kouczan Opublikowano Poniedziałek o 11:33 Opublikowano Poniedziałek o 11:33 Cześć wszystkim. Posiadam Tribana RC520 ze 105ką i oponami 32mm. W sumie to poza małymi mankamentami (paździerzowe koła i strzelająca sztyca) to jeździ mi się nim mega wygodnie. Ale jak to w życiu bywa zachciało mi się jakiejś zmiany. Chodzą mi po głowie 2 opcje: 1. wymiana kół na jakieś lżejsze i nie sprawiające probelmu przy wymianie opon, plus zmiana napędu i hamulców na np. GRX600 2. zakup nowego roweru tym razem w karbonie - i tutaj właśnie mam pytanie dla ludzi ujeżdżajacych gravele i szosy endurance - w co iść? Generalnie tym Tribanem to poza singlami to już jechałem właściwie wszędzie, ale powiedzmy trasy to w większości asfalt. Chciałbym jednak mieć możliwość zjechania jak mi się zachce lub tak ślad poprowadzi na jakiś gorszy teren stąd na pewno poszły by opony w okolicach 32-35 (w tej chwili Continental Speed King). Nie mam probelmu jak na 100km trasy 10km trzeba przejechać po czymś innym niż asfalt. Myślałem nad czymś pokroju Merida Scultura lub Giant Defy. Możecie polecić jakieś inne marki i modele czy może jednak iść w lifting Tribana? ps. trasy jakie jeżdże to Jura i okolice
jajacek Opublikowano Poniedziałek o 15:45 Opublikowano Poniedziałek o 15:45 Mieliśmy kiedyś Tribana ale to chyba nie tego. Jakiś 500 na Sorze. Mój młody miał jako pierwszą szosówkę. Rama tragiczna. Ciężka jak diabli i najtańszego alu. Natomiast... Piszesz: "jeździ mi się mega wygodnie". Więc komfort nie jest problemem. Osprzęt masz dobry. Moim zdaniem GRX niewiele wnosi. Na gravelowych Mistrzostwach Świata prawie nikt nie jeździ na GRX. Bo nie potrzebują ani takich klamek ani takich napędów. Prawie wszyscy mają szosowe napędy i gravelowe opony. Ja mam w swoim budżetowym, aluminiowym gravelu Tiagrę 4700. Więc upgrade kół wydaje się mieć sens. Co do szos i graveli karbon. Ja od kilkunastu lat jeżdżę na karbonowym Specialized Roubaix. Testuje też inne rowery. Na razie żadne inny nie wnosił nic lepszego. Mój rower pomimo korby 3x waży poniżej 10 kg. W górach nie mieszkam więc hamulców tarczowych nie potrzebuję. Natomiast ograniczeniem mojego jest opona maks 30 mm. Czy potrzebuję szerszą? Na gładkie szutry nie. Pojadę jakieś okazjonalne kilka km na 28-30 bez problemu. Ale ja nie zjeżdżam tą szosą na żadne kamieniste szutry czy polne drogi. Do takiego zastosowania używam roweru MTB. Gdybym miał jeździć na gravelu w takim terenie to obowiązkowo chciałbym mieć amortyzację i oponę minimum 42 mm przy mojej wadze 85 kg. Amortyzacja nie musi być skomplikowana. Może to być mostek amortyzowany albo mikro amortyzator. Jakbyś szukał karbonowego gravela w rozmiarze L, to mój syn ma do sprzedania Specialized Diverge za ok. 6000 zł.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się