Cześć, czy ktoś mógłby polecić wygodny rower typu hardtail?
Mam 40+ lat, 176 cm wzrostu i 83 cm przekroku. Nie ścigam się. Posiadam trailowego fulla, gravela oraz hardtaila Orbea Alma H20 z 2022 roku.
Moje wymagania:
rower ma być wygodny – kiedyś jeździłem Cube Aim w rozmiarze L i był dla mnie bardzo komfortowy (mimo że według zaleceń powinienem mieć M),
ma mieć sztywne osie w systemie Boost (mam karbonowe koła i chciałbym je wykorzystać),
ma mieć możliwość montażu droppera z wewnętrznym prowadzeniem linek (a jeszcze lepiej, jeśli będzie to sztyca 27,2 mm, bo taką już posiadam),
osprzęt jest mniej istotny – mogę go przełożyć z innego roweru, zależy mi też na suporcie na gwincie zamiast pressfit.
Skok widelca 100m , max 120.
Koło 29
Obecnie mam Almę H20, ale ten rower jest dla moich pleców zbyt „race”. Ostatnio zamontowałem kierownicę z podniesieniem 20 mm i jest trochę lepiej, ale nadal nie czuję się w nim komfortowo. Nie udało mi się też poprawnie zamontować droppera – w ramie jest przejście między rurą podsiodłową a poziomą, ale kąt jest zbyt ostry i po krótkim czasie dropper sam się zapada. Nie potrafię tego ogarnąć w tej ramie.
Myślałem nawet o wierceniu ramy, ale raczej skłaniam się ku wymianie roweru.
Gdyby Cube Aim miał sztywne osie, pewnie bym go kupił. Patrzyłem też na Cube Reaction C:62, ale to już chyba bardziej „race”, a mi zależy przede wszystkim na wygodnej pozycji.
Rower będzie używany do miasta, do lasu na lekkim terenie. Ogólnie to ma być wygodny rower.