Skocz do zawartości

krix

Użytkownicy
  • Postów

    648
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez krix

  1. Chciałem wymieniċ koła w swojej Indianie storm x8, rozmiarowo:
    Boost, 15/110 przód, 12/148 tył.
    Koła z rodzaju lekkie, tanie i dobre i najlepiej gotowe pod tubeless. Opony mam, ale jak ktoś ma całość z oponami w sensownej cenie to rozważę  
    od razu zaznaczę że nie chce kół za pół ceny roweru. Rozważę też zakup samego tyłu  
    kontakt via PW
    Ja będę miał swoje z Expl 540 do sprzedania - komplet, (prawie) nowe - mają 50 km po asfalcie. Cena pewnie ok 450 za oba (taka cena chyba w porządku, co?)

    Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka

  2. Na OLX warto szukać dobrych ofert. Można coś fajnego pocelować. Fulcrum, Newmen, DT Swiss X1700, Sunringle Duroc.
    Na zbyt lekkie to bym nie liczył. Zwykle 1800 gramów.
    Nieliczne, które były rzeczywiście lekkie, 1500 gramów to Newmen Evolution X.A. 25. Ale rzadko chodzą po giełdach i rzadko za dobre pieniądze.
    Nowe Duroc 850 zł w Decathlonie chyba. I co nowe to nowe.
    Sunringle Duroc przednie się kończą (na ten moment).


    Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka

  3. Jeet cały wątek o RR 540. Ma tysiące stron. Spróbuj tam wrzucić pytanie, będzie logiczna kontynuacja. Ja też tam dopiszę coś od siebie w ramach swoich obserwacji nt tego modelu, mam dwa takie rowery, aktualnie je modyfikuję, i ciągle wisi mi kilka tematów, jak mi sie udało coś zrobić przy nim - np jaki bagażnik pasuje albo inna kiera w ramach podwyższenia pozycji rowerzysty. Przepraszam że nie wrzuciłem wcześniej informacji, wracam na forum i postanawiam postować częściej :)

    Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka





  4. To prawda, granie wymaga sporo czasu, zwlaszcza aby być w formie do wyjścia na scenę. Choć z drugiej strony lepiej pograć nawet dwa razy po kwadrans w tygodniu dla siebie niż nie grac wcale - może chociaż tak [mention=11126]krix[/mention] Ci sie uda. Za co trzymam kciuki. Myślę, że powrót po tak długiej przerwie przyniesie mnóstwo frajdy z samego wsłuchiwania się w brzmienie gitary i przypominania sobie ulubionych utworów :) 
    Oj tak :)
    Dzięki za dobre słowo!



    Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka

  5. U mnie gitara (i ogólnie muzyka) to główne i najważniejsze hobby, nie ma szans żebym zapomniał :) od kiedy mam dziecko nie gram juz w żadnym zespole, ale za to poszedłem bardziej w stronę gry na gitarze klasycznej/akustycznej solo, co pozwala mi grać kiedy mam na to czas i siłę bez oczekiwań innych. Czasem jakiś koncercik czy festiwal/konkurs gitarowy wpadnie, póki co rzadko,  ale liczę że jak córka podrośnie to będzie przestrzeń na więcej :)
    Ja to samo. Ale teraz pauza od 2 lat. Zbyt kosztowne hobby czasowe. W pewnym momencie sporadyczna transmisja w jakimś publicznym radio nie rekomompensuje ogromu pracy, jeśli nie jest się kawalerem i ma się bardzo ograniczony budżet czasowy

    Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka

  6. Ja raz w tygodniu (chciałbym częściej, ale rodzina, gitara, rower...) chodzę na rekreacyjne MMA jako świetna aktywność ogólnorozwojowa, aktywująca prawie wszystkie mięśnie organizmu. Po treningu zostaję jeszcze 1-1,5h i się bardzo dokładnie rozciągam oraz roluję. To jest taki mój plan minimum. Do tego staram się ćwiczyć w krótkich przerwach od pracy (hantle, brzuch, podciąganie na drążku, czasem skakanka). Kiedy jest okazja, idę na rower. Do tego z 1 raz w tygodniu się rozciągam przed TV, jeżeli akurat z żoną coś oglądamy.
    Wspomniałem o podciąganiu na drążku. Ćwiczenie to praktykuję gdzieś tak od 10. roku życiu, wyłącznie nachwytem. Tata motywował mnie i brata w ten sposób, że podnosił nam kieszonkowe o 5zł, gdy przekroczyliśmy jakiś kolejny próg Mój rekord życiowy to 32 podciągnięcia zrobione za nastolatka. Obecnie wyciągam 27, jakbym sumienniej ćwiczył to bym jeszcze ten rekord pobił. 
    Kolejny doping...
    Jestem pod wrażeniem. Ja przy dzieciach nie mam czasu, o gitarze zapomniałem...

    Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka

  7. Zgadza się, nie ma go. Kupiłem go w Komisie/Outlecie jako nowy, oryginalnie zapakowany w karton, wszystkie papiery itd.
    Przejechałem się przed wczoraj na szybką wycieczkę, zrobiłem nieco ponad 50km w 2 godziny 30 minut, więc jak na pierwszy raz całkiem fajnie jak na taki rower, średnia nie zeszła poniżej 20km/h, przełożenia o wiele przyjemniejsze dla mnie. Z Rockriderem jakoś nie mogłem się dogadać, tutaj dużo lepiej.
    No i przede wszystkim po 50km nadal nie czułem się tak niekomfortowo jak na EXPL540 po 20km, więc chyba o to chodzi w poszukiwaniu odpowiedniego roweru? Może i na kierownicy nie leżę jak pocisk, ale za to zacząłem czerpać większą przyjemność.
     
    Czy czuję trochę większa wagę? Nie.
    Czy czuję różnicę w stosunku do sztywnych osi, które miał EXPL540? Nie.
    Ale ja amator jestem, nie znam się. Chce jeździć i tyle.
    Gratulacje!

    Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka

  8. Witam,
     
    kupilem uzywany rower (scott contessa). Rower jest super, ale ma jeden mankament: ma odwrocona przerztke przednia. Przy naciskaniu kciukiem przerztki na kole powinien wskakiwac nizszy bieg (z wieksza iloscia zebow), a dzieje sie odwrotnie (zrzuca na tarcze z mniejsza iloscia zebow). Przy naciskaniu dzwigni palcem wskazujacym naciagam lancuch na wieksza ilosc zebow (a powinnien spadac na mniejsza ilosc zebow - szybszy bieg).
    Przerzutka Shimano Deore Mega 9.
    Co powinienem zrobic w tym przypadku? 
    Dodam, ze to nietypowe zachowanie widzialem przy jezdzie probnej, ale uznalem to za rzecz do raczej latwej korekty. Mozna tak jezdzic, ale jest to nietypowe zachowanie do ktorego wolalbym sie nie przyzwyczajac. Przednia przerzutka dziala poprawnie.
    Bede wdzieczny za wskazowki. Pozdrawiam, TD.
     
     
    Pierwsze słyszę o takim przypadku. Obstawiam, że wystarczy wymienić manetkę przerzutki, bo obecna jest po prostu zmieniająca na opak. Chyba że jest na niej jakiś przełącznik.

    Inna opcja - na kierownicy jest odwrotnie założona manetka.

    Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka


  9. To model ze starej kolekcji. Te nowe mają już napęd 1x, czego chciałem uniknąć.
     
    1000006081.thumb.jpg.80a0ad736d94c3545c7c1a388bfd5715.jpg
    Ale nie rozumiem..Masz go już? Dopiero kupujesz? Namierzyłeś?
    Nie ma go w sklepach chyba, tylko resztki na OLX. Może Ski Team..
    Tak, poznaję ten model, to jest sprzed 2 lat, miałem go dodanego do koszyka nawet kiedyś ;) Jedno z najładniejszych moim zdaniem malowań.
    Jest na lepszym amorze Judy Silver chyba i 2x.
    Teraz Attention zszedł na psy. Gorszy osprzęt, cena ta sama

    Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka



  10. 52 minuty temu, Pepe75 napisał(a):

    Ja mam w ten sposób spięte dwa rowery jednym ulockiem, a drugi łapie rower z barierką

    Genialne. Chyba kupie takie dwa zamiast łańcucha.

    Ale po kolei:

    @Pepe75 Twój pomysł chyba najlepszy. Te U locki mają siłę zabezpieczenia 7/10. Waga 0,7 kg (prawie tyle, co bagażnik ACID, który opisze wkrótce w kontekscie montażu 😉 )

    Ja chciałem zrobić tak - kupić dwa takie łańcuchy, siła 5/10, długość 85 cm, waga 1,6 kg. Zaleta jest elastyczność - U lock ma ograniczoną manewrowość. Doświadczyliśmy tego np nad morzem przy plaży (wtedy miałem tylko Wooma z wartościowych rowerów) - drewniane slupy były za grube dla normalnego U locka.

    https://www.bike-discount.de/en/kryptonite-keeper-785-integrated-chain-lock?number=20026014

     

    A takie coś chciałem mieć jako zbiorczy łańcuch do przypinania na rodzinnych wycieczkach rowerowych - dł 160 cm, waga 4,4 kg (!). Siła zapięcia 8/10. Problem - waga. taki łańcuch jednak chyba jest tylko stacjonarny - np ktoś zapina motocykl przy domu do jakiegoś mocowania. Widuję czasem takie konstrukcje

    https://www.bike-discount.de/en/kryptonite-evolution-series-4-integrated-chain-1016?number=20036396

     

    Twoje rozwiązanie jest chyba najlepsze z jednym dylematem - jeśli każdy będzie miał swojego U locka (czyli np kupuję dwa na każdy Rockrider), to wtedy łatwo zrobić łańcuszek z rowerów (na krótki czasookres spinam kilka rowerów w jedną kupę i powstaje nieruszalny "chrząszcz"), ale pozostaje nadal trudność w przypinaniu pojedynczego roweru, gdy ktoś chce jechać po prostu do miasta jednym rowerem i przypiąć się pod galerią (U lock ma małą manewrowość). Ale może wystarczy, aby podpiąć się do jakiegoś znaku drogowego albo stojaka/uchwytu?

    A może te mini U locki ORAZ taki jeden łańcuch jako rezerwa https://www.bike-discount.de/en/kryptonite-keeper-785-integrated-chain-lock?number=20026014

     

  11. Póki co na pewno nie na Rockriderze. Niebieski zwróciłem, na Bordowym czułem się lepiej, ale na dzień dobry miał uszkodzoną piastę z tyłu i całe koło latało na boki + problem z korbą, która przeskakiwała - zareklamowałem towar i zwrócili mi pieniądze. Kolejnego wziąć nie mogłem, bo zwrócili 2999 zł, a promocja się skończyła i kosztuje teraz 3999 zł.
     
    Na razie przypasowuję się do tańszego Cube Attention. Nie ma sztywnych osi, waży pół kg więcej, ale za to jest dla mnie wygodniejszy i  przede wszystkim ma napęd 2x11, który mi bardziej odpowiada do mojego stylu jazdy.
    To jest waga Cube Attention Pro ( 1 x 12) , rozmiar XL oraz Rockrider EXPL 540, rozmiar chyba L
    40b7cc773136e1bd9cac4262f3071fde.jpg

    Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka


    7c4b650ae851a2b5159fec692da56f94.jpg
  12. No i brawo! Co do zabezpieczenia to na szybko takie składane może być. Ale na dłużej to nie. Złodzieje już kumają jak je otwierać bez przecinania w mniej niż minutę. Na dłużej tylko u-lock. Na szybko pod sklepem przypinam lekkim łańcuchem Gerda za 5 dych.
    Mam U locka, ale szukam czegoś, co zepnie kilka rowerów na wycieczce (2 x Expl 540, 1 x Woom). Na przykład popularna miejscowość letniskowa, na kilka godzin w ciągu dnia. Jedno zapięcie do kilku rowerów. Kryptonite. Długość zapięcia nawet 1,6 m, waga 4 kg.
    Takie coś nie da rady?

    https://www.bike-discount.de/en/kryptonite-kryptonite-new-york-chain-1210-chain-lock

    Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka


  13. Koleżanka jeździ na szosowych Marathonach i jest zachwycona. Nie potrafi wymienić dętki (osoba co jeździ 25k km rocznie  ) więc dla niej kluczowe jest żeby nie była uziemiona.
    Miałem w crossie Marathony 35 mm i bardzo dobrze się na nich jeździło. Miałem też Smart Samy i też bardzo dobrze. Ale to była wersja trekkingowa z bardzo małym bieżnikiem. Nie miała nic wspólnego z obecną wersją MTB.
    Rozważyłbym ewentualnie jakąś szybką drutówkę gravelową. 
    Może Patfinder 2,1 cala? Dobra cena. Ja na nich teraz jeżdżę po mieście i nie mam zastrzeżeń. Ale pinezka ją przebije z łatwością.
    Opona Pathfinder Sport Reflect
    Jeszcze sprostowanie do powyższego posta - faktycznie spokój ducha,także dla mnie, może mieć wartość decydującą.
    Nie chcę objuczać nowych MTB ciężkimi oponami, bo na pewno zamontuję nóżkę, bagażnik - i to już dołoży dodatkowego ciężaru.
    Mam nadzieję na zmontowanie systemu opon w miarę nieprzebijalnego, szybkiego na asfalcie w wadze np 750 g jedna opona. O to mi chodziło. Zobaczę w praktyce.


    Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka

  14. Ja kiedyś w bieda-grawelu, który był moim commuterem miałem Marathony Plus w rozmiarze 700x32c - ważyło to chyba z kilogram sztuka i jak wymieniłem na lekkie, zwijane semi-slicki 35c, ważące 330 gram sztuka to naprawdę poczułem różnicę. Kapcia w nich złapałem tylko raz, w sumie ze swojej winy bo ktoś w lesie "utwardził" drogę wysypując gruz z dodatkami i najechałem na kątownik, nie zdążyłem podnieść tyłka, miałem trochę za niskie ciśnienie i typowy "snejk"
    Na co zmienileś? Ja w swoim trekingu na miasto zmieniłem kiedyś na pół sezonu Continental Tour (?) na Schwalbe Kojak (pod wpływem @lukasz.przechodzen ) - wersja 35 mm chyba Różnica w prędkości i lekkości była bardzo na plus, ale krawężniki od razu poczułem. No i od razu złapałem gumę, w terenie takim podejrzanym (stare chodniki, bardzo krzywe, rozbite butelki - menelnia) - pomimo, że uważałem, jak i gdzie jadę.
    Nie wiem, jak Łukasz robi na nich trekkingowe trasy (zakładam, że nie tylko asfalt?). Może miałem pecha.
    Natomiast,.jak kiedyś kupię szosę, jeśli kupię, to od razu na próbę wstawię tam te Kojaki.

    Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka






  15. Koleżanka jeździ na szosowych Marathonach i jest zachwycona. Nie potrafi wymienić dętki (osoba co jeździ 25k km rocznie  ) więc dla niej kluczowe jest żeby nie była uziemiona.
    Miałem w crossie Marathony 35 mm i bardzo dobrze się na nich jeździło. Miałem też Smart Samy i też bardzo dobrze. Ale to była wersja trekkingowa z bardzo małym bieżnikiem. Nie miała nic wspólnego z obecną wersją MTB.
    Rozważyłbym ewentualnie jakąś szybką drutówkę gravelową. 
    Może Patfinder 2,1 cala? Dobra cena. Ja na nich teraz jeżdżę po mieście i nie mam zastrzeżeń. Ale pinezka ją przebije z łatwością.
    Opona Pathfinder Sport Reflect
    My w swoich obecnych rowerach mamy Marathon Plus. Jeździ się na nich bez zastrzeżeń. Ważą po 1 kg każda. Nie łapią gum. Poprzednio miałem Continental Tour - czy coś takiego. Nieco lżejsza. Też dawała rady, jeśli chodzi o odporność.

    Natomiast nie po to wchodzę w MTB, w którym można dodatkowo powalczyć o wagę, żeby się objuczać oponami.
    Chyba na początek spróbuję Conti Race King. Już jeden rower dzisiaj przerobiłem.

    Natomiast te Vittorie itd o których piszecie na pewno są warte rozważenia i spróbowania, ale one kosztują 2 x tyle, co "środkowy" Race King. Dlatego poczekam do jesieni, może jakieś promocje się pojawią. Conti Race King środkowa wersja w Niemczech po ok 20 euro sztuka. Ewentualnie wstawię te wstawki - taśmy, które podnoszą nieprzebijalność i dętki PTU. A inna ewentualność - mleko. Ale to na potem, kolejny etap.

    p.s. żona po pierwszej przejażdżce po Beskidzie Niskim na EXPL 540. Zachwycona rowerem ;)



    Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka


×
×
  • Dodaj nową pozycję...