Skocz do zawartości

SieKreci1

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

SieKreci1's Achievements

Nowicjusz

Nowicjusz (1/4)

  1. Wczoraj wieczorkiem z ciekawości nawet wybrałem się zobaczyć jak tam zmieniło się od zeszłego roku... Oj oj... dużo zmian... Od Ameliówki praktycznie do samej Św. Katarzyny robiona jest ścieżka rowerowa z chodnikiem. Tragedia, szosa zwężona na max, pachołki zasłaniające dziury wycięte pod studzienki, wjazdy na posesje mają narzut kamyków, aby lepiej wjeżdżać (takie jęzory, które omijać trzeba), ruch wahadłowy, kipa i lipa Panie... Nie polecam w tym roku, bo przez burze cały cement i beton pospływał do rowów i tera czyszczą, więc może do końca przyszłych wakacji skończą... ?? Skończyli "kawałeczek" asfaltowej ścieżki przez ŚKatarzynę w kierunku Górna, ale też kiepsko z pomysłem... Ludzi jak mrówek i same lodziarnie... Nawet taras widokowy zabity ludziskami w autach... Tak to pięknie, zielono, ciepło (wietrznie jak zawsze w Kieleckiem) i zboża już po pachy... Miły wieczór i tylko 45km... Dla oceny wrzucam zdjęcia 😉
  2. Brzezinki też dobrze znam, bo szkolna miłość tam mieszka... 😉 Od Katarzyny też robią ścieżkę, ale długo trwa już przygotowanie. Ma się ciągnąć właśnie od Zagnańska po Bodzentyn niby... Troszkę rządzący zmienili kilka lat temu i tak rozrzucili na samorządy lokalne, dlatego jest dużo "fragmentów", ale niestety nie złączonych ze sobą.. Tu problem. A szlak Green Valeo lepiej rozwinięty po zachodniej stronie miasta... Najlepszy odcinek własnie od Końskich do Smykowa (ciągnie się aż do Tarnobrzega i chyba już nawet dlaej) Trochę to inaczej wygląda z mojej strony, bo ja latam właśnie nie głównymi, a takimi wiejskimi gdzie często nawet przez miedzę rower przerzucić trza... Mąchocice Kapitulne, Bęczków itp. A pizza w Ćmińsku to chyba tylko La Formica znam, ale nie gustuję w niej... Krajno dla początkujących i zaawansowanych w sam raz na ćwiczenia. A praktycznie w samych CK, najlepszy "Stadion", gdzie mamy dużo trasek leśnych i blisko na każdą stronę miasta... Kielce nie są złe, szczególnie w okresie zimowym stoki narciarskie praktycznie w centrum... Polecam w Krajnie czy na Teleksie, głównie dla początkujących lub emerytów 😉 A w lecie na Borków jak się ma Campera lub Sielpię. Duże zbiorniki i małe w okolicach gdzie dużo teraz agroturystyki za całkiem rozsądne $.
  3. Stary wątek, ale odświeżam... Makoszyn to dokładnie między Cisowsko-Orłowińskim Parkiem i rezerwatem Przyrody Zamczysko, a Świętokrzyskim Parkiem,więc okolice bdb. Można na południe i północ uderzyć w zależności od dnia. Fajne i mało oblegane szoski. Chmielnik bez rewelacji, lepiej już okolice Buska-Zdroju czy Solca Zdroju i baseny solankowe przy okazji czy tężnia... Nida w pobliżu i na dziko na polach namioty można rozbijać.
  4. Popieram. Święta Katarzyna, Huta Nowa to okolice Świętokrzyskiego Parku Narodowego (tu troszkę ciężko z wjazdem na szlaki piesze). Nie strome górki, ale niektóre podjazdy wymagające, a zjazd spod Klasztoru Oblatów (drogą krzyżową) bardzo ciężki i uwaga na stopnie, bo mają niektóre po 50cm wysokości. Można też zmienić kierunek na zachód i w stronę Zagnańska (Dąb Bartek, który po nawałnicach lekko zniszczony, zbiornik wodny mały, ale atrakcyjny Kaniów) (pyszne i duże jagody w pobliżu za darmochę), Samsonów, Tumlin i Miedziana Góra (przy torze wyścigowym). Fajne okolice teraz i dużo nowych ścieżek rowerowych w okolicach Daleszyc, Sukowa, Borkowa, Marzysza, gdzie są nowe kempingowe pola nad zbiornikami wodnymi z bdb infrastrukturą teraz. Polecam również Chęciński Park i ruiny w okolicach Podzamcza Chęcińskiego.
  5. Nowy użytkownik wszystkich pozdrawia! Od 1992 jeżdżę na Schwinn High Plains bez koniecznych wymian. Wymian nastąpiło już tyle, że oryginalna została tylko rama, sztyca do siodła i kiera. Nie lubię czyszczenia, więc tego nie robię i "ruda" daje już znać o sobie, ale tym też się nie przejmuję. Przerzutki to nie mam pojęcia jakie mam teraz (shimano, ale model to zielonego pojęcia brak), hample szczęki SRAMA, a tak to zwykły Shimanoski chipbudżet. Specjal kolarz to ze mnie nie jest, ale górki świętokrzyskie obcykane. Dziennie o ile czas i pogoda pozwala od 20 do 50km (nie zawsze jednak od tego to zależy). Teraz więcej na szosach, bo już wiek nie ten i za dużo połamanych części w organizmie, więc lasów ubywa. Karta katalogowa była taka jak w USA kupowałem, a na żywca nowy podobnie wyglądał jak na drugim zdjęciu. Jak go coś deszcze przemyją to mu nawet zdjęcie jakieś pyknę i dorzucę, choć nie wiele osób chyba teraz zainteresowanych takimi starociami. Na fora głównie, aby poznać ludzi i miejscówki, które warto przekręcić. Szerokiego pobocza i miękkiego siodła życzę! Pzdr Konrad
×
×
  • Dodaj nową pozycję...