Zmiany, zmiany, rowerowe zmiany

Zapraszam do obejrzenia najnowszego odcinka Rowerowych Porad. Zachęcam także do subskrybowania kanału.



Z tytułu mogłoby wynikać, że będę zmieniał rower. Ale nie, pozostanę jeszcze przy moim Cube SL Road Pro :) Chociaż nie powiem, korci mnie żeby przy nim pogrzebać i wymienić napęd na 1×11 w ramach eksperymentu. Ale o tym opowiem przy innej okazji. Rower zostaje, a zmiany nastąpią na blogu. Nie będzie to wielka rewolucja, ale mam nadzieję, że spotka się z Waszym ciepłym przyjęciem. Gdy rozpocząłem kręcenie rowerowych odcinków na YouTube, postawiłem na regularność. Na samym początku był to jeden odcinek w tygodniu, ale szybko zwiększyłem tę liczbę do dwóch. Systematyczne wrzucanie nowych odcinków (w poniedziałki i czwartki o 20:00) powoduje nie tylko to, że przyzwyczajam do tego widzów. Pomaga mi to również w zarządzaniu czasem. Gdybym nie miał ustalonych tych dwóch dni, pewnie przygotowałbym o połowę mniej odcinków. A może żadnego :) Jestem z natury leniem i muszę czasem poczuć nad głową pewną zachętę do działania, a brak szefa nad głową skutecznie mnie tej zachęty pozbawia.

Blog rowerowy

Fot. Ray Che

Taki system sprawdza mi się na YouTube, postanowiłem więc wprowadzić go również na blogu. Regularnie, dwa razy w tygodniu, w każdą środę oraz niedzielę o 20:00, będą pojawiać się nowe teksty. Postaram się rozszerzyć trochę ich formułę o kilka nowości. Będą pojawiały się wywiady z ciekawymi postaciami z rowerowego świata, informacje o najciekawszych rowerowych nowościach (ale nie notki prasowe, tego nigdy u mnie nie było i nie będzie) i oczywiście jak zawsze rowerowe porady :)

Nie wykluczam też, że będą pojawiały się jakieś „nadprogramowe” teksty. Jeżeli jakiś temat będzie wymagał mojej szybkiej reakcji (np. politycy znowu coś wymyślą na nasz temat), nie będę czekał do ustalonego dnia, po prostu będę publikował.

Uporządkuję również temat rowerowego newslettera. Będę wysyłał je teraz raz w tygodniu, z informacją o wszystkich nowych wpisach oraz odcinkach. Jeżeli nie chcesz przegapić żadnego tekstu oraz wideo, a na bloga nie zaglądasz regularnie, zachęcam do zapisania się na newsletter. Wysyłam tam tylko powiadomienia o nowych publikacjach, żadnych reklam.

W zimę planuję zrobić także małe odświeżenie wizualnej strony bloga. Szablon nie zmieni się jakoś diametralnie, po prostu wgram jego nowszą, jeszcze ładniejszą wersję.

Na koniec poproszę Was jeszcze o napisanie w komentarzach, o czym najchętniej przeczytalibyście i obejrzelibyście na Rowerowych Poradach. Nie obiecuję, że wszystkimi tematami od razu się zajmę, ale na pewno wezmę je pod uwagę podczas planowania kolejnych wpisów i odcinków.

PS Dzięki, że jesteście! Dzięki Wam blog może się coraz bardziej rozwijać, a wraz z nim moja i mam nadzieję także Wasza rowerowa pasja :)

 
  • Maciej Rutecki

    Jeśli chodzi o filmy, to fajnie by było jakby wszystkie były z napisami. Część z nich je ma i to umożliwia ich oglądanie z wyciszonym dźwiękiem. Wygodne np. w komunikacji miejskiej, gdzie czasem jest zbyt głośno (i nie chcę zwiększać poziomu głośności w słuchawkach na maksimum) i wszędzie tam, gdzie nie ma się słuchawek i nie chce się uszczęśliwiać innych filmem.

    Wiem, że dodawanie napisów jest uciążliwe, ale dla widzów jest wygodne. Nie wiem co uważają inni.

    • Hej, napisy są pod każdym odcinkiem :) Poza ostatnim, ponieważ transkrypcję robi mi firma i chwilę to trwa zanim je zrobią, a potem ja je dodam. Ale pod resztą są napisy :)

      • Maciej Rutecki

        Aaa, czyli ja coś musiałem w ustawieniach playera namieszać. :-)

  • Born Ready

    Może jakiś odcinek o owijkach?

    Ciekawy mógłby być również o lemondkach :)

  • 1×11? Jest sens przechodzić na 1×11 do turystyki? Taki rodzaj napędu jest raczej do ścigania. Nie każdego nawet. Pod konkretny profil trasy.

    • Napęd z jedną tarczą z przodu jest także stosowany w większości rowerów miejskich :) A o 1×11 myślę właśnie po turystycznych przejazdach, gdzie już mdliło mnie od ciągłego wachlowania przełożeniami. To zawsze będzie jakiś kompromis, ale ja bardzo rzadko korzystam z dużej tarczy na korbie, więc jakoś bym przeżył jej brak.

      • Hehe, nie ma to jak tłumaczyć sobie racjonalnie nieracjonalny wydatek 😎 Spoko, też tak mam, hehe.

      • piotrumtb

        Posiadam od 2 lat Sram X01. Póki co sprzęt bezawaryjny, – ale obawiam się, że jak padnie tylna przerzutka będzie cięzko ją zregenerowa a koszta są „ogromne”.
        Może taka tematyka w następnym filmiku lub artykule? Gdzie ew. części zamienne zakupić, – nie mówię o kółkach, tylko o spręzynie na przykład.

        Od siebie, – trochę nie polecam 1×11. Chyba, że ktoś ma super-kondycję, – bo mi brakuje przełożen. Poza tym łańcuch się krzyżuje i tak chyba nie powinno być ze skrajnymi dolnymi i górnymi przełożeniami. Pomimo oszczędzania, jakoś trzeba zrobić podjazd.

        • Łańcuch na skrajnych przełożeniach się trochę kosi, ale na pewno nie jest to taki dramat, jak w przypadku napędu z trzema tarczami na korbie i robieniu wtedy maksymalnego przekosu. Przy jednej tarczy z przodu nie jest tak źle i tym bym się nie martwił.

          Jeżeli chodzi o serwisowe części zamienne… to bardzo dobre pytanie. Obstawiam, że jeżeli coś nie jest ogólnodostępne w sprzedaży, to można zgłosić się do importera na Polskę danego producenta i być może uda się coś załatwić. Z naciskiem na być może.

  • Radosław Pijanowski

    Hej. Wiem, że to raczej nie wskazane – jazda w słuchawkach – lecz wielu z nas to robi. Może z tego względu wziąć pod uwagę jakiś test słuchawek bt? Sam
    planuję taki zakup i się zastanawiam nad wyborem. Pozdrawiam i oby tak dalej☺️

    • Hej, temat jest bardzo ciekawy, ale musiałbym dostać takie do testów. Kto wie, może na wiosnę jakiś producent słuchawek się odezwie. Najważniejsze w słuchawkach na rower (czy do biegania) jest to, aby nie były one dokanałowe. A niestety widuję czasami takie słuchawki w sklepach sprzedawane jako sportowe :(

      • Andrzej Brus

        Dowolne odetną od świata. Jedne mniej drugie bardziej :(

        • Tak samo odcina Cię szum powietrza przy prędkości powyżej 20 km/h. Jeżeli ma się zwykłe słuchawki na uszach i muzykę puszczoną z rozsądną głośnością, nadal słychać wszystko to co trzeba.

          • Andrzej Brus

            To będzie szum wiatru plus muzyka. Nie to żeby zabraniać, ale trzeba pamiętać, że komunikacja z takim kolarzem jest cokolwiek utrudniona. Jest to kwestia umiejętności i kultury korzystania ze wszystkich nowości.

  • pgv

    Dobre rozwiązanie z regularnym co do godziny publikowaniem posta – ludzie nie przegapią nowości, a i będą wchodzić tylko wtedy, kiedy określił to autor. Pewnie czasami zdarzy się coś, co nie pozwoli na zajęcie się pisaniem, ale przynajmniej ma się już pewność, że wyznaczonego dnia można przybyć ponownie. Czekamy na wdrożenie planu :)

    • Obsuwy zawsze się mogą zdarzyć, ale ja na razie nie dopuszczam do siebie takiej opcji i będę starał się twardo trzymać planu :)

  • Andrzej Brus

    Blog OK :) Ja osobiście od czasu do czasu napisał bym coś o kulturze rowerowej. Warto powtarzać, czy może jakiś osobny wpis? Sprawa z pozoru błaha, ale jak ktoś trochę pojeździ to różne rzeczy zobaczyć można.

    • Hej, jak najbardziej takie tematy się przewijają, o błędach rowerzystów, o dzwonieniu na pieszych na chodniku, o jeździe bez lampek, o pozdrawianiu się itd. Jak zagłębisz się w archiwum, to na pewno więcej takich tematów znajdziesz. I na pewno będą się jeszcze pojawiać :)

      • Andrzej Brus

        Zgoda, ale warto przypominać żeby w trasie miał kto pomóc jak się kapcia złapie :)

  • Jacek J.

    O jak miło poczytać taki post. Może jestem człowiekiem starej daty, ale nie lubię wszelkiego rodzaju vlogów. Czasem obejrzę co któryś Twój film, ale zdecydowanie wolę słowo pisane.
    Mam jeszcze taką małą uwagę co do samej strony: mógłbyś zlikwidować okienko zachęcające do newslettera? Blog przeglądam najczęściej z pracy w trybie prywatnym. Efekt jest taki, że co wejście wyskakuje mi to okno (cookie się nie zapisuje, że już je zamknąłem).

    • Hej, ano właśnie mam tak ustawione, że jak ktoś już zamknie to okienko, to już mu się więcej nie otworzy (do momentu wyczyszczenia ciasteczek). Jeżeli przeglądasz w trybie prywatnym, niestety musisz liczyć się z taką niedogodnością, że będzie się otwierać zawsze i to nie tylko u mnie takie rzeczy się dzieją.

  • Nie przepadam to raz, a dwa to nie mam na ten temat za wielkiej wiedzy, więc nie będę się mądrzył na siłę :)

  • rowerzysta

    Odrestaurowywanie starych rowerów???
    Warto/ nie warto???

  • Piotr z bagien

    O czym chętnie bym przeczytał, hmmm… np. jak bezboleśnie wyrwać fajną rowerzystkę na rowerową przejażdżkę :))))))))). A tak na bardziej poważnie – w dobie rozwijającego się ogólnie dobra jakim jest rower coraz częściej spotykam na swoich ścieżkach grubaski, tłuścioszki, pulpeciki itp. itd. – moim skromnym zdaniem nie jest żadnym snobizmem posiadanie na stanie tego typu roweru. Snobizmem jest posiadanie fata i jeżdżenie nim po asfaltach tudzież ścieżkach rowerowych. :) Co więcej, uważam, iż każdy szanujący się przedstawiciel rasy homo sapiens typu męskiego a’la „świr” rowerowy powinien wręcz posiadać takie cudo i przynajmniej raz w miesiącu przemierzać bezdroża, łąki, lasy by poczuć się jak pan i władca dzikich ostępów. :)
    I powiem tak: kocham faty miłością niespełnioną od zamierzchłych czasów a spełnienie tej miłości jest na wyciągnięcie ręki ( konkretnie do portfela ) :))) I idąc tym tokiem rozumowania – brakuje mi na Twoim blogu Łukaszu kącika o fatkach. Proponuję tytuł: Ty i fat i cały świat lub tym podobne z marką która powinna dominować czyli Surly. :) Bo tak: szosowcy mają swoją „Szosę”, ogólnie początkujący i zaawansowani sakwiarze mają „Rowertour”, mtb i enduro z kolei „Bike” oraz „Bikeboard” a minimaliści czyli ci, którzy otrzymali dumną nazwę z ang. bikepakerzy mają, no właśnie…. nic. Więc tak na początek mały kącik, a potem może, wspólnymi siłami ( kto wie ) coś w świat wypuścimy…

    • Hej, Ci którzy jeżdżą fatem po drogach rowerowych po prostu gdzieś dojeżdżają. Nie chce mi się wierzyć, żeby ktoś takim rowerem jeździł tylko po mieście :) A nawet jeżeli jeździ, jej, czemu nie.

      Jeżeli chodzi o grupy rowerzystów, to fajnie to skategoryzowałeś. No właśnie, a Rowerowe Porady są dla każdego kto nie czuje się jakoś szczególnie związany z żadną z tych grup. Albo jest związany z każdą po trochu. Piszę tutaj o tym co sam mam, jak jeżdżę i gdzie jeżdżę, oczywiście nie zamykając się na nowe doświadczenia.

      Dział o fatbikach? :) Musiałbym mieć taki rower. Ale jeżeli kiedyś dostałbym grubasa do testów, to pewnie na jednym tekście się nie skończy :)

      • Maciej Rutecki

        „Hej, Ci którzy jeżdżą fatem po drogach rowerowych po prostu gdzieś
        dojeżdżają. Nie chce mi się wierzyć, żeby ktoś takim rowerem jeździł
        tylko po mieście :) A nawet jeżeli jeździ, jej, czemu nie.”

        Jeżdżą, regularnie mijam jeden taki rower, a mniej regularnie (ale o tej samej porze i miejscu) dwa inne. Jeden z nich to chyba „elektryk”, ale po pozostałych dwóch widzę, że strasznie się męczą nim na DDR. Ale jak ktoś lubi takie rowery, to jestem w stanie go zrozumieć. :-)

        PS. Kiedyś Ci wysyłałem mailem propozycje tematów, więc tutaj powtarzać się z nimi nie będę.

  • Krzysztof Gol

    Drogi Łukaszu? Czy czegoś mi tu brakuje? Chyba bardziej zaawansowanych porad niż – jaka pompka, jakie błotniki. Chętnie bym zobaczył filmik, na którym zmieniasz kasetę, zmieniasz klocki, albo dobierasz łańcuch. Serwisanci rowerowi strzegą swoich tajemnic :)

    • Hej, tutaj znajdziesz odcinek o wymianie i regulacji klocków: https://www.youtube.com/watch?v=ZcpY_iYzs5g&t=1s

      Na blogu też jest o tym wpis. O łańcuchu było kilka odcinków, o tym jak dobrać długość, jak go wymienić, kiedy go wymienić.

      O wymianie kasety i wolnobiegu jest tekst na blogu: https://roweroweporady.pl/jak-wymienic-kasete-lub-wolnobieg-w-rowerze/

      Na YT taki odcinek też na pewno kiedyś się pokaże, jak będę potrzebował zdjąć kasetę (a może sam z siebie się za to zabiorę).

      Staram się co jakiś czas przygotowywać odcinki i teksty serwisowe, ale przyznam Ci się szczerze, że ja nie przepadam za dłubaniem w rowerze bez powodu :) To znaczy lubię coś przygotować, jak akurat mam coś do zrobienia w rowerze i przy okazji wtedy nagram lub napiszę tekst.