Lemondka – czy warto mieć?

Zapraszam do obejrzenia najnowszego odcinka Rowerowych Porad. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz mój kanał.



Lemondka to dwa pręty z podpórkami, które montuje się na kierownicy roweru. Dzięki temu można przyjąć pochyloną, aerodynamiczną pozycję za kierownicą i odciążyć dłonie. Nazwa tego ułatwiającego życie akcesorium wzięła się od Grega LeMonda, który w 1989 roku jako pierwszy użył go w jeździe na czas podczas Tour de France (które notabene wygrał . Wcześniej lemondka była używana jedynie przez triathlonowców. Obecnie lemondki są najczęściej używane właśnie w jeździe na czas, a także kolarstwie torowym i triathlonie. Lemondki są również chętnie stosowane przez turystów długodystansowych chcących co jakiś czas odciążyć dłonie i zmienić pozycję na rowerze.

Lemondka co to jest

fot. Archiwum prywatne Grega Lemonda

W przypadku amatorskich zastosowań, manetki od przerzutek pozostawia się na swoich miejscach. Jednak zawodowcy bardzo często stosują manetki montowane na końcach lemondki. Widać je na rowerze Grega LeMonda powyżej, a także w rowerze Cube Aerium Pro poniżej.

cube-hpa-pro

 

Jak widać, rower do jazdy na czas ma trochę inną kierownicę niż typowy rower szosowy. Na rynku dostępne są takie kierownice z zintegrowaną lemondką.

Jazda na czas lemondka

Jednak typowa jazda turystyczna nie miałaby racji bytu z taką kierownicą. Tu przecież nie chodzi o szybkość, ale o komfortowe pokonywanie kilometrów. Na rynku znajdziemy wiele typów lemondek, różniące się długością, kątem pochylenia, grubością i kompatybilnością z kierownicami. I to na takie rozwiązanie powinniśmy postawić.

Jaką lemondkę kupić?

Należy pamiętać, że jazda non-stop na lemondce jest dość trudna, a czasami nawet niemożliwa. Po pierwsze jechać w ten sposób można jedynie na odcinkach drogi gdzie nie będziemy hamować. Ciągłe przekładanie rąk z lemondki na kierownicę jest bardzo niewygodne. Dodatkowo wygięta pozycja może powodować ucisk na okolice krocza, a także powodować ból kręgosłupa. Są w sprzedaży odpowiednie wsporniki i siodełka dostosowane do jazdy z lemondką, można również skorzystać z usługi bike fittingu, ale w takim przypadku możemy sobie odciąć drogę do jazdy w normalnej pozycji. Stąd te opcje zarezerwowane są raczej dla czasowców.

Niedroga lemondka test

Czy warto kupić lemondkę? Tu zdania są podzielone. Fora internetowe aż huczą od głosów zwolenników, przeciwników i sceptyków. Z pewnością w jeździe na czas to nieodzowny element. A w turystyce? Osoby narzekające na bóle dłoni i częsty problem ze znalezieniem odpowiedniej pozycji podczas długiej jazdy, powinny pomyśleć o zakupie lub pożyczeniu lemondki. Nie jest to remedium na wszystkie problemy, a nawet może przy za długim używaniu przynieść kolejne, ale używana z głową z pewnością pozwoli na więcej.

Ile kosztuje lemondka? Ceny zaczynają się od 75 złotych za podstawowe modele, a potrafią skończyć na tysiącu złotych za profesjonalne egzemplarze.

  • Anonymous

    Raczej powinieneś pisać Greg L. a sama kierownicę nazywać „kierownicą typu L.” ;o)

  • Nawyk

    Gorąco polecam wszystkim przetestowanie lemondki :) Miałem przez długi czas kierownicę tzw. wielopozycyjną (taka jak czasem się spotyka w treningowych rowerach stacjonarnych) – bardzo wygodna, ale na dłuższych, kilkugodzinnych wyjazdach bolały mnie plecy i cierpły dłonie. Wielopozycyjną podarowałem tacie, a sam zainwestowałem w prostą kierę z rogami i lemondką właśnie – bajka :) Obecnie jeżdżę dziennie 40km pomiędzy dwoma miastami i niewiele jest momentów, gdzie mogę użyć lemondki, ale BARDZO przydaje się w momencie, kiedy jadę pod wiatr. Właściwie bez porównania :) I to jest kolejna zaleta. Co do ucisku na krocze, to można pójść na kompromis i trochę opuścić przód siodełka. Pozdrawiam

  • Michał

    Witam:)
    Jeździłem kilka lat na Giant GSR400 bez lemondki, lasy, pola, bezdroża, itp. ,robię mnóstwo kilometrów, bolały plecy, ręce, kark itp. Przesiadłem się niedawno na wyższy rower, już z lemondką, nie ma porównania, już z lemondki nie zrezygnuję. POLECAM jazdę z nią :)

  • Do mnie lemondka właśnie jedzie. Miałem takie ustrojstwo kilkanaście lat temu, nie pamiętam jak się rozstaliśmy. Po tym jak złapałem na rowerze zespół cieśni nadgarstka, który niedawno dopiero po trudnych ćwiczeniach mnie popuścił, nie bardzo sobie nawet wyobrażam powrót na rower bez lemondki, zwłaszcza że dla mnie jazda poniżej 50 km to szkoda siadać na rower.

    • Phoe

      W kryzysowej sytuacji jak przeciwskazania zdrowotne (ręce, kręgosłup) warto rozważyć przesiadnięcie się na rower poziomy (dwu lub trzykołowy). W ogóle ponoć warto nawet bez przeciwskazań :) Gdyby nie to, że mieszkam na trzecim piętrze i jeżdżę po mieście, już dawno taki bym sobie sprawiła. Polski Dekers robi dosyć tanie fajne trajki, ale niestety ich waga jest dla mnie zaporowa.

  • Rafał Stańczyk

    ja właśnie mam wielki problem ponieważ po przejechaniu średnio 20-30 kilometrów strasznie mrowieją mi palce w dłoni słyszałem że tu chodzi o jakiś nerw i nacisk na niego nie jestem lekarzem więc nie umiem powiedzieć ale nie moge sobie znaleśc pozycji dłoni na kierownicy chociaz kierownice mam prosta i posiadam rogi sade że w moim przypadku jesli ktoś też ma tak lemondka jest zajebiaszcza :)

    • Może masz ramę za dużą i za daleko siedzisz od kierownicy? A próbowałeś jeździć w rękawiczkach z dobrą wyściółką żelową?

  • DAMIAN

    Witam. Zakupiłem lemondki typu…http://rowertour.com/pro-missile-s-bend-lemondka-clip-on.html
    Wszystko by było okej z jednym ale….Nie ma zaślepek na końcówkach rurek. Dlaczego ? Co mam zrobić ??

  • Phoe

    Ciekawa rzecz, że – przynajmniej jako kobieta – na moim zwykłym, starym siodełku od górala mogłam jeździć całkowicie pochylonya do przodu :D (mam bardzo długie rogi) Miało cudownie idealną szerokość noska, a nie tylko jakiś cieniutki dżyndzelek jak w nowszych siodełkach. Niestety po tylu latach jest już twarde jak kamień, bo wszystko się ubiło i wytarło. Szkoda, byłoby idealne do lemondki w moim drugim rowerze, jeśli w końcu zdecyduję się na zakup :)

  • Hefajstos

    Startowałem w triathlonach (1/4 IM) na normalnej szosie. Ból dłoni, duży opór, a przy trzeciej konkurencji także ból lędźwi. Analizując wyniki zadałem sobie pytanie: Co muszę zrobić/kupić, żebym osiągał lepsze czasy? Doszedłem do tego metodą eliminacji. Lekkie kola na wysokim stożku odrzuciłem (za wysoka cena – na pewno niewspółmierna do korzyści). Wymiana kierownicy na typowo triathlonową też nie (za wysoka cena – kierownica + manetki + linki i pancerze + regulacje) Niewspółmiernie wysoka do ew. korzyści. Za cenę średnich kół (do 4000 zł) zakupiłem więc w tej cenie trenażer tacx-a i-geniusa i lemondkę. To porządne kopyto (zimowy ciężki trening) i pozycja aero pozwoli mi kręcić lepsze czasy a wartością dodana jest zmniejszenie/wyeliminowanie bólu. W moim przypadku lemondka to strzał w 10!