Lecz przez moje nadwrażliwe zatoki nie mogę jeździć w zimie i postanowiłem kupić trenażer. Kupiłem ten z najniższej półki, za jakieś 200zł, używany. I szczerze mówiąc to wystarczy. Mieszkam w domu jednorodzinnym, więc hałas nie przeszkadza. A da się jakkolwiek utrzymać formę przez zimę na takim trenażerze
krzysiekw Opublikowano 27 Stycznia 2017 Opublikowano 27 Stycznia 2017 Niestety ale formę na trenażerze można jedynie ''podtrzymać'' bo bez względu na to ile godzin dziennie na nim nie spędzisz to i tak nijak się to będzie miało do prawdziwej jazdy.Natomiast bardzo dobrze się na nim realizuje takie jednostki treningowe które ciężko zrobić ''na zewnątrz'' , np.kadencja,pedałowanie jedną nogą,itp.
lukasz.przechodzen Opublikowano 30 Stycznia 2017 Autor Opublikowano 30 Stycznia 2017 Wiadoma sprawa, że trenażer nijak ma się do jazdy na zewnątrz, czy treningowo czy już zwłaszcza przyjemnościowo :) Ale ja odpalam trenażer gdy za oknem pada marznący deszcz, albo po prostu leje.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się