Skocz do zawartości

NGK

Użytkownicy
  • Ilość treści

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O NGK

  • Ranga
    Nowicjusz
  1. A więc tak, po długich przemyśleniach doszedłem do wniosku, że do aktualnej szosy założę błotniki i będzie mi służyć na dojazdy do pracy lub na szybką pętle wokół komina. A rowerem który przeznaczę na dalszą turystykę po nieznanych drogach będzie Triban RC500. Miałem okazję testować go w seryjnej odsłonie na odcinku 50km i bardzo przypadł mi do gustu. Wiem też, że będę chciał w nim na początku zmienić opony jak i założyć błotniki. I tak powstanie rower do jazdy w nieznane 🙂
  2. No to chyba muszę zrobić tak jak pisałem. Szosę na dojazdy do pracy będę używał w ładną pogodę/suchy asfalt a drugi rower z błotnikami i oponą 35C jak się okaże że np. w nocy padał deszcz. No oprócz dojazdu do pracy to oczywiście rowery będą używane do jazdy po pracy lub w weekendy🙂 Szosa na szosę a gravel na mieszane odcinki 🙂
  3. Tylko jeszcze jedna kwestia która teraz mi przyszła, aktualnie w szosie mam opony 28C i bardzo mało miejsca na błotniki. Czyli jednym słowem robią się dodatkowe koszta na węższe opony. I chyba najlepszym wyjściem będzie jazda szosą tylko w ładną pogodę. A ten drugi na gorsze dni.
  4. Przychodzę do Was ponownie z pytaniami: 1. Jak myślicie czy dojazd do pracy rowerem szosowym ma sens? Dystans który mam do pokonania to 5km po bardzo ładnym asfalcie. 2. Co zrobić w sytuacji deszczowej/mokrej? Założyć jakieś błotniki? Bo jak przeglądałem to SKS ma w ofercie ciekawe. Ogólnie mam zamiar kupno nowego roweru, który będzie miał opony 35C. Ale z sentymentu zostawiam starą szose na oponach 28C i stąd pomysł o przeznaczeniu jej na dojazdy. Czy może jednak szosę zostawić tak jak jest a w błotniki zainwestować do nowego roweru. Z chęcią poczytam Wasze sugestie którym najlepiej jeździć. Czym dłużej się człowiek zastanawia to gorzej.
  5. Ogólnie myślałem również o RC500, ale jeżeli posiadam rower szosowy to jest sens kupować teoretycznie rower szosowy i zakładać szersze opony?
  6. Rower ma służyć na dojazdy do pracy ale też jako rower do jazdy kilka razy po pracy, bez parcia na liczby. Gravel może i fajny ale jednak przez to, że modne te ceny są mało adekwatne co oferuję rower. A nie ukrywam chciałbym wydać max 3000zł.
  7. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad rowerem, ale jak człowiek długo się zastanawia to robi się mętlik. I dlatego utworzyłem konto chociaż forum przeglądałem od dawna :) No to przechodząc do sedna aktualnie posiadam rower szosowy, ale mocno brakuję mi możliwości zjechania z asfaltu, a jednak szosę chciałbym zostawić(sentyment) Mieszkam w woj. Lubelskim także górzystych terenów nie posiadam i dlatego odrzuciłem na samym początku rower MTB. Więc na polu bitwy pozostają trzy typy rowerów: gravel, przełaj lub cross. Aktualnie najbardziej przemawia za mną przełaj, a dokładnie Accent Cx One (chociaż o nowego do trudno) Który wydaję mi się, że sprawdzi się najlepiej na gorsze dni jak i na wypady poza asfalt. Z chęcią poznam Waszą opinie, bo każdy ma inne spostrzeżenia i można problem zrozumieć z innych perspektyw.
×
×
  • Utwórz nowe...