Cześć,
stoję na rozstaju szos, od 2-3 tygodni szukam, sprawdzam, przeglądam oferty rowerowe ale jest tyle opcji, że trudno się na cokolwiek zdecydować. Na rowerze jeżdżę w zasadzie od zawsze, ale od ok 2 sezonów traktuję rower bardziej jako rzeczywisty trening, na który wychodzę aby się zmęczyć niż zwykłą przejażdżkę. Głównym motorem tego procesu była przesiadka z 15 letniego Speca HRXC na Krossa Vento 4.0. Zasmakowałem nieco szosowej prędkości i od kiedy mam Krossa na Speca "do lasu" nie wyszedłem ani razu. Na co dzień w sezonie chciałbym jeździć/trenować w 70/80% na asfalcie, aby czerpać fun z prędkości + wzbogacać sezon gravelowymi ultra. Potrzebuję więc gravela, którego zdecydowaną większość sezonu będę używał w zasadzie jak szosę, opony terenowe zmienię na slicki 32mm i będzie jeżdżone. Na żywo oglądałem już Speca (choć w tym budżecie będzie raczej ciężko), Bianchi Arcadex/Impulso, Treki i Pinarello i póki co Pina mnie przekonuje najbardziej (https://pinarello.com/global/en/bikes/gravel/competition/new-grevil-f/new-grevil-f1-shimano-grx-610). Z drugiej strony przeglądałem również OLX i jest tam wiele ciekawych rowerów - np. Speców na lepszych osprzętach w tym budżecie, ale trochę strach kupować używany, jak człowiek się nie zna tak dobrze, a oprócz tego przy zakupie nie otrzymuje gwarancji...
Proszę więc o radę jak do tematu podejść, na co zwrócić uwagę przy wyborze, czym się kierować albo czy może rzeczywiście nie rozejrzeć się za czymś używanym?
Będę wdzięczy na każde słowo i opinię 🙂
Pozdrawiam