Skocz do zawartości

maciek1

Użytkownicy
  • Ilość treści

    86
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O maciek1

  • Ranga
    Forumowicz

Ostatnio na profilu byli

359 wyświetleń profilu
  1. Niezłe urządzonko - malutkie, a taka sprawność! Firma widac poważna, więc taki wynik jest realny. No, ale cena... Pewnie warto.
  2. Też mi sie wydaje, że to raczej to samo, wschodnie źródło jesli chodzi o producenta i bliżej do 200 niż cokolwiek wyżej. Ja mam tez z tego kierunku (prezent), taka dwulampkowa (coś jak lornetka:))) z opcją mrugających kółeczek (otoczki lampek) i raczej nie jest to świetlny zabójca:) Chociaż widac przyzwoicie. Atak BTW - która lampka daje gwarantowane, wspomniane wyżej minimum 500 lumenów?
  3. Zgadza się. Tylko, czy te z popularnego portalu, o ktorych juz tutaj pisalismy mają dane podawane rzetelnie (tam jest chyba 1800 lumenów!). Przykład pierwszy z brzegu: http://allegro.pl/latarka-led-cree-xm-l-t6-lampa-rowerowa-i6049131143.html
  4. W Biedronce od poniedziałku akcesoria rowerowe, a wsród nich fajna (chyba?) lampka przednia - z akumulatorkiem. Wygląda identycznie jak ta opisywana tutaj i mocno chwalona z diodą cree i akumulatorem. Cena konkurencyjna.
  5. Czy w takim razie ten chinczyk z diodą Cree, o którym wspomina się kilkakrotnie powyżej w zasadzie jest the best w tej cenie (ok. 100zł)?
  6. Szukam nadal optymalnej lamki... Co sądzicie o lampkach Author? Nero, McWink? Jakie są różnice? Nero sprawdzałem od sąsiada i całkiem fajnie świeci. Bardzo wygodne mocowanie i wytrzymałe. Szukam lampki mocowanej wyłącznie "na gumie", do odpinania, bez śrubek itp. Te Authory "daja radę"? Szukam czegoś w necie o nich i ciężko coś konkretnego znaleźć... Jeźdżę najczęściej po asfalcie, bywa, że za miastem, więc ciemno choć oko wykol:) Juz decydowałem się na te Cree z akumulatorkiem osobnym, ale te Authora sa wygodniejsze znacznie.
  7. Dlaczego te kurtki nie mają nawet prowizorycznego kaptura? Jak leje deszcz, to jesteśmy w nich skazani na intensywne mycie głowy? Są jakies z kapturami? Damskie widziałem, ale męskie?
  8. Też na ubranka z Lidla nie narzekam. Zastanawailem sie nad kurtkami. Ta z pozycji 1. trekingowa, była też w dniach "rowerowych"? Ma może kaptur?
  9. jajacek>> rozumiem koncepcje "ciasnego" i nie dyskutuje z nią. wiem, że jest wygodniej, ja tylko nie mam "cisnienia" na to:) Nawet na spodenki rowerowe zakładam jakies potargane bermudy jeansowe. Tak mam:) Do słuchania także wolę płyty analogowe i lampy, choć mam także full wypas cyfrowy z hires plikami włącznie:) Z cyfry zdobyły mnie tylko ebooki i ich wygoda, choć od "analogowej" ksiązki nie stronię:)
  10. Zbliża sie zima, już wieczorem chłodno bywa (nie wspominając o porankach...). "jesien idzie, babcia zmartwiła się szczerze, czas zacząc dziadku chodzić w pulowerze..." A na rower już dłuższe gatki. Skusiłem sie na te lidlowe, co to od wczoraj sprzedają, na szelkach. Wczoraj wieczorem testowałem dłużej i jak dla mnie ekstra. Nie mam ciśnienia na "ciasne" i te nowe technologie, ale zaskoczyły mnie, szczególnie tym, że w ogóle nie czułem na nogach wiatru, a wiało solidnie. Ciepłe i jak dla mnie ok. Kurtki nie kupowałem, bo bez kaptura niestety...
  11. Stary, rewelacja! Natychmiast dynamika filmu skojarzyła ze "Wściekłymi gaciami", a to przecież liga oscarowa! Super! Nie pytam ile czasu to pochłonęło, ale warto było. Mam nadzieje, że albo już się realizujesz w tej branży, na co wskazywałaby technik i efekt, a jak nie - nie marnuj talentu! Proszę pogłaskać ode mnie psiaka! W każdym razie - powtórzę: REWELACJA! Szacun.
  12. Tiogi powinny mieć dopisek "traktory" raczej:) Na piasku i szutrze bomba! Na asfalcie już sam widok tej opony z perspektywy kierowcy niepokoił:))) Ale dawały radę!:) Dzięki za uspokajające informacje. Profil Schwalbe jest ciekawy. Sprawiają wrażenie znacznie węższych niż 1,75 (chociaż moje ostatnie odniesienie to Tiogi 1,95, które znowu wyglądały jak co najmniej 2,50:))) Kontakt z asfaltem ma bardzo wąska, twarda powierzchnia środkowa, stąd ta szybkość. Ale na drogach polnych, szutrowych itp. jednak znacznie słabiej niż "traktory" co nie dziwi - spodziewałem się tego. Rzuca trochę rowerem niestety, mimo że opona się wtedy zagłębia i pracuje także bokami. "Traktory" były raczej płaskie, co już daje im przewagę w takim terenie a dodając ten "klockowy", głęboki bieżnik - wiadomo. No, ale coś za coś - bilans mi wyszedł, że większość u mnie to jednak asfalt, więc Schwalbe jak najbardziej! Oby tylko ten asfalt był w miarę jednym, gładkim kawałku, co nie jest powszechną praktyką niestety.
  13. No, jestem po dłuższej wyprawie. Schwalbe to ZUPEŁNIE inna szkoła jazdy niż moje poprzednie Tioga Factory... Na asfalcie błyskawica, ale twarde jak jasna cholera! Jedzie się jak brzytwa! Na szutrze znacznie słabiej niż Tioga ale to zrozumiałe patrząc na rozmiar (teraz 1,75 poprzednio 1,95) i bieżnik. Trochę rzuca na boki. I mają tendencje do zbierania drobnych kamyków w bieżnik, co mnie martwi mimo "green" ochrony. Cichutkie, ale na asfalcie łatanym łopata trzęsie że hej!:))) Pod górę jada same:) Poprzednie nawet z góry były przyklejone do asfaltu:)
×
×
  • Utwórz nowe...