Rodzaje hamulców rowerowych

Gdy kupujesz nowy rower lub chcesz wyremontować stary, możesz stanąć przed dylematem – jakie hamulce rowerowe wybrać. W wielu przypadkach nie będziesz mieć wyboru, do montażu konkretnych hamulców potrzebne są specjalne mocowania. Obecnie w rowerach górskich kosztujących więcej niż dwa tysiące złotych, znajdziesz jedynie hamulce tarczowe. W rowerach szosowych, przynajmniej na razie dominują hamulce szczękowe Dual-Pivot, jednak tarczówki coraz śmielej sobie poczynają w tej kategorii rowerów. Hamulce tarczowe to w zasadzie standard, jeżeli chodzi o rowery grawelowe.

Ale świat nie kończy się na tarczówkach i szczękach. Poniżej opiszę najpopularniejsze typy hamulców rowerowych, wraz z ich plusami i minusami. Decydując się na jakikolwiek rodzaj hamulców, pamiętaj by były one dobrej jakości. Od tego elementu zależy Twoje bezpieczeństwo i nie warto wybierać ekstremalnie tanich rozwiązań.

 

Najpopularniejsze rodzaje hamulców rowerowych

– V-brake (zwane też niepoprawnie V-brejkami, V-Brejk, V-breake)

– Szosowe Dual Pivot

– Szczękowe hydrauliczne

– Tarczowe (mechaniczne oraz hydrauliczne)

– Rolkowe

– U-brake

– Cantilever

– Torpedo, czyli tzw. „hamulec w pedałach”

 

A tu obejrzysz kilka moich przemyśleń, na temat hamulców tarczowych i V-Brake. Będzie mi bardzo miło, jeżeli zasubskrybujesz Rowerowe Porady.

Hamulce V-Brake

Bardzo popularne i uniwersalne hamulce szczękowe, stosowane w rowerach MTB, trekkingowych, miejskich. Nie nadają się do rowerów szosowych oraz zjazdowych. Dwa ramiona, ustawione po przeciwległych stronach widelca/tylnego trójkąta ramy, swoim wyglądem przypominają trochę literę V, stąd nazwa. Łącznikiem zacisków z klamką hamulcową na kierownicy jest stalowa linka. Na blogu możesz przeczytać o regulacji hamulców V-Brake.

Dobre hamulce, z dobrymi klockami charakteryzują się wystarczającą siłą hamowania. Niestety, z racji tego, że klocki trą o obręcz – są bardzo podatne na zabrudzenie błotem i wodą, a wtedy tracą swoją skuteczność. Ich serwisowanie jest stosunkowo proste (cały czas piszę o przyzwoitej klasy hamulcach, nie tanich wynalazkach), użytkownicy chwalą ew. łatwość naprawy gdzieś w trasie. Niestety przy mocno rozcentrowanym kole – trzeba rozpiąć hamulec, by kontynuować jazdę.

Jakie hamulce V-breake

Plusy:

+ stosunkowo niedrogie w zakupie i serwisowaniu

+ relatywnie prosty serwis

+ zdecydowanie wystarczające do amatorskiej jazdy

+ całkiem lekkie

Minusy:

– bardzo mała skuteczność w deszczu i błocie

– zużywają obręcz

 

Hamulce szosowe Dual Pivot

Stosowane w rowerach szosowych, m.in. ze względu na lepszą modulację siły hamowania, aerodynamikę oraz fakt, że nie rozpychają tylnych widełek ramy oraz widelca, ponieważ są montowane w jednym punkcie. Nie są kompatybilne z klamkami hamulcowymi dedykowanymi hamulcom V-Brake, mają inny uciąg linki. Ale w sklepach znajdziemy zarówno klamki hamulcowe na prostą kierownicę do hamulców szosowych, jak i szczęki V-Brake mini, działające z klamkomanetkami szosowymi.

Hamulce Dual Pivot mają podobne wady i zalety, co V-Brake, może poza tym, że mają trochę bardziej skomplikowaną budowę i ich ew. naprawa „na trasie” może być trudniejsza. Warto także pamiętać, że ich budowa ogranicza włożenie do roweru szerszych opon (nie jest to istotna wada, bo i tak ogranicza to także rama i widelec), kiedyś limitem były opony o szerokości 25 mm, dziś jest to często 28 mm, czasem trochę więcej.

Hamulce szosowe
Hamulce szosowe SRAM Apex

Plusy:

+ wystarczająco mocne (dotyczy wyższych modeli z lepszymi klockami)

+ lekkie

+ podstawowe (ale dobre) modele są w rozsądnej cenie

Minusy:

– bardziej skomplikowane w ewentualnej naprawie na trasie

– zużywają obręcz

– ograniczają szerokość opony, jaką możemy założyć do roweru

 

Hamulce szczękowe hydrauliczne

Prym w tym temacie wiedzie firma Magura, z modelami HS11 i HS33. Działają na podobnej zasadzie jak V-brake, tylko zamiast stalowej linki hamulcowej, mamy tu przewód z płynem hamulcowym. Są dużo mocniejsze od hamulców V-brake. Używa się ich np. w tandemach, ale także w rowerach trekkingowych. Są również miłośnicy tych hamulców w rowerach górskich.

W Polsce nie są zbyt popularne, dlatego warto przed zakupem roweru z takimi hamulcami, dowiedzieć się, czy mamy w okolicy mechanika, który zna się na serwisowaniu hydraulicznych szczęk.


Magura hamulce hydrauliczne
Plusy:

+ bardzo mocne

Minusy:

– trudne do naprawy w trasie

– zużywają obręcz

– ciężkawe

– drogie

 

Hamulce tarczowe

Działają na trochę innej zasadzie, niż wymienione wyżej hamulce, które wywierały nacisk na obręcz koła roweru. W przypadku tarczówek, jak sama nazwa wskazuje, mamy tarczę, zamocowaną do piasty oraz zacisk z klockami hamulcowymi, które trą o tarczę, wyhamowując koła. Hamulce tego typu wymagają piast przystosowanych do montażu tarczy.

Hamulce tarczowe hydrauliczne
Hamulce tarczowe hydrauliczne SRAM Level

Możemy kupić dwa rodzaje hamulców tarczowych – mechaniczne oraz hydrauliczne. W mechanicznych hamulec jest uruchamiany przez stalową linkę, natomiast w hamulcach hydraulicznych przez płyn hamulcowy. Hamulce tarczowe mechaniczne są rzadziej spotykane i powoli wypierane przez hydrauliczne. Głównie dlatego, że nie zapewniają tak dobrej siły hamowania, jak hydrauliczne, poza tym modulacja, czyli dozowanie tej siły, jest lepsza w hydraulikach. Wyjątkiem są hamulce mechaniczne z wyższej półki (dziękuję komentatorowi Horus33 za zwrócenie na to uwagi), takie jak Avid BB7 czy BB5, które są droższe niż niejedne hydrauliczne hamulce i ich jakość też powinna być lepsza.

Jednak większość bardzo tanich, mechanicznych hamulców nie działa tak jak trzeba i lepiej wybrać V-Brake. Tak więc na pytanie: hamulce tarczowe hydrauliczne czy mechaniczne w rowerze? Zdecydowanie odpowiem: hydrauliczne!

Hamulce enduro freeride
Hamulce czterotłoczkowe Magura MT5

W większości zacisków hamulców tarczowych znajdziemy dwa tłoczki, czyli cylinderki, które dociskają klocki do tarczy. Ale do ekstremalnej, szybkiej jazdy typu downhill, używa się specjalnych zacisków czterotłoczkowych (po dwa z każdej strony), dzięki którym zwiększa się siła docisku klocków.

Zapraszam do wpisu, w którym zebrałem całą potrzebną wiedzę o hamulcach tarczowych. W tym tekście przeczytacie jakie hamulce kupić, jakie klocki, jakie tarcze i wiele innych przydatnych informacji.

Plusy:

+ niezawodne w każdych warunkach (błoto, deszcz itd.)

+ bardzo dobra modulacja (dostosowanie siły hamowania do aktualnych potrzeb) zwłaszcza w hydraulicznych modelach

Minusy:

– droższe od hamulców V-brake

– trudne do naprawy w trasie (zwłaszcza hydrauliczne)

– trudniejsza regulacja niż V-brake

– cięższe od V-Brake

– hydrauliczne modele wymagają odpowietrzania i wymiany płynu hamulcowego raz na jakiś czas

 

Hamulce rolkowe

Najczęściej spotkamy w rowerach miejskich. Działają zasadzie bębna – w dużym uproszczeniu rolki znajdujące się w bębnie, naciskają na jego powierzchnię podczas hamowania. Tarcza, którą widzisz na zdjęciu poniżej, to radiator, czyli element odprowadzający ciepło z wnętrza hamulca. Co ciekawe, niektórzy internetowi sprzedawcy, piszą w opisie, że jest to tarcza hamulcowa. Ale tak nie jest. Te hamulce nie nadają się do rowerów górskich i innych, gdzie potrzebna jest duża siła hamowania.

Co to jest hamulec rolkowy

Zalety:

+ szczelnie zamknięta konstrukcja, mało wrażliwa na wodę i brud

Wady:

– duża wrażliwość na przegrzanie, np. podczas długich zjazdów

– bardziej skomplikowane w budowie i naprawie niż V-brake

 

U-brake

To hamulce szczękowe, które obecnie używane są najczęściej w rowerach BMX. Kiedyś były montowane częściej, ale zostały wyparte przez nowsze typy hamulców. Swoją nazwę wzięły z kształtu, przypominającego odwróconą literę U.

 

u-brake-hamulce

Zalety:

+ tanie

+ proste w budowie

Wady:

– coraz trudniej je kupić

– mniejsza skuteczność hamowania niż nowsze szczękowe

 

Hamulce cantilever

Przed pojawieniem się hamulców V-brake, były bardzo popularne w wielu rowerach. Obecnie używane są jedynie w rowerach przełajowych (wypierane przez hamulce tarczowe) oraz w najtańszych rowerach miejskich. Niestety w najtańszych rowerach, są używane kiepskiej jakości hamulce. A dobrą siłę hamowania zapewniają jedynie porządne modele, których używa się w kolarstwie przełajowym.

Jakie hamulce przełajowe

Zalety:

+ działają z klamkomanetkami szosowymi

+ pozwalają na założenie szerszej opony

+ proste w budowie i lekkie

Wady:

– trochę mniejsza skuteczność hamowania niż V-brake

– trochę trudniejsza regulacja

 

Torpedo (tzw. hamulec w pedałach)

To hamulec który znajduje się w tylnej piaście. Aby zahamować, wystarczy nacisnąć pedały „do tyłu”, czyli w przeciwnym kierunku niż się pedałuje. Hamulec ten stosowany jest w wielu rowerach bez przerzutek (głównie miejskich i dziecięcych), a także w niektórych piastach wielobiegowych.

Hamowanie pedałami Zalety:

+ intuicyjna obsługa, łatwo nauczyć np. dziecko hamować

+ niewrażliwy na warunki atmosferyczne

Wady:

– siła hamowania może być niewystarczająca przy większych prędkościach

– tak jak hamulce rolkowe, może się przegrzewać przy dłuższych zjazdach

– jeśli zerwie się łańcuch, zostajemy bez hamulca

– siłę hamowania trudno dozować

 

Jakie hamulce rowerowe wybrać?

Jeśli przy zakupie roweru, masz wybór typów hamulców, to postawiłbym na hamulce tarczowe. Ale jedynie wtedy, gdy będą one dobrej klasy, czyli nie będzie tak, że zestaw hamulców z klamkami i tarczami na oba koła kosztuje 100 złotych :) W wielu przypadkach nie będziesz mieć wyboru i zostaniesz „skazany” na określony typ hamulców. Ale nie walczyłbym z tym, lata doświadczeń robią swoje i producenci zazwyczaj dobrze dobierają hamulce do typu roweru.

 

Zapraszam do lektury pozostałych wpisów z serii o hamulcach rowerowych:

1. Rodzaje hamulców rowerowych

2. Hamulce tarczowe, klocki, tarcze – rodzaje i standardy

3. Wymiana klocków i regulacja hamulców V-Brake

4. Wymiana pancerzy i linek w hamulcach

5. Jak wymienić hamulce V-Brake

6. Docieranie hamulców tarczowych

7. Jak wyregulować hamulce tarczowe

8. Hamulce tarczowe czy szczękowe

9. Piszczące hamulce tarczowe

Pozostaw odpowiedź Łukasz Przechodzeń - Rowerowe Porady Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

263 komentarze

  • Ja za kupiłem rower typu składak, który ma hamulec działający na zasadzie zaciskającej się taśmy na czymś w rodzaju bębna. Żaden z Pana opisów nie odpowiada w całości tym hamulcom. Rower, w którym zainstalowane są te hamulce nazywa się Camper 3trip. Może Pan coś o tym napisać? Szczególnie interesuje mnie jaki to rodzaj hamulców i jak się je reguluje by lepiej hamowały.

  • Witam
    Panie Łukaszu przeglądam Pański BLOG jestem pod wrażeniem wiedzy i życzliwych porad.
    Zaczynam przygodę z rowerem chce go podrasować zacznę od hamulców, gdyż jak spr nie sa najlepszej firmy i mam obawy o własne bezpieczeństwo a to chyba ważne.
    Moje hamulce są firma HAMULCE ALHONGA V-BRAKE .
    Rower górski z odzysku sprawny GREENFIELD FULL SUSPENSION taka nazwa na ramie wiem, że to nic powaznego, ale dla mnie jest wygodny siodełko wymieniłem. Koła 26 cali jazda po terenie: trasa teren górki lasy pola szutry czasami szosa ale sporadycznie
    Proszę o pomoc w doborze odpowiednich hamulców cena do 150 zł z klockami
    pozdawiam

  • Dzien dobry! Od kilku dni nurtuje mnie pytanie: czy produkuje sie rowery tylko i wylacznie z hamowaniem na przednim kole? Wydawalo mi sie zawsze, ze takie rozwiazanie byloby dosc niebezpieczne (przy gwaltownym hamowaniu latwo stracic kontrole nad rowerem), natomiast kilka dni temu moj znajomy twierdzil, ze jak najbardziej sa rowery ktore maja tylko taki hamulec. Czy to co mowi to prawda? Bylabym bardzo wdzieczna za rozwianie moich watpliwosci! Pozdrawiam.

    • Cześć, faktycznie, zablokowanie przedniego hamulca, może skończyć się utratą panowania nad rowerem, lub nawet lotem przez kierownicę. Natomiast w rękach doświadczonego rowerzysty taki rower mógłby istnieć, choć i tak najlepiej mieć możliwość hamowania dwóch kół jednocześnie.

      Być może znajomemu chodziło o rowery typu ostre koło, gdzie często nie ma hamulców wcale (choć to niezgodne z przepisami) lub montuje się jedynie przedni hamulec: f.allegroimg.com/origi…-Gear-Lodz

      Niemniej tak jak pisałem, polecam mieć zawsze dwa hamulce do dyspozycji :)

  • Czy rower Trek Marlin7 ma jakiś inny odpowiednik, innej firmy o podobnych danych technicznych, ale za mniejsze pieniądze?

    • Cześć, a powiedz mi, co to pytanie ma wspólnego z rodzajami hamulców rowerowych? :)

      Niedługo będę odświeżał wpis o rowerach do 2500 złotych, to na pewno coś ciekawego wpadnie Ci w oko. Chociaż dużym plusem Marlina jest amortyzator Rock Shox.

  • cześć Łukaszu.
    Mam rower Triban 100 i chciałbym w nim zwiększyć sile hamowania, gdyż moim zdaniem jest trochę za słaba. Zastanawiam się czy wystarczyłoby wymienić klocki na jakieś lepsze niż fabryczne, czy trzeba jeszcze coś?
    W tym rowerze są hamulce Promax RC482 , zastanawiam się jakie klocki hamulcowe będą do tego pasować
    Mógłbyś coś doradzić, dobrać jakieś dobre klocki (nie muszą być tanie).
    Pozdraiwam
    Martinus

    • Cześć, to prawda, wymiana klocków powinna sporo pomóc. Wybrałbym chyba Shimano R50T5 (30 zł za komplet na jedno koło). Co w sumie trochę zabawne, gdybyś w tym rowerze miał montować opony o szerokości maksymalnie 28C, doradziłbym zastanowienie się nad wymianą szczęk hamulcowych na Shimano Tiagra BR-4700, bo za 160 złotych dostałbyś komplet hamulców właśnie z tymi klockami. Swoje szczęki byś sprzedał za 20 złotych i miałbyś za dodatkowe 80 złotych nowe, porządne szczęki hamulcowe. Bo niestety także i one wpływają na siłę hamowania.

      Niemniej jeżeli zostajesz przy oponach 32C, wymień klocki i na pewno będzie lepiej.

  • Cześć Czy hamulce v-brake mini i cantilever mają ten sam uciąg linki. Czyli można mieszać pomiędzy hamulcami i klamkami z v-brake mini i cantilever.

    • Hej, tak – powinno to bez problemu działać. V-Brake mini są obsługiwane przez klamkomanetki szosowe, canti także.

      • W takim razie klamka v-brakea klasycznego- długiego nie będzie efektywnie działać z hamulcem v-brake mini?

  • Zastanawiam się dlaczego hamulce typu Torpedo są tak słabo rozpowszechnione. Próbuje kupić teraz rower z takimi hamulcami i na rynku jest bieda. Ja rozumiem że rowery wyczynowe nie potrzebują, ale do zwykłej jazdy, szczególnie ulicami nadają się świetnie. Szczególnie dla ludzi którzy lubią jeździć w pozycji wyprostowanej bardziej do pionu, niż do poziomu.

    W ogóle nie ma w sieci żadnych artykułów które na poważnie rozpatrują ten typ hamulców, chyba ze dla rowerów dziecięcych.

      • Tak, są takie… ale mimo wszystko nawet w rowerach miejskich jest ich mniejszej ilości.

        A w innych typach rowerów w ogóle. (Rozumiem że nie nadają się do rowerów przy jeździe agresywnej)

        Dlatego skąd taka mała popularność. Skoro hamowanie pedałami jest wygodne nawet na „góralach”.

        • Zawsze możesz wymienić tylną piastę na taką z przerzutką planetarną z hamulcem torpedo + dołożyć napinacz łańcucha.

          Z Torpedo jest ten problem, że ciężko tam precyzyjnie dozować siłę hamowania i nie jest ona jakoś szczególnie duża. Dlatego właśnie stosuje się taki hamulec głównie w rowerach miejskich.

          Minusem jest przynajmniej dla mnie także to, że nie możemy np. stając na światłach, cofnąć pedałów, tak aby je ustawić pod siebie.

          • Prawda, ale korzystając z nich trochę dłużej, możemy ustawić odpowiednie położenie podczas zatrzymywania się.

            Ja tak robię. Start jest zawsze z odpowiednim ułożeniem pedałów.

          • Co do rowerów, wymiana na piastę z przerzutką właśnie jest takim słabym pomysłem, bo to dodatkowe koszty pod rower.

            Sam bardziej myślałem o złożeniu roweru od samego początku, ale tutaj też problem jest wyborem odpowiednich ram które można kupić. Wybór jest marny… albo super tanie, albo super drogie.

  • Planuje kupić zestaw hamulców tarczowych z grupy shimano deore z seri M6000. Ogólnie to buduje rower na osprzęcie z tej grupy ale zastanawiam się jeszcze nad hamulcami i moje pytanie, czy są warte swojej ceny?
    (znalazłem nowy komplet za 443PLN oczywiście bez tarcz)

    • Hej, w Centrum Rowerowym (po zalogowaniu się) dostaniesz je za 425 zł). To pierwsza sprawa.

      Druga jest taka, że jeżeli budujesz rower do rekreacyjno-przyjemnościowej jazdy, bez zapierniczania ostro w dół w górach, to takie hamulce w zupełności wystarczą. Warto dołożyć do nich tarcze co najmniej tej samej klasy i będą spoko.

      Przy ostrzejszej jeździe, dłuuugich zjazdach z mocnym hamowaniem itd. zainteresowałbym się dołożeniem 170 zł do SLX-ów BR-M7000. W innym przypadku zostałbym przy Deore.

  • Walczę z wyborem i mam pytanie: v-brak alu, czy tarczowe M395 ? Jakieś 20-30 km średnio dziennie, po polnych drogach, szlakach w lesie w terenie górzystym. Chciałbym jeżdzić głównie gdy sucho,ale po 2-3 dniach deszczu tez móc bez problemu wyskoczyć i zjechać z jakiejś łąki. Martwi mnie to pisanie,że w Shimano M395 / M396 często coś cieknie itp, itd. Czy warto kupić te M395,czy lepiej v-brak bo sobie i tak poradzi ? Pomóż @@roweroweporady:disqus / Dziękuje

    • Hej, jak kupisz rower z tarczówkami, to je zawsze możesz kiedyś zmienić na lepsze. W przypadku rower z V-Brake, taka zmiana często nie jest możliwa (brak mocowana na ramie i amortyzatorze, a jeżeli nawet są, to trzeba jeszcze piasty wymieniać).

      Powiem tak – kiedyś byłem dużym zwolennikiem V-Brake, bo po co komplikować itd. Dopóki… dłużej nie pojeździłem na rowerze z hydraulicznymi tarczówkami, zwłaszcza w ulewnym deszczu. Tam gdzie (dobre!) V-ki już powoli przestawałyby dawać radę, tam tarczówki dalej dobrze hamowały.

      Dlatego zostałem przy hydraulikach i do V-ek, które wspominam z sentymentem, wracać nie chcę.

      PS Po V-kach z niskiej półki cenowej też nie spodziewałbym się cudów.

        • Nie wiem po jakich słowach doszedłeś do takiego wniosku. V-ki po prostu łatwiej naprawić w trasie, oczywiście w przypadku jakiegoś drobnego defektu. Z tarczówkami w plenerze już tak łatwo nie powalczysz.

          Ale nie napisałem, że hamulce tarczowe są bardziej awaryjne.

  • mam mechaniczne tarczowe firmy tektro od roku. jeżdżę codziennie – cały rok – do roboty i wycieczki w powiat. regulacja prostsza niż vbrejk. jakakolwiek krzywizna obręczy już nie męczy. kieleckie trochę górek ma, a jam strachliwy na zjazdach (chyba że asfaltowa prosta) także hamulce cały czas pracują. zużycie znikome. klocki vbrejk zmieniałem gdzieś co 2-3 miesiące do tego centrowanie – dobrze że to już za mną.
    przed zakupem obejrzałem filmik z odpowietrzania hydrauliki. podziękowałem. całe szczęście mechaniczne mają się dobrze i są cały czas w sprzedaży. miałem kilka rowerów i żadna linka nigdy nie pękła – 30 lat kręcenia i skręca mnie gdy czytam o zawodności tego rozwiązania.
    hydraulika chodzi lżej – można to porównać w każdym sklepie rowerowym, dla mnie za lekko. zjeżdżając po kamieniach nie utrzymałbym stabilnej siły hamowania – albo taka ze mnie melepeta rowerowa, że do takiego delikatnego mechanizmu się zwyczajnie nie nadaję.

    • Hej, o dozowanie siły hamowania w hydraulikach nie ma się co martwić. Gdyby było inaczej, zawodowcy nie jeździli by na hydraulice :)

      Mam porównanie między hamulcami tarczowymi hydraulicznymi i mechanicznymi. I dobre (podkreślam – dobre) mechaniki są spoko i nie będą zawodzić. Natomiast dobre (podkreślam – dobre) hydrauliki, biją mechaniczne na głowę, jeżeli chodzi o wyczucie dozowania siły hamowania. Hamuje się nimi po prostu przyjemniej.

      A odpowietrzanie? Bez przesady, nie robi się tego wcale tak często :)

  • Co do torpedo, to owszem, jak się zerwie łańcuch to nie ma hamulca. Ale dokładnie to samo można powiedzieć o lince. Mi się linka hamulca zerwała kilka razy, na szczęście nigdy nie w podbramkowej sytuacji. No i zawsze (z wyjątkiem zimy) używam obu klamek.

  • chcę kupić rower miejski le grand lille czytałam że mają hamulce V-Brake i Torpedo a sprzedawca mi powiedział że rower ma hamulce ręczne. Nie wiem co to oznacza

    • Hej, a który model Lille chcesz kupić? Myślę, że sprzedający mówiąc o „hamulcach ręcznych” miał na myśli hamulce, które uruchamia się, przyciągając do siebie klamki hamulcowe. Czyli V-Brake pasują do tej definicji.

      Natomiast czy Lille mają torpedo (chodzi oczywiście o wersje z przerzutkami w piaście), tego Le Grand na stronie nie podaje. Zdziwiłbym się, gdyby dali piasty bez torpedo, ale to najlepiej dopytać.

      • Dziękuję za odpowiedź. Podoba mi się Le Grand Lille 4 2017 no i kolor granatowy. Mój wzrost około 170 no a waga niestety 85 ale pan ze sklepu powiedział, że waga nie ma znaczenia. Mam ostatnie pytanie czy poleca Pan dla mnie ten rower.

        • jeszcze nie napisałam, że sprzedawca proponuje dla mnie koła 28 i ramę 17. Zadaję tak dużo pytań bo jestem zielona w temacie a rozmowy ze sklepem prowadzę telefonicznie. Chcę być pewna tego zakupu.

          • Widzę, że można go kupić już za ok. 1100 złotych, a to bardzo dobra cena. A rower prezentuje się naprawdę dobrze.

            Co do rozmiaru ramy, to nie jestem pewny, czy 19″ nie byłoby jednak lepsze. Rama 17″ jest dość mała, a Ty masz 170 cm wzrostu. Masz możliwość przymierzenia się do roweru?

            • Dziękuję bardzo za fachowe porady, jutro jadę do sklepu i będę pewniejsza w temacie. Cenę sklep mi zaproponował 1100 złotych a to też jest dla mnie ważne. Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki wielkie

              • Ano nie są w piaście – widać zębatki i przerzutka wisi sobie spokojnie poniżej :) Gdyby była to przerzutka planetarna (czyli właśnie schowana w piaście), widziałabyś jedynie jedną zębatkę, a wszystko inne jest wtedy schowane.

                Ale zewnętrzna przerzutka wcale nie jest zła. Jest po prostu inna :)

                uploads.disquscdn.com/image…3d7ac9.jpg

        • Widzę, że można go kupić już za ok. 1100 złotych, a to bardzo dobra cena. Celuj raczej w ten większy rozmiar (19″). A rower prezentuje się naprawdę dobrze.

  • Ja przez ok. 6 lat jeżdżę na V-Brake i na Torpedo (nie, to nie miejski ani dziecięcy rower tylko rower kupiony na ślepo). Według mnie V-Brake i U-Brake są najprostsze w naprawie i najtańsze. Torpedo: Wiadomo.

  • W moim rowerze posiadam takie hamulce przód – shimano nexave br.im 50 f; tył – shimano inter br.im 41 r. Czy te hamulce są bezobsługowe tak jak piszą w internecie czy jednak trzeba coś z nimi robić? Szczerze przyznam, że nie są zbyt dobre – słaba siła hamowania. Czy można je jakoś regenerować? czy to kwestia ustawienia i jakości linki? a może jedynym ratunkiem jest kupno nowego zestawu?

  • Witam, kupiłem kilka dni temu nowego Authora Solution 29 i przy hamowaniu (hamulce tarczowe) z większych prędkości lub zjeżdżając z góry wydobywa się z tarczy nieprzyjemny hałas. Czy to normalne? czy to się dotrze? Jest to dość niekomfortowe. Proszę o pomoc. Pozdrawiam

    • Masz tam hamulce Tektro Auriga? W rowerze mojej dziewczyny był identyczny objaw. Sprawdź czy są założone klocki metaliczne, my wymieniliśmy na żywiczne SHIMANO B01S i przeszło jak ręką odjął. Nie wiem czy to była kwestia tych klocków, które dało Tektro, czy niespasowania z tarczą. W każdym razie wymiana na organiki pomogła.

    • Hej, hamulce szosowe Dual Pivot montujesz jedną śrubą na środku. Tak więc jeżeli masz otwory do montażu takiego hamulca, to można spróbować. Potrzebne będą jeszcze klamki hamulcowe, które to obsłużą, ponieważ hamulce szosowe mają inny ciąg linki niż V-Brake.

  • jeszcze co do wad hamulców tarczowych – podczas hamowania powodują znacznie większe (niż w przypadku hamulców zaciskających się na obręczy) naprężenia w szprychach oraz na łączeniach: piasta – szprychy oraz obręcz – szprychy

  • Może warto wspomnieć jeszcze o hamulcach bębnowych, takich jak np. kultowy VT5000 Sachsa?

    • Hej, ale jakiego typu hamulce masz w rowerze zastosowane? Zazwyczaj da się założyć tylko jeden typ hamulca, taki jak był standardowo zastosowany przy montażu. I ewentualnie wymienić go na jakiś lepszy model.

  • Tyle tu wpisów. Pewnie nikt nie nawet zauważy, gdy napiszę, że chciałbym zamienić v-brake’i na tarczowe, bo z v-break’ami jest zawsze problem, gdy koło nawet odrobinę się rozcentruje. To jest mój główny argument za wyborem tarcz..

    • A w tarczowych, jak pogniesz tarczę, to też będzie problem :)

      Generalnie mogę powiedzieć tak, że warto mieć po prostu dobre koła, które się nie rozcentrowują zbyt szybko :) I wtedy to nie jest jakiś szczególny problem.

      Ale jeżeli masz możliwość wymiany hamulców na tarczowe, to kurczę, czemu nie!

  • Witam.
    W rowerze szosowym chcę zmienić kierownicę na prostą, mam w nim hamulce Dual Pivot, jakie klamki muszę do nich kupić?
    Pozdrawiam

      • Potwierdzam. Ja kupiłem Tiagrę 4700. Grają idealnie z tarczą w przełaju i mają przełącznik pod canti bądź szczękowy.

  • Hello, szukam informacji na temat adaptacji rower typu „holender” do nowocześniejszych „rozwiązań”. Po prostu chcę zrobić kobicie mej rower „cacuszko”. Taki miejski ale żeby był na max wygodny i bezobsługowy.

    No i chcę ramę kupić takiego starego typu i podorzucać trochę techniki. Typu właśnie hamulce rolkowe i piasta wielobiegowa czy piasta z prądnicą na przód.

    Pytanie jest teraz takie – czy hamulce rolkowe da się założyć do każdego rodzaju ramy typu miejskiego czy jednak trzeba na coś zwrócić uwagę? A może w ogóle musi być rama przystosowana specjalnie do takich hamulców ?

  • Ja miałem ( coś koło 1975 roku ) popularnego wówczas składaka firmy Romet. Tam hamulce były typu torpedo i sprawdzały się rewelacyjnie. Koła stawały – szorowały po podłożu i miałem opinie, że owe są najlepsze jakie może mieć rower bo, korzystałem też z kolarki gdzie były tarczowe i tu . . ., jak pisze trafnie pan Łukasz. Oczywiście gdy łańcuch się zerwie to, wiadomo co może być ale, mnie to się nigdy nie zdarzyło! Więc mam dobrą opinię o torpedo choć wiadomo, że nie praktykuje się ich w przerzutkach. Na marginesie, – co to się stało z Romet? Taka firma a dziś ma złą renomę. Składaki były ciężkie ale i tak wspominam dobrze i gdyby tak dziś . . ., ach – wspomnienie! 31.12.2016

    • Hej, w 1975 raczej nie mogłeś mieć hamulców tarczowych w rowerze :) Wtedy stosowało się (tak jak i obecnie w większości szosówek), hamulce obręczowe. Wtedy to były chyba U-Brake.

      A czy Romet ma złą renomę? Nie wydaje mi się, żeby było tak źle. Razem z Krossem, to najwięksi polscy producenci rowerów. Tak więc zbyt na ich rowery jest.

  • Jaką sprawność mają tarczówki mechaniczne na Avid BB5 zimą bo niestety V-Brake (o czym nie było mowy w artykule) zimą nie radzą sobie kompletnie. Zamarzają szczęki, linki a klocki mają małą skuteczność. Z góry dzięki za odpowiedź od zimowych harpaganów.

    • Jeżeli chodzi o kiepskie V-brake to się zgadzam :) Ale do tych dobrych nic nie mam. Przynajmniej póki nie wjedzie się gdzieś w ciężki teren i błoto.

  • Co do systemu torpedo (torpedał :-) to nadaje się idealnie do piszczenia oponą i zostawiania śladów na asfalcie (oraz do driftu „na ręcznym” po piachu :-) Niestety przez takie zabawy niszczy się opona ale za to jest fun! :-)

  • Niedawno zakupiłem rower Northtec Cayon AL i są w nim najtańsze tarczówki hydrauliczne
    Shimano BR-355 nie hamują zbyt dobrze planuje więc wymiane na jakieś porządne P/T do 500zł za komplet co mi polecicie ???

    • Aż mnie „wygło” od głębokości analizy i spójności danych – „błędy są ale wytknę je później” – audyt jaki czy może referat zdałby się nad rzeczonym tematem głębszy nie pozbawiony „skrótów myślowych” i zaniechań z „braku czasu” czy może braku czegokolwiek do powiedzenia?
      Przepraszam ale nie mogłem się powstrzymać nad analizą „dziecka neostrady” wersja 2016 …

  • Ja tylko dodam swoje 3 grosze do hamulców tarczowych mechanicznych bądź hydraulicznych.
    Działają tak samo ale jest mała subtelna różnica.
    Hydrauliczne są dociskane za pomocą tłoczków wypychanych przez płyn hydrauliczny.
    Mechaniczne z tego co mi wiadomo to klocek jest dociskany prze śrubę o dużym skoku która to jest wkręcona w nakrętkę i dopiero tą nakrętką obracamy w wyniku czego śruba się wysuwa i dociska klocek.
    Mechaniczne w porównaniu do hydraulicznych prawie zawsze będą słabsze bo mają większe wewnętrzne opory. Ta sama siła co dociska klocek również dociska śrubę do nakrętki i nakrętkę do obudowy i wszędzie na tych stykach mamy tarcie do pokonania, oczywiście dobór materiałów pewnie jest taki aby to tarcie zminimalizować. Pozbyć się tego tarcia można stosując hydraulikę gdzie jedyne tarcie jakie musimy pokonać to tarcie o-ringu ale tutaj siła docisku nie jest taka sama jak siła docisku klocka.
    Można jeszcze dywagować nad oporami linki w pancerzu bądź też oporami przepływu płynu w rurkach.

    Zaraz zaraz ale zarówno jedne jak i drugie są w stanie zablokować koło.
    Ale hydrauliczne robią to mniejszym nakładem siły w wyniku czego hamować możemy „jednym paluszkiem”

    A dlaczego tarczowe są lepsze od VB bo można zastosować inne materiały, takie które przy tej samej sile nacisku dadzą większą siłę tarcia.
    VB ma ograniczenie (obręcze) czego nie ma w tarczowych.
    Zarówno pod względem wytrzymałości jaki i odporności na ścieranie.

  • Hej Łukaszu, 

    W RR 500 LTD, „serwisant” uszkodził tylny hamulec v-breake 

    ( dokładnie sprężynę, bo szczeka nie odbija,klocek trze po obręczy i piszczy )

    taki:

    www.decathlon.pl/szczk…77506.html

    Proponują wymianę na taki:

    www.decathlon.pl/szczk…28474.html

    Niestety decathlon jest nadzwyczaj powściągliwy i nie podaje na stronie szczegółowego opisu produktów. 

    Wg. jednego z pracowników sieci, pod decathlonowskim kodem produktu kryje się podobno model BR-T 4000 z klockami S65T ,czyli odpowiednik BR-M 422.

    … Czy warto czekać min.tydzień aż dostarczą do serwisu  tego Alivio czy też nie ma to większego znaczenia i równie dobrze można założyć od ręki b’twina? 

    • Sorki, dopiero teraz w innym wpisie, w komentach przeczytałam ze sam miałeś BR-M 422 …i były ok.-tak więc grzecznie poczekam aż dotrą do serwisu.

      Pozdrawiam.

  • WItam !
    Obecnie mam klamkomanetki i tarczówki mechaniczne. Chciał bym je wymienić, ale mam pytanie. Lepiej kupić mechaniczne BB7 czy hydrauliczne (myślałem o XT) .
    Chodzi o to czy między nimi jest taka różnica w jakości itp. że warto dla nich wymienić również klamkomanetki

    • A co to za klamkomanetki? Masz rower szosowy?

      Hamulce Avid BB7 są naprawdę świetne i zdecydowanie warto się nimi zainteresować. Ale jeżeli masz jakieś taniutkie klamki, to nie wykorzystasz ich potencjału w 100%.

      • Rower mtb, klamkomanetki ;Shimano ST-EF 51
        Ogólnie sprawa wygląda tak,że planuje kilka zmian. Kiedy go kupowałem (marzec 2014) nie czytałem jeszcze „Rowerowych Porad”,które otworzyły mi trochę oczy i z niektórych rzeczy jestem niezadowolony (np.teraz rower ten na stronie producenta kosztuje 1700 zł (nie wiem ile kosztował w dniu zakupu bo to prezent),ale mniejsza z tym 1700 zł i SZIMANO tourney – jako przednia przerzutka, „hamulce tarczowe” i tego typy rzeczy.
        Przy okazji zapytam : czy niżej wymienione, planowane dopiero przeróbki mają sens (są opłacalne):

        -hamulce (muszą być tarczowe – brak piotów)
        -widelec (z uginacza suntour’a XCT na sztywny)
        -wolnobieg (z 7 na 8 rzędów,bo mi brakuje tego 1)
        -jeżeli hamulce i wolnobieg to klamki i manetki
        -przerzutka (przednia i tylna (obecnie tourney,acera) jeszcze nie wiem na co)
        -może opony (mam Schwalbe Racing Ralph Perf. 26×2,25 – do miasta za szerokie)

        No i to chyba tyle, co Pan o tym sądzi ?

        • Pisałem na ten temat w tym wpisie:
          roweroweporady.pl/kiedy…wac-rower/

          Warto zastanowić się, czy nie bardziej opłacałoby się kupić/złożyć nowy rower. Wszystko zależy oczywiście od stanu w jakim masz ten rower.

          Jeżeli chodzi o wolnobieg, to ja wymieniłbym go na kasetę, ale to wiązałoby się z wymianą tylnej piasty (lub całego tylnego koła). Poza tym, jeżeli już, to brakuje Ci nie jednego przełożenia, tylko zakresu na wolnobiegu. Ale faktycznie, kiedyś były do kupienia wolnobiegi z 11 ząbkami na najmniejszej zębatce, teraz chyba już nie są do kupienia.

  • Mam w rowerze beznadziejne hamulce starszego typu – chyba cantilever /wg nomenklatury/. Czy w zamian możliwe jest zamontowanie V-Breków? Kto mi podpowie?

    • Cześć,
      musiałbyś zobaczyć czy klamki hamulcowe, których używasz, mają przełącznik do wyboru czy mają działać z hamulcami V-brake czy cantilever. Ponieważ te dwa systemy nie są ze sobą kompatybilne.

      Jeżeli nie będzie tak, to najpewniej klamki będą też do zmiany.

  • Tak finalnie to montuje się hamulce, które pasują do ramy i są efektywne:) Hydraulika służy do wyhamowywania wielkich mas, a nie kilku kilogramów aluminium z ludzikiem na tym:) Płyny hamulcowe niech zostaną w bagażniku – samochodowym. Dziwi mnie tylko to wypieranie mech. tarczówek przez hydry, skoro koszty znacząco rosną przy każdym dziwnym przypadku, który dotyczy tej części zawieszenia:)

  • Jak już kupilem rower (używany) to mam na nim hydrauliczne zaciskowe Magura HS-11. Nigdy takich nie miałem i przyznaje trochę się ich boję (trwałości, masy, problemów w trasie). Może zmieniać na dobre v-brake ? Np Shimano XT… Czy nie zmieniać ?

    • Cóż, takie hamulce od dawna stanowią pewną ciekawostkę. Są polecane przez wielu zadowolonych użytkowników, bo Magura nie robi szajsu, ale jakoś tak nie przyjęły się masowo.

      Ja bym nie zmieniał, bo o tych hamulcach słyszałem wiele dobrego.

  • Dzień Dobry.
    Odświeżam temat hamulców jednak z prośbą o rozwinięcie tematu w przypadku chęci wymiany mechanicznych na hydrauliczne. Coś w rodzaju testu lub opisu które z propozycji na rynku są warte uwagi a czego unikać.
    Konkret w trzech wariantach co warto wybrać nowego (niezbędne min. / optimum / high-end) oraz w rynku wtórnym (oczywiście mówię o subiektywnym artykule autora blogu). Jeśli nie będzie to problemem oczekuję emisji.Pozdrawiam.

    • Hej, bardzo chętnie przygotowałbym test porównawczy różnych hamulców, niestety producenci nie są zbyt chętni do współpracy pod tym kątem :(

      Jeżeli chodzi o osprzęt Shimano, to ja bym się trzymał klasy przynajmniej Alivio/Deore, tak by był to sprzęt dobry w przyzwoitej cenie.

  • troszke nie do konca napisałeś o tarczowych mechanicznych to sa bardzo dobre hamulce tylko troszke trzeba sie znac zeby je ustawic i wymienić klocki na inne

  • DZIĘKUJĘ ZA TEN ARTYKUŁ!
    Po latach od jego publikacji był on dla mnie przewodnikiem, bardzo wartościowym źródłem wiedzy.
    Dzięki!

  • No i zaliczyłem pierwszą porządną „glebę” na asfalcie. Jechałem sobie ścieżką rowerową, gdy nagle z prawej gdzieś z osiedla wyjechał dość ostro samochód. Wystraszyłem się, że się zderzymy. Pociągnąłem odruchowo za obie klamki i niestety wyszedłem z progu jak Piotrek Żyła (przez kierownicę z lądowaniem na twarzy, bez telemarku. Efekt jest taki, że mam złamany nos, jeden szew i oczekują na nowa, gładka skórę.

    Nawet nie wiem co to była za marka, bo jak się pozbierałem auta już nie było. Jak radzicie sobie z takim nagłym hamowaniem. Tu akurat sa V-braki i wiem, że można kombinować z odstępem klocków czy długością linki, żeby te z przodu brały słabiej, ale za jakiś czas zamierzam przejść na tarczówki i co wtedy?

    Macie jakieś porady jak w takich nagłych przypadkach hamować? Z góry dziękuję

    • Cóż, hamulce trzeba wyczuć i nie hamować na maksa. Wiem, że łatwo mi mówić, a podczas nerwowej sytuacji robi się czasami inaczej, ale mimo wszystko mam w głowie zakodowane, że lewej klamki nie ściskam za mocno.

      Jeżeli chodzi o tarczówki, to możesz poszukać modelu, gdzie da się regulować odległość klocków od tarczy, albo np. klamki, która daje możliwość regulacji.

  • Hej, które hamulce z tych dwóch są lepsze? TEKTRO HD-M290 czy SHIMANO ACERA M447? Wyższa klasa nie jest mi potrzebna do rekreacyjnej jazdy a wybrane przeze mnie modele rowerów nie oferują v-brakeów.

    • Ja postawiłbym na Shimano. Ciężko mi cokolwiek powiedzieć o Tektro i nie skreślałbym tych hamulców, ale… jednak Shimano.

  • Dzień Dobry chciałbym zasięgnąć opinii. Mianowicie zastanawiam się czy istnieje możliwość montażu hamulców typu szosowe Dual Pivot takie jak w artykule Shimano Tiagra do zwykłego górala.Moja rama jest wiekowa i ma potrzebne mocowania ale zastanawiam się czy szczęki będą wstanie dosięgnąć do obręczy i czy moja opona nie jest zbyt duża (26×1,95) z bieżnikiem miejskim. Pytam bo chciałbym uniknąć zbędnych kosztów (kupie a później okaże się ze nic z tego)

      • No tak tylko ja planuje zmienić z tych moich 26×1,95 na jeszcze węższe 1,75 albo 1,5 tylko ty obręcz 26″ nie będzie za mała

        • Z tego co wiem, może być problem nawet przy oponach 1,35″.

          A obręcz to kolejna sprawa gdzie może pojawić się zgrzyt.

          • Czyli jest raczej tak, że taka szczęka nie sięgnie do obręczy 26″ i trzeba będzie wymienić obręcz na co najmniej 27,5″.

            Mimo wszystko pokuszę się i spróbuje na wiosnę przeprowadzić taką wymianę hamulców, gdyż i tak muszę je wymienić.

            Gdyby co to przekaże spostrzeżenia i uwagi i czy w ogóle się to udało. Pozdrawiam Michał

  • Mam u siebie jakieś podstawowe v brake tektro. Niestety hamują przeciętnie. I tu pytanie, czy wymienić np same gumki czy całe hamulce na deore XT?

    • Jeżeli chodzi o układ hamulcowy, to tam liczy się wszystko: klamki, linki, szczęki i klocki. Sama wymiana szczęk z klockami na pewno pomoże, ponieważ lepsze hamulce są robione z lepszych, sztywniejszych materiałów, co przełoży się na samą siłę hamowania.

      Ale wydaje mi się, że nie obejdzie się bez wymiany klamek, które też są istotne, chociażby w modulowaniu siły hamowania. Jeżeli masz jakieś stare linki, to je też bym wymienił przy okazji.

  • chciałbym kupić hamulce Hydrauliczne Br-m445/BL-m445 nie znam się zabardzo i chciałbym o parady czo opłaca się kupywać ?

  • @Piotr – zależy jakie masz plany, gdzie chcesz jeździć, w jakich warunkach.
    No i czy budujesz rower, czy po prostu masz taki kaprys żeby sobie coś w rowerze wymienić. Podaj więcej szczegółów.

    • Moje zdanie jest takie, że do zwykłej jazdy V wystarczą, żeby dobrze obręcz wytrzeć to trzeba się postarać. Zgadzam się z przedmówcami, że dobry V-brake bije na głowę mechaniczną tarczówkę. Wnioskuję na przykładzie V-brake LX z równoległym prowadzeniem klocka i Deore mechanicznym.

      Co do tego urywania przewodów jeżdżę kilka lat na saintach hydraulicznych i jeszcze mnie się taka przygoda nie trafiła, jedyne co, to w klamce podkładka od bolca klamki wyleciała i tyle.

      Na TwojejRurce (YouTube) jest masa filmów instruktażowych z wymianą i regulacją. Olej w shimano mineralny, ja kupiłem w norauto płyn mineralny do hamulców w Citroenie – zielony i wszystko jeździ i o wiele taniej. Obręcz, jaką mogę śmiało polecić, ale już trudno dostępna do Dartmoor VooDoo właśnie pod V-ki.

      Na pewno, ale to już zostało wcześniej powiedziane, warto wymienić ze startu klocki na lepsze w shimanowskich zestawach.
      Dla mnie przód zbiera więcej hamowania, więc do przodu lepszy hampel bym dał. V-ki to jest kwestia wycierania obręczy, ale to się na pewno nie stanie po sezonie czy 2-3.

  • Jeżdżę rekreacyjnie na rowerach crossowych. W pierwszym rowerze miałem V-braki. Siła hamowania była wystarczająca. Dobre wymienne wkłady do klocków V-brake (za 35 zł na jedno koło) wymieniałem 3 razy w roku. Na klockach za 5 zł się w ogóle nie dało jeździć. Ale ich największą wadą było to, że w ogóle nie nadawały się do jazdy w zimie, kiedy obręcz pokrywa się lodem i śniegiem. Zero hamowania na takiej obręczy. Więc szybko wymieniłem hamulce na tarczowe (razem z kołami, bo inaczej się nie dało).

    Teraz używam żywicznych klocków F01A (65 zł na jedno koło) i wymieniam je raz w roku. Druga różnica na korzyść hydraulicznych hamulców tarczowych, to mniejsza potrzebna siła nacisku na dźwignię. Przy krótkim hamowaniu tego nie odczuwam, ale zdecydowanie odczuwam już przy zjazdach z przełęczy górskich, że palce się teraz prawie w ogóle nie męczą. I jeszcze jedno, jeżdżę prawie codziennie od kilkunastu lat i jeszcze nigdy mi się rower w trasie nie zepsuł, a jeżdżę na średnich rowerach, nie na najdroższych. Opona mi się w tym czasie przebiła tylko dwa razy. Więc tą niezawodnością różnych rozwiązań się w ogóle nie przejmuję.

  • Ja w swoim crosie mam hamulce v-brake i powiem, że jestem z nich w pełni zadowolony. Nie wiem czemu, ale w wpisie napisano, że te hamulce słabo hamują np. w deszczu. To nie do końca prawda, bo dużo zależy od klocków hamulcowych. Ja teraz mam u siebie klocki… nie pamiętam jaka to firma, ale mają zdaje się, trzy gumy o różnym stopniu twardości i spisują się świetnie, również w deszczu.

    O ich zachowaniu w błocie nie będę się wypowiadał, ponieważ nie przepadam za taplaniem się w błocie :). Wcześniej, oczywiście przez bardzo krótki czas miałem założone jakieś tanie klocki, za 5 czy 10 zł. Na temat tych tanich klocków powiem, że one dość słabawo hamują, a o hamowaniu w deszczu nie ma mowy.

  • Wprawdzie sam tarczowych nie posiadam, ale przyznaję, że hydrauliczne są fajne (przy czym sprawdzane okazjonalnie z górki) to mechaniczne nie muszą być gorsze, o ile przy ich zakładaniu przemyśli się każdy drobny szczegół – nie wnikając w klamki czy samą linkę. Podam ciekawostkę dot. pancerza: w przypadku tzw. miękkich klamek stosuje się dobrej klasy pancerze z drutami wzdłużnymi, co zapobiega „wyciąganiu się” pancerza poprawiając znacząco jego sztywność i pewność działania. Mam takowe wprawdzie nie w tarczowych, ale w zwykłych „faubrejkach”, ale miękkich klamek nie znam. Dla zainteresowanych wpisać HJ-SP-5-50 wiadomo gdzie – doskonały dopalacz/usztywniacz, nawet dla zwykłych Alivio z dobrymi okładzinami.

  • Jeździłem na hamulcach torpedo (mój pierwszy dziecięcy rowerek), później na cantilever i v-brake. Ostanie dwa sezony rower Merida Crossway na widlecu RSSantour, tył Alivio, przód Altus, SPD i bloki – Components, Buty SPD – Shimano, hamulce hydrauliczne tektro auriga comp. Czyli raczej przecietnie. Jeżdżę codziennie do pracy (ulica, ścieżka, las). Robię ok 400-600 km miesięcznie. Z powrotem do domu jadę „spacerkiem”. Do pracy – no prisoners. Rano, bardzo wcześnie, mały ruch, albo w ogóle. No i zawsze spóźniony.

    Próbowałem jeździć zimą, ale po paru upadkach stwierdziłem, że życie jednak ważniejsze i przesiadłem się do samochodu. Czasami w sobotę, zmieniam opony szosowe na górskie i jadę do lasu.

    Po dwóch sezonach widelec, korba, kaseta, łańcuch – kompletnie zorane. Koła i opony wymienione parę razy. Hamulce o dziwo nie! Tylko raz musiałem wygrzać klocki i tarcze w piekarniku (piszczały). Teraz tylko od czasu do czasu przemywam tarcze benzyną ekstrakcyjną i jest OK.

    Nikt mi nie powie, że hamulce hydrauliczne są awaryjne i wymagające specjalnej troski. Chyba wszyscy mają samochody i nie jeżdżą co dwa miesiące do mechanika na regulację hamulców. Wymagana wymiana płynu hamulcowego w aucie raz na 2-3 lata. Regulacja żadna, poza wymianą klocków i rzadziej tarcz. Auta powyżej 10 lat mają problemy z zapiekaniem się tłoków, ale chyba jeszcze za wcześnie na 10-cio letni intensywnie używany współczesny rower na hydraulice.

    Uważam, że hamulce tarczowe hydrauliczne są najmniej awaryjnym elementem w całym rowerze. A co do różnicy między hydraulicznym i mechanicznymi, to nie wiem co mam powiedzieć zwolennikom „mechaniki”. Przypomnijcie sobie może pierwsze lekcje fizyki o właściwościach cieczy, siłach na nie działających i możliwościach zwiększenia nacisku po przez zmianę wielkości tłoka i tłoczydła. Nikt mi nie powie, że rozciągająca się i wymagająca regulacji linka, jest lepsza od nieściśliwej cieczy.

    Nie miałem lepszych hamulców w rowerze niż tarczowe hydrauliczne i długo jeszcze nikt nic lepszego nie wymyśli. No chyba że hydrauliczno-elektryczne.

  • To prawda, powinniśmy zabrać zapasowe klocki hamulcowe, nikt na to nie wpadł niestety. A tam już trudno było znaleźć sklep rowerowy i kilka przełęczy zjeżdżało się hamując metalowym trzonem hamulca – byłem w tych momentach głośniejszy niż samochody :)

    Anyway, obręcz jest faktycznie trochę dobita/poharatana i jeśli jej nie wymienię na nową to domyślam się, że przez zwiększone tarcie w mig będzie ścierać nowe klocki hamulcowe. Na szczęście nie miałem drogich obręczy.

  • @Kamil – jeśli klocki trą o obręcz, to naturalnym jest, że ścierają się zarówno klocki, jak i obręcz. Oczywiście, że obręcz ściera się bardzo powoli.

    Nie bardzo rozumiem, co masz na myśli pisząc „by metalem przyciskać obręcz”. To znaczy, że całkowicie starłeś gumę na klocku i hamowałeś metalowym trzonem hamulca?

    Boże, jak wyglądają teraz powierzchnie obręczy po czymś takim? Przecież jeśli się jedzie w Alpy, to się zabiera ze sobą dodatkowy komplet klocków na każde koło. Jeśli hamowałeś zdartymi klockami, albo ich wcale nie było, to zdzierasz obręcz niesamowicie.

    Po czym poznać, że obręcz się zużyła? Jeśli ryłeś po niej czymś metalowym, to będzie to widać na pierwszy rzut oka. Niektóre obręcze mają „rowki bezpieczeństwa” dzięki którym można zobaczyć, że obręcz starła się na tyle, że wymaga wymiany.

    W innym przypadku, trzeba zdjąć oponę i na oko ocenić czy da się jeszcze jeździć na takiej grubości ścianek jaka jest, czy nie.