10 energetycznych piosenek na rower

Muzyka daje kopa, muzyka dodaje skrzydeł, muzyka dodaje siły. Przedstawiam Wam dziesięć kawałków, które według mnie idealnie nadają się na rower. Piosenek, które dodadzą mocy, dzięki którym będzie się lżej kręciło. Mi muzyka bardzo pomaga, zwłaszcza na dalszych trasach. Przebywanie z samym sobą przez dłuższy czas, nie zawsze mi służy tak jak powinno :) A muzyka pozwala odpocząć i wzmocnić bodźce docierające do organizmu.
Wszystkich przeciwników słuchania muzyki na rowerze, odsyłam do tego wpisu, tam można podyskutować o sprawach bezpieczeństwa. Według mnie słuchawki na uszach i rozsądna głośność, nie mają żadnego wpływu na jazdę. Ale mniejsza o to, niech w tym wątku króluje muzyka :) Komu będzie mało, niech zerknie jeszcze na wpis z teledyskami rowerowymi.

Zabierając się za tworzenie tego wpisu, pomyślałem sobie – pół godziny i będzie gotowy. Jak bardzo się myliłem… Jest środek nocy, a ja płynę wraz z kolejnymi przesłuchiwanymi utworami. Wybrałem dziesięć, a przesłuchałem pewnie trzy razy więcej. Muzyka to jest to, zwłaszcza na dużych słuchawkach :)


Awolnation
– „Sail”. Klasyk, podkładany do setek outdoorowych filmików. Jeśli chcecie zobaczyć zabawne wykorzystanie tego podkładu, zapraszam tutaj.


Rudimental
– „Free feat. Emeli Sandé”. Nie mogło tu zabraknąć tego kawałka. Swego czasu bardzo go polubiliście na Facebooku. Super motywujący teledysk i fajnie go powspominać podczas jazdy.


Houston
– „Runaway (Dakota cover)”. Kto oglądał genialny filmik Dannego MacAskilla, ten wie o co chodzi. A kto nie widział, niech szybko nadrabia zaległości.


Two steps From Hell
– „Heart of courage”. Najbardziej epicki kawałek na świecie. Powiem Wam, że nawet sprzątanie łazienki, przy tej piosence staje się epickie. A co dopiero rowerowe podjazdy. To kawałek, który poniesie Was daleko.


Florence + The Machine
– „Spectrum (Say My Name) (Calvin Harris Remix)” – pod tym przydługim tytułem kryje się genialna, dynamiczna przeróbka równie dobrej piosenki.


Czarny HIFI feat. Grizzullah, Cheeba
– „Ludzie mówią”. Chwila na uspokojenie, tym razem świetny kawałek w klimacie energetycznego reggae. Jest wątek rowerowy w teledysku przy okazji :)


M83
– „Steve McQueen”. Ten zespół najbardziej znany jest z piosenki Midnight City, którą z pewnością słyszeliście na niejednej reklamie. Mi się jednak o wiele lepiej kręci przy tym kawałku.


N’to
– „Trauma (Worakls Remix)”. Filmik z tą piosenką również się Wam spodobał. Sam utwór jest troszkę zakręcony, ale nadaje niezły rytm do pedałowania.


Fatboy Slim
– „Ya Mama (Push the tempo)”. Niemłody kawałek z ’98. Ale nadal bardzo mocny, o wielce wymownym i motywującym tytule.


Czarny HIFI feat. Pezet
– „Niedopowiedzenia”. Na koniec coś dla rozluźnienia, świetny kawałek pod wolniejsze tempo, ale z wyraźnym bitem.

Nie muszę chyba pisać, że czekam na Wasze propozycje w komentarzach. Najlepiej od razu z linkiem do Youtube.
Zapraszam też do przesłuchania playlisty Maćka z bloga narower.