Skocz do zawartości

Locomotiv21

Użytkownicy
  • Postów

    84
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Locomotiv21

  1. Mam sztycę karbonową VCLS (w aluminiowym grawelu) i na dziurach w lesie coś tam daje ale na pewno nie ugina się tak, rower z pod tyłka wyjeżdża.
  2. Bardzo dziękuję wszystkim za cenne uwagi dotyczące moich rozterek. Mam również rower grawelowy (aluminiowy) do którego dokupiłem: - lekkie koła aluminiowe - karbonową sztycę VCLS - karbonową kierownicę - lekkie opony 45 mm (tubeless) Suma modyfikacji przekroczyła 60% wartości roweru. Po co to piszę? Bo chciałem lepszego komfortu jazdy na grawelu (w terenie) wydałem sporo kasy aby osiągnąć jako taką (zauważalną) poprawę jakości jazdy i obawiam się, że w przypadku zakupu nowej karbonowej szosy będzie podobnie. Pewnie i tak kupię tą szosę i będę ją modyfikował bo zakupu tego roweru nie da się uzasadnić racjonalnie :-)
  3. Poruszamy się po podwórku endurance bo mam słabo rozciągnięte ciało, które skończyło już 50 lat ? i nie chce mi się regularnie ćwiczyć chociaż wiem, że powinienem bo to dużo daje. Podobają mi się szosy typu "race" np Giant TCR lub Propel ale boje się, że mój kręgosłup powie "stop" i jazda na rowerze przestanie sprawiać mi przyjemność. Lubię jeździć sam, trasy do 3 godzin ale lubię też czasami dłużej pokręcić tak aby przekroczyć magiczne 100 km. Komfort jazdy na oponach 28 mm jest OK (zaczynałem od 25 mm i to było trochę twardo) więc więcej komfortu nie potrzebuję, dlatego nie szukam systemów typu IsoSpeed czy tym podobne. Szukam racjonalnego powodu do wydania 20.000 PLN na rower, który będzie ważył tyle samo co mój obecny ale będzie "lepszy"
  4. Cześć ? Nie chcę zakładać nowego wątku więc napiszę tutaj ? Obecnie jeżdżę na aluminiowej szosie endurance od Canyona z hamulcami szczękowymi, tereny pagórkowate, nie jeżdżę po mokrym ani w górach (ważę ok. 80 kg). Wymieniłem fabryczne koła na lekkie koła aluminiowe (1.500 g), założyłem opony GP5000 (28 mm) oraz dętki Tubolito - obecnie rower waży ok. 8,5 kg Zastanawiam się nad zakupem Giant Defy Advanced 1 (specyfikacja), który waży ok. 9 kg, do tego chcę założyć lekkie koła karbonowe ze stożkiem 38 mm, opony GP5000 oraz dętki Tubolito. Po tych modyfikacjach rower powinien ważyć ok. 8,5 kg I tu mam dylemat ponieważ wydaje sporo kasy a dostaję rower, który waży tyle samo co mój obecny - czy to ma sens? Czy faktycznie poczuję różnicę wynikającą z karbonowej ramy i stożkowych kół czy tylko się rozczaruję?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...