Rogi rowerowe – jakie kupić?

Rogi w rowerze to jeden z elementów poprawiający wygodę jazdy, zwłaszcza na dłuższych dystansach. Dzięki rogom możemy zmienić ułożenie dłoni co pozwala na ich odpoczynek. Rogi były w Polsce bardzo popularne w latach dziewięćdziesiątych – wtedy żaden „góral” nie mógł się bez nich obyć, choćby jeździło się nim tylko na krótkie wycieczki.  Często nawet występowały jako przedłużenie kierownicy, jako swoisty baranek. Obecnie stosowane są dość często przez jeżdżących w dłuższe trasy, a także w zawodach XC, maratonach rowerowych. Np. Maja Włoszczowska bardzo chętnie używa rogów w swoich rowerach. Kwestię ich używania należy jednak sprawdzić osobiście, są osoby (w tym ja) dla których rogi są zupełnie niepotrzebne.

99% rogów obecnych w sklepach montuje się obejmą na kierownicy. Kiedyś dostępne były również rogi wciskane w rurkę kierownicy, ale są już bardzo trudno osiągalne – zresztą ich waga oraz pewność mocowania nie zachęcała do zakupu. Najczęściej spotykane są rogi aluminiowe oraz karbonowe, te pierwsze są lekkie i niedrogie, te drugie są ultra-lekkie i niestety drogie. Stalowe rogi są praktycznie niespotykane – osobiście radziłbym takich unikać – są bardzo ciężkie oraz istnieje ryzyko, że będą rdzewieć. Rogi różnią się jeszcze kształtem i długością. To również jest bardzo indywidualna kwestia, najlepiej wybrać się do sklepu i samemu przymierzyć się do różnych modeli.

Kilka przykładowych modeli rogów rowerowych:

Author Rogi Rowerowe
Klasyczne w kształcie rogi Author ABE-004, aluminiowe, 216 g para, ok. 30 zł
Ritchey WCS Ergo
Rogi Ritchey WCS Ergo, 90 gramów, ok. 140 zł

 

chwyty ergo sportive ergonomiczne
Chwyty kierownicy z rogami Aim Sportive, ok. 80 zł

20 komentarzy

    • Musisz mieć chwyty kierownicy z dziurą na końcu (można ją robić samemu), zwykle są wtedy zatkane korkiem. Zdejmujesz korek i przesuwasz chwyty do środka, tak aby zrobić miejsce na montaż rogów.

      Ewentualnie kupujesz rogi, które montuje się do środka kierownicy. Wtedy też potrzebne są chwyty z dziurą na przestrzał, ale nie trzeba ich przesuwać.

  • Witam
    czy mógłbyś zrobić test tzw. „rogów wewnętrznych” (SQlab Innerbarends 411 lub spirgrips). To jest chyba nowość na rynku polskim, na zdjęciach wydają się być ergonomiczne, ale są drogie i pytanie czy warto wydać na nie taką kasę?

  • Mam górala którego na kilka dni w roku przemieniam w trekka. Potrzebuje wtedy założyć mu małe rogi. Chciałbym je później zdjąć i używać kierownicy w wersji bez rogów. Jak rozwiązać problem z gripami?

    • Tak naprawdę najlepszym rozwiązaniem byłby zakup drugich gripów, których używałbyś razem z rogami. Możesz też zobaczyć rogi wpuszczane do kierownicy, ale musiałbyś zrobić dziury w końcówkach gripów żeby je zamontować. Później w dziury możesz założyć korki do gripów.

  • Mam rower ok 4 tyg. zrobiłem na nim 600 km, bolały mnie nadgarstki i zamontowałem rogi takie jak na ostatnim zdjęciu – wygięte, aluminiowe. Założyłem na nie piankowe gripy – wczoraj przejechałem 30 km i jest OK.

  • Teraz jestem na kupnie rogów. Po ostatniej tygodniowej wyprawie rowerowej strasznie bolały mnie palce i nadgarstki. Myślę, że rogi powinny coś pomóc. Faktycznie zmiana pozycji rąk jest dobra. Ja nieraz daję ręce na manetki ale zaś wbijają mi się w dłonie.

    Ostatecznie kupię rogi w stylu tych pierwszych, jakie podałeś. O anatomicznym kształcie, by dopasowały się do rąk. Cena to koło 50 zł za alu, zaś carbonowe 2x droższe (mówię o takich z tańszych).

    Jak kupię i przetestuję to może wrzucę recenzję na bloga :)

  • Niestety nie miałem nigdy do czynienia z takimi rogami.
    Ale mam wrażenie, że opinie internetowe mogą mieć sporo sensu. Na rogi działa się dość sporym naciskiem i jeżeli będą słabej jakości – to szybko popęka ich mocowanie.

  • Przesiadłam się z rogatego górala na trekka. Niby pozycja wyprostowana, nie ma tego góralowego nacisku dłoni na kierownicę a jednak brakuje mi możliwości zmiany pozycji nadgarstków. Z drugiej strony nie chcę demolować chwytów, przesuwać manetek, dzwonka itd oraz „okrajać” miejsca na kierownicy. Szukam rogów wpuszczanych w kierownicę. Widzę jakieś w necie, ale nie wiem, czy jest sens montować – coś tam czytam o pękaniu i niebezpieczeństwie. Proszę o radę. Pozdrawiam.

  • Wszystko jest kwestią wygody i potrzeby. Jeśli tylko masz możliwość komfortowego chwytu, to czemu nie.

  • A do jakich kierownic można montować rogi? Często widuję rowery XC z kierownicami w stylu DH, czyli szeroka kierownica 700mm i do tego zakrzywiona. Zastanawia mnie czy ‚wypada’ montować rogi do takiej kierownicy.

  • Ja osobiście rogów nie potrzebuje, na przykład kolega w swoim rowerze ma rogi i mi sie na kierownicy tręce nie mieszczą.

  • Najprostsze rozwiązania są najlepsze, zatem będę się trzymał olęderskich kierownic typu „jaskółka” lub „koza”, które zapewniają bardzo wygodny chwyt – niczym lejce przy jeździe konnej.

  • Azjatyccy dostawcy mają w ofercie kilka modeli aluminiowych rogów obrabianych CNC o wadze 64 gramów. To wynik na poziomie superlekkich rogów karbonowych. Wg mojej wiedzy nie są one ani trochę słabsze od znacznie droższych odpowiedników z karbonu czy znacznie cięższych modeli aluminiowych.

    W Polsce te rogi są dostępne w co najmniej kilku sklepach, więc wystarczy tylko poszukać.

    Pozdrawiam!

  • Bardzo fajne rogi. Te, które ja podałem są totalnie losowo wybrane, nie szukałem najlżejszych. Ale mogłem :)
    Dzięki :)

Pozostaw odpowiedź mysza50 Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.