Skocz do zawartości
MARIUSZZZ

Rękawice do serwisowania roweru

Polecane posty

Jak wiadomo grzebiąc w rowerze można pobrudzić sobie rączki. Wiadomo też, że prostym sposobem na uniknięcie tego są rękawiczki. Próbowałem jednorazowych gumowych rękawiczek, ale w moich rękach, to one są raczej "półrazowe" - rwą się bardzo łatwo. Miałem jakiś czas zwykłe robocze rękawice, ale benzyna nie była dla nich łaskawa i też dość szybko się zniszczyły.

 

W moim małym mieście nie ma wielkiego wyboru, jeśli chodzi o takie akcesoria. Stąd pytanie do Was: czy i jakich rękawiczek używacie przy serwisowaniu roweru?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Takich do napraw elektrycznych z gumowanymi palcami. Ze 3 zł w każdym markecie. Przeżywają kilka miesięcy, czasem dłużej. A do mycia rąk taki siuwaks, jakby sucha pasta z Lidla za kilka złotych. Bardzo dobry i nie niszczy skóry.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Do brudzących prac jednorazowe rękawiczki chirurgiczne lub cieńsze gumowe (jak te do sprzątania w domu), a na to materiałowe z gumowanymi palcami ("wampirki"?). Zwykle tylko te ostatnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tylko uważaj, gdzie je trzymasz. W moim mieszkaniu nic nie wytrzymuje tyle, ile pisze Jacek ;) Do tego ostatnie rękawiczki załatwiły mi pudełko na narzędzia i teraz mam takie "osmarkane" wtopioną gumą :/

Inna sprawa, ile w takich gumiakach wytrzymasz. Ja co i rusz zdejmuję, bo jednak grzeje się w nich człowiek nieziemsko i kończy się tym, że i tak prędzej czy później jestem usmarowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Od lat grzebiąc przy samochodzie czy przy rowerze używam rękawic bilogicznych Secol, działa wyśmienicie nigdy nie było problemu z domyciem rąk z brudu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Fajny patent. Tak całkiem bez ironii, żałuję jedynie, że nie chroni przed jakimiś rankami, bo i te się niestety przy serwisach zdarzają. Jak ktoś ma twardą skórę, to jeszcze okej, a u mnie to zwykły drucik z przerzutki potrafi przeciąć :rolleyes:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Opakowanie 140 ml spokojnie wystarcza na ok 30 aplikacji. Staram się ogólnie unikać kontaktu gołej skóry z benzyną ekstrakcyjną ale przy myciu np. łańcucha nie zauważyłem żeby ekstrakcyjna jakoś wpływała na preparat. I jedna ważna uwaga, przed nałożeniem żelu dłonie należy umyć i dokładnie wysuszyć, po nałożeniu poczekać aż żel dokładnie wyschnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekawy patent, w dodatku podobno rodzimy wynalazek. Zmywalny wodą.

Z karty produktu:

Tworzy on cienką warstwę chroniącą dłonie przed toksycznym działaniem farb i lakierów, a także rozpuszczalników organicznych z grupy związków aromatycznych, alifatycznych i ich pochodnych halogenowych (m.in. benzen, toluen, ksylen, chlorobenzen). Chroni dłonie również przed produktami ropopochodnymi: benzynami, olejami, smarami, smołami oraz takimi substancjami jak żywice: utwardzacze i plastyfikatory, estry, ketony i pyły brudzące. Przeznaczony do prac, w których istnieje ryzyko kontaktu z substancjami organicznymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odnośnie tych rękawic w płynie przyszło mi do głowy jeszcze jedno pytanie:

 

Czy nie jest w nich gorąco? Zwykłe rękawice latem można zdjąć na chwilę, by dać odpocząć dłoniom. Jak to jest w tym przypadku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

haha, nie absolutnie nie jest w nich gorąco. Jedynym dyskomfortem jest to że dopóki żel dokładnie nie wyschnie na dłoniach to jest bardzo klejący. slawros, dokładnie tak to polski produkt, pamiętam nawet z początku lat 90tych reklamy Secola w TV.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja używam lateksowych jednorazówek. Tak jak piszesz, potrafią się porwać dość szybko, ale w takim przypadku po prostu nakładam nową rękawiczkę.

 

Wolę mieć za każdym razem czyste rękawiczki. A takich wielorazowych nie chciałoby mi się czyścić. Wiem, że to mało ekologiczne podejście, ale aż tyle ich nie zużywam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też tak robię, jak Jacek. A jeśli nie mam nic precyzyjnego do zrobienia, to używam też zwykłych ogrodniczych nakrapianych (jak jest promocja w Tesco, idzie je za złotówkę dostać). No i czasem jak się mi uzbiera porządna kupka szmat na pół wsadu pralki, to je dorzucę (bo przecież z niczym innym by tego nie wyprał), ale to się zdarza na tyle rzadko, że niektóre komplety w ogóle się nie zdążyły załapać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Wczytywanie...

×
×
  • Utwórz nowe...