Jak się pozbyć zakwasów

Zdarza mi się przesadzić z długością wycieczki na rowerze, przez co niestety miewam zakwasy. Znam kilka sposobów, by sobie z nimi poradzić. Możesz zastosować jedną z metod opisanych poniżej lub nawet wszystkie. Te metody niwelują lub przynajmniej zmniejszają ból po wycieczce czy treningu. Ważne jest, żeby działać zaraz po wysiłku (leczyć jest dużo trudniej i nie uzyskasz 100% skuteczności). Nie będę tutaj pisał skąd się biorą zakwasy – zajmiemy się czystą praktyką i szybkimi metodami pozbycia się ich.
Warto zrobić wszystko, by następnego dnia móc znowu wsiąść na rower. Jest to najbardziej istotne podczas długich wyjazdów, gdzie nie zawsze można sobie pozwolić na dłuższy odpoczynek.

Zakwasy na rowerze
fot. Nikos Koutoulas


Ocet
– natrzyj mięśnie octem. Jest to bardzo skuteczna metoda przeciwdziałania zakwasom. Jednak powodu dość przykrego zapachu radzę, żeby stosować ją dopiero wieczorem.

Gorąca kąpiel – to podstawowa metoda walki z zakwasami. Nie śpiesz się i pamiętaj by woda była gorąca. Można do kąpieli dodać jakiś relaksujący olejek. Na przykład z jałowca.

Techniki relaksacyjne –  połóż się wygodnie na łóżku i odpręż. Oddychaj wolno. Bierz głębokie wdechy i wydechy. Zamknij oczy. Możesz dla polepszenia efektu włączyć muzykę relaksacyjną.

Masaż – po wysiłku mięśnie są spięte i twarde. Należy je wymasować. Można w ten sposób zapobiegać jak i leczyć zakwasy. Dobrze jest użyć sportowej maści rozgrzewającej lub żelu. Dobra jest również tak zwana „maść końska” – jest to po prostu balsam z wieloma dobroczynnymi ziołami.

Gorący okład – polej kompres gorącą wodą, a następnie zawiń wokół mięśni.

Jeżeli mięśnie nie są zbyt mocno nadwyrężone, warto wrócić na rower. Choćby na lekką przejażdżkę, bez forsowania się. Pomoże to w rozruszaniu bolących mięśni.