niestety budżet to maks. 5000. Gravel to faktycznie fajna rzecz, mnie się sprawdza, myślałem o takim podstawowym mtb tylko na całodzienne wyprawy w leśny teren, w taki teren to pewnie i gravelem da radę, jak pisałem robiłem na gravelu trasę MTB na Wykusie ( Góry Świętokrzyskie, może ktoś tam był ), taki mały dystans 42 km, ale teren zróżnicowany, drogi pożarowe, błoto, podjazdy i zjazdy, odcinki asfaltowe. Da się to zrobić gravelem, kolega jechał mtb, jemu się lepiej zjeżdżało, mnie podjeżdżało, zaliczyłem kilka gleb o korzenie, ale przejechałem. Stąd moje pytanie, czy taki podstawowy mtb, jak ta Merida, ma sens czy to gra nie warta świeczki, zważywszy, że nie jeżdżę w mocno górskim terenie.