Jak taniej kupić rower, części, akcesoria?

Jeżeli chodzi o rowerowe zakupy, to muszę Wam powiedzieć, że jest dużo lepiej, niż chociażby 10-15 lat temu. O latach wcześniejszych nawet nie wspomnę. Przeżywamy prawdziwą klęskę urodzaju. Wystarczy pojechać na jakiekolwiek targi rowerowe, aby zobaczyć tysiące nowych modeli rowerów, tylko czekających by trafić do sklepów. Tak samo sprawa wygląda z częściami i akcesoriami. Powoli wymierają maleńkie sklepiki, w których można było dostać jedynie dętki i dzwonki. W ich miejsce pojawiają się dobrze zaopatrzone sklepy oraz wyrastające jak grzyby po deszczu sklepy internetowe (często połączone ze stacjonarnymi). My jako kupujący możemy przebierać w ofertach. Mało tego, na wyciągnięcie kilku kliknięć myszką, można sprawdzić specyfikację produktu i porównać ceny. By kupić taniej.

Jak wiadomo, im więcej takich producentów i sprzedających, tym bardziej zażarta staje się walka o przyciągnięcie klientów. Rowery, które w danym roku się nie sprzedadzą, muszą zostać przecenione, by zrobić miejsce na kolejne rowery, z nowego rocznika. To samo dzieje się z częściami i akcesoriami, zwłaszcza tymi, które nie cieszą się dużą popularnością. Sklep często woli sprzedać coś bez marży, byleby tylko oczyścić magazyn i móc zapełnić go nowymi dostawami towaru.

Jak tanio kupić rower
fot. Kathleen Tyler Conklin

Warto w takim razie wykorzystać tę sytuację. Wybaczcie, że będę się głównie trzymał internetu, ale w końcu jesteśmy w internecie :) Nie jest oczywiście powiedziane, że w internecie zawsze musi być taniej. To nie jest prawda, sklepy stacjonarne też muszą jakoś przyciągnąć zorientowanego klienta i wiele z nich ma ceny na naprawdę przyzwoitym poziomie. Ba, wiele stacjonarnych sklepów handluje równolegle przez internet. Mimo wszystko zaletą kupowania przez internet jest szeroki wybór. Jeśli szukasz konkretnego produktu, dzięki Google i Allegro znajdziesz go w przeciągu kilku chwil. W sklepach stacjonarnych wszystko zależy od tego, w jakie marki sklep się zaopatruje, ciężko wymagać, by nawet duży sklep – miał na miejscu wszystko, co sobie tylko wymarzymy.

Powiem Wam, że styczeń to raj dla tych, którzy teraz zdecydowali się na zakup roweru. Oczywiście, nie jest już tak różowo z wyborem rozmiarów. Czasami wysokie rabaty dotyczą jedynie jednego rozmiaru, który został na magazynie. Ale jeśli masz w sobie żyłkę odkrywcy, na pewno coś ciekawego dla siebie znajdziesz. Mój obecny rower oraz poprzedni kupowałem właśnie w styczniu.

Podobna sytuacja jest w częściach i akcesoriach. Zbliżająca się jesień i zima, to czas mocnego przestoju dla branży rowerowej. Nie ma się co oszukiwać, sporo z Was będzie nadal jeździć rowerem do pracy czy na zakupy, mimo zimna i deszczu/śniegu. Ale na moje oko to może 3% rowerzystów. Pozostałe osoby nie będą wyciągać roweru, póki znów nie zrobi się ciepło. Dlatego spora część sklepów w okresie zimowym zajmuje się sprzedażą i serwisem nart/snowboardów, z czegoś trzeba przecież żyć. I to też idealny czas, by uzupełnić braki w wyposażeniu. Oferta znów będzie przebrana, a nowe dostawy zapewne pojawią się dopiero na wiosnę. Ale to dobry moment na kupowanie sporo taniej.

Oczywiście największe obniżki będą na ciuchach, choć wszystko zależy od producenta i ich polityki cenowej. Niektórzy trzymają rękę na cenach i nie pozwalają ich obniżać, nawet podczas największych wyprzedaży. Bardzo dobrze z tą sytuacją, kojarzy mi się marka Petzl i promocje w sklepie 8a. Sklep potrafi dać na wszystko rabat 20%, z dopiskiem, że nie dotyczy marki Petzl. Cóż, niektóre firmy wychodzą z założenia, że nie powinni być kojarzeni z wyprzedażami, tak to przynajmniej odbieram.

Jak tanio kupić rower

W każdym razie chodząc po sklepach stacjonarnych, warto mieć w głowie ceny internetowe. Sprzedawcy w sklepach, jeśli się z nimi miło porozmawia, potrafią dać naprawdę solidny rabat. Ja tak kupiłem w zeszłym roku w grudniu dwie pary rękawiczek z krótkimi palcami. Fajny pomysł na prezent pod choinkę, a i przy okazji udało się trochę zaoszczędzić.

Są jeszcze inne sposoby na oszczędzanie na zakupach. Wiele sklepów rowerowych oferuje kody rabatowe. Nie trzeba przeglądać ich wszystkich w poszukiwaniu zniżek, warto zajrzeć do serwisu, który zbiera w jednym miejscu wiele promocji ze sklepów. Pokażę Wam kilka przykładów takich oszczędności na przykładzie ofert z serwisu alerabat.com, który objął patronat nad tym wpisem. Znajdziecie tam kody rabatowe nie tylko do sklepów rowerowych, ale ja oczywiście skupię się dziś tylko na takich :)

 

 

Sklep Bike Multi Sport – po zapisaniu się do newslettera, otrzymujemy 10% rabatu na pierwsze zakupy. I np. rower szosowy Giant Defy 5, przeceniony już na 2624 zł, można ostatecznie kupić za 2361 zł z wysyłką gratis.

 

Sklep Bikesalon – po wpisaniu specjalnego kodu rabatowego, dostaniemy 15% zniżki na akcesoria rowerowe. A po zapisaniu się na newsletter, można dostać 50 złotych rabatu na pierwsze zakupy powyżej 400 zł.

 

Sklep Centrumrowerowe – w tym sklepie znalazłem promocyjne ceny bukłaków przy zakupie plecaka, niższe ceny na środki pielęgnujące i impregnaty do odzieży, przy zakupie ciuchów rowerowych; a także gratisowe błotniki gdy kupujemy rowerową nawigację. Dodatkowo sklep daje 20 złotych zniżki na zakupy, po zapisaniu się na newsletter.

 

Sklep Sportbazar – natomiast do tego sklepu możemy otrzymać kod rabatowy na 10%, na wszystkie produkty w ofercie oraz darmową dostawę przy zakupach powyżej 50 złotych.

Tak więc jak widzicie, zima to dobry czas na zakup roweru czy akcesoriów. Sklepy prześcigają się w promocjach, a twarde negocjacje, korzystanie z kuponów i promocji sprawią, że kupicie sprzęt dużo, dużo taniej niż latem.



Aby napisać komentarz pod wpisem, nie musisz się rejestrować! Wystarczy, że podasz swoją nazwę i e-mail oraz zaznaczysz ptaszkiem "Wolę pisać jako gość". Trzeba odhaczyć jeszcze dwa okienka od góry, gdzie zgadzacie się na przetwarzanie Waszych danych. Zapraszam do komentowania - odpisuję na wszystkie pytania, nawet w starych wpisach.