Campagnolo Ekar – 13. rzędowy napęd gravelowy

Zapraszam do obejrzenia najnowszego odcinka Rowerowych Porad na YouTube. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał :)



W zeszłym roku narzekałem, że jest problem z dostępnością napędów do rowerów gravelowych, które zaoferowałyby lekkie przełożenia, znane z rowerów crossowych czy nawet górskich. Producenci napędów i rowerów idą na razie w stronę bardziej sportową, pakując często do graveli napędy o zakresie znanym z rowerów szosowych. A co z tymi, którzy chcieliby wybrać się gravelem z załadowanymi torbami w góry? Albo po prostu nie mają nogi na przełożenie 34-34 czy 42-42?

Oczywiście są sposoby, aby ten temat ugryźć, o czym pisałem w podlinkowanym wyżej wpisie. Elektroniczna grupa napędu, adapter ciągu linki czy montaż zestawu kompatybilnych ze sobą klamek szosowych i przerzutek MTB. Ale brakuje czegoś fabrycznego, dedykowanego rowerom gravelowym i do tego w przystępnej cenie. I tu wchodzi Campagnolo, całe na szaro :) Od razu napiszę – jest ewolucja, ale ani tania, ani rewolucyjna. Niemniej to krok w dobrym kierunku.

Campagnolo Ekar

Campagnolo Ekar

Campagnolo to włoska firma, znana z produkcji napędów szosowych. Jednocześnie mocno inwestuje w nowe pomysły – 12. rzędowy napęd szosowy pokazali przed SRAM-em (a Shimano jeszcze nie pokazało swojego, choć coś wisi w powietrzu). A teraz do sprzedaży wchodzi 13. rzędowy napęd gravelowy. Nie jest to pierwszy, 13. rzędowy napęd, ponieważ wcześniej swoją propozycję pokazał Rotor, niemniej tam był to napęd z hydraulicznymi przewodami, który nie przyjął się jakoś szczególnie (przynajmniej tak to wygląda).

Zakres przełożeń

Zacznę od tego, co najbardziej interesuje szukających lekkich przełożeń w rowerze z barankiem. Campagnolo Ekar oferuje korby z tarczami 38/40/42/44, czyli dość typowo. Ale brakuje tarcz z mniejszą liczbą zębów. Trzeba będzie kombinować z dobraniem korby spoza zestawu.

Jeżeli chodzi o kasety (wszystkie 13. rzędowe), dostajemy do wyboru zakresy: 9-36, 9-42, 10-44. Największy zakres oferuje wersja 9-42.

Na kołach 700x38C, czyli w popularnym rozmiarze w rowerach gravelowych, na przełożeniu 38-9 pojedziemy przy kadencji 90 – 50 km/h! Na przełożeniu 38-10 i tej samej kadencji – 45 km/h. Myślę, że przy jeździe turystycznej są to dalece satysfakcjonujące wyniki, często nawet wykraczające poza potrzeby.

Spójrzmy teraz na lekkie przełożenia. Przypomnę, że korzystam z kalkulatora Sheldona Browna, który do wyliczenia przełożenia, bierze także pod uwagę średnicę i szerokość opon. Dzięki temu łatwiej porównać ze sobą rowery o różnej wielkości kół.

Na biegu 38-42 przełożenie wynosi 1,8. Na biegu 38-44 bliżej 1,7. Jak to wygląda w porównaniu z innymi napędami?

W rowerze crossowym na biegu 26-34 uzyskamy przełożenie 1,6. W rowerze górskim na biegu 28-51 uzyskamy przełożenie 1,2. I co ciekawe – w rowerze gravelowym na przełożeniu 30-36 otrzymamy przełożenie 1,7 czyli dokładnie to samo, co w Campagnolo Esker…

Campagnolo Ekar



No to gdzie ta ewolucja?

Choć nie udało się uzyskać lżejszego przełożenia niż w napędzie Shimano GRX, to zakres przełożeń prawie się z nim pokrywa, a przypomnę, że brany pod uwagę jest GRX z przednią przerzutką, a Campagnolo to 1x. Nie każdemu napęd z jedną tarczą z przodu odpowiada (z różnych względów), ale miłośnicy tego rozwiązania dostają kolejne, bardziej uniwersalne rozwiązanie. I o większym zakresie niż dotychczasowe napędy 1×11 czy 1×12 stosowane w rowerach gravelowych.

Drugim plusem dla uparcie szukających lekkich przełożeń, będzie możliwość poszukania korby z mniejszą liczbą zębów, działającą z tym napędem. Jestem przekonany, że prędzej czy później takie się pojawią. Jeżeli wystarczy Wam 42 km/h przy kadencji 90, zakładacie korbę z tarczą 32 (tak, tak, mniej niż młynek w korbie szosowej) i kasetę 9-42. Dzięki temu na biegu 32-42 otrzymamy przełożenie 1,6. Czyli uda się uzyskać przełożenie dostępne w popularnych rowerach crossowych.

Czy opłaca się interesować Campagnolo Ekar

Pod kątem technicznym odsyłam do innych blogów i portali, które dokładnie prześwietliły nowy napęd. Na pewno aby zamontować Ekara w swoim rowerze, potrzebny będzie nowy bębenek piasty (lub cała piasta/koło). Do tego oczywiście tylna przerzutka, kaseta, łańcuch, prawa klamkomanetka. Nie wiem jak będzie z kompatybilnością hamulców (tylko hydrauliczne tarczowe) z klamkami. No i pozostanie kwestia korby – czy założyć fabryczną, czy próbować z inną (np. obecnie posiadaną).

Na Ekara będzie trzeba trochę wydać, aby skompletować choćby częściowo taki napęd (minimum 1000 euro). Z dostępnością też może być różnie, Campa w Polsce nie jest szczególnie popularna, co widać, chociażby po liczbie produktów na Ceneo. Ale myślę, że prędzej czy później Ekar pojawi się w Polsce lub będzie go można ściągnąć z zagranicy.

Campagnolo Ekar

Dlaczego taki napęd mnie cieszy?

Już dwa lata temu, przy okazji premiery 12. rzędowego napędu Shimano XTR (z kasetą 10-51) pisałem, że pojawienie się tego napędu bardzo mnie cieszy. Shimano ma zwyczaj, stosunkowo szybkiego przenoszenia nowinek do niższych grup. I tak też się stało – rok później 12 biegów pokazało się w grupach XT oraz SLX, a wystarczył kolejny rok, by zaprezentowali 12. rzędowe Deore. Było to zresztą reakcją na coraz śmielej rozpychające się na rynku 12. rzędowe napędy SRAM-a. Shimano musiało zareagować.

Być może tak samo będzie w przypadku Campagnolo Ekar. Po pierwsze Campa pokaże kolejne, bardziej budżetowe odmiany 13. rzędowego napędu. Po drugie – temat podchwyci Shimano i SRAM.

Tak jak pisałem na wstępie – ciekawą opcją jest 13. rzędowy napęd marki Rotor, który deklasuje przeciwników pod kątem lekkich przełożeń, oferując możliwość założenia do roweru gravelowego kasety 10-46 czy nawet 10-52! Niemniej wysoka cena i niezbyt pochlebne recenzje sprawiają, że nie jest on zbyt popularny. Niemniej pojawienie się tego napędu także cieszy – pokazuje, że się da i przy okazji pozwala na popchnięcie tego skostniałego świata trochę do przodu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

 

12 komentarzy

  • Oferta Rotora z kasetą 10-46 brzmi świetnie, szkoda że Shimano czy inny producent nie wpadł na to żeby oferować przerzutkę do roweru gravelowego z taką kasetą.

    • No cóż, cena takiej kasety nie jest zbyt przystępna (ok. 1500 zł), ale faktycznie może ktoś wśród dużych producentów o tym pomyśli.

      Tymczasem można kupić 11. rzędową kasetę Sunrace CSMX9X o zakresie 10-46 (na bębenek SRAM XD). Z tego co podaje internet, przerzutka SRAM Force 1 czy Rival 1 powinna ją ogarnąć. SRAM oczywiście twardo trzyma się swoich 10-42 i 11-42.

  • Ten napęd jest przekozacki. Ja u siebie będę składał z kasetą 10-44. Stopniowanie jest świetnie. Na górze ciasno i do tego szeroki zakres (10-11-12-13-14-15-17-19-22-26-32-39-44). 440% rozpiętości biegów to więcej niż potrzeba 99% rowerzystom amatorom. A jest jeszcze 9-42 dająca rozpiętość 467%.

    P.S. tak się zastanawiam Łukasz do czego potrzeba przełożeń lżejszych niż 38/44 (najłagodniejsze tutaj). Sam teraz korzystam z Srama GX 38T z przodu i 11-50T z tyłu. Najmniejszej koronki nie użyłem nigdy. Rower Cube SL Road Pro 2020

    • Cześć,

      “tak się zastanawiam Łukasz do czego potrzeba przełożeń lżejszych niż (…)”

      Pisałem na ten temat ciut więcej we wpisie o lekkich przełożeniach (a raczej ich braku) w rowerach gravelowych: https://roweroweporady.pl/lekkie-przelozenia-w-rowerach-gravelowych/

      To, że Tobie starcza przełożenie 38-42, to nic tylko się cieszyć. To znaczy, że albo masz mocne kopyto, albo nie jeździsz po większych górkach, albo nie potrzebujesz wysokiej kadencji na podjazdy.

      Ja w swoim gravelu mam właśnie 38-42 na najlżejszym przełożeniu. W okolicach Łodzi wykorzystuję je rzadko, choć zdarza się. Natomiast po załadowaniu roweru sakwami/torbami i wybraniu się choćby w Bieszczady, chciałbym mieć pod nogą coś lżejszego. Bo nie mam mocnego kopyta i lubię mieć możliwie wysoką kadencję, także na lżejszych przełożeniach. Ot i cała tajemnica :)

      Z jakiegoś powodu nikt się nie dziwi, że w rowerach górskich montowane są napędy z przełożeniem typu 30-51.

    • “tak się zastanawiam Łukasz do czego potrzeba przełożeń lżejszych niż 38/44”

      Właśnie instaluję nowy napęd w swoim rowerze i najniższe przełożenie będzie 36 przód / 48 tył. Chyba mi wystarczy, a często jeżdżę po górach załadowanym rowerem. Za to najwyższe przełożenie to będzie 36 przód / 11 tył, więc jak na rower “szosowy” to mało, ale więcej nie potrzebuję, szczególnie w górach.

      Zatem to wszystko zależy od tego gdzie i jak jeździsz.

        • Tak, Garbaruk. Rower “gravelowo-górski” bo na oponach 27.5×2.25″ ale sztywny (bez amortyzacji). Napęd będzie na kasecie Garbaruk, 11 biegów, 11-48T, z korbą White Ind. z zębatką 36T. Przerzutka Rival ale z wózkiem Garbaruka. Zdecydowałem, że potrzebne mi są jeszcze niższe przełożenia bo z górki to i tak zjeżdżam bez pedałowania. Niestety większość współczesnych rowerów gravelowych jest zbudowana do wyścigów i jak dla mnie mają zbyt wysokie przełożenia.

          • O, to, to, to :) Ludzie, którzy pytają się po co mi (i wielu, wielu osobom) lżejsze przełożenia w gravelu, mam wrażenie, że myślą, że chcę im zabrać te twardsze :) A wcale tak nie jest.

            Po prostu Shimano czy SRAM-owi nic by z głowy nie spadło, jakby fabrycznie dopuścili stosowanie kasety np. 11-46 (albo jeszcze lepiej 10-46) w swoich napędach gravelowych. Ale prędzej czy później do tego dojdzie, że bez kombinacji (i stosunkowo niedrogo) będzie się to udawało.

      • A mnie się wciąż marzy 1×12 w rowerach crossowych, coś co zrobił Trek w DualSport4 na 2021. Dlaczego z uporem maniaka producenci ładują 3x w crossie skoro 2×11, 2×10 spokojnie wystarczy. Odczytuje to, że rower crossowy dostaje starsze napędy bo klient z reguły jest słabiej zorientowany…Bo chce rower na weekendy…

        • Przedniej przerzutki nie znajdziesz u Canyona w najnowszych modelach crossowych Pathlite.

          Cannondale w części swoich crossów włożył napęd 1×12.

          Giant już jakiś czas temu odszedł od “świętego standardu” w crossie czyli korby 48/36/26. W tym roku prawie wszystkie modele Roam mają korbę 46/30, co co prawda ma sens dopiero od któregoś modelu z Deore i kasetą 11-42, no ale tak już sobie wymyślili (łączenie tego z kasetą z 34 ząbkami może czasem być dokuczliwe na dużych podjazdach). Tylko w najtańszym modelu jest korba 44/38/28, no ale bez dużego blatu 48, który przydaje się głównie przy dokręcaniu na zjazdach :)

          Jakby jeszcze poszukać, to na pewno znajdzie się więcej takich rowerów.