Cześć,
Przymierzam się do kupna pierwszego roweru od dłuższego czasu.
przeszedłem się dzisiaj po różnych łódzkich sklepach rowerowych i wybrałem/zostały mi polecone takie rowery:
Giant Roam Disc 1 w cenie ~2500 zł
Cube Nature Pro w cenie ~3300 zł.
Kellys Phanatic 90 w cenie ~3500 zł.
Póki co bardziej skłaniam się na Gianta (pan w sklepie wydawał się najbardziej kompetentny). Jest sens dopłacać 1000 zł do Cuba albo Kellysa?