Giant Talon 1 GE – test uniwersalnego roweru górskiego

Specjalizacja, specjalizacja, specjalizacja – rowery trailowe (ścieżkowce), enduro, all mountain, XC – w głowie się może zakręcić od liczby różnych typów rowerów górskich. I choć na pozór może się wydawać, że to klęska urodzaju, to dobrze, że mamy wybór i każdy w tym gąszczu sprzętu, znajdzie coś dla siebie. Ale co mają powiedzieć Ci, którzy z jednej strony szukają dobrze wyposażonego roweru, który poradzi sobie z amatorskimi, górskimi singletrackami i pozwoli na start w pierwszym maratonie – ale jednocześnie potrzebują wygodnej pozycji za kierownicą i możliwości przykręcenia turystyczno-miejskich dodatków?

Giant Talon 1 GE

Odpowiedzią może być rodzina rowerów Talon od Gianta. Sam miałem okazję pojeździć modelem Talon 1 GE na kołach 27,5 cala (dostępna jest także wersja z kołami 29 cali). I faktycznie – ten rower jest na tyle uniwersalny, na ile to możliwe – o ile jego cechy będą pasowały do naszego stylu jazdy.

Shimano MT500

W czasach gdy odchodzi się od trzech tarcz z przodu (w rowerach do ambitniejszej, sportowej jazdy nie ma ich już od dawna), Talon oferuje zestaw 40/30/22 na korbie. I wiem, że taka opcja spodoba się wielu miłośnikom rowerów. Do tego korba posiada zintegrowaną oś (moment gdy wszystkie korby takie będą, w końcu nadejdzie, mówię Wam), co zwiększa jej sztywność. Model MT500 to pozagrupowa korba, plasująca się gdzieś pomiędzy Alivio a Deore – czyli jest dobrze.

Do zmiany biegów nie mam żadnych zastrzeżeń, łańcuch płynnie przechodzi pomiędzy tarczami, a przednia przerzutka (Deore) działa bez większego zawahania.

Shimano XT przerzutka

Oprócz szerokiego zakresu na korbie, także kaseta oferuje dużą rozpiętość. 11-36 i 10 zębatek wystarcza do płynnej zmiany biegów oraz pokonywania stromych wzniesień. Na najtwardszym przełożeniu można spokojnie rozpędzić się do 45 km/h, a potrafiący szybko naciskać na pedały, pojadą jeszcze szybciej.

Przerzutka z grupy Shimano XT działa jak na tę klasę sprzętu przystało – szybko i bez większego zawahania. Mam tu tylko dwa małe zastrzeżenia – szkoda, że Giant nie zamontował przerzutki w wersji ze sprzęgłem (np. RD-M786) – mimo, że sprężyna w zastosowanym modelu jest dość mocna, zdarzało się, że łańcuch obijał się o tylne widełki ramy. Warto pomyśleć o założeniu osłonki.

Shimano Deore

Drugą sprawą są manetki (a w zasadzie prawa) klasy Deore. Same w sobie są dobrze wyprofilowane, mają czytelny monitorek, oferują 2-Way Release (mała dźwigienka działa w dwóch kierunkach) oraz tylna pozwala na redukcję o 3 biegi naraz. Ale do przerzutki XT powinna być założona manetka tej samej klasy – w tym momencie potencjał tylnej zmieniarki jest częściowo marnowany. Manetka taka jak np. Shimano SL-M780 działa szybciej, a zmiana biegów jest bardziej wyczuwalna. To nie jest „grzech” tylko Gianta, tak robi ogromna rzesza producentów. Niemniej, jeżeli miałbym cokolwiek wymienić w tym rowerze przy zakupie, byłaby to właśnie prawa manetka (koszt niewielki, bo różnica w cenie to ok. 65 złotych).

Giant Talon 1 GE

Giant

Ramę Talona zbudowano z cieniowanego aluminium 6061. Malowanie oraz wykończenie ramy może się podobać, do tego Giant wszystkie przewody schował w ramie, a ostatnie odcinki linek do przerzutek są osłonięte pancerzami. Wszystko jest dobrze spasowane (nic nie dzwoni na nierównościach), a otwory techniczne dobrze zabezpieczone przed dostawaniem się brudu.

Tak jak pisałem wcześniej, geometria została dobrana komfortowo. Mamy dość długi tylny trójkąt, dający większą stabilność prowadzenia, wyższą główkę ramy i łagodniejsze kąty w porównaniu z agresywnymi rowerami do XC. Tak dobrana charakterystyka spodoba się rowerowym turystom, lubiącym trochę ostrzej pojeździć, ale zachowując przewidywalność prowadzenia.

Giant Talon 1 GE

No właśnie – turystom. A co rowerowy turysta może mieć wspólnego z rowerem górskim? Przecież oni jeżdżą tylko na trekkingach! Ano nie tylko :) Jeżeli chcecie szybciej pojeździć po bezdrożach i lasach, wybrać się w lekkie góry czy bardziej egzotycznie – do Maroka czy w Himalaje – szerokie opony i amortyzator to będzie zbawienie. A jeżeli do tego dojdzie fabryczna możliwość zamontowania bagażnika oraz błotników – tym lepiej.

I tak jest właśnie w Talonie 1 GE – są tu fabryczne otwory do montażu i to nie tylko bagażnika czy błotników. Mamy także dwa miejsca na koszyczek na bidon (niestety bywają rowery gdzie bez kombinowania, da się zamontować tylko jeden) oraz otwory o rozstawie 18 mm do montażu stopki w systemie Direct Mount (tych, którzy na hasło „stopka w MTB” złapali się za głowy, zapraszam do obejrzenia tego odcinka Rowerowych Porad).

Dzięki temu możemy – ale nie musimy – przystosować swój rower do jazdy w różnych warunkach. Od turystyczno-wyprawowych, przez terenowe po miejsko-wycieczkowe.

Giant Talon 1 GE

Giant Talon 1 GE

Za amortyzację w Talonie odpowiada powietrzny Suntour XCR Air. Zastosowano tu golenie o średnicy 32 mm, co daje większą sztywność widelca. Do takiego roweru w zupełności wystarcza, sprawnie wybierając większe nierówności. Jak to przy powietrznym widelcu, koniecznie trzeba zaopatrzyć się w pompkę do amortyzatorów – tak aby precyzyjnie dopasować go do naszej wagi oraz preferencji.

Suntour Manetka do blokowania amortyzatora

Suntour XCR Air

Dodatkowo w XCR-ze znajdziemy manetkę na kierownicy, służącą do blokowania skoku, która działa bardzo sprawnie i jest wygodna. Natomiast na dole prawej goleni, w pięknym czerwonym kolorze, świeci się pokrętło do regulacji tłumienia powrotu. Warto poświęcić chwilę, by ustawić ten parametr (na początek sprawdzając różnicę pomiędzy skrajnymi pozycjami pokrętła).

Suntour XCR Air

Hydrauliczne hamulce tarczowe Shimano BR-M315 to nieśmiertelny klasyk na poziomie grup Altus/Acera. Są one często montowane nawet w dużo droższych rowerach. Czy słusznie? Ja do ich działania nigdy nie miałem zastrzeżeń. Póki nie traficie na naprawdę długi i ostry zjazd, gdzie klamki hamulcowe będą zaciśnięte non-stop, M315 powinny wystarczyć. Mają wystarczającą siłę hamowania oraz modulację, a ich eksploatacja nie będzie kosztować dużo. A jeżeli będziecie potrzebowali mocniejszych hamulców, na początek wymieniłbym klocki na metaliczne i jednocześnie kompatybilne z nimi tarcze (z przodu przy okazji pomyślałbym o tarczy 180 mm).

Schwalbe Smart Sam

Opony to także klasyk – Schwalbe Smart Sam o średnicy 27,5″ i szerokości 2,25 cala. Nieźle trzymają w zakrętach, choć nie za szybko oczyszczają się z mokrego piasku, a na asfalcie… skłamałbym, gdybym napisał, że nie stawiają zbyt dużego oporu. Ale w końcu szerokość i terenowy bieżnik do czegoś zobowiązują. Powtarzam to jak mantrę, ale fabryczne opony to nie jest coś, z czym zostajemy na zawsze. Jeżeli ktoś potrzebuje roweru z porządną amortyzacją i szerokimi oponami, ale jednocześnie chce jeździć w sporej mierze po asfalcie, od czasu do czasu zjeżdżając na bezdroża – może pomyśleć nad wymianą opon np. na któreś z serii G-One, Big Ben czy Hurricane od Schwalbe. A jeżeli ruszacie w teren, Smart Samy śmiało dadzą sobie radę.

Czy nie wolałbym wersji z kołami 29 cali? Jest to decyzja mocno indywidualna, zawodowcy w większości stawiają właśnie na duże koła. Ale że ze mnie ani zawodowiec, ani się nie ścigam, wolę koła 27,5 cala – rower na nich jest zwinniejszy i bardziej skrętny. Choć oczywiście opony 29 cali też mają swoje zalety, w postaci większej stabilności i lepszego pokonywania przeszkód.

Giant Connect

Giant poszedł w Talonie za obowiązującym obecnie trendem na poszerzanie kierownicy i skracanie mostka. W testowanym przeze mnie rozmiarze M, wspornik kierownicy miał długość 60 mm, a kierownica (we wszystkich rozmiarach ramy) ma szerokość 74 cm. Osobiście przyzwyczajony jestem do węższych kierownic, ale szybko oswoiłem się z „wiosłem” i szybko je doceniłem – sterowanie rowerem jest pewniejsze, a jednocześnie szybsze.

Siodełko Giant Connect

Siodełko Giant Connect również dopasowano do uniwersalnego stylu Talona. Ma ono szerokość 15 cm, co sprawia, że plasuje się gdzieś pomiędzy wąską, sportową „deseczką”, a szerokimi, miejskimi kanapami. Mi taka szerokość pasuje idealnie, a samo siodełko jest po prostu wygodne. Temat odciążenia wrażliwych miejsc załatwiono nie dziurą, a estetycznie wykonanym kanałem.

Giant Talon 1 GE

Podsumowując – Talon 1 GE sprawdzi się u tych, którzy szukają sprawnej maszyny do poruszania się w terenie – ale jednocześnie nie zależy im na mega sportowej pozycji za kierownicą. Do tego dostaniemy dobrze dobrany osprzęt, wagę (13,5 kg w rozmiarze M) z potencjałem do jej zbicia, oraz zwinność pozwalającą na czerpanie dużej przyjemności z jazdy.

 

Zapraszam do obejrzenia testu w wersji wideo. Zabrałem Talona na Górę Kamieńsk:

 

Dziękuję firmie Giant za użyczenie roweru do testu.

 

Specyfikacja Giant Talon 1 GE 2018

Cena – 3599 zł
Rama – Aluminium ALUXX
Widelec – SR SUNTOUR XCR 32 Air, RL-R 27.5″, skok 100 mm, manetka blokady
Przednia piasta – Giant Tracker Sport, QR
Tylna piasta – Giant Tracker Sport, QR
Opony – SCHWALBE Smart Sam, 27.5 x 2.25″
Obręcze – Giant GX03V 27.5″, dwuścienna, szerokość wew. 21 mm, 32H/32H
Przednia przerzutka – Shimano Deore FD-M611
Tylna przerzutka – Shimano XT RD-M781-L SGS
Przedni hamulec – Shimano BR-M315 (hydrauliczny), tarcza 160 mm
Tylny hamulec – Shimano BR-M315 (hydrauliczny), tarcza 160 mm
Dźwignie hamulca – Shimano BL-M315
Manetki – Shimano Deore SL-M6000, 3×10
Korba – Shimano FC-MT500-3, 40/30/22T
Suport – Shimano SM-BB52 BSA
Łańcuch – KMC X10
Kaseta – Shimano CS-HG50, 11-36, 10s.
Kierownica – Giant Connect TR, 730 x 31.8 mm, aluminiowa
Wspornik kierownicy – Giant Sport, 50 mm (S), 60 mm (M), 70 mm(L), 6°, aluminiowy
Wspornik siodełka – Giant Sport, 30.9 x 375 mm, aluminiowy
Siodełko – Giant Connect
Pedały – VP 992S