Zakupy przez internet – jakie masz prawa?

Zakupy przez internet w zasadzie trwale wpisały się już w nasz krajobraz. Także zakupy rowerowe. W internecie mamy większy wybór rowerów i części, możemy na spokojnie wszystko sobie pooglądać, poczytać opinie, zastanowić się kilka razy czy na pewno chcemy coś kupić ;) Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, czas prezentów i świątecznych zakupów. Warto poznać swoje prawa. Jako kupujących chroni nas m.in. ustawa o poetycko brzmiącej nazwie „Ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny”. Daje ona nam możliwość nie tylko reklamowania wadliwych produktów, ale także zwrotu zakupionego towaru bez podania przyczyny.

Na początku zaznaczę dwie kwestie. Nie jestem prawnikiem ani specjalistą od prawa konsumenckiego. To co tutaj napiszę to tylko najważniejsze kwestie, które dotyczą zakupów przez internet. Więcej informacji można szukać chociażby na stronie UOKiK. Druga sprawa jest taka, że 25 grudnia 2014 roku wchodzą zmienione regulacje dotyczące zakupów przez internet. Postaram się je tutaj też wypisać.

Jak zwrócić zakup przez internet
fot. Tadekk

Zacznijmy od tego, że wszystkie przypadki jakie będę rozpatrywał dotyczą sytuacji, gdy jesteś osobą prywatną, a sprzedającym jest firma. Kwestię transakcji pomiędzy dwiema prywatnymi osobami oraz dwiema firmami regulują inne przepisy.

Jakie obowiązki ciążą na przedsiębiorcy? Sprzedawca w sklepie internetowym czy na aukcjach musi podać m.in. pełne dane firmy, cenę towaru z wliczonymi podatkami, informację o kosztach i sposobach dostawy, podstawowe cechy towaru, informację o prawie do odstąpienia od umowy. Zazwyczaj te wymagania są spełnione, choć czasami można trafić na małe sklepiki, które nie pokazują kosztów dostawy i można je sprawdzić dopiero po złożeniu zamówienia. Czasem spotykam też sklepy, które nie podają pełnych danych firmy, ale to są marginalne przypadki.

Czy mogę zwrócić towar zakupiony przez internet? Tak, w przypadku zakupu na odległość, ale także poza lokalem przedsiębiorcy (np. na prezentacji w hotelu) można odstąpić od umowy bez podawania przyczyny. Mamy na to 10 dni kalendarzowych od otrzymania towaru. W tym czasie musimy poinformować sprzedającego o odstąpieniu od umowy, a następnie mamy 14 dni na odesłanie towaru. Od 25 grudnia 2014 termin na odstąpienie od umowy wydłuża się z 10 do 14 dni. Prawo nie precyzuje w jakiej formie powinno wyglądać odstąpienie od umowy, ale warto zrobić to w formie pisemnej (e-mailem bądź na kartce papieru) lub na formularzu, który daje sprzedający.

Zwracany produkt może być używany jedynie w granicach zwykłego zarządu. Co to znaczy? Otrzymany produkt możesz sprawdzić i obejrzeć, dokładnie tak samo jak robiłbyś to w sklepie. Ale produkt nie może zostać uszkodzony. Czyli możesz wypakować kierownicę z opakowania, przymierzyć do roweru czy będzie pasowała, ale jeżeli ją porysujesz i będziesz chciał zwrócić, sprzedający może żądać od Ciebie odszkodowania za uszkodzenie.

Wydaje mi się, że jeżeli chodzi o zwrot produktu, to najwłaściwsze będzie oddanie produktu w takim stanie, w jakim sami chcielibyśmy go później otrzymać. Wyobraź sobie, że dostajesz przerzutkę w rozdartym opakowaniu, ze śladami od smaru na jej korpusie i z wyszczerbionymi ząbkami w jednym z kółeczek. Jeżeli kupujesz rower, nie chciałbyś żeby przed Tobą kilka osób jeździło nim na wycieczki dla sprawdzenia czy się dobrze jeździ. Gdy nie jesteś pewny, że chcesz coś zatrzymać, sprawdź i przymierz, ale uważaj by nie zniszczyć lub pobrudzić.

Blog rowerowy Porady
fot. web4camguy

Mały wtręt nie na temat. Przypomina mi to sytuację, gdy chce się kupić nowy telefon (od osoby prywatnej) i jest masa ogłoszeń „telefon nowy, wyjęty z pudełka jedynie w celu sprawdzenia”. Co zazwyczaj oznacza, że telefon jest wymacany przez pół rodziny i przeżył kilka imprez. Nigdy tego nie rozumiałem, zawsze wolałem kupić fabrycznie zapakowany telefon, którym nikt przede mną się nie bawił. To tylko tak na marginesie :)

Wracając do zakupów przez internet. Prawo do zwrotu towaru, tak jak pisałem, nie dotyczy sytuacji, gdy kupujemy coś od osoby prywatnej, a także jeżeli kupujemy coś jako firma. Zwrot towaru nie jest możliwy również w kilku innych sytuacjach. Np. produkt przygotowany został indywidualnie według wytycznych kupującego. Jeżeli fabryka przygotuje dla Ciebie ramę na Twoje indywidualne zamówienie, albo na przykład sklep wygraweruje Twoje imię na wsporniku siodełka – dla takich produktów nie przysługuje prawo do zwrotu bez podania przyczyny (oczywiście nadal można je reklamować).

Zakupionego produktu nie można również zwrócić jeżeli kupiliśmy go na licytacji. Możliwość zwrotu dotyczy jedynie zakupu poprzez opcję Kup Teraz.

Czy mogę zwrócić produkt kupiony przez internet, ale odebrany osobiście? Tak, jest taka możliwość. Musisz tylko zwrócić uwagę, że produkt musi zostać zakupiony, a nie na przykład zarezerwowany. No i jeżeli przyjdziesz „z ulicy” do sklepu internetowego, który ma też możliwość odbioru osobistego i w ten sposób coś kupisz (bez zamawiania przez internet), to jest to już traktowane jako zakup w tradycyjnym sklepie. I w takim przypadku nie masz już prawa do zwrotu towaru bez podania przyczyny.

Co z kosztami wysyłki? Ta kwestia jest moim zdaniem kontrowersyjna. Przepisy mówią, że gdy oddajemy produkt, wysyłamy go na własny koszt. A sprzedający musi nam oddać kwotę za towar oraz koszt wysyłki, który zapłaciliśmy za dostarczenie produktu do nas. Od 25 grudnia sprzedający będzie mógł zwrócić nam najniższy oferowany przez siebie koszt dostawy, tzn. jeśli oferuje wysyłkę paczką za 10 zł i kurierem za 15 zł, to może nam oddać 10 złotych za wysyłkę.

Dlaczego jest to dla mnie kontrowersyjne? Jeżeli kupisz przerzutkę, a gdy dotrze ona do Ciebie uznasz, że jednak wolałbyś lepszą/w innym kolorze/wcale jej nie chcesz i zwrócisz ją do sprzedającego, to na takiej transakcji sprzedający będzie stratny i to nie z własnej winy. Można by powiedzieć, że takie jest ryzyko handlu w internecie, ale jednak mimo wszystko jest to bardzo niesprawiedliwe potraktowanie sprzedających.

Co innego oczywiście jeśli reklamujemy produkt, bo dostaliśmy go np. w innym kolorze czy rozmiarze. Wtedy sprzedający powinien pokryć wszelkie nasze koszty odesłania towaru. Ale to zupełnie inna sytuacja.

Bardzo fajnie opisane prawa konsumenta znajdziesz na przykład na tej stronie. Warto korzystać ze swoich praw, gdy kupujemy coś przez internet. Taka sprzedaż rozwija się coraz prężniej i warto korzystać z jej dobrodziejstw.