Rowerowe wakacje w sercu Dolomitów

Przyznam się Wam, że gdy zostałem poproszony przez Biuro Promocji Turystyki (Trentino), o napisanie artykułu o ich regionie, w pierwszej chwili przed oczami miałem głównie narty i snowboard. Dopiero chwilę później dotarło do mnie, że przecież w tak malowniczych rejonach, aż żal by było nie pojeździć latem na rowerze. Prowincja Trentino leży w północnych Włoszech, a na jej terenie rozciąga się przepiękne pasmo Dolomitów.

Trentino szlaki rowerowe
Pale di San Martino, Dolomites, autor: Thilo Brunner, Archiwum: Trentino Sviluppo

Region jest bardzo zorientowany na turystykę rowerową. Świadczą o tym trzy główne szlaki rowerowe, liczące łącznie prawie 1400 kilometrów. Przygotowano wiele tras o zróżnicowanym stopniu trudności. Z łatwością znajdziemy trasy całkiem płaskie, z niewielką liczbą podjazdów; a także takie, które wymagać będą sporej kondycji. Dla każdego znajdzie się coś, co będzie odpowiadało jego umiejętnościom. Wszystkie trasy oznaczone są w trzystopniowej skali: łatwe, umiarkowane, trudne. Podane są również różnice poziomów czy typ nawierzchni po jakiej prowadzi dana trasa.

Trasy oraz ich opisy można przeglądać w bardzo łatwy sposób. Każdy główny szlak ma przygotowaną swoją wyszukiwarkę: Dolomiti di Brenta BikeDolomiti Lagorai BikeMountain Garda Bike. Mi bardzo spodobało się to, że można przejrzeć profil trasy, mówi on dużo więcej niż suche dane liczbowe. Bardzo ważna jest również nawierzchnia, by wiedzieć na co się szykować, choćby pod kątem opon, czy typu roweru.

Trydent Szlaki rowerowe
fot. Diego di Salvo

Oczywiście nie zapomniano o rowerowej infrastrukturze. Przy takiej liczbie rowerowych tras, byłoby wielkim błędem, gdyby o to nie zadbano. Przy szlakach znajdziemy wiele miejsc do odpoczynku. Dodatkowo w pięciu miejscowościach:  Nomi, Vigo Rendena, Levico Terme, Tezze di Grigno i Pelizzano znajdują się Bicigrilli czyli punkty gastronomiczne, w których można uzyskać również informacje na temat szlaku, a nawet dokonać drobnych napraw roweru.

Świetną sprawą jest również fakt, że okoliczny biznes dostosowuje się do turystycznych wymagań. W miasteczkach są sklepy rowerowe, a wiele hoteli posiada mini-serwisy, wyposażone w niezbędne do naprawy roweru narzędzia, a także pralnie odzieży technicznej. O przechowalniach rowerów nie wspominając, bo to w tamtych rejonach standard, a powinno tak być w każdym hotelu czy pensjonacie na świecie :)

Trentino bicycles routes
Madonna di Campiglio – Val Rendena – Hiking near Refuge Segantini, autor: Carlo Baroni, Archiwum: Trentino Sviluppo Photo

Ukłonem w stronę turystów rowerowych są również ceny i trasy przejazdów komunikacji publicznej. Wzdłuż tras rowerowych kursują pociągi przystosowane do przewozu rowerów, a na nocleg można w razie potrzeby wrócić również autobusem. Jest to genialna sprawa, zwłaszcza gdy okaże się, że pogoda się zmieniła lub mamy ochotę wrócić na nocleg. A także wtedy, gdy nie chcemy zaczynać i kończyć jazdy w tym samym miejscu. Bilety, niezależnie od długości trasy, kosztują jedynie dwa euro.

W tym rejonie działa wiele wypożyczalni rowerów, w tym modeli elektrycznych. Rowery ze wspomaganiem elektrycznym to na pewno ciekawa rzecz, zwłaszcza dla osób, które nie czują się na tyle dobrze kondycyjnie, by samemu podjeżdżać pod największe wzniesienia. A napęd elektryczny bardzo to ułatwia. W miejscowości Riva del Garda jest możliwość bezpłatnego wypożyczenia roweru elektrycznego i doładowaniem w jednej z sześciu stacji obecnych w mieście.

Trentino wygląda na naprawdę bardzo fajny rejon. To tutaj co roku odbywa się przynajmniej jeden etap Giro d’Italia. To tutaj urodził się i trenował legendarny kolarz Francesco Moser, a także jego bratanek Moreno Moser. Jednocześnie rejon przyciąga tysiące turystów spragnionych pięknych widoków i rekreacyjnych tras. Poza aktywnością fizyczną znajdziemy tutaj ośrodki SPA, restauracje, zabytki oraz wiele innych atrakcji.

Co zjeść we Włoszech

Nie powiem, troszkę się rozmarzyłem przy pisaniu tego wpisu. A że nie mam jeszcze ustalonych planów na wakacje, będę się musiał mocno zastanowić, czy północne Włochy nie zostaną moim kolejnym kierunkiem wyjazdowym.