Nagi pędziwiatr w Białym Borze

Nie mogłem się powstrzymać, by o tym nie napisać. Osoby o zwiększonej wrażliwości proszę przejść do następnego newsa :) W Białym Borze (woj. zachodniopomorskie) pewien rowerzysta najprawdopodobniej postanowił zaprotestować przeciwko wszechobecnym fotoradarom w tej miejscowości. Fotoradary same w sobie pewnie przyczyniają się do zdjęcia nogi z gazu (przynajmniej w jego okolicach), czasami są jednak umiejscowione w różnych dziwnych miejscach, nie zawsze tam gdzie jest to sensowne – ale tam, gdzie się to najbardziej opłaca.

Nie wnikajmy jednak w strategię Straży Miejskiej w Białym Borze – wystarczy powiedzieć, że młody mieszkaniec tej miejscowości rozpędził się na rowerze do prędkości 53 km/h w miejscu gdzie obowiązuje ograniczenie do 40 km/h. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że był ubrany jedynie w majtki, które umieścił sobie na głowie.

Na rowerze nago fotoradar
fot. Materiały Straży Miejskiej w Białym Borze

Jako, że ten mężczyzna był już znany strażnikom miejskim, Ci nie mieli większego problemu by dostarczyć mu zdjęcie. Taka jazda skończyła się mandatem w wysokości 100 zł za przekroczenie prędkości plus 100 zł za naruszenie dobrych obyczajów. Rowerzysta mandatu nie przyjął, a sprawa została skierowana do sądu. Sąd nie był już tak wyrozumiały i nałożył grzywnę w wysokości 1000 zł.

Na Facebooku powstała nawet specjalna grupa wsparcia „Kasa dla golasa„, która zbiera datki na zapłacenie przez „Nagiego Pędziwiatra” rzeczonej grzywny.

Radzę Pędziwiatrowi by następnym razem naciągnął majtki bardziej na głowę. Na pewno poprawi się aerodynamika i przy okazji będzie nie do rozpoznania jak nie przymierzając Batman :)