Jak wymienić koło w rowerze

O zdejmowaniu kół w rowerze wspominałem we wpisie o wymianie dętki. Tutaj opiszę to dokładniej. Jest to czynność bardzo prosta, ale dobrze jest wiedzieć, że w razie potrzeby jesteśmy w stanie zdjąć koło. Nie ma nic gorszego, jak przebić dętkę i nie mieć ze sobą klucza do odkręcenia koła – jeśli nie ma się ich na szybkozamykacze. Warto pamiętać by podczas ponownego wkładania szybkozamykacza, zrobić to poprawnie. W tym wpisie opisałem to dokładnie. Po ponownym założeniu kół, warto sprawdzić czy są dobrze osadzone. W łatwy sposób można włożyć je krzywo i mieć później problem podczas jazdy.

Jak wymienić koło w rowerze
fot. Robert Couse-Baker

Jak wymienić koła w rowerze

1. Jeżeli masz hamulce typu V-brake, odepnij je. Trzeba lekko ścisnąć ramiona hamulców do siebie i wyjąć „fajkę” z jednego z ramion. Jeżeli masz hamulce tarczowe, po prostu przejdź do kolejnego punktu, nie musisz nic grzebać przy hamulcach.

2.  Piasta jest zamocowana do ramy (lub widelca) najczęściej za pomocą: nakrętek sześciokątnych lub „motylków”.

2a. Jeżeli mamy motylki – po prostu odciągamy motylek i kręcimy kilka razy w lewo tak by dało radę wyjąć koło. Przednie wyjdzie bez problemu, w tylnym delikatnie odchyl przerzutkę, tak by ułatwić zdjęcie koła.

2b. Jeżeli koło mocowane jest na śruby – odkręć je używając odpowiedniego klucza. Zwykle potrzebna jest płaska piętnastka, ale w zależności od roweru może być inaczej. Dalej robimy tak samo jak w punkcie 2a.

3. Wyjmij koło.

Jeżeli masz hamulce tarczowe, pamiętaj by pod żadnym pozorem nie wciskać klamki hamulca, gdy koło jest zdjęte. Klocki nie będą miały się na czym zacisnąć i trzeba je będzie potem czymś wepchnąć z powrotem do środka zacisku.

4. By założyć koło z powrotem powtórz czynności – tylko w odwrotnej kolejności.

5. Zakładając tylne koło zwróć uwagę czy łańcuch jest dobrze założony na tryby. Najlepiej pomóc sobie jakimś patykiem, by wszedł na swoje miejsce.

Każdemu, kto ma koła na nakrętki, polecam na wymianę ich na motylki. Wiem, że „ryzyko kradzieży” koła wzrasta, ale niewspółmiernie do tego rośnie wygoda. Nie trzeba ciągle wozić ze sobą klucza do kół. A co do kradzieży, koła można zabezpieczyć dodatkową linką. I nie oszukujmy się – komu w dzisiejszych czasach opłacałoby się kraść same koła?